Zaloguj się do konta

Ewolucja - rewolucja.

Witam wszystkich zainteresowanych moim wpisem. Ci którzy czytali moje wcześniejsze wspomnienia-wpisy, wiedzą jakie jest moje stanowisko w kwestii „komputeryzacji wędkarstwa“ . Poruszałemm temat elektroniki, która w moim mniemaniue przysłania prawdziwy urok wędkarstwa. Jedni zgodzili się z moją obserwacja, inni poszli z duchem czasów. Jednak każdy pamięta jak rodziła się jego pasja i wielu z nas wspomina ten czas jako najpiękniejszy. Na przełomie lat swojego wędkarskiego zainteresowania większość z nas eksperymentowała. Podejrzewam, że niewielu wędkarzy pozostało wiernym tylko i wyłącznie metodzie, którą poznali w dzieciństwie, czy też na początku swojej przygody z kijem w ręku. Taka to już dziedzina, że trzeba kombinować i z każdym wypadem odkrywać wszystko na nowo.
Co roku planujemy spróbować czegoś nieznanego- niesprawdzonego, bo tak rodzi się w nas wiara, w znalezienie cudownej techniki, która przysporzy niezapomnianych wrażen. Czasami przynosi to zakładane efekty, czasami skłania do powrotu ku staremu - sprawdzonemu. Może i ja jestem sentymentalny, bo lubię w chwilach zwatpienia przespacerować się po łowisku, jedynie ze matchówka i przynętami w kieszeni... Którz jednak w podobny sposób nie przeżył najbardziej zaskakujących i emocjonujących chwil w swoim wędkarskim żywocie? Zazwyczaj tak już jest i dlatego kochamy własnie to a nie inne hobby.
Osobiście próbowałem już kilku metod, począwszy od spławika, przez grunt aż po spinning. Takie próby dały mi odpowiedź na pytanie, w którym kierunku pójdę w najbliższym czasie. Doszedłem do wniosku, że zamiast krytykować nieznane, lepiej będzie spróbować, a kusi niesamowicie.. W mojej okolicy jest wiele łowisk o różnej charakterystyce, na których można eksperymentować do woli. Od kilku lat coraz bardziej przekonywałem sie do łowienia z gruntu. Jako że moim nauczycielem był ojciec, który pozostał wierny spławikówce, ja chcac poszukać czegoś nowego zacząłem od pickera. Spodobała mi się ta metoda i po kilku latach na zmiane z feederem i pickerem w statywie, postanowiłem zrewolucjonizować swoją pasję. Tak, mowa o karpiowaniu. Pierwsze szlify przeprowadziłem już w ubiegłym sezonie, jednak dopiero ten nadchodzący rok, postanowiłem poświęcić karpiowaniu w całości.
Zdawałem sobie sprawę z tego, że nie jest to metoda łatwa, dlatego postawiłem nie tylko na nowy- niezbedny sprzęt, ale i na zaczerpnięcie dodatkowej wiedzy. Najwiekszą moją bolączką pozostaje jednak brak fachowego oka, kogoś kto podpowie gdzie robie błąd a gdzie dobrze kombinuje. Nie pozostaje mi nic innego, jak w nadchodzącym sezonie nawiązać kontakt z karpiarzami, chętnymi nawiazać współprace z żółtodzibem. Wierzę, że znajdę takich ludzi, bo zapału do nauki nigdy nie brakowało. Co ciekawe, od razu chcę rzucić się na głeboką wodę i pomimo wielu stawów i jezior w mojej okolicy, wymamrzyłem sobie wędkować w rzece Wiśle. Zdaję sobie sprawę, że utrudniam sobie w ten sposób zadanie, jednak wyzwania to coś co kocham najbardziej..
No tak, samę chęci bez odpowiedniego ekwipunku nie wystarczą. Oczywiście można ograniczyć się do niezbędnego minimum ale można też pokombinować i włożyć trochę wysiłku w rekodziło. Tak jest i w moim przypadku. Wiem że jeśli karpiowanie - to długie zasiadki a jeśli zasiadki - to potrzebny jest również namiot. Nie byłbym sobą gdybym nie chciał upiec dwóch pieczeni na jednym ogniu i postanowiłem zaopatrzyć się w stara przyczepę campingową typu Niewiadów N-126. Bedzie ona spelniać funkcje transportowa i schronienia podczas zasiadek. Koszt był niewielki, ponieważ nadawała się ona tylko i wyłacznie do remonu. Zabrałem się zatem z zapałem do pracy i w wolnym czesie w zeszłym roku, nadałem jej nowe życie. Na 2013 rok zostały już tylko niewielkie prace do dokończenia i mogę wyruszać na karpiowe podboje. Dodatkowo, jako że nie moge pozwolic sobie na zbyt duże inwestycje w sprzęt, stwierdziłe że to co mogę zrobić sam, równa się z oszczędnościami. Tym sposobem powstała wizja, stworzenia jedynego i niepowtarzalnego statywu pod kije, typu Tri-pod. Jako że jest zima, mam jeszcze trochę czasu na sfinalizowanie swojego projektu a prace ciągle trwają.. Zakupiłem również nowe kołowrotki odpowiednie do metody, która zamierzam poznac i opanować. Nie bedę jednak pisał o modelach ani kosztach, ponieważ to sprawa drugorzędna.. Do wiosny zamierzam dopasować pod siebie odpowiednie kije i toniezbędne minimum a może nawet troche więcej bedę miał zapewnione. Tak oto trwa moja wędkarska ewolucja, która mam nadzieję, okaże się pozytywną rewolucją... Uważam że, pozytywnym zjawiskiem jest poszukiwanie metody, która stanie się naszą ulubioną. Ja jednak zawsze bedę twierdzi,ł że to człowiek powinien posiadać j odpowiednie umiejętności i wiedze, zamiast zastępować ja tylko i wyłącznie elektroniką.. Zobaczymy jak mi się to uda.. Życzcie mi powodzenia :)

Opinie (8)

użytkownik

No to powodzenia życzę i taaaaaaaaakiego karpia. Pozdrawiam Karol. [2013-01-09 11:04]

zbychu87

elektronika ryby nie złapie [2013-01-11 20:08]

wasyl480

witam  kolegę " po  kiju" życzę  powodzenia  na  nadchodzący  sezon,  co  ja  mogę  powiedzieć  to,  że  ja  właśnie  stanołem  przed  takim  samym  wyzwaniem  ,  czyli  Karpiowanie w  większości  muszę  polegać  na  własnym  wyczućiu i  doświadczeniu  które  będe  gromadził ..  pozdrawiam  i  życzę  miłego  spędzenia wolnego  czasu  nad  wodą  ...!! [2013-01-13 14:30]

CinekDBW

czlowiek uczy sie na bledach .`ja rowniez w sezonie 2013 chce sie zajac karpiowaniem zobaczymy co z tego wyjdzie zycze polamania kija [2013-01-28 18:29]

Zitex

Widzę że jednak kusi :) Połamania Przyjacielu ! [2013-02-09 20:31]

Zitex

Są jeszcze miejscówki w Niewiadowie N-126 ? ;) Pochwal się zakupami i tripodem koledze. Pzd [2013-02-10 14:20]

sumek80cm

Świetny wpis ;) 5 [2013-04-13 16:52]

rysiek38

To ostatni mójn koment na razie po przeczytaniu twoich wszystkich wpisów no i teraz dopiero mogę podsumowac całość . Szkoda że skala jest tylko do ***** A diagnoza - JESTEŚ nieuleczalnie pozytywnie chory ! DO SIEGO I KARPIA WIELKIEGO !!! [2014-01-01 22:00]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Wędkowanie z opadu

W tym artykule pokrótce postaram się przybliżyć wiedze na temat sprzęt…

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia