Do trzech razy sztuka...

/ 71 komentarzy / 6 zdjęć


I jak tu nie wierzyć w porzekadła...

Po trzech nocnych dyżurach po kolei padłem przy włączonym telewizorze chyba około 22-giej. Momentalnie Morfeusz zabrał mnie do siebie. Ale chyba byłem dla niego nudnym kompanem, bo po 2-giej w nocy usłyszałem głosy. Tylko kto i co do mnie mówi ? No i o takiej porze to chyba lekka przesada ?.
Otworzyłem oko celem upewnienia się w jakim świecie aktualnie przebywam i rozczarowanie. To tylko nie wyłączony telewizor. Skoro sen mnie opuścił, to trzeba zobaczyć, co wydarzyło się w necie jak mnie nie było. Patrzę na prognozę pogody - bezwietrznie, pochmurno, ale bez deszczu i ciepło. No to jakaś odmiana. Gdy dopijam kawę jest czwarta nad ranem. Ale już nie czekam na sen. Puszka kukurydzy otwarta, szkoda, by się zmarnowała. Trzy kanapki, kawa i wio na białą rybkę. Na wszelki wypadek pakuję kij spinningowy...
Na przystani spotykam Marcina ( Spinmar) z kolegą i ruszamy w dwie łódki w dół rzeki pod granicę. Uciąg wody spory, wiec z prądem nie ma sensu trollingować i to w tak mętnej wodzie. Pod granicą dwóch wędkarzy już łowi z brzegu, więc nie będę im się wcinał. Odbywam podróż sentymentalną , gdzie kiedyś doznałem leszczowego amoku, bo to niedaleko. Cumuję się wśród trzcin. Nie ma już pomostu, ale poznaję to miejsce, bo strumyk ścieka.
Sypnąłem garść kukurydzy i po pięciu minutach pierwszy krąp na haku. Po chwili następne. Piękna zabawa łowić na bata. Wkrótce dwa leszcze i ładna płoć.
Ale przepływa obok mnie Marcin z kolegą i chwalą się szczupakiem 98 cm. No brawo ! Brania ustały, czyli czas zwijać manele i pospinningować. Czekałem , aż zrobi się jaśniej, bo to jedyna szansa, by drapieżnik coś zobaczył w tej mętnej wodzie. Ale brań nie ma. Dopływam do miejsca, gdzie w ubiegłym roku stoczyłem (przegrany niestety ) pojedynek z sumem. Przetarła się plecionka z dziesięć metrów od wiązania z przyponem. Trollinguję obok zwalonego przed wiekami drzewa, którego żadna wiosenna woda nie daje rady ruszyć. Niewiele zostało takich miejsc, czyli kryjówek drapieżników. Debilni ludzie co mogli, to powyciągali, by kajakarze mogli bezpiecznie pływać. Kilka spływów kajakowych na rzece o szerokości 50-metrów i głębokości ok. 4 metrów a debile wyciągają z wody drzewa, niszcząc kryjówki drapieżników...
Nie ma brania, więc płynę dalej, gdzie w ubiegłym roku złowiłem sandacza 5,25 kg. Bardzo ciekawy odcinek, chyba najlepszy obecnie na całej Łynie, bo i Marcin miał tu metrowego szczupaka. Ale puknięcia nie ma. Coś mi podpowiada - 'opłyń to drzewo z drugiej strony'. Zawracam. Spływam z 200 metrów i ponownie napływam w okolice tego drzewa, które leży pośrodku nurtu. I znowu nie ma brania. Trudno, klamka zapadła, wracam do przystani. Na obiad będą duszone kurki...
