Duch Antoniego

/ 26 zdjęć


Zawody muchowe o Puchar im. Antoniego Tondery są bez wątpienia najważniejszą imprezą wędkarską w Okręgu PZW Kraków. Składa się na to kilka powodów, z których najważniejszymi są, ze patron Antoni Tondera był wybitnym muszkarzem, zawody organizuje Koło PZW Myślenice, które zrzesza samych tuzów muszkarstwa i zawody te odbywają się na rzece Rabie, która jest największą wodą górską w Okręgu PZW Kraków. Z powodu renomy na XI już zawody przybyli miejscowi, którzy w muszkarstwie chcą jeszcze coś powiedzieć i pozaokręgowi, którzy chwalą sobie Rabę i towarzystwo katedry muszkarstwa z Myślenic.Łącznie w protokole sędziowskim odnotowano 13 trzyosobowych drużyn, czyli 39 muszkarzy, którzy w dwuosobowych zespołach sprawdzali zasobność rzeki w wylosowanych podsektorach na odcinku od mostu w Dobczycach do mostu w Gdowie. Wywodzący się z Koła PZW Myślenice patron zawodów Antoni Tondera uczył się muszkarstwa na Rabie i tak mu ta woda sprzyjała, że zdążył być 4-krotnie indywidualnym mistrzem Polski w latach 1986, 1990, 1993 i 2001, jednokrotnym mistrzem Europy w 2003 r., jednokrotnym wicemistrzem Europy w 2004 r. i jednokrotnym wicemistrzem świata w 1996 r. XI już zawody muchowe o Puchar im. Antoniego Tondery odbyły się dnia 22 maja 2016 r. i przeszły do historii. Zawodnicy rywalizowali w dwóch turach trwających po 2,5 godziny.  Pogoda była wyśmienita, chociaż bardziej dla plażowiczów niż muszkarzy. Nie miało to znaczenia dla organizatorów, którzy w licznym zespole zadbali o każdy szczegół i zadowolenie wędkarzy oraz znakomicie wywiązali się z przyjętych na siebie zadań. Nad całością czuwał skrupulatny jak komputer, a gdy trzeba było się pokazać, celebrował jak kardynał, Prezes Koła PZW Myślenice kol. Stanisław Szlachetka.Wspomagał go, podnosząc range imprezy - Wiceprezes ds. Sportu Zarządu Okręgu PZW Kraków sędzia wędkarski Robert Więcław. Ryby dopisały i momentami chętnie współpracowały z muszkarzami.Złowili niemal wszyscy, ale ze względu na wymiar ochronny, nie wszystkim złowione pstrągi liczyły się do wyniku. W takich okolicznościach cieszyła jedynie przyjemność łowienia w doborowym towarzystwie. Zwycięzcą zawodów został kol. Rafał Pękała z drużyny "Banda Łysego".Kolejne miejsca na podium zajęli koledzy Piotr Gawlicki i Andrzej Zasadzki  z Koła PZW Kleparz w Krakowie. Wszyscy złowili po 5 pstrągów i dlatego długość złowionych ryb decydowała o kolejności zajętych miejsc.Wszystkie złowione ryby w dobrej kondycji wróciły do Raby, ponieważ w myśl stosownej uchwały Zarządu Głównego, tak postępuje się na każdych zawodach w Polskim Związku Wędkarskim.Bardzo udana impreza zakończyła się późnym popołudniem na ogłoszeniu wyników, wręczeniu pucharów i upominków oraz wykonaniu wielu pamiątkowych zdjęć. Koło Garnizonowe startowało, walczyło cały dzień, ale koalicja była silniejsza. Rozjechaliśmy się z nadzieją na obecność i wygraną w kolejnej edycji, bowiem silny duch Antoniego muszkarza jest wśród nas.

 


5
Oceń
(2 głosów)

 

Duch Antoniego - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł