Drop shot - złoty środek na zimowe okonie

/ 4 zdjęć


Drop shot... Słyszałem o tej metodzie coś niecoś jak i o wielu innych metodach, ale jakoś nie przywiązywałem nigdy uwagi do zgłębiania wiedzy na ten temat. Aż do pewnego czasu. Zimny listopadowy dzień, a ja oczywiście nie mogąc się poddać stoję nad nizinną rzeką z moim "white birdem" do 5g wyrzutu próbując złowić kilka okonków. Naprawdę nie muszę dziś złowić okazowej ryby, byle coś się uwiesiło. Łowię, łowię i nic złowić nie mogę. W przeciwieństwie do wędkarzy biczujących wodę tuż obok mnie. Wyciągają okonia za okoniem. No dobra, w sumie to raczej okonka za okonkiem, ale przecież to właśnie o to mi dziś chodzi. W końcu udało mi się złowić rybę po której znów nastąpiła długa przerwa od brań. Wędkarze obok dalej holują rybę za rybą. Na szczęście każda z nich lądowała z powrotem w wodzie ;). Co robię nie tak ? Odstawiłem na chwilę wędkę i przyglądałem się wędkarzom, którzy mieli ode mnie o niebo lepsze rezultaty. Bingo ! Przecież każdy z nich łowi na tzw. drop shot. Słyszałem już kiedyś o tym, że to doskonałą metoda na leniwe ryby, że też wcześniej nie wpadło mi to do głowy. Połowiłem jeszcze trochę przy użyciu standardowej główki jigowej, ale łowiłem pojedyncze okonki. Przewiązałem zestaw na prowizoryczny drop shot ze śrucinami zamiast specjalnego ciężarka do takiego łowienia. Na hak powędrowała jaskółka, a ryba na zestawie zameldowała się bardzo szybko, niestety po wyciągnięciu z wody poplątała mi cały zestaw w którego wiązaniu nie miałem wtedy absolutnie wprawy i nie chciałem tracić znów cennego czasu nad wodą na robienie zestawu, co potem okazało się błędem. Jednak następnego razu przyjechałem nad wodę razem ze specjalnym ołowiem i nastawieniem, że będę łowił tylko na drop shot. To był strzał w dziesiątkę i pomimo tego, że praktycznie pierwszy raz łowiłem w ten sposób efekty znacznie się poprawiły, brania następowały w niewielkich odstępach czasu, a gdy znalazłem miejsce gdzie wyraźnie znajdowała się jakaś grupka pasiaków nie dość. że złowiłem ich tam kilka to nawet wpadł jeden większy od reszty. To z pewnością nie był ostatni raz kiedy to sięgnąłem po "DS" - drop shot...

 


4.4
Oceń
(7 głosów)

 

Drop shot - złoty środek na zimowe okonie - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł