Zaloguj się do konta

Gatunki chronione ryb

Ryby chronione. Do poruszenia tego tematu nakłoniły mnie dyskusje na forum. Jeden z młodych wędkarzy pytał o połów piskorza. Dziś ta ryba jest pod całkowitą ochroną i obowiązuje zakaz jej połowu. Chyba nie tylko młodzi wędkarze nie mają wiedzy na ten temat. Wiele gatunków było kiedyś powszechnie stosowanych jako przynęta na żywca a dziś są pod ochroną jako gatunki ginące. Dlatego postanowiłem zapoznać czytelników z listą ryb objętych ochroną prawną w naszym kraju. Być może nie mam aktualnych danych. Gdybym pominął jakiś gatunek, to proszę dopisanie go w komentarzach.

Gatunki ryb objęte ochroną w Polsce:

- Aloza (Alosa alosa)
- Babka czarna (Gobius niger)
- Babka czarnoplama (Gobiusculus flavescens)
- Babka mała (Pomatoschistus minutus)
- Babka piaskowa (Pomatoschistus microps)
- Ciosa (Pelecus cultratus)
- Dennik (Liparis liparis)
- Głowacz białopłetwy (Cottus gobio)
- Głowacz pręgopłetwy (Cottus poecilopus)
- Iglicznia (Syngnathus typhle)
- Jesiotr zachodni (Acipenser sturio)
- Kiełb białopłetwy (Romanogobio albipinnatus)
- Kiełb kesslera (Romanogobio albipinnatus)
- Koza (Cobitis taenia)
- Koza złotawa (Sabanejewia aurata)
- Kur rogacz (Myoxocephalus quadricornis)
- Minóg morski (Petromyzon marinus)
- Minóg rzeczny (Lampetra fluviatilis)
- Minóg strumieniowy (Lampetra planeri)
- Minóg ukraiński (Eudontomyzon mariae)
- Parposz (Alosa Falla)
- Piekielnica „Szweja” (Alburnoides bipunctatus)
- Piskorz (Misgurnus fossilis)
- Pocierniec (Spinachia spinachia)
- Różanka europejska (Rhodeus sericeus)
- Słonecznica owsianka (Leucaspinus delineatus)
- Strzebla błotna (Eupallasella percnurus)
- Strzebla potokowa (Phoxinus phoxinus)
- Śliz pospolity (Barbatula barbatula)
- Wężynka (Nerophis ophidion)

Wymienione gatunki wydają się mało istotne dla wędkarzy. Jednak ich malejąca populacja powinna być dla nas sygnałem ostrzegawczym. Przykładem może być Minóg strumieniowy. Występował kiedyś bardzo powszechnie, niemal w każdej rzece (pamiętam te czasy). Jego larwa była poszukiwaną przynętą dla wędkarzy. Jednak to nie wędkarze przyczynili się do zagłady tego gatunku. To rolnictwo!

Minóg jest bardzo wrażliwy na zanieczyszczenia chemiczne. Przyczyną jego ginięcia był środek owadobójczy DDT (Azotox) powszechnie stosowany w latach siedemdziesiątych do walki ze Stonką ziemniaczaną. Dziś ta ryba jest obecna w Polsce tylko na kilku stanowiskach. Jako ciekawostkę dodam, że Minóg strumieniowy jest wskaźnikiem czystej wody. Jeśli występuje w jakiejś rzece, to oznacza, że woda nie jest skażona chemicznie!

Zachęcam wszystkich wędkarzy do poznania ryb chronionych i do dyskusji na ten temat. Może wspólnie znajdziemy jakieś pomysły na ochronę naszych wód!

Opinie (32)

hubi

Dobry pouczający artykulik pozdrawiam. [2009-03-04 20:00]

CEJN58

Dzięki Bogu skończyła się era wypuszczania ścieków fabrycznych do rzek.Ile razy można było zobaczyć barwy tęczy płynące rzeką.Wędkując na Odrze można było zaobserwować te zjawiska.Dzisiaj pomału odradza się życie w dużych rzekach.W Odrze można już złapać kiełbia i zobaczyć piskorza.Ochrona czystości wód powinna być domeną każdego prawdziwego wędkarza!Pozdrawiam [2009-03-04 20:57]

rysiek38

slyszalem tez ze pod ochrona jest slonecznica czyli na slasku popularna waiska - najlepsza jak dla mnie przyneta - pozdrawiam i dzieki za dobry tekst [2009-03-04 21:50]

