Drapieżne karpie

/ 15 komentarzy / 4 zdjęć



Lato mija dość szybko.Upalne i gorące dni nie nastrajają do połowu metodą spinningową.
Jednak pisząc poprzedni artykuł odnośnie łowienia białorybu na spinning nie sądziłem że uda się poprawić efekty tej metody.
teraz na cel postanowiłem wziąć tylko karpie. Cały czas dopieszczam tą technikę i czasami moje efekty mnie zadziwiają :p
Jak na razie na spinning w tym roku złowiłem około 25 karpi. To już raczej nie jest przypadek. Z wiosny łowiłem delikatnymi mikrojigami.
Teraz zmieniłem przynęnte na tłustego białego twisterka.na główce 2,5g. To pozwala mi podać przynęntę na dalsze odległości.
Mikrojigiem można obławiać tylko z bliska i trzeba trochę się zaczaić na ryby. Twisterkiem rzucam spokojnie 20m.
Ta metoda dzieli się tak jakby na 2 typy łowienia. Pierwsza to obławianie głębszej wody powyżej 1,6m . tutaj można powiedzieć że złowienie karpia to raczej przypadek.
Jeżeli wiemy że ma tam swoje żerowisko, i widać bąble na wodzie czyli oznaki żerowania. Przynęnte prowadzę tuż nad dnem, ciągiem z chwilowymi zatrzymaniami.
Karp jest w stanie popłynąć za przynęntą a jak tylko zatrzyma się na chwilę wtedy następuje atak. Czasami nawet podczas ciągłego zwijania atakuje.
Ta druga metoda podoba mi się bardziej. Obławiam wodę do 1m. Jeżeli woda jest czysta to karpie widać, wtedy efekt jest murowany. Jeżeli woda jest mętna ,dno muliste i widać że w danym miejscu jest ławica karpi
to wtedy branie też jest raczej pewne. Największym wyzwaniem jest złowienie pojedynczego żerującego karpia. To daje największą satysfakcję.
Tutaj przynęnte prowadzę po dnie, Rzucam za miejsce żerowania i delikatnie podbijam przynęntę, zatrzymuje nawet na kilka sekund i znowu. Branie bezcenne :)
Jeżeli widzimy swoją zdobycz wtedy takie polowanie jest super! Jak wiadomo dobrze jest znać zbiornik i miejsca które te ryby lubią odwiedzać.
Opisze krótko 2 najciekawsze historie.Dwie ryby które sprawiły mi najwięcej radości.
Pierwsza była na początku lipca. pogoda pochmurno i zaczęło kropić. Miejsce płytkie jakieś 50-70cm wody, jest to róg zbiornika i tam zbiera się wszystko co spływa z falą,od gałązek,liści po śmieci. Ale i w tym pożywnie.
Stanąłem i wykonałem 1 rzut, dosłownie 3 obroty korbką i branie, oczywiście przynęta wyżej wspomniana. Pierwsze 5m szedł wzdłuż brzegu, myślałem że mały szczupaczek, ale jak zrobił odjazd na jakieś 30-50m w środek zbiornika to wiedziałem że to nie mała ryba.
Wtedy już byłem raczej pewny że to karp, bo szczupak by już uciął. Hol trwał ponad 10min. Ryba podpłynęła do brzegu, wlazła pod drzewo i obwiązała się wokół gałęzi. Wtedy zobaczyłem że ten karp jest naprawdę spory.Gałąź miała koło 1,5m :P
i z nią holowałem go jeszcze dobre 5min. Na szczęście był tata z podbierakiem. I w końcu udało się podebrać rybę. Jest to mój osobisty rekord. Karpik miał 70cm, nie ważyłem ale wydaje mi się że 6kg przekraczał. Po sesji zdjęciowej odpłynął.
Druga historia już nie była tak szczęśliwa. Praktycznie od wiosny wokół wyspy co kilka dni pojawiał się karp koi, na oko 50cm. Postanowiłem że muszę go złowić. Pogoda była słoneczna a gdy zajechałem to widziałem że karpik żeruje.
Był czerwony dlatego nawet w mętnej wodzie nie trudno go było zlokalizować. Zaczaiłem się na drania i po kilku rzutach 2 razy podchodził pod przynęntę lecz chyba wiedział co jest grane. Był pod brzegiem, także dość dobry dostęp.
po 20min wróciłem w to miejsce, Karp żerował pod wyspą. Tam ciężko rzucić,(drzewa zwisają nad wodą) Miejscówka bardzo trudna. Jedak jest taka malutka wnęka między drzewami. Widzę i wiem z obserwacji że ten karp będzie tam płynął.
Udało się trafić idealnie w to miejsce. twisterek leżał, poczekałem jakieś 30-40sek i płynie, gdy był jakieś 1,5m od przynęnty wtedy delikatnie ją poruszyłem. I widzę że karp ją zauważył i płynie po niego. Emocje niesamowite.
podbiłem jeszcze razi i widze że się zanurza, ryba znikła z widoku ale widze że żyłka delikatnie się napina, Wtedy zacięcie i wędka się wygina a karp płynie jak szalony. Jaki wtedy byłem szczęśliwy że udało się go sprowokować.
Hamulec grał jak wściekły, a ryba płynie pod wyspą, nie byłem w stanie jej zatrzymać. Jednak gadzina była na tyle mądra że wiedziała jak mnie zgubić. Po 20sek popłynął pod kępę zwalonych trzczcin i tam oplątał się w nie i wypiął.
Dalej widziałem tylko jak odpływa bez haczyka śmiejąc się ze mnie. Jednak obiecałem mu że jeszcze po niego wrócę. Lecz do tej pory nie widuje go w tym miejscu.
Na koniec dodam że w najlepszym razie złowiłem 3szt i jedna się urwała podczas jednej wyprawy.
Może to dziwne łowić karpie spinningiem ale mnie sprawia do dużo frajdy i satysfakcji.
Pozdrawiam Michał

 


4.8
Oceń
(31 głosów)

 

Drapieżne karpie - opinie i komentarze

kamil11269kamil11269
0
***** (2013-08-13 12:22)
matexxmatexx
0
***** (2013-08-13 14:05)
użytkownik155302użytkownik155302
0
Z tego co kiedyś czytałem w WW to karpie i liny jesienią biorą na fioletowe twisterki ale ile w tym prawdy to nie wiem.***** (2013-08-13 15:03)
plotka97plotka97
0
mi też się udało złowić karpika na spina ale był to maluszek. Ode mnie ***** (2013-08-13 16:39)
pawel75pawel75
0
Zdarza się, że typowe ryby spokojnego żeru całkiem nieźle biorą na przynęty przeznaczone dla drapieżników ! Być może drobnymi rybkami urozmaicają sobie w ten sposób swoje menu. Byłem świadkiem jak na wiślanej klatce kolega złowił polując na okonie i klenie małym twisterem pokaźnego leszcza :) Nawet taka wzdręga całkiem dobrze bierze na maluteńkie przynęty łowiąc metodą spiningową. Gratuluję wyników ! Pozdrawiam i ***** zostawiam. (2013-08-13 17:30)
haymaker88haymaker88
0
Kiedys od pewnego starszego wedkarza slyszalem ze wiele duzych bialych ryb po osiagnieciu jakiegos wieku sgtaje sie drapieznikami. Zywia sie takze narybkiem. Mowil ze nawet w przypadku ploci tak jest. Moze to prawda moze nie ale ludzie lapia leszcze na spina karpie wzdregi kto wie moze cos w tym jest. Odemnie rowniez 5. Pozdrawiam (2013-08-13 20:33)
rzeznik123rzeznik123
0
swietny artykul, 5, metoda do przetestowania ;] (2013-08-13 21:11)
grisza-78grisza-78
0
Kiedyś pomyślałbym, że karp na spinning, to dziwactwo. Po wielu latach czesania jezior wiem, co to jest kontakt ( zwłaszcza z dużym karpiem ) i wiem, co taka ryba potrafi zrobić z okoniowym zestawem, czyli kij 10 gr i żyłka 0,16 ;). Ja w swojej karierze ani raz nie wygrałem z karpiami na spinning, bo dokładnie 3 sztuki, które udało mi się kiedyś zaciąć, były zbyt duże, żeby nawet na chwilę je zatrzymać. Co do Twoich artykułów - za ten wpis leci *****. Ciekawe rzeczy piszesz, jeśli mogę doradzić - rób to częściej! Pozdrowienia. (2013-08-14 01:40)
dunster35dunster35
0
No proszę :). U mnie był przypadek że złowiłem leszcza(30cm) na białego twisterka. Daję piątkę ! (2013-08-14 14:44)
KirysKirys
0
ostatnio szwagier zaciął na blaszkę karpia,zdziwiłem się jak podebrałem rybę ale była złapana za trzy grota czyli uderzył. (2013-08-14 15:09)
krystian-ziajakrystian-ziaja
0
ja łapie na źiemniaczki (2013-08-18 14:57)
wampiirwampiir
0
No poprostu super tylko tak dalej ***** (2013-09-01 11:26)
wampiirwampiir
0
No poprostu super tylko tak dalej ***** (2013-09-01 11:26)
wampiirwampiir
0
No poprostu super tylko tak dalej ***** (2013-09-01 11:26)
lewholewho
0
Ja ten sezon mam zamiar poświęcić mikrojigowi. Mam już ukręconych sporo streamerów mikrojigów itd. i zobaczymy czy karpiki będą współpracować. Jak na razie w zeszłym roku tylko wzdręgi, oraz jeden leszczyk koło 2 kilo :) Świetnym sposobem na karpia jest imitowanie sztucznych przynęt np. robisz na haku pływającą imitację psiej karmy i wrzucasz między prawdziwe kuleczki którymi zanęcasz :) Za wpisik 5 i czekam na następne (2014-02-14 16:13)

skomentuj ten artykuł