Jak znależć brzanę w rzece - tajemnice brzany

/ 52 komentarzy / 7 zdjęć


Dzień pierwszy

Nad rzeką jestem jeszcze przed świtem. Rozkładanie wędzisk i montaż zestawów przebiega przy świetle latarki. Zajmuję miejscówkę na opasce. Tu na zewnętrznej stronie zakrętu jest rynienka z nurtem o sporym uciągu. Stan wody jest niski dzięki czemu można bezproblemowo łowić w tych dość trudnych warunkach. Czysta woda pozwala na zastosowanie szerokiego wachlarza przynęt. Z racji tego że wszelkie przynęty pochodzenia zwierzęcego są teraz natychmiastowo atakowane przez drobnicę stosuję głównie przynęty roślinne. Groch, kukurydza to jest to co brzana lubi najbardziej. Zestawy nie są posyłane daleko od brzegu. Zarzucam pierwszy równolegle do brzegu kilkadziesiąt metrów w dół rzeki dwa - trzy metry od niego. Taka odległość jest wymagana aby ciężarek nie utknął w kamieniach opaski. Jeśli jednak poznam miejscówkę i dno zarzucę nawet metr od brzegu jeśli nie będzie tam zaczepów. Stado które za godzinę może dwie będzie żerując porurszało się w górę rzeki nie ominę ani jednego centymetra kwadratowego dna, ani jednego kamienia niezależnie jak blisko brzegu leży.
Drugi zestaw posyłam bliżej na spadek tworzący rynnę od środka rzeki. Jeśli łowię na groch znaczy to że miejscówka była wcześniej nęcona aby przyzwyczaić ryby do tego pokarmu. Wrzucam więc garść, dwie grochu do wody. Groch posyłam prostopadle do stanowiska tak by osiągnął dno tam gdzie leżą zestawy. Druga porcja leci w dół rzeki pół metra do metra od brzegu, w kamienie opaski. Groch który w nich utkwi pobudzi brzany do intensywnego poszukiwania pokarmu. Łowiąc na kukurydzę postępuję identycznie. Alternatywą dla przynęt roślinnych w takich warunkach jest żółty ser. Zarówno na groch jak i na ser biorą teżinne gatunki ryb, wszystkożerny kleń, jaź i inne.

Dzień drugi

Całą noc intensywnie padał deszcz. Stan wody podniósł się o kilkadziesiąt centymetrów, prawie metr.W związku z tym zajęcie wczorajszego stanowiska jest dziś niemożliwe, zalała go woda. Nie ma ono też sensu z powodu tego że ryby wycofały się z głównego nurtu.Znalazły na pewno spokojniejsze stanowiska osłonięte od niego. Wiem gdzie takie jest znam rzekę tą rzekę jak własna kieszeń i wiem kiedy jest sens do niej sięgać a kiedy jest w niej pusto. Muszę podejść jakieś dwieście metrów w górę rzeki, tam prosta przechodzi w zakręt i leżą pierwsze kamienie opaski. Nurt jest to spokojniejszy a przy brzegu przy tym stanie wody tworzy się wsteczny nurt. Woda jest już mocno trącona więc wszelkie przynęty roślinne odpadają. W takich warunkach podstawową a wręcz jedyną przynętą jest rosówka. Można ja zastąpić żółtym serem którego aromat pozwoli odnaleźć go brzanie w brudnej wodzie przy użyciu zmysłów innych jak wzrok. Łowię od jednego do pięciu metrów od brzegu Po pierwsze z racji tego że ryby zajmują tu stanowiska kryjąc się przed nurtem a po drugie że woda zaczyna już nieść nieczystości. Trawa, liście patyki szybko wieszają się na żyłce przez co nurt znosi zestaw do brzegu. Ciągle wyciąganie zestawu i oczyszczanie go jest bezcelowej męczące.

Dzień trzeci

Kolejna noc pełna opadów. Woda podniosła się od normalnego stanu o około dwa metry. Nad rzeką nie ma już wędkarzy. Zaczynają się brzanowe żniwa. Wbrew pozorom jest kilka gatunków ryb które żerują i to z powodzeniem w takich warunkach. Brzana, węgorz, sum. Kluczem do sukcesu w już bardzo trudnych warunkach jest znajomoś rzeki. Trzeba po prostu wiedzieć gdzie są stanowiska osłonięte od nurtu na których można dotrzeć do stałego dna. Stałe dno to takie które zawsze jest pod wodą. Tam w mikro zatoczkach gdzie przy normalnym stanie wody było pięćdziesiąt centymetrów wody teraz jest dwa i pół metra. Trudno je znaleźć w takich warunkach dlatego trzeba je wytypować jeszcze przy niskim stanie wody. Takich miejscówek jest dwie-trzy na kilometr biegu rzeki. Miejscówek z stałym dnem i osłoniętych przed nurtem który niesie już poważniejsze rzeczy np. mniejsze drzewa zacięte przez bobry i w dużej ilości. Przynęta w takich warunkach jest już tylko i wyłącznie jedna,rosówka. Woda wypłukuje z brzegów rosówki, czerwone robaki, dżdżownice. Brzany o tym wiedzą i żerują już tylko na tym przy samym brzegu.


