Zaloguj się do konta

Email do Leszka Millera

[p]Polecam zapoznać się z poniższym pismem gdyż sprawa dotyczy Państwowej Straży Rybackiej oraz Policji. Problem w nim zawarty jest powszechny i występuje na terenie całego kraju.Tekst oryginalny na stronie http://rybanaga.blogspot.com/2012/12/email-do-leszka-millera.html

Mariusz Bajurski



Szanowny Pan Leszek Miller - przewodniczący SLD – poseł na Sejm RP

Szanowny Panie Przewodniczący

Koło nr. 11 SLD w Płocku omawiało na zebraniu przed kampanią wyborczą rok temu bezprawne organizowanie wędkarstwa na wodach publicznych przez okręgi PZW i wyłudzanie składek na kwotę około 100 mln. zł. rocznie. W Płocku przeszło 3 000 osób musi należeć do PZW aby korzystać z powszechnego prawa do amatorskiego połowu ryb na wodach publicznych na warunkach uchwał, regulaminu ZG PZW i odpowiedzialności karnej za te unormowania wbrew art. 87 i art. 42 Konstytucji.. Na zawłaszczonych wodach publicznych po 1989 r. okręgi PZW organizują nielegalnie wędkarstwo, zbierają wbrew art. 7 ust. 8 ustawy różnorodne składki, wymuszają przestrzeganie, przy pomocy straży rybackich wojewodów i policji, Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb uchwalonego przez ZG PZW. Okręgi od 1 stycznia 2005 r. są tylko uprawnionymi do rybactwa w obwodach rybackich, nie płacą podatku od działalności gospodarczej rybackiej i dyskryminują niezrzeszonych obywateli . Ta działalność okręgów pozbawiła praktycznie Polaków powszechnego prawa dostępu do obwodów rybackich użytkowanych rybacko i wód przyległych zajętych bezprawnie do wędkarstwa. Ponad 600 000 Polaków musi należeć do PZW wbrew art. 6 prawa o stowarzyszeniach, opłacać haracz w postaci składek by móc wędkować na wodach państwowych i gminnych. Okręgi wyłudziły od obywateli od 1989 r. przy biernej postawie państwa 2 miliardy 300 milionów zł w postaci składek i jest to znacznie więcej niż Amber Gold. Wszelkie próby zlikwidowania nielegalnej działalności PZW i okręgów od 8 lat poprzez prokuratury, sądy, wojewodę, ministrów, kancelarię Premiera i Sejm nie powiodły się. Nie powiodły się też próby pomocy ze strony Zarządu Miejskiego SLD bo, tak przypuszczam, posłowie lewicy utworzyli Zespół parlamentarny ds. wędkarstwa i rozpięli parasol ochronny nad PZW. Doszło też do spotkania kierownictwa SLD z kierownictwem ZG PZW. Mam nadzieję, stąd to pismo, że przy pomocy Pana, sekretarza generalnego SLD p Krzysztofa Gawkowskiego jako radnego, p. Ryszarda Kalisza jako przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu, pana Arkadiusza Iwaniaka będzie można odzyskać wody dla obywateli i w ten sposób uzyskać przychylność w kraju dla SLD od ponad 600 000 Polaków w czasie następnych wyborów parlamentarnych. Wędkarze posądzają SLD o „parasol ochronny” nad PZW. Wielu twierdzi, że ze składek wyłudzanych oszustwem (art. 286 § 1 kk) PZW finansuje kampanie wyborcze SLD. Na Mazurach twierdzą nawet, że Zespół ds. Wędkarstwa Sejmu został utworzony specjalnie do ochrony istnienia PZW i jego bezprawnej działalności wędkarskiej na wodach publicznych. Zespół działa niejako na szkodę państwa i obywateli nie znając umocowania prawnego Polskiego Związku Wędkarskiego na wodach publicznych. PZW jako stowarzyszenie, polski związek sportowy, Zarząd Główny jako przedsiębiorca a okręgi jako przedsiębiorstwa rybackie nie posiadają własnych wód do działalności statutowej wędkarskiej. 45 okręgów, po pozbawieniu ich w 1989 r wód publicznych by istnieć, przystąpiły do konkursu ofert i wygrały przetargi na obwody rybackie na wodach państwowych o powierzchni 215 000 ha do działalności rybackiej zgodnie z art. 13 ust.2 prawa wodnego co stanowi 36% wód w Polsce. Na tych obwodach rybackich do rybackiego korzystania i wodach przyległych do obwodów zaanektowanych bezprawnie, okręgi w dalszym ciągu, nie szanując przepisów państwowych, organizują wędkarstwo, pobierają składki i wymagają stosowania się do przepisów stowarzyszenia. I w ten sposób wody publiczne w Polsce zostały podzielone na te, którymi rządzi PZW jak właściciel i przywłaszczył swojemu stowarzyszeniu pożytki za składki od swych członków oraz na wody pozostałe gdzie obowiązują przepisy państwowe. Obecna sytuacja pozbawienia Polaków powszechnego prawa do korzystania z wód publicznych przez okręgi PZW na wodach użytkowanych rybacko trwa od 1 stycznia 2005 r. Od tej daty okręgi PZW powinny być tylko i wyłącznie uprawnionymi do rybactwa. Działalność wędkarska okręgów PZW na wodach publicznych jest, moim zdaniem, przestępstwem a zakamuflowane prowadzenie wędkarstwa ma na celu niepłacenie należnego podatku od opłat za udostępniane zezwolenia i podatku od działalności gospodarczej.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi pismem RYB-r-MB-993-6/11(1492) podpisanym przez Sekretarza Stanu Kazimierza Plocke upoważnił, wbrew art. 42 Konstytucji, strażników rybackich wojewodów do nakładania mandatów karnych na wędkarzy naruszających przepisy karne ustawy o rybactwie śródlądowym wbrew art.96 § 2 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Ustawa i kodeks wymagają by sądy wyrokowały o winie wędkarzy z uwagi na obligatoryjne stosowanie środków karnych. Ustawa i kodeks pozbawiły straże rybackie wojewodów nakładania mandatów. Nakładanie tysięcy nielegalnych mandatów co roku świadczy o przekraczaniu uprawnień przez strażników. Minister rolnictwa nie zna chyba Konstytucji i nie wie, że tylko Sejm może określać czyny zabronione zagrożone karą i w ustawie a nie w piśmie ministra. Wojewodowie w 2011 i 2012 uzyskali nienależne dochody z nielegalnych mandatów.

