Dobre gumy na drapieżniki

/ 15 komentarzy / 12 zdjęć


Dobre gumy na drapieżniki W dzisiejszym wpisie dowiecie się jakie są moje refleksje dotyczące przynęt gumowych.
Czym powinna się charakteryzować dobra guma ? Hmmm.. Z pozoru banalne pytanie,ale w rzeczywistości odpowiedź
już nie jest tak banalna i zależy od tego z jakiej perspektywy chcemy podejść do tematu.
Wielu ludzi zadawało sobie już to pytanie ,ale jak widać jest ono bardzo trudne i każdy inaczej podchodzi do
tego zagadnienia ,co jest kolejnym tajemniczym urokiem naszego sportu.Powiem szczerze, że
podchodziłem do tego tematu już kilku krotnie ,ale z powodu braku odpowiedniej ilości czasu,
próbnej matury chwilowo się oddalało.
Dzisiaj postanowiłem jednak zrobic to ostatecznie!:) Czym jest przynęta gumowa?
Od tego warto zacząć charakterystykę
"ideału" gumy. Przynęta gumowa służy do połowu metodą spiningową przebiegłych i cwanych ryb drapieżnych takich
jak :sandacz , szczupak , okoń czy pstrąg ,które uwielbiają gumy. Gumy powinny być inspirowane
pożywieniem jakim
odżywiają się te drapieżniki- podstawą są imitacje rybek następnie ,raczków, pijawek i innych stworzeń
,które
pływają w wodzie,i to jest bardzo konwencjonalne i mądre podejście do sprawy,ale często zdarza się ,że
kształt abstrakcyjny może być również skuteczny.
Imitacje rybek jest to najszerzej rozpowszechniona rodzina przynet gumowych ,które posiadają różną pracę
jedne mocno mieszają wodę swoimi dużymi ogonami , inne zaś delikatnie lusterkują na boki i majestatycznie powoli
poruszają ogonem , jeszcze inne poruszają się zygzakami. Imitacje kształtu rybek moim zdaniem powinny przypominać
nie także kształtem ,ale również kolorem, imitacje okoni, wylęgu sandacza , uklejki czy wszedobylskie karasie,
dla mnie ważnym elementem są płetwy ,wielu producentów rysuje kształt płetwy na korpusie gumy i jest to dobre,ale
czy ryby dostrzegają taki szczegół? Wędkarz na pewno ,ale trudno mi odpowiedzieć na to czy ryba to dostrzega,
dlatego wolę odstające płetwy co uatrakcyjnia przynętę oraz jej pracę. Istotnym elementem dobrej przynęty gumowej
jest oko- czasem taki mały szczegół potrafi przeważyć szalę zwycięstwa dlatego ważne jest żeby nasze rybki
mogły puścić oczko ^^ fajnie gdy są to oczy 3D ,ale wystarczy chociażby akcent w postaci czarnej kropki.
Jak wiemy ryby żyją w różnych środowiskach więc musimy zdać
sobie sprawę z ich upodobań, miejsc bytowania i sposobu żerowania,ale jest rzecz ,która łączy wszystkie gatunki
a mianowicie kamuflaż. Tylko co ma kamuflaż do charakterystyki dobrej gumy? Pozornie nie wiele ,ale w rzeczywistości
bardzo dużo - każda ryba się ukrywa- żadna nie chce się wyróżnić ponieważ z kata nie chce stać się ofiarą,
i idąc tym tropem dobra guma powinna być w stonowanej kolorystyce , powinna się ukrywać, przypominać inne ryby,
a to wędkarz swoim prowadzeniem
ma sprowokować dziwnym niestandardowym zachowaniem przynęty rybę do ataku. Są jednak momenty w których trzeba
wyróżnić z tłumu i sprowokować kolorystycznie jaskrawymi odcieniami zieleni, czerwieni czy chociażby niebieskiego.
Przecież czasem trzeba zmienić swoje menu-z własnych obserwacji ryb łowionych przez rybaków na pupy wiem,że
są okresy w których sandacze lubią okonie i tylko nimi się zajadają , okresy podczas których kusi je tylko
ukleja czy rosówka-każda ryba ma swoje upodobania i to trzeba uwzględnić, są momenty podczas których
trudno skusić sandacza na cokolwiek i tak samo jest z innymi rybami.
W takich momentach warto było by aby nasza guma była niestandardowa ,wręcz fantazyjna-mogłaby
imitować chociażby pijawkę bądź raka w seledynowym odcieniu -takie rodem z Czarnobyla.
Prawdziwy kiler jest to przynęta ,która prowadzi wojnę psychologiczną z rybą i zmusza ją do ataku.
Moim zdaniem dobra guma to nie jest taka ,którą mogę złowić "cokolwiek", dla mnie dobra guma to taka ,która
jest w wielu rozmiarach poczynając od najmniejszych 3cm a kończąc na 20cm co pomaga w selekcjonowaniu tego co
chcemy złowić i pomaga nam dobrać się do okazu ,ale też do tych mniejszych ryb. Warto uświadomić sobie ,że guma
idealna nie istnieje i jej wartość jest subiektywna- zależy od
łowiska, umiejętności wędkarza, rodzaju ryby jaką chcemy złowić.. Przecież najlepsza sandaczową 5 " gumą w jaskrawym seledynowym
kolorze,którą używamy na dołkach 10m nie pójdziemy szukać pstrągów na rzece gdzie 1m jest największą głębokością, dlatego jestem
przeciwny przynętą tzw. "uniwersalnym".
Ważnym aspektem przynęty gumowej jest tworzywo z którego guma została stworzona- powinno być miękkie ,ale bardzo wytrzymałe
na tarkę okonia czy zębiska sandacza, oprócz tego powinno być odporne na odkształcenia, odbarwienia czy inne uszkodzenia mechaniczne,
oprócz tego nasza przynęta powinna być wyposażona w zassawkę główki jigowej bo nie ma nic gorszego niż
zsuwająca się guma.
Dodatki o ,których wspomniałem już wcześniej takie jak oczy , płetwy , brokat powinny być odpowiednio zespolone żeby
całość stanowiła coś co razem ze sobą współgra i tworzy perfekcyjną całość.
Zapach?Jest to bardzo kontrowersyjna sprawa , istnieją różne dodatki cuda- aromatyzery, apetyzery..
Czy w to wierze? Jestem sceptycznie nastawiony do takich bajerków, ale dobrze by było gdyby nasza przynęta
pachniała smakowicie dla ryb- czasem tak drobne detale potrafią coś wnieść,ale jednak nie wymagam aż tak wiele
jak zapach cud ,który wzbudza żądzę krwi w naszych przeciwnikach ,dla mnie istotne jest to aby guma nie
smierdziała chemią.
Dobra guma powinna się spisać także podczas łowienia w nocy, gdy wszędzie panuje ciemność i nawet najmniejsza
gwiazda nie oświetla sklepienia nieba. W takiej sytuacji warto by było by nasza przynęta dawała światło
by nim kusić ,ale również by była widoczna dla wędkarza co w nocy jest nawet ważniejsze dla użytkownika niż dla ryby,która
kieruje się bodźcem ,który dociera do bardzo czułej lini bocznej , niestety RAPR zabrania stosowania sztucznego światła,ale alternatywą
do tego jest fluorescencyjna,która nie narusza RAPR i jest pożyteczna podczas nocnego łowienia.
Przydatną sprawą są segmenty na grzbiecie korpusu naszej dobrej gumy,które pomagają nam dobrać odpowiednią główkę.
Praca-nie wnikam już w to czy ma być lusterkująca na boki, czy ogon ma mieszać wodę niczym silnik motorówki,
czy po prostu ma skakac i delikatnie wywijać jak to jest u drop shotów, ważne jest to aby ich praca
współpracowała z najmniejszymi gramturami główek co umożliwi nam połów w płytkich jeziorach ,których średnia
głebokość wynosi około 3m- w takich niepozornych jeziorach kryją się prawdziwe smoki i dzięki odpowiedniej współpracy
z główką jesteśmy w stanie zagrać hipnotyczną scenę i niczym syreny swoim głosem zwieść okaz do ataku.
Bardzo prozaicznym ,ale ważnym problemem jest cena- a mianowicie cena naszej dobrej gumy nie powinna być
zbyt wysoka, ponieważ zestaw z odpowiednią główką jigową, dozbrojką ,przyponem stalowym/wolframowym
kosztuje około 10zł a to z jednej strony mało ,gdy nie musimy walczyć z zaczepami i możemy pozwolić sobie na
luksus ,ale z drugiej strony 10zł to jest bardzo dużo gdy nasze łowisko jest usiane różnymi zaczepami,od podwodnych
gałęzi, kamieni aż po ludzkie śmieci-opony, tapczany i nie wnikam co jeszcze..Kto nie zna sytuacji w ,której
ryby akurat nie stoją na blacie płaskim i czystym niczym ławka w szkole po lekcjach i trzeba ich szukać w miejscach
usianych zaczepami? Każdy chyba miał z tym styczność- sandacze i okonie w gałęziach między kamieniami , kilka rzutów
i jesteśmy 100zł do tyłu, albo już z własnego doświadczenia takich sytuacji zmieniamy na gumę tanią,która jest słaba
,ale staje się lepsza niż te drogie ,które trzeba oszczędzać bo są drogie.. Więc cena takiej gumy powinna być w miarę
jak najniższa a i firma serwująca tanie i dobre wyroby nie straci na obniżce ceny za jedną sztukę bo wtedy
wędkarz nie będzie obawiał się zerwania przynęty i będzie przychodził po nowe.
Trzeba również zastanowić się nad ekologią.. Dobra guma powinna być odporna podczas łowienia, ale byłoby
bardzo dobrze gdyby gumy po zerwaniu w jakiś sposób rozpuszczały się nie zanieczyszczając środowiska-,ale to
zostawię już dla technologów ,którzy powinni zwrócić na to uwagę.
Kiler do zadań specjalnych powinien być wyposażony w różne wypustki oraz było by ciekawie żeby guma miała różną
wyporność co pomogło by w zwiększeniu jej lotności ponieważ moglibyśmy używać główek o większej gramaturze ,które
jednocześnie nie opadałby tak szybko a stukały by z dużo większą siłą pobudzając ryby do ataku.
Kolejnym atutem dobrej gumy powinna być właśnie jej lotność ,abyśmy mogli łatwiej penetrować miejsca trudno
dostępne - tu w szczególności byłby to ukłon dla wędkarzy łowiących z brzegu.
Pisałem już w cześniej o tworzywie ,ale dodam ,że warto byłoby aby chociaż trochę przypominały konsystencję
mięsa ryby w dzisiejszych czasach nie takie rzeczy są już możliwe więc czemu by nie pofantazjować..?
Reasumując jest to temat szeroooki i głęboki a mój wpis jest jedynie preludium do tego co można by powiedzieć
o "dobrej gumie" ;) Co wędkarz to inne zdanie, co ryba to inne upodobanie. Wędkarstwo jest nadal tajemnicze
i dobra guma jest jednynie małym elementem ,który daje nam szansę na sukces zrozumienia tej tajemnicy, jednak
do tego trzeba mieć nie tylko dużo pieniędzy na sprzęt ,ale też dużo wiedzy i wyobraźni ,która pozwalałaby
na nieszablonowe myślenie ,które jest kluczem do rozgryzienia "o co biega?";)
Zapraszam do obejrzenia zdjęć pod wpisem ;)
Pozdrawiam Albert Sandacz999 Woźniak.

