Garść informacji z Koła PZW „ Okoń” w Goleniowie

/ 15 komentarzy

Ponieważ ostatnio nie dysponowałem zbyt dużą ilością wolnego czasu, nie informowałem na tym forum kolegów wędkarzy o aktualnych problemach i wydarzeniach dotyczących naszego Koła. W związku z tym postaram się naprawić to i bez zbędnego rozwijania poszczególnych tematów podaję najważniejsze moim zdaniem wydarzenia związane z ostatnim okresem:
- w dniach 28 i 29. 10. br. miały miejsce zarybienia naszych wód tj. jeziora Rozgwiazda – linem i rzeki Krampy - jaziem.
- pozytywnie zakończyło się nasze wystąpienie do Okręgu PZW w Szczecinie o uzyskanie jeziora Lechickiego. Po realizacji planowanych zarybień będzie ono bardzo atrakcyjne i z pewnością częściej odwiedzane przez naszych wędkarzy. Ogółem w przyszłym roku wody naszego okręgu zwiększą się o ok. 1000 ha,
- zapraszam młodych pasjonatów wędkarstwa do działania w strukturach PZW w tym w Zarządzie naszego Koła. Wasza rzeczywista aktywność jest niezbędna do zachowania ciągłości sprawnego funkcjonowania Koła w najbliższych latach. Wspólne działanie społeczne jest konieczne, póki jeszcze możemy się od siebie czegoś nauczyć. Obecnie, choćby w pracach Zarządu Koła, dominują starsi koledzy bo po prostu są wytrwalsi i inaczej dysponują swoim czasem.. Proszę pamiętać, że tak jest to tylko Wasza wina bo zaproszenie to było i jest zawsze aktualne.
- w najbliższym czasie wchodzi w życie Ustawa z dnia 24 września 2010 r. o zmianie ustawy o rybactwie śródlądowym. Została ona opublikowana w dniu 27 października 2010 r. / Dz.U. Nr 200, poz.1322 / i zgodnie z art. 10 wchodzi w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia. Ustawa wprowadza m.in. zmiany dotyczące zezwolenia na wędkowanie. W Kolach PZW szczegóły nie są jeszcze znane. Poza tym będą zmiany związane z Ustawą o podatku VAT w zakresie dokonywania niektórych wpłat za wędkowanie. Oj, będzie się działo...oczywiście głównie w kołach.
I to na dzisiaj tyle. Pozdrawiam

 


5
Oceń
(6 głosów)

 

Garść informacji z Koła PZW „ Okoń” w Goleniowie - opinie i komentarze

klosklos
0

....Ludzie mlodzi nie zawsze dysponują czasem, szkoła, praca, rodzina, ale gdy chcą pomóc w konkretnej sprawie i w tym czym sie czują najlepiej, chcą tylko w jednej konkretnej sprawie pomagać niestety zostają zaatakowani od tyłu slowami " ja będziesz działać tu i tu i tu i tu to dostaniesz to coś czym chcesz sie wykazać i pomoć, bo ja tego i tego i tego nie zrobisz to w konkretnej sprawie działać nie będziesz! "  ( coś za coś ) puszczanie słów na wiar niestety w polsce jest nadal na 1 miejscu.....

A przecież zebrać silne grupki zajmujące się danymi rzeczami napewno byłyby lepsze niż grupki zajmujące się wszytskim po trochu.

