Zaloguj się do konta

Dlaczego zacząłem wędkować

[p] Konkurs Energizer był iskierką, dzięki której postanowiłem opisać, [strong]dlaczego zacząłem wędkować[/strong]- temat rzeka. Lat kilka noszę się z zamiarem napisania tego, co mnie skłoniło- może za górnolotne stwierdzenie, dzięki komu i czemu stałem się wędkarzem. Od lat najmłodszych byłem- najpierw mimowolnym a z biegiem czasu coraz bardziej świadomym a co najważniejsze samodzielnym wędkarzem. A zaczęło się niewinnie- co złowiłeś to spraw- czyszczenie złowionych ryb, poznanie ich budowy a co za tym idzie parę słów mojego Ojca- to jest ikra, to jest mlecz a to tasiemiec a to wątroba- wyprawy z rodzicami pod namioty najpierw jezioro Hajka, Niedalino, Rosnowo w dawnym województwie Koszalińskim a w późniejszym okresie czasu przepiękne jezioro Drawsko gdzie nawet mieliśmy swój domek czy też Kanał w Kamieniu Pomorskim gdzie jako ośmiolatek złowiłem swoją pierwszą rekordową 43 cm. płoć. A na zawody jechaliśmy 60 km. motocyklem z moim ojcem w listopadzie 1971r przy temperaturze poniżej 10 stopni. Każdy wyjazd oczywiście okazywał się mniejszą lub większą wyprawą wędkarską po której prawie zawsze pozostawał pewny niedosyt wrażeń młodego człowieka, z każdym powrotem do domu już wspólnie z moim nieżyjącym już guru wędkarstwa- Ojcem planowaliśmy kolejny wyjazd. A nauczyciela miałem wspaniałego- miłośnika przyrody, człowieka prawego a wreszcie wędkarza, wędkarza z krwi i kości. Moją drugą pasją były wówczas książki a konkretnie książki podróżnicze- Arkady Fiedler i jego „Kanada pachnąca żywicą” czy też „Ryby śpiewają w Ukajali” i inne- kto czytał ten wie, jak potrafi beletrystyka z odrobiną osłonki literackiej fikcji wpłynąć na młody wówczas i chłonny umysł chłopaka, rozbudzała wyobraźnię do granic. Było po drodze „Lato leśnych ludzi” i inne również fascynujące powieści. A później- to już z górki, hop do samochodu- i nad wodę- spinning, bat, float- wątpliwości nie mam nigdy po co jadę nad wodę-magia wędkowania, magia przyrody, sposobność wyciszenia a że przy okazji można złowić rybkę…W chwili obecnej prawie żadna metoda połowu nie jest mi obca- nie jestem specjalistą, ale jak ktoś kiedyś powiedział „wędkarzem uniwersalnym”...A efekty? Cieszy, jak są- jak nie ma- też nie problem, zawsze pozostaje cala kolekcja zdjęć….. Wspaniałe jest również wędkowanie bez końca sezonu, całoroczne- przyroda jest piękna o każdej porze roku, czy to lato czy też zima.
Z perspektywy czasu kiedy ktoś się zapyta - od kiedy wędkujesz? spokojnie mogę odpowiedzieć- od zawsze, kolego, od zawsze.

[/p]

Opinie (5)

marek-debicki

Od kiedy wędkujesz..... Pozdrawiam i ***** za wspomnienia pozostawiam. [2013-11-20 21:47]

Wedkarstwomazowieckie

Fajne wspomnienie. A tak w ogóle fajnie że mamy tutaj wędkarzy tych starszych. Rzadko w internecie spotyka się ludzi po 40+ [2013-11-21 19:20]

troc

A jeszcze rzadziej po 50+ ;). [2013-11-21 19:47]

JKarp

He he masz rację ... niestety jeszcze rzadziej po 50+ [2013-11-21 21:26]

majap

A co powiesz o prawie pod 70-tkę,stawiam *****.Serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów do 100-ki. [2013-11-27 11:41]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Maj z rodzicami.

Kiedy widzę małych chłopców nad naszymi wodami, zastanawiam się częst…