Gilówka jakiej nie znałem

/ 4 komentarzy / 16 zdjęć


Gilówka to rzeka mojego dzieciństwa. Rzeka ta swoje początki bierze w gminie Jarocin powiat Nisko, w lasach za miejscowością Maziarna a kończy bieg około 2 km od miejscowości Studzieniec wpadając do rzeki Bukowa.

Jest to rzeka a bardziej strumień w którym kiedyś było mnóstwo ryb różnego gatunku. Ryby te wchodziły na tarło migrowały do jeszcze mniejszych strumyków by tam się wytrzeć a potem wracały lekko zdziesiątkowane przez tubylców do rzeki Bukowa a następnie do rzeki San. Z dzieciństwa pamiętam jak w gminie Jarocin przez którą ta rzeka przepływa dokonano melioracji. Rzeki i strumienie zostały wyregulowane -wyprostowane i poprzecinane zaporami które służyły do nawadniania łąk i pól przez które ona płynęły. Łąki i pola zostały osuszone przez wykonaną drenację. 

W ten sposób wyregulowano wszystkie nawet najmniejsze rowki i woda prościutko popłynęła do morza z wodą odpłynęły ryby i to co w wodzie pływa. Po starej rzece zostały na łąkach dołki tzw starorzecze w których łowiliśmy jakiś czas karasie i szczupaki. Ale z biegiem lat dołki zarosły i ryby się skończyły.Natomiast wybudowane zapory spiętrzające wodę świetnie się sprawdziły bo rzeka w dół od nich w lecie służyła jako kąpielisko i miejsce wypoczynku.

Dzieciństwo się skończyło i jako dorosły człowiek i wędkarz patrzę na te sprawy inaczej i widzę że ktoś popełnił błąd nie dając tej rzece jak i tysiącom w Polsce meandrować, przerabiając ją na zwykły rów ściekowy.

Z drugiej strony w dzisiejszych czasach pozostawiona sama sobie-Natura 2000 i przeryta przez bobry które robią sobie co chcą. Wpadamy ze skrajności w skrajność. A piszę o tym bo byłem niedaleko ujścia tej rzeki z kuzynem leśnikiem który pokazał mi dojazd i miejsce nad rzeką godne uwagi. Następnym razem pojechaliśmy z synem i z wędkami przeszliśmy dosyć długi odcinek w lasach pod Studzieńcem. Zobaczyliśmy coś pięknego czego w dzieciństwie nie widziałem. Rzeka w tym miejscu wróciła do natury, pięknie meandruje i są warunki aby w niej były ryby. Wpada do rzeki Bukowa która jest zarybiana pstrągiem i lipieniem, ale w Gilówce próbowałem łowić na blachę i na woblera i nie było żadnego wyjścia.

O niczym to nie świadczy choć jak jesteśmy nad Sanem lub inną rzeczką to przynajmniej widać drobnicę. Może i pod tym względem też się zmieni. Na razie proponuję wyprawę nad tą rzeczkę z wędką chociaż nie jest to spacer ale widoki niepowtarzanie. Tytuł wpisu mówi o tym że natura da sobie radę tylko trzeba jej na to pozwolić. A zdjęcia które dołączyłem to potwierdzą.

Pozdrawiam.

 


5
Oceń
(17 głosów)

 

Gilówka jakiej nie znałem - opinie i komentarze

użytkownik32263użytkownik32263
0
No właśnie, to pierdzielone prostowanie rzek:-((( A do łbów decydentów nie dociera że przez takie "zabiegi" powoduje się tworzenie wyższych fali powodziowych oraz osuszanie terenów. Terenów które kiedyś były ostoją dzikich zwierząt i rezerwuarem wody, której coraz mniej w naszym kraju. Już mamy jej mniej niż...pustynny Egipt!!! Ech, już nie chce mi się pisać:-/ Ale Tobie Stanisławie leci piąteczka na konto, przede wszystkim za bajeczne fotki:-) (2015-02-15 21:21)
Skowron20Skowron20
0
Bardzo piękne widoki pozazdrościć, choć brak ryb i powrót o kiju ale dla samych widoków warto odwiedzać takie miejsca Pozdrawiam oczywiście 5;) (2015-02-15 22:26)
barrakuda81barrakuda81
0
Jak człowiek niczego nie zepsuje lub psuć przestanie to natura sobie poradzi.Piękna rzeczka.*****.Pozdr. (2015-02-16 10:23)
rafal-idlerrafal-idler
0
Piękna rzeczka - podobnie jak prezentowane wcześniej Bukowa i Białka (Bukową miałem okazję widzieć "na żywo"). Aż się prosi żeby pstrążki w niej pływały i cieszyły oko wędkarzy :) (2015-02-16 20:09)

skomentuj ten artykuł