Nagle mocne targnięcie kijem... Znowu ten sam zaczep. Ile razy można pakować się w te same kłopoty, gdzie kilka gum zostawiłem. Myśl człowieku...
Ale nie ! Raz , czy dwa mocno targnęło szczytówką ponownie ! Podnoszę kij i nic się nie dzieje. Zgłupiałem do reszty. Więc to zaczep, czy ryba ? Zawracam, by odczepić gumę a tu plecionka płynie 'do ruskich'. Co za diabeł ? Zdecydowanie mknie pod to zwalone drzewo. Mocno naprężam kij i odpływam na silniku. Wszystko trzeszczy, więc luzuję hamulec. Ryba zawróciła i płynie w górę rzeki. Już wiem, że to sum...
Napływa Marcin, by zrobić ostatnią rundę do granicy. Widzieli z daleka, że u mnie ciekawe rzeczy się dzieją, więc postanowili zobaczyć to z bliska. Sum muruje cały czas. Ustawiłem dobrze hamulec w SPRO, bo nie ma ani gwałtownych odjazdów, ani łamania kija. Walka zapowiada się ciekawie. Warunki są dobre, bezwietrznie, ryba dobrze zapięta, więc zabawę czas zacząć...
Mijają minuty. Sum trzyma się dna, ale chyba nie jest duży, bo nie ciągnie łódki. Poszły pierwsze bąble. Marcin mówi...
- No Miras, jak to spieprzysz...
Zmieniłem plecionkę jak co roku. Też nie wydałem dużych pieniędzy, bo kupiłem na Allegro Micro Dyneema Tex za około 40 z. Chciałem 0,10 mm, ale dostałem 0,14 mm, 'bo im cieńsze wyszły'. Miałem zamiar zrobić im awanturę, ale od pewnego czasu odpuszczam sobie wszelkie kłótnie. Tylko, czy kij wytrzyma...
Jaxon Perseusz ( 5-23 g ) w opinii wielu wędkarzy, to chińskie badziewie. W dodatku skrócony z 2,70 m o około 25 centymetrów ( tyle nie mieścił mi się w aucie, więc go skróciłem drzwiami ). Ale sprzęt t ę walkę wytrzymał !
Po mniej więcej pół godzinie sum poddał się. Wypłynął na powierzchnię i wyglądał jak tancerz po całonocnym konkursie tanecznym. Leżał nieruchomo obok burty łodzi i patrzył na mnie swoim małymi oczami... Spróbowałem zagarnąć go swoim dużym podbierakiem. Gdyby sum zanurkował, to byłby mój. Ale leżał nieruchomo na wodzie i objąłem podbierakiem góra tylko 1/3 jego długości. Tak go nie podbiorę. Ale Marcin podjął się tego zadania. Ma nawet rękawiczki. Też nie wie, jak go chwycić, ale w końcu wciąga go do swojej łodzi. JEEEST !
Chcę cyknąć szybko kilka fotek i wypuścić króla tej rzeki z powrotem do domu. Ale nie ma jak go zważyć, ani zmierzyć na środku rzeki, więc przybijamy do brzegu....
Gdyby nie Marcin, pewnie nie wyjąłbym tego suma. Przegrałem kilka ważnych pojedynków z dużymi rybami, bo zdrowie szwankuje. Tym razem miałem szczęście, bo pomógł Marcin. Dzięki Kolego !

