Dunajec- Czchów

/ 3 komentarzy / 6 zdjęć


Nadszedł wreszcie długo oczekiwany dzień wyjazdu na dwa tygodnie nad Dunajec do Czchowa.Ósmego sierpnia skoro świt odpalam cytrynkę i w drogę.Po 146 kilometrach jestem na miejscu.Po zbadaniu terenu okazuje się,że miejsc do rozłożenia się brak.Szczęśliwym trafem jest to ,że spotykam znajomych,którzy będą kończyć łowienie,bo siatki pełne po ostatnie kółko.Rezerwuję miejsce i odwożę żonę do znajomych w Witowicach.Po powrocie rozbijam namiot i cierpliwie czekam.O godzinie osiemnastej moje zestawy już się moczą.Długo nie czekam,bo dzwonek oznajmia,że coś się skusiło na piękną rosówkę.Wędka wygięta do granic wytrzymałości.Zacinanie zbędne,po dosyć długiej walce,brzana na 60 cm ląduja w podbieraku.ROBIĘ Próbę i na hak Kamatsu nr.6 zakładam kukurydzę,z uawgi że woda koloru kawy z mlekiem nie liczę na branie atu po chwili dzwoni jak w kościele,siedzi potężne leszczysko.Do godziny 24 komplet brzan i kilkanaście leszczy,karasie wracają do wody.Pierwszy dzień pełen sukcesów.Idę spać do namiotu.Wedkowanie dopiero się rozpoczyna.Nie można przesadzać jak to robią inni.Jutro też jest dzień. Będzie dalszy ciąg.

 


2.4
Oceń
(7 głosów)

 

Dunajec- Czchów - opinie i komentarze

u?ytkownik26041u?ytkownik26041
0
no to kolega sobie ładnie po wędkował ryby pieknie brały gratuluje wyprawy i czekam na dalszy ciąg piątal za wpis (2010-10-24 19:20)
91kaczor91kaczor
0
Panie Henryku mam takie pytanko jakie stosuje pan przynęty , i czy brzana ,leszcz itp to wszystko na jedną przynętę i jak wygląda Pana zestaw czy jest to standardowy zestaw z koszyczkiem z gruntu?? Pytam ponieważ jestem można powiedzieć samoukiem jeśli chodzi o wędkarstwo a każda informacja na pewno się przyda. Za wpis oczywiście 5* pozdrawiam (2013-05-27 15:42)
nielubiemiesiarzynielubiemiesiarzy
0
Obyś złapał Mycobacterium marinum z tymi leszczami i brzanami. (2016-01-26 10:48)

skomentuj ten artykuł