Zaloguj się do konta

Historia straży rybackich w Polsce

Tak naprawdę to niewielu z nas posiada wiedzę jak przedstawiała się historia Straży Rybackich w Polsce, a szczególnie już społecznych. Samemu było mi ciężko dociec prawdy w tym temacie, lecz przypadkowo trafiłem na bardzo sympatycznego człowieka, jedynego w Polsce kolekcjonera naszywek i odznak straży rybackich Pana Wojciecha Boczkowskiego, który w sposób profesjonalny uzupełnił moją wiedzę na ten temat.
*
Problem pilnowania lasów, pól i wody jest tak stary jak pojęcie własności. Odkąd jakiś obszar był czyjąś własnością spoczywał na nim obowiązek jego ochrony. W tym celu powoływał różnych pilnujących, dozorców lub strażników. Z biegiem czasu sprawy te były normowane ustawami państwowymi. Także już w odrodzonej Niepodległej Polsce ukazało się w 1924 roku Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Dóbr Państwowych w sprawie organów straży dla ochrony rozmaitych gałęzi kultury krajowej w tym: i rybołówstwa.
Jednak znaczące zmiany wprowadza dopiero „Ustawa o rybołówstwie” z 1932 roku nakazująca, żeby każdy: „Wykonujący rybołówstwo w swych obwodach właściciele i jeziorowe spółki rybackie, jako też dzierżawcy obwodów rybackich mają na swój koszt ustanowić straż rybacką”. Strażnicy po zaprzysiężeniu otrzymywali legitymacje i odznaki jako tarczę z żółtej blachy z godłem pośrodku i napisem wokoło „Strażnik Rybacki”, umieszczonej na opasce sukiennej koloru niebiesko-czerwonego. Po drugiej wojnie światowej używano w dalszym ciągu oznak przedwojennych, dostosowując je jedynie do nowych czasów przez sklepanie korony, co widać na załączonej fotografii.
Foto nr 1.
W 1949 roku zostało wydane przez Ministerstwo Rolnictwa i Reform Rolnych rozporządzenie zmieniające tylko rotę ślubowania dla strażników rybackich, wzór oznaki pozostawał taki sam. Wprowadzono natomiast oznaki mniejsze, o różnym rysunku orła i liternictwa, na opasce płóciennej i węższej.
Foto nr 2.
Kolejną odznakę ustanowił Zarząd Główny Polskiego Związku Wędkarskiego w 1970 roku. Po raz pierwszy pojawia się na niej napis „Społeczna Straż Rybacka” oraz numer nadania. W porównaniu do poprzednich, odznaki te były dość małe oraz wykonywane z mosiądzu lub miedzi, w dwóch wersjach: grubszej i cieńszej.
Foto nr 3.
Nowa „Ustawa o rybactwie śródlądowym” z 1985 roku regulowała powstanie Państwowej i Społecznej Straży Rybackiej. Rozporządzenie Rady Ministrów określało natomiast, że oznaka Społecznej Straży Rybackiej miała być wykonana z płytki metalowej koloru srebrnego (z zapinką) i powinna być przypinana do zewnętrznej, lewej części ubioru. Oznaki te, na zamówienie poszczególnych Okręgów PZW, wykonywane były przez Mennicę Państwową i wytwórców prywatnych, wszystkie wydawane egzemplarze były numerowane. Ciekawostkę stanowi to, że pewien typ oznaki okazał się w praktyce niezbyt wyraźny i dlatego użytkownicy malowali go, często na różne kolory, chcąc poprawić jego czytelność.
Foto nr 4.
Wydanie „Ustawy o zmianie przepisów o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej” w 1990 roku spowodowało zmianę godła także na oznakach Społecznej Straży Rybackiej. Zmiana ta przebiegła bardzo różnie, ponieważ w jednych Okręgach PZW zamawiano nowe oznaki z orłem w koronie, w innych dorabiano korony na istniejących już oznakach, a także, wielu strażników indywidualnie dokonywało takiej przeróbki.
Foto nr 5.
Ostatnią zmianę oznaki strażnika Społecznej Straży Rybackiej wprowadza Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej z 1997 roku. Zmiana ta została określona w załączniku nr 5 do w/w. rozporządzenia, a polegała na tym, że kształt, wielkość, materiał i napisy pozostały takie same, lecz została pozbawiona godła państwowego, które zastąpiono symbolem ryby. I tak, kiedy przez prawie 80 latach straż rybacka mogła dumnie nosić orła, strażnicy Społecznej Straży Rybackiej go stracili. Nowe oznaki wykonywane są przez różnych producentów i różną techniką, wydawane egzemplarze posiadają kolejną numerację.
Foto nr 6.
Poza przepisowymi oznakami służbowymi, strażnicy na ubiorach ochronnych noszą także różne naszywki, podkreślające ich przynależność do określonego Okręgu PZW oraz straży rybackiej. Są one wykonywane różną techniką i mają różną wielkość.
Foto nr 7 .
W obecnym kształcie Społeczna Straż Rybacka funkcjonuje na podstawie znowelizowanej ustawy o rybactwie śródlądowym z dnia 24 września 2010 roku, która nie zmieniła nic w rodzaju oznakowania, legitymacji służbowych i uprawnień strażników. Choć działające teraz straże nie mają nic wspólnego z ustrojem komunistycznym i zrzeszają osoby pracujące społecznie, całkowicie za darmo, to przez wielu złośliwych ludzi strażnicy nazywani są niesprawiedliwie ormowcami, komunistami itp. Jest to niepoprawne, ponieważ straż rybacka działała już dużo wcześniej, a szczegółowy zakres jej działania zatwierdzono ustawowo już w okresie międzywojennym XX wieku. Dawniej strażnicy w dalsze rewiry jeździli na patrole konno lub rowerami, ponieważ mieli na pewno większe obszary do pilnowania i wody były bardziej zasobne w ryby, dlatego też i kary były surowsze gdy przyłapano kłusownika. Oczywiście od tego czasu do dziś zmieniły się możliwości i sposoby działania straży rybackiej. Technika, pojazdy terenowe i inne nowinki techniczne ułatwiają pracę strażnikom w chwili obecnej. Natomiast nie ma jakiejś specjalnej bazy danych, która informowałby ile jednostek Społecznej Straży Rybackiej funkcjonuje teraz w kraju i ilu jest jej członków. Tylko przykładowo i jako ciekawostkę podam, że w Okręgu Jeleniogórskim funkcjonuje 9 powiatowych straży rybackich, które zrzeszają 169 strażników. Strażnicy w 2011 roku wykonali 754 kontroli, wylegitymowali 5985 osób i ujawnili 241 wykroczeń, a w patrolach spędzili 6224 godzin. Ze Społeczną Strażą Rybacką, na podstawie Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 8 stycznia 2002 roku, współpracuje także Państwowa Straż Rybacka, wyposażona ustawowo w o wiele większe uprawnienia niż strażnicy społeczni. Jednak funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej jest bardzo mało i gdyby nie pomoc społeczników ich sukcesy w walce z kłusownictwem byłaby o wiele mniejsze, natomiast współdziałanie pozwala osiągać lepsze wyniki.
W powyższym artykule wykorzystano zdjęcia eksponatów z kolekcji Pana Wojciecha Boczkowskiego, któremu serdecznie dziękuję za merytoryczną pomoc przy powstaniu artykułu i udostępnienie zbiorów.

autor: Mirosław Kurzeja

http://www.spoleczna-straz-rybacka.com.pl/

Opinie (5)

feroza

Znakomity artykuł, wymagający samozaparcia w gromadzeniu informacji i wiedzy. Gratulacje dla Autora. Kolego Mirosławie - liczby, które podajesz w jego końcowej części, pozytywnie szokują. Trzeba mieć nadzieję, że ta ciężka działalność przyniesie (także w przyszłości) należyte efekty w użytkowaniu i stanie naszych wód. A swoją drogą, idąc za Twoim przykładem, warto by pomyśleć o przyczynkach do historii naszej wędkarskiej "sprawy" i dobrych, ciekawych ludziach, którzy ją tworzyli....Jeszcze raz, gratulacje; oczywiście wielce zasłużona 5! Pozdrawiam [2012-08-30 19:04]

jogi

Naprawdę wartościowy materiał. Wart najwyższej oceny. Gratuluję dobrej roboty i wraz z pozdrowieniami zostawiam 5+. [2012-08-30 20:01]

jurek

Bardzo ciekawy artykuł . [2012-08-31 10:05]

camelot

Muszę pogratulować artykułu ! Widać, że włożyłeś sporo pracy i zaangażowania ! A zebrany materiał naprawdę interesujący ! Kolega ,,feroza" w swoim komentarzu wspomniał o liczbach, które podajesz w końcowej części. - Więc z ciekawości zatrzymałem się przy nich dłużej i pobawiłem się w rachunki. Z podanych liczb można wyliczyć, że 169 strażników wykonało w 2011 roku 754 kontrole. Jeśli podzielić ilość kontroli przez ilość strażników, to na jednego strażnika wypada ok. 4,5 kontroli w skali roku. I podobnie z godzinami: - ok. 37godz na jednego strażnika przez cały rok. - Nie piszę tego by się czepiać. ...Po prostu policzyłem i tak wyszło. Mam szacunek dla strażników...(szczególnie tych społecznych) Nie mam zielonego pojęcia o zasadach pracy strażników i tym samym nie umiem się odnieść czy te liczby szokują dlatego, - że tak dużo - czy tak mało ? Pozdrawiam serdecznie ! [2012-08-31 22:55]

użytkownik

5 [2013-05-09 10:03]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Czas na potokowca

4. W opracowaniu X. Jundziłła pt. „Zoologia krótko wydana” z…

Grisza

( Opowieść tą dedykuję kolegom Zbyszkowi i Mirkowi, którzy to, opisu…