 

(2010-11-22 16:55)
EdelEdel
0
Okazuje się, że jeden z podmiotów biorących udział w przetargu o jezioro Lechickie złożył odwołanie.Mam jednak nadzieję, że nie zmieni to ostatecznej decyzji o przyznaniu tej wody dla PZW. Koledze Kłosowi chcę odpowiedzieć po raz kolejny, że w Kole obowiązuje zasada, iż aby komukolwiek udzielić rekomendacji / zwłaszcza na strażnika SSR/ to trzeba znać jego zaangażowanie i pracę społeczną, żeby się później za kogoś nie tłumaczyć lub czerwienić, z czym miałem już wątpliwą przyjemność się zetknąć.Po prostu nikomu nie wydaję opinii " in blanco".Zaproponowany krótki staż poznawczy w Zarządzie Koła został przez kolegę po pewnym czasie odrzucony po banalnych tłumaczeniach, więc nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem i wypowiadać się za innych. Poza tym proszę zastanowić się co by było gdyby wszyscy chcieli tak jak kolega być tylko strażnikami. Obecnie mamy ich odpowiednią ilość i nie wszyscy choć chcą biorą udział w kontrolach. Nie tylko na tym polega praca w PZW zwłaszcza, że praktycznie strażnikiem społecznikiem może być każdy, niekoniecznie ten który ma tzw. blachę. Najłatwiej jest krytykować, że w Zarządzie "większość to dziadki", nic nowego nie wnoszą, młodym rzucają kłody pod nogi,nie spełniają oczekiwań choć bardziej adekwatnym określeniem byłoby zachcianek, itd. itp. Niektórzy się w tym wręcz specjalizują - prawda? kolego Kłos. (2010-11-22 19:15)
klosklos
0
Chyba sie nie zrozumieliśmy..ale gdyby miało być tak jak wyżej napisane to bezrobocie wzrastałoby z minuty na minutę...Staż można zrobić sobie na poczcie lub w urzedzie...A odpowiednia ilość napewno jest a wiekszość z nich to sami kłusole i ich banalne tłumaczenia typu " ja nawet nie wiedziałem ze tu takie ryby pływają " <- pożal sie boże... (2010-11-23 09:14)
użytkownik9459użytkownik9459
0
Panie Prezesie co do rekomendacji na SSR-a to wystarczy że powie się prawdę a już jest się skreślonym czego jestem żywym przykładem i zdania swojego nie zmienię!!! jeszcze jedno pytanie- to kto dawał tak trafne rekomendacje części SSR-ów w naszym kole??? przecież część SSR-ów w tym roku wogóle nie była na żadnej akcji!!! no ale najlepiej zamknąć usta i odrzucić tych którzy są chętni bo jeszcze może coś będzie nie tak.
Serdecznie Pozdrawiam ADAM.
(2010-11-24 16:32)
klosklos
0

Adam zgdzam sie z toba w 100%... Szkoda ze nie ma ludzi kompetentnych na danym stanowisku żęby zrobili pożadek.

Pozdrawiam

(2010-11-25 09:11)
klosklos
0
P.S. Rekomendacji może udzialić inna osoba z koła - była i jest nadal ale pewnie i tak będą przeszkody... (2010-11-25 11:01)
EdelEdel
0

Kolego Rataj. Nie wiem o jakiej prawdzie i skreśleniu mowa więc proponuję pomijanie niedomówień i wyrażanie się bardziej jasno bez dwuznaczności. To że  z Klosem wspólnie sobie klakierujecie to dla mnie żadna nowość, w końcu jesteście kumplami i macie ten sam cel. Wiem, że bardzo chcecie zostać członkami SSR  i jak widać nie przebieracie w środkach. Szczególnie celuje w tym Klos. Działalnością związaną z ochroną ryb może się wykazać każdy komu naprawdę na tym zależy i niekoniecznie musi być członkiem SSR. Na pewno bym nie ryzykował stwierdzenia , że większość członków SSR to kłusole jak to powyżej ujął Klos zwłaszcza, że są to bądź co bądź jego koledzy. Nie sądzę, aby można było  coś osiągnąć podważając autorytet większości członków SSR zwłaszcza, że wielu z nich wykazuje się ogromnym poświęceniem w swojej wieloletniej działalności.  Nie zdziwię się jeżeli uczciwi poczują się urażeni i słusznie zażądają wyjaśnień. Po takim określeniu nie bardzo wyobrażam sobie wspólne, konstruktywne działanie  z Klosem w ramach SSR przez tych kolegów w stosunku do których ma tak poważne zarzuty. Jeżeli już to powinien wskazać tych kłusoli bo takie jest prawidłowe  działanie , a nawet obowiązek. Wątek ten podobnie jak  brak udziału  części  SSR w przeprowadzanych akcjach kontrolnych powinien być  przedmiotem zainteresowania Komendanta SSR, który ma swojego przedstawiciela na naszym terenie i powinien zarządzać pełnym składem osobowym. Jak wiem niektórzy koledzy z SSR nie są wykorzystywani mimo tego, że deklarują swoją dyspozycyjność. Może to świadczyć o ich nadmiarze, niewłaściwym wykorzystaniu bądź celowym działaniu, ale to już inne zagadnienie.  Nie wątpię, że oboje stanowicie świetny duet, razem wędkujecie, wspieracie się, dążycie do tego samego celu, ale powinniście zrozumieć, że podważanie autorytetu członkom SSR i zarzucanie komuś brak  kompetencji nie jest właściwą metodą osiągnięcia własnego celu. Nie leży w moim i Zarządu Koła interesie skłócenie członków SSR bo chcecie znaleźć dla siebie miejsce. Wody są chronione nie tylko przez SSR ale również przez Policję, Straż Miejską, Straż Graniczną, PSR, itp. więc nie ma powodu do obaw, ochrona z ich strony jest bardzo dobra.  Nie może być tak, że będzie więcej członków SSR niż wędkarzy. Należy zrozumieć, że nie można czegoś formalizować za wszelką cenę jeżeli nie ma takiej potrzeby. Znam wielu działaczy społecznych którzy są sympatykami SSR. Wspierają ich i współpracują  z SSR bezinteresownie i to jest godne naśladowania.

(2010-11-25 22:56)
EdelEdel
0

Kolego Rataj. Nie wiem o jakiej prawdzie i skreśleniu mowa więc proponuję pominięcie niedomówień i wyrażanie się bardziej jasno bez dwuznaczności. To że z Klosem wspólnie sobie klakierujecie to dla mnie żadna nowość, w końcu jesteście kumplami i macie ten sam cel. Wiem, że bardzo chcecie zostać członkami SSR i jak widać nie przebieracie w środkach. Szczególnie celuje w tym Klos. Działalnością związaną z ochroną ryb może się wykazać każdy komu naprawdę na tym zależy i niekoniecznie musi być członkiem SSR. Na pewno bym nie ryzykował stwierdzenia , że większość członków SSR to kłusole jak to powyżej ujął Klos zwłaszcza, że są to bądź co bądź jego koledzy. Nie sądzę, aby można było coś osiągnąć podważając autorytet większości członków SSR zwłaszcza, że wielu z nich wykazuje się ogromnym poświęceniem w swojej wieloletniej działalności. Nie zdziwię się jeżeli uczciwi poczują się urażeni i słusznie zażądają wyjaśnień. Po takim określeniu nie bardzo wyobrażam sobie wspólne, konstruktywne działanie z Klosem w ramach SSR przez tych kolegów w stosunku do których ma tak poważne zarzuty. Jeżeli już to powinien wskazać tych kłusoli bo takie jest prawidłowe działanie , a nawet obowiązek. Wątek ten podobnie jak brak udziału części SSR w przeprowadzanych akcjach kontrolnych powinien być przedmiotem zainteresowania Komendanta SSR, który ma swojego przedstawiciela na naszym terenie i powinien zarządzać pełnym składem osobowym. Jak wiem niektórzy koledzy z SSR nie są wykorzystywani mimo tego, że deklarują swoją dyspozycyjność. Może to świadczyć o ich nadmiarze, niewłaściwym wykorzystaniu bądź celowym działaniu, ale to już inne zagadnienie. Nie wątpię, że oboje stanowicie świetny duet, razem wędkujecie, wspieracie się, dążycie do tego samego celu, ale powinniście zrozumieć, że podważanie autorytetu członkom SSR i zarzucanie komuś brak kompetencji nie jest właściwą metodą osiągnięcia własnego celu. Nie leży w moim i Zarządu Koła interesie skłócenie członków SSR bo chcecie znaleźć dla siebie miejsce. Wody są chronione nie tylko przez SSR ale również przez Policję, Straż Miejską, Straż Graniczną, PSR, itp. więc nie ma powodu do obaw, ochrona z ich strony jest bardzo dobra. Nie może być tak, że będzie więcej członków SSR niż wędkarzy. Należy zrozumieć, że nie można czegoś formalizować za wszelką cenę jeżeli nie ma takiej potrzeby. Znam wielu działaczy społecznych którzy są sympatykami SSR. Wspierają ich i współpracują z SSR bezinteresownie i to jest godne naśladowania.

(2010-11-25 23:00)
klosklos
0

Prezesie wiem doskonale że jest wielku członkow SSR którzy świetnie sie wykazują w tych działaniach, i na pewno nie smiał bym obrażać wszystkich członków SSR. I jeżeli któryś członek SSR który nie ma sobie nic do zarzucenia i czyta te komentarze i poczuł się urażony moją wypowiedzią  to z góry wielkie SORY.

Nie miałem na celu obrażenia członków - ale przypilnowania psełdo SSR-ów którzy blachę mają tylko do zniżęk itp...I na pewno nie są moimi znajomymi.

Przecież nie o to w tym wszystkim chodzi...

Jestem ciekawy gdyby nie było zniżek i delegacji ile członków SSR nadal chciałoby nimi być?

 

Pozdrawiam

(2010-11-26 09:20)
użytkownik9459użytkownik9459
0
Witam wszystkich.
Po kilku przemyśleniach oraz  ciekawych i owocnych  rozmowach z różnymi ludźmi postanowiłem troszkę rozszeżyć swojego poprzedniego posta którego może i faktycznie źle sformułowałem.
PO PIERWSZE;
nikogo nie uważam i nigdy nic podobnego nie napisałem że ktoś z SSR-ów jest kłusownikiem, kłusolem itp. i nawet tego nie ma w treści poprzedniego posta.
PO DRUGIE:
jeżeli ktoś zrozumiał że obrażam wszystkich SSR-ów to wszystkich przepraszam za nieporozumienie. Chciałem rozpisać swoje poglądy na ten temat i tak: nie uważam wszystkich SSR-ów za ludzi którzy nic nie robią bo wiem że większość z was poświęca naprawdę dużo i czasu i wiele innych rzeczy tej sprawie. Chwała wam za to i abyście mieli w sobie jak najwięcej takiej werwy!! ale jak to jest wszędzie nie każdy działa i każdy z Was Strażnicy o tym wie i o to właśnie cała sprawa wyszła, że są ludzie chętni do wstąpienia do straży po to żeby działać a nie siedzieć i blokować miejsce. I jeszcze raz powtarzam nie mówię tu o aktywnej grupie strażników!!! jeszcze jedna sprawa nie mówię tu o sobie że ja chcę być w straży i koniec. wyszło jak wyszło i póki co długa droga przedemną ale znam ludzi ambitnych którzy starają się dostać do straży i oby im to się udało.
PO TRZECIE:
To że kolegujemy się z Krzysiem i jeździmy razem na ryby to nie znaczy że we wszystkim mamy jednakowe zdanie i proszę nie przyklejać słów Krzyśka do mojej osoby bo gęsią nie jestem i swój rozum mam.
PO CZWARTE:
Sprawa o której mówię że przez nią zostałem powiedzmy w cudzysłowie ,,skreślony,, to sprawa rozgwiazdy na której temat mam swoje zdanie. Ale przyznaję rację że łowisko trzeba było sprawdzić. Myślę że tą sprawę mamy już wyjaśnioną i zakończoną pozytywnie.

Mam nadzieję że w tym poście wyjaśniłem wszystkie niedomówienia i pomyłki jakie wynikły z poprzedniej źle skonstruowanej wypowiedzi.
Jeszcze raz przepraszam wszystkich członków SSR za to nieporozumienie i do zobaczenia nad wodą.
Pozdrawiam Adam.

(2010-11-26 16:17)
mirek72mirek72
0

Panie prezesie czytam i nasuwa mi sie kilka pytań.

1.Czy prawdą jest,że w Goleniowie ma zawiązać sie nowe koło wędkarskie?

Jeżeli tak. To dlaczego?...

2.Co pan myśli o pracy Towarzystwa Przyjaciół Rzeki Iny i Gowienicy?

3.Czy wie pan cokolwiek o dyżurach całodobowych przy tarliskach troci o pracy ich członków,bardziej,powiem pasjonatów

Chwila zastanowienia....

Na zakończenie dodam.

W środowisku dokładnie wiadomo kto,kiedy w jaki sposób kłósuje i przypuszczam,że również i pan jest w posiadaniu takich informacji. Ci co kłósuja czują sie zbyt pewni/niestety przykre/.

                                                                               Mirek72 

(2010-12-13 22:51)
mirek72mirek72
0

Panie Prezesie.

Podjął sie pan działalnośći spolecznej dla ratowania naszej przyrody,którA tak bardzo ją kocha.Ma Pan doświadczenie i myślę mozliwości,a moZe jest mozliwość uzyskania dotacji unijnych dla ratowania Rozgwiazdy itp.

Patrząc na temt widać wiele możliwości dla ratowania tego co nas otacza.

Pozdrwiam  Mirek 72.

(2010-12-17 22:39)
EdelEdel
0

Myślę, że każdy prezes powinien dbać o członków swojego Koła i przekazywać informacje, których jak widać wędkarze nie znają zwłaszcza, że od tzw.” kuchni” wygląda to trochę inaczej. Wszyscy powinni stosować te same zasady i przepisy żeby było łatwiej i czytelniej bez względu czy dotyczy to nowego czy starego koła. Niestety jak widać z wpisu „ jolika” są tacy co dopatrują się drugiego dna, a sprawa jest oczywista szczególnie dla ludzi, którzy mają z tym problemy na co dzień bo organizują, planują, liczą i nie znoszą bałaganu.

(2011-02-10 19:58)
EdelEdel
0

Myślę, że każdy prezes powinien dbać o członków swojego Koła i przekazywać informacje, których jak widać wędkarze nie znają zwłaszcza, że od tzw.” kuchni” wygląda to trochę inaczej. Wszyscy powinni stosować te same zasady i przepisy żeby było łatwiej i czytelniej bez względu czy dotyczy to nowego czy starego koła. Niestety jak widać z wpisu „ jolika” są tacy co dopatrują się drugiego dna, a sprawa jest oczywista szczególnie dla ludzi, którzy mają z tym problemy na co dzień bo organizują, planują, liczą i nie znoszą bałaganu.

(2011-02-10 19:59)
EdelEdel
0
Myślę, że każdy prezes powinien dbać o członków swojego Koła i przekazywać informacje, których jak widać wędkarze nie znają zwłaszcza, że od tzw.” kuchni” wygląda to trochę inaczej. Wszyscy powinni stosować te same zasady i przepisy żeby było łatwiej i czytelniej bez względu czy dotyczy to nowego czy starego koła. Niestety jak widać z wpisu „ jolika” są tacy co dopatrują się drugiego dna, a sprawa jest oczywista szczególnie dla ludzi, którzy mają z tym problemy na co dzień bo organizują, planują, liczą i nie znoszą bałaganu. (2011-02-10 20:00)

skomentuj ten artykuł