Poza tym warunkiem otrzymania tańszego zezwolenia na wodach użytkowanych rybacko przez okręgi PZW jest przynależność do PZW, opłacenie kilku składek i przestrzeganie Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb uchwalonego przez ZG PZW wbrew ustawie o rybactwie śródlądowym. W zezwoleniach okręgi bezprawnie zobowiązują wbrew ustawie wędkarzy do stosowania się do zasad określonych w Regulaminie. Strażnicy rybaccy wojewodów nakładają mandaty za naruszanie Regulaminu Zarządu Głównego PZW, który nie jest nawet uprawnionym do rybactwa. Przypominam, że okręgi nie mają własnych wód i ich uchwały nie obowiązują obywateli wędkujących na wodach państwowych i gminnych. Wojewoda Mazowiecki i inni wojewodowie nie raczą nawet zbadać przekraczania uprawnień przez strażników. Wojewoda Mazowiecki uznał nawet w 2008 roku, że legitymacja PZW z opłaconymi składkami jest formą zezwolenia i strażnicy bezpośrednio mu podporządkowani za brak legitymacji i opłaconych kilku innych składek nakładali do 1stycznia 2011 r. mandaty. Nakładanie nielegalnych mandatów trwa nadal. Wręczanie przez okręgi, po opłaceniu kilku składek, za darmo zezwoleń na wszystkie wody użytkowane rybacko i wody przyległe służy okręgom do oszustwa podatkowego za prowadzenie gospodarki rybackiej (składki są wolne od podatku). Próby zainteresowania Ministra z SLD a później przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka nie powiodły się. Wiceprzewodnicząca Sejmiku Mazowieckiego również nie zainteresowała się przekraczaniem kompetencji przez Wojewodę i jego strażników. Zespół ds. Wędkarstwa Sejmu podaje, że celem zespołu jest „gospodarka rybacko-wędkarska”. Wynika z tego, że opracowujący regulamin zespołu nie rozróżnia rybactwa od wędkarstwa lub używa sformułowania PZW dla uprawdopodobnienia legalnej działalności wędkarskiej okręgów na cudzych wodach. Członkowie Zespołu nie wiedzą chyba, że dyrektorzy regionalnych zarządów gospodarki wodnej oddali do działalności gospodarczej okręgom PZW tylko obwody rybackie do rybackiego korzystania. Nie ma w Polsce organu, który byłby upoważniony prawem wodnym do oddawania wód państwowych i gminnych jakimś stowarzyszeniom do wędkarstwa. Bo wody publiczne jako dobro narodowe Sejm oddał już „każdemu” do amatorskiego połowu ryb artykułem 34 prawa wodnego. Wędkarstwo jako biznes może być prowadzone przez osoby fizyczne lub prawne tylko na swoich własnych-prywatnych stawach. Amatorski połów ryb Polacy z kartą wędkarską, wydawaną przez starostów mogą uprawiać, bez pośrednictwa PZW, w obwodach rybackich za zezwoleniem a poza obwodami rybackimi i w wodach gminnych za okazaniem karty i bez ponoszenia jakichkolwiek opłat. W państwie prawnym zezwolenia na wszystkie obwody w danym okręgu i wody przyległe są sprzeczne z prawem i z mocy prawa nie powinny być wymagane przez funkcjonariuszy. Prawo wymaga zezwoleń na poszczególne i tylko obwody rybacki. Zarząd Główny rozdaje dla swych szczególnych przyjaciół i zasłużonych aktywistów odznaki, medale i darmowe zezwolenia do wędkowania na cudzych wodach. Jest to szczególny rodzaj uzależniania.

Szanowny Panie Przewodniczący mam nadzieję, że spowoduje Pan likwidację bezprawia na wodach publicznych w wykonaniu Zarządu Głównego PZW i okręgów. Ja i tysiące bezprawnie zwerbowanych członków do wędkowania na cudzych wodach nie widzimy przeszkód by istniał Polski Związek Wędkarski jako stowarzyszenie, przedsiębiorstwo i związek sportowy. Chcemy tylko by ZG, zarządy okręgów kierowane również przez byłych milicjantów i policjantów, kiedyś stojących na straży prawa, pozwolili innym korzystać z powszechnego prawa do wód państwowych. Członkowie związku, skoro już bez ich wiedzy zostali sportowcami, chcą też odrobinę praw do decydowania o swoim kole-klubie sportowym, chyba że ZG zarejestrowało PZW w ministerstwie sportu jako związek sportowy by dostawać tylko dotacje. Nie chcemy jako obywatele by nielegalnie i bezprawnie wykorzystywać państwowe i samorządowe wody przez stowarzyszenie i by niezrzeszeni w PZW byli dyskryminowani i pozbawieni przez „Kierownictwo” powszechnego prawa do korzystania z wód publicznych w zakresie amatorskiego połowu ryb na zasadach i warunkach przepisów państwowych. Chcemy też, by posiadacze kart wędkarskich (bezrobotni, dzieci i młodzież, renciści, biedni emeryci, inwalidzi), których nie stać na wpłacenie kilku składek mogli wędkować za darmo poza obwodami rybackimi. Mają do tego prawo. Prawo takie zostało zabrane przez okręgi przy pomocy straży rybackich i policję. Pragnę zwrócić też uwagę Szanownego Pana, że Warmiacy i Mazurzy nie wiedzą, że poza obwodami rybackimi na jeziorach, rzekach i zbiornikach na tamtych terenach mogą za darmo wędkować. Gospodarstwo rybackie PZW nie poinformowało o tym mieszkańców a okręg członków.

Pozostaję z poważaniem i z pozdrowieniem na pomoc w likwidacji bezprawia PZW na wodach publicznych.
Władysław Walczak, mgr administracji, biegły sądu z wędkarstwa. Mój blog – rybanaga.blogspot.com
email wladyslaw.walczak@gmail.com
Do wiadomości:
Tomasz Kamiński – przewodniczący Zespołu Parlamentarnego ds. Wędkarstwa
Andrzej Rozenek – wiceprzewodniczący
[/p]

Opinie (30)

Placek55

Może trochę poważniejszych spraw na naszym forum , a nie tylko Pan Walczak i naga ryba. I jeszcze do tego Miller , bożyszcze wszystkich wędkarzy :-) [2013-02-17 09:41]

mariusz1236543

Dziwi mnie komentarz kol.Leszka.Jeżeli kolega ma ciekawsze i ważniejsze tematy (zapewne i ma) od bezprawia jakie odbywa się w stosunku do wędkarzy, niech się nimi podzieli ze wszystkimi. Może tematem ważniejszym jest sytuacja prawna zalewu ,a tu jakoś komentarzy jest niewiele.Nie wspomnę,że na podane argumenty w artykule ,,Prawo i zalew boryszewski" brak jest całkowicie merytorycznych wypowiedzi zarówno kol.Leszka który jako jeden z nielicznych chciał wyjaśnienia tej sytuacji jak również samego Zarządu Koła. Zapraszam więc do zapoznania się z tematem. A swoją drogą czasy ciemnogrodu już minęły. Pozdrawiam. [2013-02-17 12:18]

Placek55

Celem mojego komentarza było zwrócenie uwagi ,że stanowisko Pana Walczaka , dzięki kol. Mariuszowi, jest wszystkim uczestnikom naszego forum i nie tylko , dokładnie znane. Uważam za bezcelowe umieszczanie na tym forum wszystkich wypowiedzi Pana Walczaka, Wystarczy informacja i podanie linku. Poważniejsze sprawy- bezpośrednio nas dotyczące to np. wycinka drzew na zalewem , która jest dla mnie co najmniej niezrozumiała. Myślę , że do dn.10 marca - do zebrania , Zarzą zbierze informacje na ten temat i przedstawi członkom. Pozdrawiam [2013-02-17 16:44]

