Drugie życie miarki z wagą

/ 1 komentarzy / 3 zdjęć


Witam! Chyba jak każdy "napaleniec" pierwsze wolne chwile stycznia poświęciłem na wstępny przegląd wędkarskiego pudełka oraz reszty sprzętu. Prócz kilku rzeczy, które trzeba dokupić, wymienić, znalazła się również miarka. Jak się te wszystkie grosze zbierze do kupy, to sumka wychodzi. Dziś szwędając się po jednym z budowlanych marketów znalazłem jak dla mnie dwie fajne miareczki - żółtą zwijaną (1.20 zł) i drugą składaną (7zł).
Wziąłem obie, jeśli eksperyment się nie uda, pozostanie mi nierdzewna miara składana z tworzywa. W domu zabrałem się za robotę która w skrócie wyglądała tak:
1. Rozkręcenie starej miarki i wyjęcie wkładu.
2. Dopasowanie nowej miarki cęgami i pilnikiem do korpusu.
3. Złożenie
4. Pochwały dla samego siebie za udany eksperyment, dobrze wykonaną pracę i oszczędności he he.
Mam nadzieję, że nowa miarka wytrzyma chociaż tyle co poprzednia czyli rok oraz, że będzie mi dane zmierzyć i zważyć życiową rybę. Gorąco pozdrawiam i połamania.

miarka wędkarska

 


5
Oceń
(15 głosów)

 

Drugie życie miarki z wagą - opinie i komentarze

zwir73zwir73
0
Małe a cieszy ***** (2015-01-12 21:56)

skomentuj ten artykuł