 


4.7
Oceń
(31 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 2)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(3)
Cena:
(3)
Użytkowanie:
(3)

Średnia ocena:

3



Dobre gumy na drapieżniki - opinie i komentarze

halski021halski021
0
No chłopie wody nalałeś , jakbyś był nie wiadomo jakim fachowcem , zdjęcia z OLBRZYMAMI powalają. (2013-11-29 21:45)
Adam01Adam01
0
Moim zdaniem artykuł ciekawy, można poznać się z opinią innej osoby na temat 'gumy ideału', na temat upodobań i porad tej osoby :) (2013-11-29 21:52)
okiem_sandaczaokiem_sandacza
0
Każdy z nas jest jakimś tam fachowcem , czy gorszym , czy lepszym nie mnie to oceniać a rybką;) Opisałem dobrą gumę po mojemu.. Może kiedyś taka powstanie, dla Pana , Panie Januszu lanie wody a dla mnie moje marzenie ,które chciałbym kiedyś prowadzić w wodzie ;) Być może nie odkryłem nic bardzo innowacyjnego,ale zebrałem moje refleksje ,które mogą komuś pomóc w doborze swojej przynęty;) Dziękuję za komentarz Adam;) (2013-11-29 23:04)
kabankaban
0
Co do "ceny" ewentualnego rwania popieram stosowanie tanich przynęt na nieznanych łowiskach. Jeżeli miejscówkę znamy dobrze i wiemy ,że może straty będą niskie a życiówka w zasięgu ręki to cena nie ma znaczenia ,a tylko wiara w "swoją" przynętę. Pozdrawiam. (2013-11-30 12:26)
okiem_sandaczaokiem_sandacza
0
Fajnie by było żeby tanie było też dobre- nie chce robić zbędnej reklamy ,ale te longinusy ze zdjęcia zostały kupione w bricko po 1,20zł sztuka (2013-11-30 12:43)
roberthinio84roberthinio84
0
Potwierdzam skuteczność tych gumek połapałem prawaie na każdą;)okonie szczupaki ;)pozdrooo (2013-11-30 17:48)
esox61esox61
0
Szkoda czasu na takie obszerne wywody, lepiej wykorzystać go praktycznie łowiąc ryby :) Gum idealnych nie ma i nie będzie. Producentom nie zależy na trwałości gum, gdyby im zależało w korpusy byłaby wtopiona jakaś konstrukcja z włókien syntetycznych. To zabezpieczałoby urywanie ogonków i obcinanie gum w połowie korpusu (np. szczupaki). Idealna guma dla producentów, to taka której się dużo sprzedaje :) czyli ma nietrwały korpus i jest wystarczająco łowna (2013-11-30 19:21)
elkakelkak
0
moja ocena nie jest dobra, stosowałam te przynęty i nie mam dobrego zdania o ich skuteczności, może zdarzyć się wyjątek, gdy ryba jest na braniu..hmm.. nikomu nie polecam tych przynęt, wg.mnie to przesada .......... (2013-11-30 21:44)
okiem_sandaczaokiem_sandacza
0
To jakie inne gumy Pani poleca? Bo przyznam szczerze ,że ja już wielu innych skutecznych i dobrych gum nie znam niż te ,które pokazałem na zdjęciach, relax kopyta, ohio, diamond shad, soft4play, rodzina gum v-lures od dragona itp.. (2013-12-01 10:27)
ZanderHunterZanderHunter
0
Ohio..diamond shad...dragonowskie "renosie"...to również moje killery...:) (2013-12-01 10:44)
janglazik1947janglazik1947
0
W naszym arsenale gum twisterów , riperów i innych temu podobnych ,na pewno coś znajdziemy. Tylko największy problem to : co one chcą w danym momencie ogryzać. Najczęściej zdarza się , że biczujemy wodę różnymi przynętami , a do domu wracamy bez kontaktu z rybą. I to jest cały urok naszego wędkarstwa. (2013-12-01 11:10)
okoniowatyokoniowaty
0
dobra guma jest cienka i nie pęka:) (2013-12-03 13:36)
Janosik81Janosik81
0
najgorsze co może być to podnoszenie złapanej ryby na przynęcie... (2013-12-29 20:54)
sebsidsebsid
0
fajny wpis ***** ale moim zdaniem, przynajmniej ja nie znalazłem, nie ma idealnej przynety gumowej . Mam shady ze standarowym ogonem łopatka, ogonem widełki itp. Kazda ma swoje przeznaczenie. Jedyna cecha ktora maja wszystkie moje przynety gumowe, to ich wysoka miekkosc/elastycznosc . Ten fakt czyni je z reguły mało odpornymi przynetami. Ale wiecej ich zrywam na niektorych łowiskach (n.p. nasypy kamieni), anizeli im sa ogonki odgryzane. (2014-01-01 21:02)
sebsidsebsid
0
Troche nie pełny moj komentarz, uzupełniam: sandacz i okon wsysa swoj posiłek i tu plus miekkiej gumy, ze moze sie przyneta w pysku ryby bez problemow zmiescic/zwinac - pewne zahaczenie. (2014-01-01 21:30)

skomentuj ten artykuł