PiernikTorunski

Pytam się :dlaczego w woj.Kujawsko-Pomorskim nie mogę wykupić zezwolenia : a.Na sama Wiślę ? b.Na samą Drwęce ? c. Na jedno jezioro ? d. Tylko na jeziora ? Pytam się dlaczego jest takie złodziejstwo tylko u nas ze aby mieć wykupione wszystkie jeziora muszę wydać 350- 360 zł ???? Przecież to chore jest, dla mnie to duży wydatek tym bardziej ze Wędkuje od maja do grudnia. Ale nieważne, są tacy co wędkuja cały rok, i ci którzy nie płaca w tej chwili nic i oglądają się za kontrola czy nie idzie tez by zapłacili za ta Wiśłę/Drwece czy jezioro gdybyscie chcieli normalną opłatę a nie zmuszacie nas do chorendalnych opłat.Mam nadzieje ze w końcu ktoś się za was weźmie. ps. Zapomńialem ze w Polsce mieszkam tu wszystko każdemu wolno. ps. [2013-02-17 19:10]

Lin1992

Kolego przecież lepiej zarobić więcej na nas wędkarzach niż mniej to proste a w dodatku w majestacie prawa czyli legalne - taki nasz kraj niby otwarty i nowoczesny ale prawo mamy chyba ze średniowiecza. Może kiedyś się to zmieni. [2013-02-17 20:11]

Lin1992

o tak ja też zapomniałem to Polska tu nic się nie zmienia. [2013-02-17 20:13]

brzana000

o tym pisałem już kiedyś a teraz wychodzi wszystko na jaw. Teraz powinno być tak= likwidacja PZW, wycofanie kart wędkarskich a na ich miejsce wprowadzić 'pozwolenie' które opłacimy na poczcie, w banku i w każdym sklepie wędkarskim które można będzie sobie wykupić na ile chcemy [miesiąc, trzy miesiące, sześć miesięcy czy jak do tej pory na rok] a z takim pozwoleniem z Podlasia jadę sobie np. na zalew szczeciński i nikt nie ma prawa mnie stamtąd wygonić i wspomnę jeszcze coś o kartach wędkarskich a mianowicie to że PZW powinno nam zwrócić pieniążki za dziwaczne wpisowe i członkowskie. [2013-02-18 01:20]

ekol

kolega brzana myli kartę wędkarską z legitymacją członkowską PZW chyba, bo nie wiem czy komukolwiek zdarzyło się zapłacić wpisowe, czy też opłatę członkowską za kartę wędkarską. Co do samych opłat i częstokroć dziwnych zasad panujących w związku pozostaje wiele do życzenia. Jednak komuś musi bardzo zależeć, aby związek istniał dalej w formie takiej, jak obecnie. [2013-02-18 09:33]

janglazik1947

Prawo ???Bezprawie ??? Jak to nazwać nie wiem. Jeden ZG PZW , a ulgi dla emerytów , odznaczonych w większości okręgów to 50% - tylko w okręgach Bydgoszcz, Toruń , Chełm itd ta ulga jest znacznie niższa - jakim cudem ??? Morze zarząd tych okręgów jest bardziej pazerny ??? Kto mi odpowie ?? [2013-02-18 10:04]

brzana000

kolego ekol dziwne to jest tobie ale uwierz, prawdziwe! a o samej opłacie karty nie pisałem tylko o składkach członkowskich i wpisowe które są dziwaczne i które istnieją a może u ciebie takich opłat nie ma? u mnie w okręgu białostockim tak właśnie jest a wystarczyło kartę opłacać np. w połowie roku a członkowskie i wpisowe gwarantowane!!! zresztą to i tak już dla mnie nie ma znaczenia bo wszystko co mnie łączyło z wędkarstwem sprzedałem a kartę zniszczyłem i zmieniłem hobby. [2013-02-18 10:50]

xemit

We śnie widzę jak niejaki L.Miller czyta ten list. Obudziłem się i zrozumiałem , nawet tego nie dotknie. [2013-02-18 11:37]

brzana000

... zmieniłem hobby bo zarząd dba bardziej o to by nas przez cały czas pouczać i wlepiać mandaty za np. o jedną wędkę za dużo która tylko leży obok a nieraz widziałem jak facio sobie wyciąga płoteczki zwykłym kijem z krzaków i trzyma je w wiadrze a kiedy podpłynęła straż to tylko pouczyli go i nic z tym nie zrobili !!! Przykre jest to co dzieje się ostatnio w tym kraju, każdy szarak musi płacić wszędzie jakieś podatki, zarabiamy za mało w stosunku do cen, musimy długo czekać na jakieś badanie, o połowę za drogie paliwo, POlicja egzekwuje prawo po swojemu a politycy tooooooo już wszyscy mamy ich dosyć. Wątpię by wróciły takie piękne chwile kiedy to rozłożyłeś sprzęt i po 30 minutach piękną sztukę wyciągasz, po godzince znowu kawał ładnej ryby a u innych wędkarzy to samo i bez wrzucania do wody kilogramów zanęt [które moim zdaniem w pewnym stopniu przyczyniają się do ginięcia ryb i roślinności] do czego zostaliśmy zmuszeni przez filmy i czasopisma wędkarskie !!! [2013-02-18 11:38]

lukasso

Jak to w Polsce bywało w cudownych latach „rozkładu poprzedniego ustroju” kiedy to nikt nad niczym nie panował, syndyk zlikwidował ¾ polskiego przemysłu poczym sprzedał za „grosze”a to wszystko nazwano prywatyzacją, to dokładnie tak samo stało się z polskimi wodami. Wody przekazano pod rządy PZW lecz nie dostosowano Prawa i teraz wychodzą tak rażące błędy. Dla mnie Osobiście jest to żenujące i jest mi przykro taki bałagan. Jeśli chodzi o składki członkowskie, oraz resztę opłat to jestem w stanie je zaakceptować lecz nasuwa mi się pytanie do jakich celów jest ona wykorzystywana. Czy spożytkowano je na realną działalność związku, czy też pieniądze te zostaną zdefraudowane. Należało by wziąć pod lupę działalność okręgów i sprawdzić jak „związek” gospodaruje naszymi pieniędzmi . Czy np. za zarybianie płacimy najniższą kwotę czy też zawyżoną, bo została podstawiona firma XXX i czy w ogóle wody są zarybiane. Należało by sprawdzić czy przypadkiem z zarządach PZW nie zasiadają osoby prowadzące działalność gospodarcza związaną z działalnością PZW i po nitce do kłębka niczym CBA wyciągnąć konsekwencje za stan w jakim znajdują się nasze wody [2013-02-18 13:51]

camelot

Oczywiście lukasso masz rację ! Zgadzam się z Tobą w 100% ! Sam fakt, że pod wieloletnim zarządem PZW nic się przez te wszystkie lata nie poprawiło , a jedynie pogorszyło, mówi sam za siebie ! Dlatego wzięcie tej całej podejrzanej działalności panów na stołeczkach PZW należy wziąć pod lupę i pociągnąć do odpowiedzialności ! Pozostaje tylko pytanie, kto się tym zajmie ? Bo na polityków, jak widać, nie ma co liczyć ! ...Takie emaile jak do pana Millera niczego nie załatwią ! - Moim zdaniem, problem tkwi w nas samych, - w naszym społeczeństwie ! - Narzekamy na bałagan , bezprawie i polityków, - a tak naprawdę sami sobie jesteśmy winni że tak mamy. Polityków mamy dokładnie takich jakich wybraliśmy i obraz naszego parlamentu jest odbiciem naszego przekroju społecznego. To że PZW łupi nas na każdym kroku nie mając do tego nawet prawa to tylko nasza wina bo na to się godzimy i jak pieski wytresowane, zanosimy w zębach do skarbnika nasze składki ! A więc żywe pieniądze,które nie podlegają opodatkowaniu. Mało tego, - jest to żywa gotówka, z którą można robić co się rzewnie podoba ! Dlatego właśnie w PZW tak usilnie utrzymuje się system osobistego wpłacania gotówki ! - Legalne interesy załatwia się przelewami bankowymi ! - Gotówką posługują się złodzieje i kombinatorzy unikający podatków ! Dlaczego tak jest ? - Dlatego, że na to pozwalamy ! A dlaczego pozwalamy ? - Bo sami nie jesteśmy lepsi ! .....Narzekamy na zły stan rybostanu w naszych wodach i od władz PZW wymagamy zarybień. To po prostu paranoja jakaś ! A panom na stołkach to tylko młyn na wodę, do przekrętów i lewych interesów za nasze pieniądze ! Głupotą jest żądać od firmy PZW która jest podmiotem gospodarczym zajmującym się gospodarką rybacką ( NIE WĘDKARSTWEM ) jakiegoś zarybiania dla celów wędkarskich. Rybactwo śródlądowe miało sens i uzasadnienie 100 lat temu ! Ale nie w dzisiejszych czasach ! I powinno być całkowicie zakazane ! A wciskać kit o tym że jest to ważna gałąź gospodarki , to można dzieciom w przedszkolu ! Jeśli jest ważna, to na pewno nie dla społeczeństwa ale jedynie dla garstki złodziei dobra narodowego ! A ryby słodkowodne przeznaczone na rynek powinny pochodzić wyłącznie z hodowli , tak jak to jest we wszystkich cywilizowanych krajach europejskich do których dziś już jeździmy na ryby , bo w naszym kraju zostały już zjedzone ! Najlepiej niech każdy z nas odpowie sobie na pytanie , co dla niego , jako wędkarza jest ważniejsze : - Czyste i pełne ryb rzeki i jeziora i radość wędkowania ? - Czy ryba z oczami przy ogonie na talerzu ? Ja jestem za tą pierwszą opcją ! Ale aby się mogło spełnić to marzenie , potrzebna jest zdecydowana wola większości społeczeństwa wędkarskiego ! A pierwszym krokiem likwidacja PZW i rybactwa na naszych wodach ! Pamiętajmy też, że wody państwowe są naszym wspólnym dobrem i należą do nas wszystkich i to jest zagwarantowane w Konstytucji. Żadna firma nie może ograniczać dostępu i pobierać opłat ! Licencję na wędkowanie może sprzedawać jedynie organ administracji państwowej i taką licencję każdy z nas posiada ! A jest nią Karta Wędkarska ! Nic nie stoi na przeszkodzie aby taka licencja dotychczasowo wydawana bezterminowo za marnych kilkanaście złotych stała się licencją rocznie odnawialną i na pewno każdy z nas chętnie by się zgodził płacić przykładowo 80 zł - lub nawet 100zł na cały kraj ! Sądzę , że taki roczny budżet wyniósłby ok 100 milionów złotych. Takie pieniądze, skierowane na wzmocnienie Państwowej Straży Rybackiej + bardzo wysokie kary za kłusownictwo i łowienie bez licencji, na pewno przyniosłoby efekty ! Każdy kłusownik mając przed sobą wizję kary grzywnej 15.000 zł i rok odsiadki bez prawa do zawiasów na pewno by się zastanowił nad tym , czym ryzykuje ! Z tego co wiem, - policjant który zatrzyma pijanego kierowcę i sporządzi odpowiedni protokół do prokuratury , może otrzymać premię. Na pewno taka premia za złapanie kłusownika też pomogła by wzmóc aktywność policji w pilnowaniu naszych wód. Oczywiście , to wszystko było by możliwe tylko wtedy gdy faktyczną kontrolą nad naszymi wodami zajmie się państwo , a nie jakiś tam prezes Grabowski i jego świta ! [2013-02-18 15:59]

