Jak widzą kolory ryby spokojnego żeru

/ 11 komentarzy

RYBY A KOLORY – CZĘŚĆ 3

Zajmijmy się rybami spokojnego żeru. Zawsze śmieszyło mnie to sformułowanie. Znaczyć by mogło, że są ryby „niespokojnie żerujące.” Weźmy „pod lupę” podobno ulubiony przez większości karpiowatych kolor żółty. Coś w tym jest. Może ma na to wpływ łowienia na wszechobecną kukurydzę? No, ale z drugiej strony skuteczne na te same ryby choćby białe robale nie są żółte? A w bogatym arsenale „kulkowych” karpiarzy jakoś typowo żółtych kulek nie widziałem. Zdecydowana ich większość bujała się pomiędzy odcieniami czerwieni, a odcieniami brązu. A teraz inna sprawa. Rozumiem, że ryby widzą określone kolory, które kojarzą się z ulubioną potrawą.

Ok. Jednak, dlaczego w takim razie szałowo nie reagują na kolor zielony lub ciemno-brązowy przynęty? Przecież 80% pożywienia ryb karpiowatych jest właśnie w tym kolorze? Teraz z innej beczki. Ryby podpływają do zanęty w ulubionym kolorze, bo go widzą. Czym jednak się kierują, gdy woda jest zmącona, z zakwitem, albo w nocy? Wydaje mi się na podstawie obserwacji, że kolor wcale nie jest najistotniejszy!. Owszem, ma on jakiś trudny do określenia wpływ na ryby. Sadzę, bo spotkałem się wielokrotnie z tym zjawiskiem, że jeśli w danym łowisku zdecydowana większość wędkarzy używa jakiegoś koloru zanęty, to ryby zaczynają go kojarzyć z łatwym „żarełkiem” i mało istotne czy jest ono białe, żółte, czerwone, brązowe. Ważne, aby było widoczne. Zdecydowanie większe znaczenie moim zdaniem przez większość roku odgrywa zapach zanęty. Kolor jest tylko jakby uzupełnieniem tematu posiłku.

Celowo napisałem „przez większość roku”, aby troszkę namieszać. Wczesną wiosną i późną jesienią stosowanie jasnych zanęt w przytłaczającej większości łowisk równa się „powrotowi o kiju.” Zanęta barwiona na ciemny brąz z domieszką czerwieni, to wtedy recepta na sukces. Czy zatem, gdy zapach kiepsko rozchodzi się w zimnej wodzie ryby kierują się tylko wzrokiem? Czy ma na to wpływ samooczyszczanie się wody? No dobrze, ale ciemna zanęta na ciemnym dnie jest przecież mało widoczna, a na dodatek stosujemy ja w bardzo umiarkowanych ilościach? Zatem jakie konstruktywne wnioski z przedstawionych materiałów można wyciągnąć? No, cóż, spróbujmy!

1. Nie ma pewności, że ryby mają ulubione kolory.
2. W określonych łowiskach ryby zostały przyzwyczajone przez wędkarzy lub warunki środowiskowe do kolorów jednoznacznie kojarzących się im z jedzeniem.
3. Ryby często atakują przynęty tylko na zasadzie ciekawości albo, gdy chcą przepędzić domniemanego intruza.
4. Na pewno wzrok- kolor jest dla większości gatunków ryb pomocniczym czynnikiem w znajdowaniu pożywienia.
5. Zapach i ruch to dwa podstawowe czynniki, którymi ryby kierują się podczas żerowania.
Czy są to prawidłowe wnioski? Do końca nie wiem! Doświadczenia moje i moich kolegów raczej to potwierdzają. Nie mniej bardzo chętnie poznałbym Wasze Koledzy zdanie na ten temat. Pozdrawiam.

 


5
Oceń
(32 głosów)

 

Wedkuje.pl poleca

 

Jak widzą kolory ryby spokojnego żeru - opinie i komentarze

camelotcamelot
+1
Muszę przyznać, że zawsze chętnie czytam Twoje teksty ! - Widać w nich autentyczne doświadczenie ubrane w spokojną i wyważoną analizę. - Ech ! - Gdyby tak szanowna redakcja w swoich konkursach np. na blogera roku brała pod uwagę takie wpisy niosące faktycznie wartościowe dla wędkarzy treści ( a nie byle co, aby więcej ) na pewno poziom wędkuję.pl by się podniósł. Zachęciło by to zapewne innych do dzielenia się własnymi doświadczeniami ? .......Z wyrazami uznania 5***** (2014-06-23 11:09)
perwerperwer
-1
Witam - chętnie poleciłbym Ci pewną wzmiankę w danej książce o specyfice i zachowaniach ryb - jest tam świetna myśl na temat -postrzegania przez ryby kolorów -ale nie pamiętam tytułu ,bo dawno sie z tym zetknąłem .. Wracając do tematu - każdy kto łowi metodą spławikową dobrze wie że kolor ma bardzo istotne znaczenie . Tu nie ma sie co zastanawiać ,tylko przykłady z życia to pokazują ...Ja łowiąc niejednokrotnie na pinke - zauważyłem w danym dniu że np- uklejka tylko wzięła na pinkę białą ,a na czerwoną tylko wzdręga - jak łączyłem białą z czerwoną -też wzdręga ,ale i płotka ,jak łączyłem żółte z białą - sama płoć i to nie różne o przynęty -tylko jedna-ta właśnie pinka robiła taką różnicę ..Na jeziorze Pławniowickim na wiosne brała łądnie duża płoć ,ale okazało sie że tylko brała na żółte mady - a jak była zwykła biała ,to brała rzadko . Kolor czerwony ,też świetnie wabi okonie -które bardzo reagują na tą barwę. W zimę łowiąc z pod lodu -łowimy na czerwoną ochotkę - ale zdarza sie że łowię na sztuczną -bez zapachową i tu próbowałem różne kolory -wabi w zasadzie najlepiej kolor czerwony .... Do tego różna pora roku ,różnie ryby reagują na dane kolory - bo ryby do danych kolorów dopasowują czasami dane zwierzątka którymi sie żywią ..Tak że wylęg ochotki w stawie sprawia że ryba reaguje na czerwony kolor i ochotkę - różnego typu larwy . Do tego masa wędkarzy którzy dziennie wsypują do wody kilogramy zanęt z różnego typu larwami w różnym kolorze -też przyzwyczaja do tego ryby .... Zapachy ,to osobna historia . (2014-06-23 11:13)
JKarpJKarp
0
Kiedyś na Zegrzu stanąłem pomiędzy łowiącymi na czerwone zanęty z zanętą brązową. Usłyszałem, że w sumie to nie muszę łowić bo i tak nic nie złowię bo tylko czerwone zanęty działają. Aj jak się bardzo pewni siebie wędkarze dziwili, że mam dużo więcej brań niż oni. Najwięcej karpi łowię na kulki ciemne, pozbawione koloru o ile brązowy, ciemno brązowy nie są kolorem. (2014-06-23 17:52)
kabankaban
0
Może nie powinienem się wypowiadać w temacie który stricte mnie nie dotyczy ,ale sędziując przez dobre kilka lat zawody spławikowe stwierdzam ,że reguły nie ma. Bywa ,że pomimo wszystko (woda mało przejrzysta lekko brunatna) ktoś dodając chlebka fluo nagle wygrywa a trzy tygodnie później bez zmiany koloru i poziomu wody zwykła ziemia bądź glina wrzucona do wody z odrobiną robali czyni cuda. Zapach i smak to według mnie priorytet dla miłośników łowienia ryb "spokojnego żeru". Pozdrawiam. (2014-06-23 21:32)
użytkownik158065użytkownik158065
0
W przypadku karpi potwierdzam mi się w większości to co Pan napisał w tym artykule, karp zdobywając pożywienie posługuje się głównie węchem i smakiem, wzroku nie ma co prawda sokolego ale również pomaga mu w zdobywaniu pożywienia, dowodem na to są choć by pływające kulki proteinowe które są stosowane w zig rigu, nie posiadają one żadnego zapachu czy smaku a są na nie łowione piękne karpie :), co do ruchu to również się zgadzam, warto zbalansować swoje przynęt i nie tylko dlatego że naturalniej się zachowują ale również dlatego że taka poruszająca się przynęta potrafi szybciej sprowokować karpia do brania, co do kolorów najlepiej sprawdza mi się kulki w kolorze różowym, fluo, czerwonym. Co do przynęt w kolorze żółtym, przeczytałem na ten temat fajny artykuł pewnego znanego Angielskiego karpiarza, nurka, obserwatora przyrody w którym było napisane że żółte odcienie są bardzo słabo widoczne w wodzie która ma bardzo kolor zielonkawy, postanowiłem to sprawdzić i faktycznie tak jest. (2014-06-24 12:41)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Z mojej obserwacji, kolor przynęty ma duże znaczenie. Nawet akcent naniesiony na przynętę potrafi o 50% zwiększyć ilość ataków na przynętę przez drapieżnika. (2014-06-24 15:27)
Dos equis xxDos equis xx
0
Zestawy widoczne na zdjęciu powalają (2014-06-24 22:58)
michal0087michal0087
0
Po przeczytaniu wcześniejszych wpisów stwierdziłem, że dołożę swoje 3 grosze do tematu. Najczęściej łowię na DS wiec wypowiem się pod kontem tej metody, nie raz zauważyłem, że czasem łowiąc na białe robaki efekty są mniej zadowalające niż bym się spodziewał, mimo tego, że wiem, że ryby są w łowisku. Nie raz w takich sytuacjach zdecydowaną poprawę brań powodowało założenie na haczyk dodatkowo robaczka barwionego na czerwono. Nie ma mowy o przypadku bo sprawdzałem tę teorię ponownie zarzucając zestaw z tylko białymi robakami i brania urywały się, a po dodaniu tego "magicznego" czerwonego zaczynały się na nowo. Śmiem więc twierdzić, że kolor przynęty wpływa na brania ryb spokojnego żeru, nie ma tu jednak reguły bo to jednego dnia działa innego może okazać się zupełnie nie skuteczne, no ale na tym polega całe piękno wędkowania bo przecież gdyby istniał jakiś idealny sposób na ryby to już dawno nie byłoby czego łowić. (2014-06-24 23:08)
aldentealdente
0
Nawiązując do różnych relacji Kolegów: magia czerwonego koloru musi w jakiś sposób oddziaływać na ryby, jednak rozpatrując widmo światła białego wiemy, że dugość fali frakcji czerwonej powoduje, że odcienie czerwieni rozpoznawalne są do około 5 metrów. Ciekawe , na jakim gruncie łowił Kolega michal, czy była to głębokość do 5 metrów? Wtedy rzeczywiście działanie czerwonej pinki jest wytłumaczalne. Pod warunkiem, że oko ryby funkcjonuje jak oko ludzkie. Jeśli jednak dla przykładu łowimy okonia na dwunastu metrach i twierdzimy, że to kolor czerwieni pobudza go do ataku, to nasuwa się pytanie, co "widzi" na 12 metrach oko ryby? Czy jest to jakiś kolor? Czy jest to tylko przemykający kształt przynęty o szaro zielonym kolorze dla NASZEGO oka?... (2014-06-25 15:48)
spindoctorspindoctor
0
Chciałbym nadmienić że wiele zwierząt w tym i ryb widzi w ultrafiolecie. Czasem wystarczy rzucic odrobine zamety lub okruchow chleba na trawe a ni stąd ni zowąt zlatują się wróble. To samo tyczy się ryb. Czasem dziwne wydaje się ze ryby nie biorą na same robaki w głębokiej wodzie a gdy na haczyk powedruje choćby skórka od kukurydzy zaczyna sie dziac. (2016-12-11 11:40)
jendreczekjendreczek
0
Myślę że kolega ma wiele racji wzrok odgrywa dużą rolę w pierwszym etapie postrzegania pożywienia ale o decyzji pobrania decyduje smak i zapach . Przynajmniej tak wynika z moich obserwacji zachowania ryb w akwarium ( karasie ,płotki , ukleje ) (2016-12-24 15:56)

skomentuj ten artykuł

 




Aplikacja