Na koniec mala refleksja. Marzenia się spełniają i nigdy nie wiesz, co cię jutro czeka. Po czterdziestu latach wędkowania złowiłem rybę życia ( 24,88 kg i 156 cm ). Nie sprzęt łowi ryby, tylko głowa wędkarza. Pamiętajcie o tym...

 


4.9
Oceń
(129 głosów)

 

Do trzech razy sztuka... - opinie i komentarze

TomekooTomekoo
0
Nie sprzęt łowi ryby, tylko głowa wędkarza. Pamiętajcie o tym... Zgadzam się z Tobą Mirku,Piękna ryba Gratulacje!taki hol to piękna sprawa ;)) ***** Pozdrawiam (2012-08-15 19:29)
użytkownik91939użytkownik91939
0
Ciekaw jestem gdyby to była jednak 0,10mm,ale Ty i tak byś sobie poradził bo to twoja ryba życia. ( i nie sprzęt łowi ryby). Gratulacje:))***** (2012-08-15 19:33)
Zander51Zander51
0
Też tak myślę Jasiu. 15 minut w ubiegłym roku walczyłem z sumem i wiem, że mogę go pokonać. Kwestia czasu. I na 0,10 wyjmę go , tyle że za godzinę powiedzmy :) (2012-08-15 19:42)
Zibi60Zibi60
0
Najbardziej spodobało mi się stwierdzenie: ..."Zawracam, by odczepić gumę a tu plecionka płynie "do ruskich"." Mirek należał Ci się ten Król - WIELKIE GRATKI !!! 5* (2012-08-15 20:05)
Zander51Zander51
0
Dzięki Zbychu. Prawdę powiedziawszy nadal jestem w lekkim szoku. Przecież nie poluję na sumy i pisałem o tym nie raz. Ale doświadczenie robi swoje. Plecionka ostro szorowała o przelotki, ale tym razem mnie nie zawiodła. Wiesz dlaczego nie kupuję mocniejszej... (2012-08-15 20:20)
edyta35edyta35
0
Witaj Mirku:) Pięknie opisana wyprawa i to na gorąco, jak ty to robisz? Ja z emocji bym nie dała rada nawet zdania sklecić, a Ty proszę przebiłeś nas wszystkich w ostatnim czasie i to takim okazem, oczywiście należy się 5+:) Pozdrawiam. (2012-08-15 20:56)
fizfiz
0
brawo Tato ! :) na pewno należało Ci się! jestem z Ciebie dumny :) (2012-08-15 21:12)
ZankaZanka
0
Jak podnieść szczękę z biurka???Na "moją"wędkę taki ryb!!!;)gratulacje od pokornej uczennicy i życzę jeszcze wielu marzeń do spełnienia...dla Ciebie powinni tu rozszerzyć skalę ocen-******************************** (2012-08-15 21:13)
piotrekelkpiotrekelk
0
To się nazywa przygoda! Tyle emocji, szczęścia i radości w jednym:) Zaszalałeś Mirku:) Pozdrawiam i gratuluje! (2012-08-15 21:57)
grysiu1grysiu1
0
Gratulacje panie Mirku. (2012-08-15 22:20)
ferozaferoza
0
Szczere słowa uznania, Mirku, za akcję, rybę i felieton. Swoją drogą, jeśli pozwolisz, to tak trochę pozazdroszczę; choć tak odrobinę. Super felietonik; "felieton akcji i ...emocji". Gratulacje i 3 x 5, pozdrawiam. (2012-08-16 03:12)
jacenty75jacenty75
0
Bardzo podobał mi się cały opis wyprawy jednak ostatnie zdanie to święte słowa o których każdy powinien pamiętać. Gratulacje! 5*****. (2012-08-16 09:10)
MateuszR86MateuszR86
0
Ładna rybka, Twardek rzekł bym niewiele już podobnych można złapać. V-STAR :) (2012-08-16 09:21)
89krzysztof89krzysztof
0
Kolejny raz potwierdziłeś, że masz rękę nie tylko do pisania, ale i do łowienia. Rybka piękna, a tekst czyta się bardzo przyjemnie. (2012-08-16 09:49)
przemas1przemas1
0
moje gratulacje kolego ja tez jestem pełen nadzieji że złapię kiedyś wąsatego w ubiegłym roku przegrałem z nim walkę przez głupi błąd (2012-08-16 09:50)
kamil11269kamil11269
0
gratuluję (2012-08-16 09:52)
użytkownik65213użytkownik65213
0
Gratulacje.Piekna rybka!!!!! (2012-08-16 09:59)
użytkownik61065użytkownik61065
0
Piękna rybka , fajnie opisane nie pozostało mi nic tylko zostawić ***** i pogratulować :) (2012-08-16 10:19)
roskosroskos
0
Piękny sum ,gratulacje :) Czekam na swojego króla ,pozdrawiam! (2012-08-16 10:34)
getkagetka
0
takich emocji każdy by pozazdrościł 5! (2012-08-16 10:38)
bednar14bednar14
0
No gratulacje panie Mirku! Piękny sum i super przygoda :-) (2012-08-16 10:57)
woznywozny
0
Gratulacje z suma...sprzet moze i nie lowi, ale przyjemniej sie lowi lepsza wedka, zalezy jaka metoda lowisz, i czy chcesz miec frajde z prowadzenia przynety i czucia bran...maluchem tez mozna jezdzic mozna jezdzic mercedesem ;) (2012-08-16 11:11)
micaddomicaddo
0
Piękna i wspaniała przygoda.Pozdrawiam. (2012-08-16 11:16)
ryukon1975ryukon1975
0
Taka ryba jest godna podziwu,ryba i wytrwały wędkarz.Dlatego że to nie było szczęście początkującego,tak zostały wynagrodzone lata spędzone nad wodą z wędką w ręku.W pełni zasłużony sum,wierzę że nie ostatni i nie największy. (2012-08-16 11:32)
MietusikMietusik
0
A ja myślę, że ryba życia jeszcze przed Tobą :) Rekordy są po to, aby je pobijać:) Piękna sztuka i profesorskie podejście***** Pozdrawiam! (2012-08-16 11:50)
paawel1paawel1
0
Kapitalna RYBEŃKA i jeszcze lepszy opis ;) GRATULACJE !!!!!! ***** Pozdrawiam (2012-08-16 12:28)
eXoticeXotic
0
Gratulacje. (2012-08-16 13:15)
maverick314maverick314
0
Piękna sztuka i jeszcze pewnie nie jeden rekord uda ci się pobić :-). Ode mnie 5.Pozdrawiam (2012-08-16 13:56)
RoxolaRoxola
0
Pięknie opisane, jak zawsze, ale ja również myślę, że to nie jest jeszcze Twoja ryba życia, tylko że teraz masz bardzo wysoko postawioną poprzeczkę, bo takiego olbrzyma trudno będzie pobić :) ***** Gratulacje ! To wspaniałe, że tak na gorąco zechciałeś się z nami podzielić tą przygodą. (2012-08-16 14:28)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Na początek trochę miodu. Wielkie i szczere gratulacje za pobicie "życiówki". Piękny sumek, naprawdę. Widać że Swoją rzekę znasz tak dobrze jak własną kieszeń. Oczywiście 5*****. Ale teraz sporo dziegciu, oj bardzo dużo. Nie wiem czy wszyscy zwrócili uwagę na zdjęcia nr 2 i 3? Raczej nie. Co mnie boli? Twoja totalna bezmyślność. Jak można na tak małej łódeczce pływać siedząc na krzesełku?! I to jeszcze na rzece gdzie przecież zdarzają się prądy, zawirowania. Życie Ci nie miłe Mirosławie? Sorki że tak ostro piszę ale już miałem "przyjemność" uratować z kolegą na jesieni 2 lata temu jednego wędkarza który podobnie jak Ty lubił sobie posiedzieć na krzesełku. Był jeszcze z kolegą. Aż do tego momentu kiedy łódeczka się wywróciła. Jeden z wędkarzy sam się wydostał z wody, drugi został na pastwę wody. Faceta wyciągnęliśmy tak na dobrą sprawę w ostatniej chwili, na pomost go wciągaliśmy. Nie miał sił, był już w lekkiej hipotermii. Tylko nie pisz mi proszę że tak pływasz już ileś tam lat i nic się nie działo. Tamten też tak mówił. Bo może się to zdarzyć w każdej chwili a swoim zachowaniem prowokujesz taką sytuację. Życzę jeszcze większego suma oraz więcej rozwagi. Pozdrawiam! (2012-08-16 14:40)
andrzej3023andrzej3023
0
Gratulacje (2012-08-16 15:18)
Zander51Zander51
0
Dzięki Tomek za troskę. Oczywiście masz dużo racji. Na krzesełku pływałem trzeci raz. Po prostu boli mnie kręgosłup siedząc na wiadrze a łódka jest za płytka i bolą mnie nogi. To jest zło konieczne. W moim wieku jak coś nie boli, to chyba już nie żyję... (2012-08-16 15:42)
Bernard51Bernard51
0
Bardzo ładnie to opisales a ryba naprawde imponujaca tylko moge pogratulowac i troche pozazdroscic ale trzeba miec nadzieje ze tez sie trfi na podobna rybe?/***** (2012-08-16 16:31)
MorciatyMorciaty
0
Ależ emocje;) Marzy mi się chociaż połowa takiego suma Panie Mirku ;) Pozdrawiam *****. (2012-08-16 17:06)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Mirku ja zawsze troszczę się o fajnych ludzi;) Ale faktycznie uważaj i naprawdę nie pływaj z tym krzesełkiem. Ja jak widzę takich na wodzie od razu staję się uważny i obserwuję czy nie będę musiał interweniować. Bo przewrócić łódkę to pikuś, Pan Pikuś:) PS. Mimo mojego niezbyt zaawansowanego wieku;) doskonale wiem co to ból kręgosłupa, miałem raz rwę kulszową, miesiąc w wyrku:-( Więc Ci współczuję ale przecież to nie powód aby narażać się nie tylko na utratę sprzętu ale czegoś najważniejszego, życia. I życzę polepszenie zdrówka. Pozdrawiam! (2012-08-16 17:54)
zbych51zbych51
0
Gratuluję i zdrowia życzę coby więcej takich rybek wyciągać)) (2012-08-16 18:21)
wrobelowrobelo
0
Super ryba, super opis, myślę że będą kolejne okazy. Pozdrawiam. (2012-08-16 19:49)
sledzixsledzix
0
Gratuluje piękna rybka ale bardziej ceni się to ze rybka wróciła do wody jeszcze raz wielkie Gratulacje :) (2012-08-16 20:40)
survivalkubasurvivalkuba
0
Gratulację ! ***** ale czytając artykuł miałem takie emocje że cho cho ;) (2012-08-16 20:46)
ZanderHunterZanderHunter
0
Piękny opis wyprawy + Twój humor = miód na moje serce... a to mnie rozbawiło do łez..."25 centymetrów ( tyle nie mieścił mi się w aucie, więc go skróciłem drzwiami " czyli tzw. HM...:)))). Pozdrawiam Mirku:) (2012-08-16 20:58)
saubersauber
0
gratuluję pięknego okazu i życzę wielu wielu innych ***** :))) (2012-08-16 21:05)
Kristoph1Kristoph1
0
gratulacje!! (2012-08-16 21:08)
niutek40niutek40
0
Cóż tu dodać, właściwie wszystko zostało już powiedziane powyżej. Punktacja również "mówi sama za siebie" Pozostało mi tylko pogratulować ci Mirku pięknego suma, wspaniałej walki i współczuję bolącego kręgosłupa. Uwierz mi wiem co to ból kręgosłupa i jak potrafi on "umilić " życie. (2012-08-16 21:26)
pike98pike98
0
Ładnie opisane, gratuluje rybki zostawiam ***** Pozdrawiam!! :) (2012-08-16 21:41)
Kowal73Kowal73
0
Mirku,,, cóż ja tu mogę jeszcze dodać,,,,Jesteś Wielki,Gratulacje:) (2012-08-16 22:51)
slawek1974slawek1974
0
Fajnie napisane i super fajna ryba.A rzeka Łyna jeszcze nie jedną kryje tajemnicę - pozdrawiam i *****. (2012-08-16 22:59)
neron87neron87
0
Święte słowa na koniec!  Tak trzymaj!
(2012-08-16 23:41)
jerry693jerry693
0
Gratulacje.Życzę jeszcze większych.Pozdrawiam.***** (2012-08-17 06:06)
jacekkk1jacekkk1
0
Gratulacje 5+ (2012-08-17 07:28)
sandacz85sandacz85
0
Czytałem z zapartym tchem,wspaniała rybka,gratuluje ***** (2012-08-17 08:32)
Pawelski13Pawelski13
0
a jednak nie zawsze opłaca się wyłączać telewizor:) piękna ryba - gratulacje! (2012-08-17 09:50)
kamcio44kamcio44
0
Ale Pan Mirek złowił dużego suma :) Pobił pan swój Rekord!!! (2012-08-17 15:36)
spinmarspinmar
0
Jeszcze raz gratulacje ,miałem okazje oglądać całą akcję na żywo nawet włożyć swój drobny wkład i przy całym uznaniu dla ciebie najbardziej cieszy mnie to że ta piękna ryba wróciła do wody . Fajny rzetelny opis gratulacje jeszcze raz ,ocena wiadomo ***** . (2012-08-17 17:08)
spinmarspinmar
0