brzana000

zgadzam się z przedmówcą i dodam że wątpię by np. CBA wzięło się za to bo w zarządzie PZW siedzą też komuchy i ubeki z którymi dobrze się znają !!! i z pewnością pan Miller nie zerknie na ten list bo ta sprawa nie jest aż tak ważna ... Mam nadzieję że dożyję tych czasów że każdy będzie rozliczany za swoje błędy, za sprawy których nie załatwiali w odpowiedni sposób a które miały ważne miejsce w naszym życiu. [2013-02-18 16:10]

Profesor

List ciekawy i merytoryczny. Komentarzy w guście "taki to kraj, przecież to.... nic się nie da" nie przyjmuję do wiadomości! W sieci można znaleźć kilka adresów?! Proponuję "zasypać"(kopiuj - wklej) kilka ministerstw i kancelarię sejmu !!!!(ja już to robię) [2013-02-18 19:40]

camelot

A ja myślę, że takie pojedyncze listy spotkają się raczej z mizernym oddźwiękiem . Gdyby to zrobić w formie listu otwartego z tysiącami podpisów, wtedy to nabrało by mocy jako protest społeczeństwa i musiało by być rozpatrzone jak trzeba ! A ponadto dodatkowo publikacja w mediach np. Gazeta Wyborcza. Sejm musiałby się ustosunkować i załatwić sprawę , bo jeszcze jest sąd i Trybunał Europejski ! [2013-02-19 15:31]

andyg

Spotykałem się już kilka razy z Pana opinią i dziwi mnie dlaczego kieruje Pan ten problem do sejmu - jego przedstawicieli.Wydaje mi się, że adresatem powinien być NIK, CBA albo Rzecznik Praw Obywatelskich.Nie można w całości negować działalności PZW. Jednak wysokość składek, ogromna nieczytelność zasad i przepisów ...( co rok to coś nowego) . Zwróciło moją uwagę zarybianie i dziwne koligacje z tym związane.Trzeba uderzyć się jednak w piersi. Społeczność wędkarska stoi nad wodą z wędką i nie uczestniczy w działaniach wewnątrz stowarzyszenia a póżniej....    JAK POMÓC?Podoba mi się stanowisko *PROFESORA*, MOŻE TO !!!! [2013-02-19 20:16]

camelot

Kol. andyg Mnie też się podoba stanowisko Profesora i już taki list wysłałem ! Bardzo dobry pomysł co do tych następnych adresatów ! Ale wybacz ! - Bez zmian w ustawach , - czarno widzę przyszłość. A tylko sejm może zmieniać ustawy . .........Chyba że każdy z nas myśli o czym innym ? .....Zdaję sobie sprawę, że wśród członków PZW jest wielu, którzy są zadowoleni i będą różnymi pokrętnymi sposobami dążyli do utrzymania obecnego stanu. Ciekawi mnie, dlaczego kolega twierdzi, że nie można w całości negować PZW . Bo ja nie widzę ani jednego uzasadnionego ważnego powodu ? Chyba że tym powodem jest darmowa spiżarnia ? Brnijmy tak dalej ! Powodzenia ! [2013-02-20 00:15]

19jacek45

a ja proponuje zastosowac metode jak w hiszpani placi sie skladki przez poczte do ministerstwa rolnictwa wazne od daty wpisu do daty wpisu nastepnego roku bez posrednictwa kola okregu i zarzadu glownego (ile okregow a ile wojewodz) to wszystko u nas jest o d,,,pe starej babie potluc wszystkie zakazy nakazy sa po to zeby zamudlic sprawe pieniedzy [2013-02-20 08:57]

haba33

Moim zdaniem Profesor ma rację, gdyby tak zasypać tysiącami e-maili ministerstwa, kancelarię sejmu i inne urzędy państwowe może odniosło by to jakiś skutek. Popieram też kolegę 19jacek45 z tym tylko, że do takich opłat dojść może tylko wtedy gdy sejm zmienił by ustawę. Opłata jednorazowa za wędkowanie na terenie całego kraju to ma sens tylko jest problem z ruszeniem "betonu" z przed kilkudziesięciu, który to opływa w luksusach za naszą kasę. [2013-02-20 10:32]

haba33

Moim zdaniem Profesor ma rację, gdyby tak zasypać tysiącami e-maili ministerstwa, kancelarię sejmu i inne urzędy państwowe może odniosło by to jakiś skutek. Popieram też kolegę 19jacek45 z tym tylko, że do takich opłat dojść może tylko wtedy gdy sejm zmienił by ustawę. Opłata jednorazowa za wędkowanie na terenie całego kraju to ma sens tylko jest problem z ruszeniem "betonu" z przed kilkudziesięciu, który to opływa w luksusach za naszą kasę. [2013-02-20 10:37]

koszalinianin55

40 lat temu łowiłem ryby na kij leszczynowy teraz sprzęt japoński, robaki amerykańskie zanęta z rodowodem i czasami materiał na żywca się trafi. Jeżdżę nad wodę w Krainie Pstrąga i Lipienia ale niech ktoś złowi te ryby w Radwi. Pstrąga kupuję w hodowli w Sianowie, jednego lipienia złowiłem kilka lat temu a łososia lub troć przestałem kupować u rybaków w Mielnie. Taki jest obraz wędkarstwa pod rządami PZW. Proszę też nie nazywać mnie mięsiarzem bo chcę złowić i czasem zjeść dobrą rybę. teorię "no kil" wymyśliły zarządy PZW aby ryb w wodzie nie zabrakło. A skoro rządy PZW są nielegalne a do tego nieefektywne to jestem za pełną rewolucją w ty zakresie. [2013-02-20 11:36]

camelot

19jacek45 Oczywiście ! - Bo to jest rozwiązanie prawidłowe i zdrowe ! Opłaty wnosimy do państwa , bo łowimy na wodach państwowych ! I nie ma żadnego - to tamto ! .....Ktoś może zapytać , - a co z naszymi Kołami wędkarskimi ? - Nie ma problemu ! Wielu krajach właśnie tak jest, że za licencję płaci się państwu, przy czym jednocześnie istnieją Kluby Wędkarskie posiadające własne prywatne łowiska lub mające odrębne zezwolenie na określony akwen lub jego część. Kluby są samodzielne i samofinansujące się z prawem do własnych przepisów. Przy czym wielkość klubowych łowisk na wodach państwowych limitowana jest możliwościami klubu, która nie może być większa niż dany klub jest wstanie o swój teren dbać. - A więc zapewnić dojazd , parking, ochronę, bezpieczeństwo , własną straż chroniącą zasoby łowiska i kontrolującą przepisy i porządek. W takich klubach wszystkie pieniądze pochodzące ze składek i od sponsorów są zagospodarowywane na miejscu w sposób czytelny dla wszystkich. I tak jest właśnie zdrowo ! Sam należę do takiego klubu i widząc, że moje pieniądze nie są trwonione lub defraudowane , chętnie się udzielam, tak samo jak inni, - co sprzyja budowaniu sympatycznej atmosfery . ....Czy u nas może też tak być ? - Może ! - Ale nie musi ! Od kogo to zależy ? - Tylko i wyłącznie od nas samych ! To że kacyki w PZW nadal kombinują naszą kasą i rządzą jak chcą, bez żadnej odpowiedzialności, nabijają sobie kieszenie pod parasolem bezkarności , - to tylko nasza wina , bo sami na to dajemy im przyzwolenie ! A to , że sobie pyskujemy na forach, książętom w Okręgach wisi koło d..y . ....Psy szczekają , a karawana idzie dalej ! Oni dobrze wiedzą, że każdy kto chce sobie powędkować i tak przyniesie im swoją składkę w zębach ! Każda nasza składka, to nie tylko określona kwota pieniężna , ale również jest to akt przynależności i poparcia ! Popierajmy więc PZW i płaćmy składki ! No i nie szczekajmy na swojego pana , bo to nie przystoi ! [2013-02-20 18:11]

mieczyslaw-wawr

Witam kolegów po kiju,zgadzam się z większością wypowiedzi ale nurtuje mnie pytanko co stanie się z wodami obecnie zarządzanymi przez PZW. Pewnie pojawi się paru cwaniaków którzy mają kasę i wezmą co ciekawsze akweny w dzierżawę i wtedy dowalą opłaty,albo wyczyszczą wodę ze wszystkiego co żywe i oddadzą, może się mylę.Pozdrawiam . [2013-02-20 18:33]

camelot

Do kolegi powyżej .....Dlatego właśnie, konieczne są weryfikacje kilku ustaw ! Bez zmian prawnych, dajmy sobie spokój w ogóle z tym tematem ! [2013-02-21 18:01]

brzana000

pierwsze zdanie do przedmówcy- czyszczenie to już jest od dawna i nie tylko rzek a też i naszych kieszei przez PZW !!! Podliczyłem dwa lata temu ile wydałem na wędkowanie i ... byłem w szoku !!! Paliwo,zanęty,przynęty,akcesoria,zużycie auta itd. itd. ponad 4000 zł. w ciągu jednego roku !!! I to też przyczyniło się do tego że podarłem kartę i zmieniłem hobby na które raz tylko wydałem 2000 zł. i podliczyłem że w ciągu roku pójdzie mi tylko 500 zł. na owe zainteresowanie a jakbym miał ochotę powędkować to mam w okolicy już kilka ładnych łowisk prywatnych na które powinienem wydać 700 zł na rok . W wodach PZW jest ryba ale już tylko dla kłusoli bo od wielu lat jak zajeżdżałem np. na Biebrzę czy Narew ja i wszyscy wędkarze których spotykałem wyciągaliśmy tylko trochę drobnicy czyli to co ze siatki ucieknie i tyle !!! Precz z komuną iii [2013-02-22 01:27]

brzana000

pierwsze zdanie do przedmówcy- czyszczenie to już jest od dawna i nie tylko rzek a też i naszych kieszei przez PZW !!! Podliczyłem dwa lata temu ile wydałem na wędkowanie i ... byłem w szoku !!! Paliwo,zanęty,przynęty,akcesoria,zużycie auta itd. itd. ponad 4000 zł. w ciągu jednego roku !!! I to też przyczyniło się do tego że podarłem kartę i zmieniłem hobby na które raz tylko wydałem 2000 zł. i podliczyłem że w ciągu roku pójdzie mi tylko 500 zł. na owe zainteresowanie a jakbym miał ochotę powędkować to mam w okolicy już kilka ładnych łowisk prywatnych na które powinienem wydać 700 zł na rok . W wodach PZW jest ryba ale już tylko dla kłusoli bo od wielu lat jak zajeżdżałem np. na Biebrzę czy Narew ja i wszyscy wędkarze których spotykałem wyciągaliśmy tylko trochę drobnicy czyli to co ze siatki ucieknie i tyle !!! Precz z komuną iii [2013-02-22 01:33]

brzana000

pierwsze zdanie do przedmówcy- czyszczenie to już jest od dawna i nie tylko rzek a też i naszych kieszei przez PZW !!! Podliczyłem dwa lata temu ile wydałem na wędkowanie i ... byłem w szoku !!! Paliwo,zanęty,przynęty,akcesoria,zużycie auta itd. itd. ponad 4000 zł. w ciągu jednego roku !!! I to też przyczyniło się do tego że podarłem kartę i zmieniłem hobby na które raz tylko wydałem 2000 zł. i podliczyłem że w ciągu roku pójdzie mi tylko 500 zł. na owe zainteresowanie a jakbym miał ochotę powędkować to mam w okolicy już kilka ładnych łowisk prywatnych na które powinienem wydać 700 zł na rok . W wodach PZW jest ryba ale już tylko dla kłusoli bo od wielu lat jak zajeżdżałem np. na Biebrzę czy Narew ja i wszyscy wędkarze których spotykałem wyciągaliśmy tylko trochę drobnicy czyli to co ze siatki ucieknie i tyle !!! Precz z komuną iii [2013-02-22 01:34]

brzana000

pierwsze zdanie do przedmówcy- czyszczenie to już jest od dawna i nie tylko rzek a też i naszych kieszei przez PZW !!! Podliczyłem dwa lata temu ile wydałem na wędkowanie i ... byłem w szoku !!! Paliwo,zanęty,przynęty,akcesoria,zużycie auta itd. itd. ponad 4000 zł. w ciągu jednego roku !!! I to też przyczyniło się do tego że podarłem kartę i zmieniłem hobby na które raz tylko wydałem 2000 zł. i podliczyłem że w ciągu roku pójdzie mi tylko 500 zł. na owe zainteresowanie a jakbym miał ochotę powędkować to mam w okolicy już kilka ładnych łowisk prywatnych na które powinienem wydać 700 zł na rok . W wodach PZW jest ryba ale już tylko dla kłusoli bo od wielu lat jak zajeżdżałem np. na Biebrzę czy Narew ja i wszyscy wędkarze których spotykałem wyciągaliśmy tylko trochę drobnicy czyli to co ze siatki ucieknie i tyle !!! Precz z komuną iii [2013-02-22 01:40]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej