Jak łowić leszcze w Odrze

/ 23 komentarzy / 3 zdjęć



Ileż to już razy słyszałem „Przecież leszcz nie walczy”, „Ryba bez charakteru”,
nawet koledzy w czasach podstawówki gdy chcieli obrazić się wzajemnie nazywali się „leszczami”,
jak w każdej takiej opowiastce i tu znajdziemy ziarno prawdy .
Abyśmy mogli głębiej zrozumieć naturę walki leszcza ,musimy wiedzieć że jego zmagania na kiju są gorsze od np.: Brzany , Okonia , czy Świnki nie dlatego że jemu się nie chcę , nie ma woli walki lub nie chce przeżyć , bo chce na pewno jak każde stworzenie na tym świecie , to wszystko po prostu zależy od warunków do jakich jest przystosowany , oraz co jest mu potrzebne do przeżycia .
Mianowicie leszcz nie musi w swoich warunkach bytowych zmagać się z wartkim nurtem tak jak ma to miejsce w przypadku Brzany czy Świnki , nie musi również dogonić Okonia aby go zjeść , to Okoń musi złapać jego inaczej to on nie przeżyje ! Właśnie z owych powodów budowa Ciała leszcza jest słabsza , ma mniej mięśni i jest mniej przystosowana do wyciągania żyłki z naszych kołowrotków, ale ma i plusy. Mocno spłaszczone Ciało zajmuje stosunkowo dużą powierzchnię przez co hol już kilku kilowej łopaty stawiającej się bokiem może dostarczyć wielu emocji, na których wszystkim łowcom nocnych leszczy tak bardzo zależy.
Właśnie do takich łopat zawsze chciałem się dobrać niestety z mizernymi efektami , znaczy się ryb było sporo, ale nie mogłem przekroczyć magicznej dla mnie granicy 50cm i 2kg wagi, dopiero w tym sezonie powoli zaczełem „łapać” o co w tym wszystkim chodzi.
Jak się okazuje leszcz potrafi fajnie walczyć i dać frajdę z holu , trzeba tylko się do tego odpowiednio przygotować .
Po pierwsze zapominamy o topornym karpiowym sprzęcie , dobieramy zestaw tak aby pozwolił na na umiejscowienie i utrzymanie przynęty w pożądanym przez nas miejscu, ale jednocześnie staramy się by był on jak najbardziej delikatny co sprawi że będziemy w stanie nawiązać większy kontakt z ryba i bardziej poczuć jej zmagania.
Dla przykładu podam jakiego ja używam zazwyczaj zestawu- żyłka główna o średnicy 0.16-0,18 przyponowa 0,12-0,14 zaś hak dobieram do wielkości przynęty, których wachlarz w przypadku leszcza jest ogromny. Taki zestaw pozwala w zupełności na wycholowanię ponad 3 kilogramowych leszczy nawet z głębokości 5-6m.

Kilka spostrzeżeń z zeszłego leszczowego sezonu:

Jak łowić leszcze w Odrze 

Gdzie leszczy w Odrze szukać ?
Na pewno na dnie , a co do samego miejsca, wydaje mi się że reguły nie ma , mi udało się złowić Patelnię zarówno w mało natlenionej zatoczce o głębokości nie przekraczającej metra jak i w samym nurcie na nawet 5-7m .

Przynęta i zanęta :
Przynętą poprzedniego sezonu dla mnie zdecydowanie była pinka, to na nią złowiłem najwięcej dużych kilku kilowych leszczy.
Z zanętą u mnie jest zawsze podobny schemat który staram się dopracować : Gotowa mieszanka średniej jakości , zapachy wedle uznania (trzeba znaleźć swoje sekretne),grubsza frakcja/robak , całość rozrabiana zazwyczaj z melasą w płynie. Bardzo ważne jest same rozrobienie/przetarcie/dociążenie zanęty , po to aby pracowała przy naszej przynęcie a nie wabiła ryby 20 metrów dalej .

Pora brań:
Ja najlepsze brania odnotowywałem zazwyczaj od godziny czasu przed świtem do godziny czasu po świcie.
Resztę musicie już dopracować sami , ja mam również jeszcze wiele do zrobienia w nadchodzącym sezonie którego nie mogę się już doczekać !

Cały tekst napisałem po to aby pokazać iż najczęściej poławiana ryba w naszych łowiskach jest chyba najmniej doceniana , a ma ona przecież tak samo wielkie znaczenie jak pozostałe gatunki , więc jeśli tak jak ja nie wyobrażacie sobie naszych rzek i jezior bez tych „walecznych” ryb zacznijmy je bardziej doceniać .

Poniżej fotka z obecną życiówką 63cm i 3,14kg.

 


4.7
Oceń
(42 głosów)

 

Jak łowić leszcze w Odrze - opinie i komentarze

owczarkiowczarki
0
ciekawy artykuł (2014-01-04 19:00)
rysiek38rysiek38
0
Witam . dopaść takiego jak ta twoja rekordowa rybka na bata potrafi nauczyć pokory i szacunku a zwłaszcza na rzece - doświadczyłem tego na Balicach pod Krakowem (2014-01-04 19:01)
kopciukopciu
0
FAJNIE TO WSZYSTKO NAPISAŁEŚ , JAKIŚ CZAS TEMU ŁAPAŁEM NA ODRZE A W SUMIE TO PRÓBOWAŁEM ZŁAPAĆ ALE BEZ EFEKTÓW TERAZ PODOBNO DOMINUJE TAM SUM
(2014-01-04 19:20)
janglazik1947janglazik1947
0
Kiedyś takie i większe łopaty łowiło się w Zalewie Koronowskim. Niestety po przekazaniu tego akwenu w prywatne ręce w tej wodzie pozostały już chyba tylko żaby. (2014-01-04 20:24)
artur54321artur54321
0
nic nowego kolego nie wniosłeś do tematu, jak łowić duże leszcze w rzece (2014-01-05 05:20)
użytkownik65213użytkownik65213
0
Nie powiedziałbym iż leszcz to najczęściej poławiana ryba w naszych łowiskach. Przynajmniej u mnie, biorąc pod uwagę zeszłoroczny sezon to był raczej unikat. A Koledze gratuluję wyników i życiówki!!!***** (2014-01-05 08:11)
marciin 2424marciin 2424
0
Masz rację kolego to fantastyczna rybka i żeby wyjąć dużego osobnika potrzebny jest delikatny zestaw żeby go oszukać pozdro i zostawiam *****(: (2014-01-05 13:36)
KkLukiKkLuki
0
Oby do wiosny ! gratuluje takiego Pana Leszcza :))) (2014-01-05 13:56)
rysiek38rysiek38
0
Ja nie specjalizuje się w połowie białorybu ale czasem nocna zasiadka na leszki to niezła odskocznia od spina i też szanuję tą rybę - zresztą jak każdą inną włącznie z sumikiem (2014-01-05 17:13)
13wojownik13wojownik
0
Bardzo fajny artykuł....aż się rozmarzyłem.
(2014-01-05 17:15)
erykomerykom
0
Czuły zestaw i śmiało można poławiać odrzańskie patelnie ;) leszcza w odrze ogrom choć zdarza się że nieraz więcej połowi się sumików niż leszczy i myślę że sumów w odrze niebawem będzie tyle co leszcza... (2014-01-05 18:04)
aquaSpinaquaSpin
0
jak się ma odpowiedni sprzęt to można z niej wykrzesać odrobinę walki ;] Świetny artykuł ***** (2014-01-05 18:07)
maciek-laskiewimaciek-laskiewi
0
tak jak kolega aquaSpin napisał że ,,można z niej wykrzesać odrobinę walki" no do końca nie moge sie zgodzić bo kiedyś w nocy jak łowiłem z gruntu na pikera udało mi sie dopaść około kilowego leszcza ja byłem tak zdezorientowany jego walka że w pewnej chwili holu pomyślałem ze zaciołem sporego karasia czy małego karpia. Są odstepstwa od regóły niektóre leszcze walczą naprawde pieknie zwłaszcza na bacie czy na pikerze, ale najbardziej walczy leszcz w zimnej wodzie, to takie moje spostrzeżenie (2014-01-06 10:59)
krzysztof-pacynkrzysztof-pacyn
0
witam moja zyciowka to 56cm 2,55kg rano 5,30 faktycznie niewalczyl za długo ale adrenalinka oj tak pozdro rzeka odra bojadła. (2014-01-06 16:21)
bartek19176bartek19176
0
Ja Panowie miniony sezon spędziłem na wędkowaniu w Odrze. No i..... cóż jeden podleszczak. Nie wiem co ja robię źle. Wcześniej w innych wodach wyniki były zadowalające. A tu rzucałem na granicę nurtu i w klatki i same krąpie i płotki. Zmieniałem przynęty, zakładałem nawet 3 ziarna kukurydzy i ciągle to samo tylko rozmiary ryb się zmieniały.:/:/:/ (2014-01-06 16:47)
rysiek38rysiek38
0
To chyba można tłumaczyć jedynie pechem bo co jak co ale leszcz nie należy do ryb trudnych do złowienia zwłaszcza jak w łowisku jest go sporo (2014-01-06 20:18)
JKarpJKarp
0
cóż jeden podleszczak. - nowy gatunek ? (2014-01-06 23:45)
slawekkepslawekkep
0
A można wiedzieć w którym odcinku odry łapiesz , ja 2 sezony temu złapałem życiówkę 58 cm i 2,5 kg wagi na czerwonego prosto z gnojownika (2014-01-07 23:17)
rysiek38rysiek38
0
Mi na wieksze leszcze doskonale sprawdzała sie kosteczka z kartofla - brań moze nie za dużo ale działa bardzo selektywnie a i karp chętnie się skusi (2014-01-07 23:31)
bartek19176bartek19176
0
Pedleszczak - czyt. ryba mające oczy przy ogonie:) A wędkuje w okolicy Gozdowic. A co do kartofelka to wypróbuję (2014-01-08 10:33)
czarna84czarna84
0
Jeśli chodzi o czas brania leszczy to nie ma reguły, przyjechaliśmy nad Odrę z rana i tylko jedna sztuka ponad 30 cm się trafiła i długo nic, więc stwierdziliśmy że się zbieramy. 12:30 zaczęły się brania, jedno za drugim, duże sztuki. W sumie w 2 godz. mieliśmy 17 sztuk z tego 3 sztuki powyżej 50 cm i wadze powyżej kilograma, reszta w przedziale 42-48 cm. (2014-01-09 18:52)
michalopolemichalopole
0
Drogie Koleżanki i Koledzy, Temat połowu leszcza w Odrze był już poruszany tysiące razy i za każdym razem można się czegoś nowego dowiedzieć :) Ja łowię te ryby w Odrze kilka sezonów i nabrałem jakiegoś doświadczenia, spędziłem wiele zasiadek z mizernym efektem, za każdym razem jednak starałem się coś usprawnić w moim sposobie łowienia aż doszedłem do momentu, kiedy leszcze niemal same wskakiwały do siatki. Ważne napewno jest wytypowanie łowiska, ja najlepsze osiągi miałem na rozlewiskach niedaleko przeszkód gdzie woda płynie nieco wolniej, ryby szukam w głównym nurcie na dużej głębokości - interesuje mnie grupa tych większych okazów :) Kolejną ważną sprawą jest odpowiednia zanęta i tu każdy musi znaleźć swoje mieszanki, ale są lepsze i gorsze co było nieraz widać podczas wieczorów kiedy cały szereg świetlików nad brzegiem się widziało a tylko na niektórych stanowiskach słychać było magiczny dźwięk dzwoneczka... i to systematycznie na konkretnych miejscach, kiedy inni wędkarze siedzieli zdenerwowani szukając przyczyn porażki. Na trzecim miejscu jest odpowiedni zestaw. Ja łowię na Heavy Feeder - CW >110gr (osobiście używam shimano catana 4,2m, ale wcześniej miałem jaxona i też efekty były dobre :) ) odpowiednia żyłka (polecam taką do feederów) o grubości ok 0,25mm, cieńsza nie da rady przy połowie z koszykiem 80-100gr wypełnionym zanętą. Końcowy element zestawu moim zdaniem jest najważniejszy (!) przypon i hak - długo kombinwałem zanim osiągnąłem zestaw "killer" na te ryby. Zawsze wiążę przypony sam (tylko wtedy mogę im w 100% ufać) i tak w tym przypadku urzywam plecionki 0,06 i haki gamakatsu czerwone z długim trzonkiem ale małe (relatywnie małe jak na takei spore ryby) rozmiaru 14 - 16 (!) Kiedy brania są słabe i ciężko coś złapać zakładam mniejszy hak, a na długi trzonek i tak zmieszczą się 2pinki +biały :). Ostatni sekret to uniesienie przynęty nad dno - tak, to czasem stanowiło o porażce lub sukcesie - osobiście polecam dmuchany ryż - daje lepsze efekty niż kuleczka styropianu - ryby nie są głupie i w jakiś magiczny sposób wiedzą że styropian nie jest smaczny ;). I to by było na tyle, powiem tylko że moja życiówka to 4,2kg przy 72cm, a rekord jednej zaisadki (od18 do 5rano) to 38kg ryb z kilkoma sztukami pow 60cm. (które oprócz jednego wróciły do wody :)) Zapraszam do wymiany doświadczeń. Dodam tylko że łowię w okolicy Opola (do 30km w obie strony). (2014-01-09 21:51)
91kaczor91kaczor
0
Zgadam się z Tobą kolego Michale w 100% , tylko ja używam złotych haków Ownera 14, a najlepszą wymianą doświadczeń było by chyba wspólne wędkowanie , ja jestem z Wrocławia , więc jeśli będziesz miał ochotę na wspólną zasiadkę na Leszcza to daj znać . Wymiana doświadczeń się przyda . (2014-01-10 09:07)

skomentuj ten artykuł