Dla Erniego,najlepszego kompana

/ 14 komentarzy / 2 zdjęć


"" Moje psie niebo ""

Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to przepraszam Cię, Panie Boże,
mnie tam także iść nie potrzeba.

Ja poproszę na inny przystanek
tam gdzie merda stado ogonów.
Zrezygnuję z anielskich chórów
tudzież innych nagród nieboskłonu.

W moim niebie będą miękkie sierści,
nosy, łapy, ogony i kły
W moim niebie będę znowu głaskać
moje wszystkie pożegnane psy

- Barbara Borzymowska


Erniego straciłem 15 lipca,towarzysz wszystkich wędkarskich wypraw,znal wszystkie rzeki Pomorza,nigdy nie zawiódł,nie zdradził,kochał bezwarunkowo,zostawił wyrwę w sercu...Ostatnio już nawet nie wstawał,na ręcach GO wynosiłem,karmiłem,cieszyłem się ze chociaż w ten sposób mogę MU się odwdzięczyć za to co mi dal przez te dwadzieścia lat...Wielu Go pamięta jak stał na dziobie łodzi gdy pruliśmy taflę wody,teraz muszę pływać sam...

Arnold-Erni-poczekaj Tam na mnie.

 


5
Oceń
(16 głosów)

 

Dla Erniego,najlepszego kompana - opinie i komentarze

Piotr 100574Piotr 100574
+3
*****co tu można napisać?zawsze żal tracić coś co się kochało ,pozdrawiam (2015-09-05 19:11)
ryukon1975ryukon1975
+2
5****** za szacunek dla... (2015-09-05 19:52)
rysiek38rysiek38
+4
Mój dom zawsze był pełen zwierząt choć może zwierząt to niewłaściwe określenie bo należało by powiedzieć WIERNYCH PRZYJACIÓŁ bo one w przeciwieństwie do ludzi raczej nigdy nie zawodzą-teraz został mi się tylko kot (siedzi mi właśnie na kolanach gdy to piszę) a z psami często razem na ryby czy grzyby (2015-09-07 22:14)
luxxxisluxxxis
+2
Masz rację,zwierzak nigdy nie zawiedzie,zniesie wszystko,będzie wierny do końca.Ludzie no cóż....Miałem szczęście mieć przez 20 lat wspaniałego towarzysza wędkarskich eskapad...Zima nie zima,nocki,czy jesienne harce łodzią za zębatymi-Erni zawsze był gotów,wędkarstwo miał we krwi...Niezawodny,kochany psiak........................................................................................... (2015-09-08 20:06)
JERZYM13JERZYM13
+2
Także straciłem Przyjaciela ale wytrzymałem tylko tydzień i mam następnego . Czasem zdarza się , że bardziej opłakujemy Przyjaciela na czterech łapach niż człowieka . Te cztery łapy to prawdziwy Przyjaciel co o człowieku nie zawsze można powiedzieć . (2015-11-30 22:24)
JERZYM13JERZYM13
+3
Także straciłem Przyjaciela ale wytrzymałem tylko tydzień i mam następnego . Czasem zdarza się , że bardziej opłakujemy Przyjaciela na czterech łapach niż człowieka . Te cztery łapy to prawdziwy Przyjaciel co o człowieku nie zawsze można powiedzieć . (2015-11-30 22:26)
SithSith
+3
Dopiero teraz natrafiłem na ten Twój wpis. Pamiętam od dziecka, że u moich rodziców zawsze był pies. Później u mnie też. Już 12 lat mija jak utraciłem mojego psa-geniusza, uznałem że tak mądrego i wiernego już nigdy nie trafię, więc Dino był moim ostatnim psem. Nawet ma nagrobek na działce, zrobiony z pniaka dębowego. Pozostał w mym sercu i pamięci na zawsze, pozostawił pustkę, której nie da się wypełnić i już nie będzie miał następcy. Dziękuję Ci za ten wpis, odzwierciedla również moje odczucia. (2016-01-01 08:00)
luxxxisluxxxis
+5
Mineło ponad pół roku odkąd Go straciłem a ja nadal łapię się na tym że zwalniam krok nad pstrągowymi rzekami aby mój dziadzia-Erni mógł za mną nadążyć...Pierwszy mój sezon od 20 lat który rozpocząłem sam bez mojego druha... (2016-01-24 11:57)
luxxxisluxxxis
0
Pamiętam Erni. (2018-07-20 21:11)
erykomerykom
0
Masakra Luxxx.Ostatnio i ja straciłem wiernego psa po kilkunastu latach i też sie tak męczył jak twój :(((( Najwierniejsza istota... (2018-07-20 21:46)
Jakub WośJakub Woś
0
U nas od zawsze był kundelek Bembuś i jeden większy zazwyczaj owczarek. Te duże psy bardziej chorowite, jednego otruli więc się zmieniały a Bembuś zawsze jeden i ten sam. Nigdy nie odpuścił wyprawy. Jak miał 12 lat łapy odmówiły mu posłuszeństwa. Nie chciałem go stresowć więc na ryby szedłem jak nie widzi. Zawsze się zorientował i mnie znajdował choćby przeczłapanie tych 1500m zajeło mu trzy godziny. Zawsze wiedziałem że prędzej czy później doczłapie. Od dwóch sezonów już nie człapie.... (2018-07-21 09:18)
barrakuda81barrakuda81
0
Tracisz przyjaciela i boisz się że następnego spotka to samo.Znowu będziesz musiał przez to przejść.Trzymasz dystans ale w końcu odpuszczasz i dobrze bo wiesz, dociera do ciebie że taka jest kolej rzeczy i na ciebie tez kiedyś przyjdzie ten czas... Takie jest życie i mimo bólu nie wolno go marnować na rozpamietywanie tylko dawać tyle ile wlezie od siebie.Dlatego jak czytam ile jest szajbusów którzy krzywdzą zwierzęta dla zabawy zastanawiam się czym jest taki człowiek? Napewno nie moim "bliźnim"...A strata boli zawsze i niestety musimy nauczyć się z tym żyć i być może obdarować przyjaźnią kolejną istotę dlatego że możemy i dlatego że jednak zawsze warto. (2018-07-23 23:09)
luxxxisluxxxis
0
Erni pamiętam. (2019-02-19 20:09)
amstaf358amstaf358
0
Podobno TYLKO miłosci psa nie idzie kupić za pieniądze........ (2019-02-19 20:46)

skomentuj ten artykuł