użytkownik

z przykrością stwierdzam ze nigdy nie widziałem tych ryb w odwiedzanych przezemnie wodach.... [2009-03-04 22:14]

von_trzmielke

Morskich też nigdy nie widziałem (tych chronionych).Ale pamiętam z dobrych czasów: koze, śliza, minoga, piekielnice i różanke. To były powszechne gatunki!Szykuję wpis o tych dobrych czasach - jest co wspominać. [2009-03-04 22:23]

rysiek38

jak mozesz kolego to daj znac jak jest z ta slonecznica a rozanki jest u nas mnostwo w zeszlym sezonie kilka nawet zlowilem przypadkowo [2009-03-04 22:27]

von_trzmielke

Dzięki za podpowiedź. Poszukałem w internecie i faktycznie Słonecznica jest pod ochroną. W tekście już dokonałem poprawki (ze zdjęciem włącznie). [2009-03-04 22:41]

von_trzmielke

Proszę nie sugerować się tylko zdjęciami. Nie dotarłem do zdjęć wszystkich gatunków chronionych. Lista jest tu wykadnikiem (być może nie pełna). Przykładowo: Cztery gatunki minoga są chronione - na fotce jest tylko minóg strumieniowy. [2009-03-05 10:49]

Skowron20

Powiem szczerze że większość z tych ryb niewidziałem nigdy na oczy:( może gdzies w akwariach czy w zoo ale na wolność niewidziałem:( [2009-03-05 13:09]

faun77

Przy okazji rozmowy o czystości wód. Czy jest jakiś telefon alarmowy pod który można zgłaszać przypadki łamania prawa w tym względzie ? [2009-03-05 13:15]

użytkownik

Z tych wszystkich ryb złowiłem słonecznicę. Nie wiem jakąale ją wypuściłem.Dobrze wiedzieć, że takie ryby w ogóle instnieją.Pozdrawiam [2009-03-05 13:37]

von_trzmielke

Pytanie o telefon alarmowy.Wiele lat temu był tzw. "zielony telefon". Numer był w regulaminie PZW.Niestety dziś czegoś takiego już nie ma! [2009-03-05 13:58]

użytkownik

Z dużych ryb jeszcze jesiotr zachodni. Rysiu waiska jest juz pod ochroną ładnych kilka lat.Artykuł na piątkę. Wiele osób nie ma inie będzie miało możliwości zobaczyć tych ryb w rzeczywistyości bo prawie zniknęły z naszych wód. [2009-03-05 14:18]

von_trzmielke

Nie byłem pewny jesiotra zachodniego. Teraz już znalazłem dane. Muszę też dodać strzeble potokową. Wieczorem naniosę poprawki i wstawię fotki. [2009-03-05 14:29]

rysiek38

dlatego o waisce wspomnialem Longinie bo o tym wiem i zapytalem pytajaco ale kol Von trzmielke ma b.dobre artykoly wiec jest dla mnie autorytetem i uznalem ze jak tej ryby nie ujal to blod nie koniecZnie z jego strony - jak co okreg sa zmieniane rejestry i wymiary to tak samo regulamin kazdy z nas moze miec inny-prosty przyklad -ktos mi napisal ,cyt -gdzie ty mieszkasz jak okon niema wymiaru??? [2009-03-05 17:38]

coralgol73

Kiedyś takie ryby jak różanka, śliz, czy koza były bardzo pospolite w rzeczce którą odwiedzałem z wędką jako mały chłopiec. Łapać je można było nawet w kancerek zrobiony z drutu i pończochy. A teraz nie ma ich wogóle! [2009-03-05 19:44]

użytkownik

Witam. Ze względu na bardzo złą sytuację postuluję całkowita ochronę szczupaka. Zakaz połowu i handlu tą ryba powiedzmy na 3 lata. Szczupak jest nieoceniony dla stanu naszych wód. Natomiast powinno się całkowicie zrezygnować z zarybiania karpiem, amurem i tołpygą, poza łowiskami specjalnymi. Introdukcja tych gatunków czyni z naszych wód pustynię. Gównie przez przerwanie łańcucha pokarmowego, oraz niszczenie naturalnego środowiska bytowania innych gatunków. Poza tym nie ma dla mnie wśród ryb nic brzydszego od 10-15 kilowego, przelewającego się otłuszczonego karpia. Nie mówiąc o większych potworach :-) [2009-03-06 09:44]

von_trzmielke

Tak radykalne posunięcie byłoby słuszne, ale chyba większość wędkarzy go nie zaakceptuje.Jest prostrzy sposób:Pieniądze ze składek zamiast na zarybianie karpiem możne przeznaczyć na zarybiane cenniejszych gatunków np. szczupakiem. Ośrodki zarybieniowe pewnie mają takie moce przerobowe - to tylko kwestia pieniędzy.Wszystko zależy od naszych decyzji, jakie podejmujemy na zebraniach w kołach PZW. [2009-03-06 09:59]

użytkownik

Zdaję sobie z tego sprawę że to radykalne posunięcie kolego Von_trzmiele. Przejżałem ostatnio zastraszajace statystyki, do których w najwiekszym stopniu przyczyniamy się my wędkarze. Postaram się o tym wkrótce napisać.Tylko całkowity zakaz handlu szczupakiem wraz z ochroną moze coś wskórać.Szczupak jest cały rok w małych sklepach i supermarketach. A co najgorsze cały rok we wszystkich smazalnich ryb a to zasługa kłusowników i nas wędkarzy.Tych z nas, którym jak sam czytałem na forum "opłaty muszą się zwrócić". Również wędkarze, którzy traktują to jako dodatkowe żródło dochodów zaopatrują na "czarnym rynku" punkty gastronomiczne.Co da nawet intensywne zarybianie kiedy szczupak jest zaraz wyławiany. W drugim roku życia kiedy jest najbardziej żarłoczny i łatwy do złapania. [2009-03-06 14:46]

arnie

Musze zaznaczyć że zgodnie z najnowszymi badaniami naukowców jest zmiana w gatunku jesiotra. Jako rodzimy a zatem pod ochrona jest gatunek jesiotr ostronosy (Acipenser oxyrinchus). Tym gatunkiem w zeszłym roku była zarybiona rz. Warta w powiecie poznańskim w ramach programu unijnego przywracania gatunków. [2009-03-06 18:52]

von_trzmielke

To nie jest zmiana gatunkowa! Dla zainteresowanych informacjami na temat Jesiotra zachodniego i Jesiotra ostronosego link:http://www.hel.univ.gda.pl/aktu/2002/jesiotry.htm [2009-03-06 18:59]

janr

Piskorza widziałem w dużych ilościach w latach 60-tych w dopływach rz. Bzury.Wtedy i w Bzurze były ryby.A póżniej słynna "Boruta "ze Zgierza pozbawiła rzeke Bzure ryb - trując swoimi chemikaliami. Ale od paru lat zmieniło sie na lepsze i w Bzurze można złowić piękną rybe. I niech tak pozostanie. [2009-03-06 20:51]

swiezy

... kiedyś obserwowałem duże ciągi minoga ale obecnie na naszych rzekach to rzadkość czasem można zobaczyć kilka sztuk z mostu . Kiedyś rzeka była pełna od tej rybki . Dobry artykuł co niektórzy z nas większości z tych ryb nie widziało . Sam się interesowałem kiedyś tym tematem . Większość tych gatunków jest dobrze opisana wraz z fotami na stronie http://www.fishing.pl/ryby/chronione-w-polsce polecam i pozdrawiam .... [2009-03-08 13:25]

jurek

W mojej okolicy tj. Płock na rzece Wiśle i w zalewach - które łączą się z tą rzeką występuje co najmniej 7 gatunków z w/w rybek prawnie chronionych. [2009-03-08 14:38]

havran69

Dobry artykuł! tylko co tu pisać o ochronie ryb jak nie chronimy przyrody. Byłem dziś pomoczyć kija pierwszy raz po lodach na poznańskich gliniankach. Wróciłem zły i to na nas wędkarzy. Śmietnik jaki zastałem woła o pomstę do nieba! Pominę telewizor który sobie pływa (w Poznaniu na gratowisko można taki sprzęt oddać za darmo!) to reszta niestety należy do wędkarzy. Opakowania po zanęcie, po przynęcie, pety, worki foliowe... Ludzie zróbmy coś! Sprzątanie świata co roku będzie nie potrzebne jeśli każdy swoje śmieci zabierze ze sobą! Przyroda była przed nami i będzie po nas - my na tej ziemi jesteśmy tylko chwilowymi gośćmi. Pamiętajmy o tym. [2009-03-08 19:58]

stanley584

Jeszcze dość dobrze pamiętam, a było to przed 50-ciu laty. Na rzece Skora / dolnośląskie / jako chłopcy "łapaliśmy na rękę" ślizy, takie małe rybki o wielkości 5-8 cm. Trzymały się dna i przy kamieniach. W wodzie pływało też mnóstwo strzebli potokowej, nazywaliśmy je "karakuszkami". Dzisiaj wody rzeki opanowały pstrągi potokowe i lipienie, drobnej ryby prawie nie ma. Ale to już takie prawa natury. [2009-03-09 11:10]

kazik

To nie prawa natury tylko działalność ekologiczna człowieka. Wpuszczając pstrąga do rzek gdzie go nie było przyczyniamy się do niszczenia resztek ocalałych stanowisk występowania tych chronionych ryb. Gatunki wymienione w artykule potrzebują czystej i źródlanej wody do życia i to jest ich środowisko , a nie pstrąga czy lipienia . Wody nizinne charakteryzują się obecnością właśnie tych gatunków i pstrąg jest obcą i nieporządaną rybą podobnie jak karp . Ale my nie chcemy tego zauważyć ,bo pstrąg na wędce jest ważniejszy. [2009-03-10 08:12]

renata29

Witam!!!Kolejny artykuł Pana Gerard na 6 z plusem!!!! Zawsze ciekawie dogłębnie i bardzo mądrze!!!! zaciekawi nawet osoby co nie interesują sie tym tematem;))))) Bardzo serdecznie pozdrawiam!!!!I taaaaaakiej duzej ryby życzę!!!!! renata [2009-03-13 12:37]

marycha_007

no rybki fajne tyle rze nasza woda niezawsze jest czysta w mojej okolicy są 3 jeziora koło śebie ale se wymyślili opłaty 15 zł za dzien a było 5 za rok to 30 wezmą wku.... mnie to zarybiają ciekawe . [2009-04-02 14:42]

Matys24

Szczeże to bez czytania należy się 5. jestem pod wrażeniem [2009-05-29 17:06]

użytkownik

Za artykuł oczywiście 5 , ale przydałyby się ZDJĘCIA 3 występujących u nas gatunków kiełbi ( dla porównania ) , jeśli je gdzieś zdobędziesz to wstaw proszę . Nieraz zdarza się że w wędkarskich są do kupienia kiełbie , głupio byłoby zapłacic karę za używanie żywca który jest gatunkiem chronionym , pozdrawiam . [2009-05-29 19:18]

bluehornet

W czasach moich młodzieńczych lat w rzeczce ( 2-3m szerokości i 0.5 m głębokości - wyższy stan tylko po opadach ) wprost roiło się od " ślizów " i minogów , a co za tym idzie pstrąg potokowy o wymiarze powyżej 40-tu cm, nie należał do rzadkości . No , ale postępująca urbanizacja ( nawet na wsi ) i wredny sposób spuszczania zawartości szamb bezpośrednio do rzeki zrobiły swoje - największym trucicielem były Zakłady Przetwórstwa Owocowo Warzywnego spuszczające ścieki bezpośrednio do ww rzeczki , smród niesamowity , a po kolorze ścieków i po " niepowtarzalnym aromacie " można było poznać , co akurat jest na linii produkcyjnej . Nic dziwnego , że wszelakie życie biologiczne w rzeczce trafił szlag !!! Od 10-ciu lat w całej miejscowości , w Której mieszkam działa kanalizacja , skończyły się wieczorne aromaty powodowane wylewaniem w nocy zawartości szamb na pola i ogrody ( zresztą nielegalnie ) i stał się cud !! Rzeczka uległa samooczyszczeniu , pojawiła się drobnica z rzek Dulówki , Krzeszówki połączonej z Rudawą , która przedtem nie mogla się przebić przez ścieki prawdopodobnie o całej zawartości tablicy pierwiastków Mendelejewa , na dnie widać piach , kamienie i miejscami roślinność , a nie wijące się wstęgi cuchnącego szlamu . Oczywiście wymaga czasu samoodbudowanie życia biologicznego w ww rzeczce do stanu sprzed 30-tu lat , ale ktoś mądry w ZO PZW Kraków w rzeczkach płynących przez naszą gminę ustanowił obręb ochronny , a co za tym idzie zakaz połowu . W zeszłym roku zauważyłem już pstrągi podążające w górę rzeki na tarło , tak że wszystko powoli wraca do normy .Pozdrowienia . [2011-01-26 13:43]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Kto zatruł Odrę?

Od kilku dni całą Polskę obiegły zdjęcia tysięcy padłych ryb z drugi…