Jeszcze raz gratulacje ,miałem okazje oglądać całą akcję na żywo nawet włożyć swój drobny wkład i przy całym uznaniu dla ciebie najbardziej cieszy mnie to że ta piękna ryba wróciła do wody . Fajny rzetelny opis gratulacje jeszcze raz ,ocena wiadomo ***** . (2012-08-17 17:09)
pinex77pinex77
0
przygoda z sumem fajna i nie ma co spoczywać na laurach.większych okazów życzę,połamania... (2012-08-17 17:19)
sajgonsajgon
0
Również gratuluje i cieszę się ,że wrócił do wody. Zrodziła się szansa,że na drugi rok może mi przypadnie satysfakcja złowienia ryby życia.Przy okazji osobiście pogratuluje. (2012-08-17 19:42)
henryk58henryk58
0
Pięknie , dwa razy pięknie ale "dobrze" że,nie napisałeś na jaką przynętę złapałeś bo wiara by wykupiła wszytkie Jankesy .Jeszcze raz gratulacje***** (2012-08-19 11:12)
sosen1997sosen1997
0
Brawo!!! Piękna ryba!!! Mam nadzieję że to nie ostatni i nie największy. ;-) (2012-08-19 12:24)
henryk58henryk58
0
Marcinek ,spokojnie ja wracam na Łynę jak Miras zaprosi i łowimy o 1cm większego (2012-08-19 17:37)
robertoroberto
0
Wspaniała przygoda. Gratulacje złowionej rybki. (2012-08-19 22:00)
BlancosBlancos
0
Niesamowita ryba! Ja jeszcze nie mialem okazji zlapac suma ale musi to byc swietna przygoda. Mam nadzieje ze nie bede musial na takiego czekac 40 lat:) (2012-08-20 02:47)
CZzesioCZzesio
0
Cóż Czesio może dodać do komentarzy ...? Tylko ,że zajebiaszcza ryba , zajebiaszczye opowiadanie i zajebiaszczo gratuluję i zjebiaszczą pionę chciałem wkleić ale się nie udało ..to stawiam zwyczajną ***** Gratuluje i pozdrawiam . (2012-08-20 08:07)
krzychu64krzychu64
0
Gratulacje ryby życia Mirku. Pięknie jak zwykle opisana przygoda. Nic tylko pozazdrościć. Mnie w Świnoujściu moja życiówka z haczykiem z pod nóg uciekła, a miałem na haku okonia tak ok. 50cm. ***** Pozdrawiam. (2012-08-20 20:49)
Kasza23Kasza23
0
Gratulacje.Piekna rybka!!!!! (2012-08-21 10:13)
Kasza23Kasza23
0
Gratulacje.Piekna rybka!!!!! (2012-08-21 10:13)
Rybka696Rybka696
0
Prawdopodobnie złowisz jeszcze niejedną rybkę ,być może i większą ale TA pozostanie długo w pamięci.Piękna RYBA i ciekawy opis połowu.Gratulacje. (2012-08-22 12:39)
DaViDoSeKDaViDoSeK
0
Przepiękny połów, i to jest wędkarz! Wypuści rybę choć niewiem jaka by była. Życzę ci taaaaaaaaaaaaakiej ryby :) (2012-08-23 13:20)
Zander51Zander51
0
Dziękuję wszystkim kolegom za oceny i komentarze. Wasze komentarze utwierdzają mnie w słuszności swojej decyzji. Natomiast w moim środowisku nasłuchałem się...Że tyle mięsa, wyżerka dla całego osiedla. Niestety, nadal są ludzie, dla których wędkowanie, to zdobywanie mięcha najniższym kosztem a najlepiej "za darmo". Rozumiem, że bieda, ale są jakieś granice przyzwoitości. I jeżeli głównym krytykantem "mojego postępku" jest radny miejski, to chyba pora umierać... (2012-08-23 19:00)
Wawrzyniec80Wawrzyniec80
0
czytam Twój blog, świetnie się to czyta, znakomite pióro, gratuluję suma. Sam od niedawna poświęcam więcej czasu wędce niż brydżowi, łódka z osprzętem od tygodnia stoi w garażu i teraz mam nadzieję dopiero się zacznie... pozdrawiam
(2012-09-09 19:56)
SpawciuSpawciu
0
gratuluje Wielkiej ryby ;)) (2012-09-11 15:23)
sztafisztafi
0
Fajnie opisana przygoda i bardzo trafna puenta... "Marzenia się spełniają i nigdy nie wiesz, co cię jutro czeka. Po czterdziestu latach wędkowania złowiłem rybę życia ( 24,88 kg i 156 cm ). Nie sprzęt łowi ryby, tylko głowa wędkarza. Pamiętajcie o tym..." Będę pamiętał:) (2014-04-15 12:24)

skomentuj ten artykuł

 





Sklep wedkuje.pl

Spro Red Arc Legend