Na podstawie tych trzech opisanych dni chciałem przedstawić zwyczaje brzany. Myślę że zrobiłem to dość jasno i wszyscy zrozumieli co głównie kieruje brzaną. Stan wody. Brzana jest rybą chimeryczną i bardzo podatną na zmiany stanu wody. Miejsce gdzie była we wtorek będzie w środę świecić pustką jeśli woda przybierze lub opadnie po przyborze. Mam na myśli większe zmiany, małe rzędu 50-70 cm nie mają raczej dużego wpływu na zmianę stanowisk chyba że wystąpią w skrajnych warunkach np. przy krytycznie niskim stanie wody w czasie suszy. Stan wody jest najprostszą do odczytania wskazówką dotyczącą miejsca gdzie przebywa brzana.

Sprzęt

Łowiąc brzany w jakichkolwiek warunkach główną zmorą wędkarza jest nurt, dlatego najważniejszym elementem zestawu jest wędzisko. Używam feederów o szybkiej akcji i cw 150 g. Długości 3,9 m i 4,2 m pozwalają utrzymać duży odcinek żyłki ponad lustrem wody dzięki czemu zestaw jest mniej podatny na jego wpływ. Pomimo iż napisałem że najważniejszym elementem zestawu jest wędzisko kołowrotek też musi spełniać pewne wymagania. Brzana to silna ryba, hamulec musi być niezawodny. Łowimy w nurcie ciężkimi zestawami musi być więc mocny żeby nie trafił po pierwszym sezonie do kosza.

Jeśli chodzi o linkę używam żyłek 0,22 - 0,25 mm. Zestawy najprostsze z prostych. Żadnych udziwnień. Na żyłkę główną ciężarek z krętlikiem-stoper-krętlik- przypon z plecionki-hak. Długość przyponu zależna od warunków. Przy niskim stanie wody może mieć nawet jeden metr długości. Przy wysokich stanach skracam do czterdziestu centymetrów. Zestaw bez wszelkiego rodzaju rurek antysplątaniowych, koszyków, zanęt jest stabilny i mniej podatny na działanie nurtu. jak znaleźć brzanę w rzece - tajemnice brzany

Pod tym linkiem można zobaczyć zdjęcia zestawów. 

Rzeczny kleń na feeder - podstawy

 


4.9
Oceń
(77 głosów)

 

Jak znależć brzanę w rzece - tajemnice brzany - opinie i komentarze

ZanderHunterZanderHunter
+1
Brzana jak na razie to dla mnie rybka "egzotyczna" i nie osiągalna...fajnie poczytać na ich temat...dzięki temu Krzysztofie teorię już mam...może kiedyś przyjdzie czas i na praktykę...najbliżej miałbym chyba nad Noteć gdzie podobno występuje ta piękna rzeczna "siłaczka"...gdyż na moim odcinku Warty raczej jej nie ma... P:) (2013-12-12 11:41)
Sebastian KowalczykSebastian Kowalczyk
+1
Bardzo ciekawy i pomocny tekst***** Jeśli chodzi o grubość żyłki to osobiście nie stosuję cieńszych niż 0.35. Oszczędność ciężarków i brak "niespodzianek" podczas holu. Rybom to nic a nic nie przeszkadza. Niektórzy moi znajomi stosują jeszcze grubszy przypon 0.40 aby uniknąć ewentualnych przetarć. (2013-12-12 12:17)
adleradler
+1
Bardzo pomocne wskazówki. Krzysztof teraz moja kolej by to praktycznie wykorzystać nad moją Odrą. Muszę je tylko zlokalizować , czy i gdzie u mnie występują. Może dane mi będzie "zmierzyć" się z nią. (2013-12-12 13:29)
barrakuda81barrakuda81
+1
Zawsze marzyłem o spotkaniu z brzaną podczas łowienia lekkim spinningiem ale nawet jako przyłów nigdy mi sie nie trafiła...Za to na feederka miałem z nią pare razy przyjemnośc choć rzadko ostatnio łowie ta metodą.Wiele cennych wskazówek - napewno z nich skorzystam w następnym sezonie.*****Pozdr. (2013-12-12 16:20)
użytkownik66015użytkownik66015
+1
Brzana, piękna, niepospolita ryba. Obiekt wielu westchnień. Moich również. Świetny wpis. Dużo przydatnych wskazówek z których na pewno skorzystam. ***** (2013-12-12 17:21)
pawel75pawel75
+1
Świetny artykuł ! Cenne , pomocne wskazówki i wytyczne, no i oczywiście piękne rybki. Łowię podobnie, choć nigdy jeszcze nie stosowałem grochu ! W przyszłym sezonie na pewno nie zapomnę o tej przynęcie. Pozdrawiam i ***** zostawiam (2013-12-12 17:24)
Banach333Banach333
+1
Super artykuł, skorzystam z rad bo w następnym roku celem jest właśnie brzana. Zamierzam ich szukać tam gdzie znalazłem w tym roku świnki, kamienie opaska spadek rynna i nurt główny, oby się udało ***** Pozdrawiam (2013-12-12 18:03)
JOPEK1971JOPEK1971
+1
Fajne ryby Krzysiu. (2013-12-12 18:04)
rysiek38rysiek38
+1
Brzana - piękna i waleczna, szkoda tylko ze na Ślasku jej prawie nie ma (okręg Katowice) Bardzo dobry i pouczający wpis - wielkie dzięki ! POZDRAWIAM !! P.S. Jak ktoś zna jakieś ciekawe łowisko w moim okręgu to proszę o radę (2013-12-12 18:07)
kucus22kucus22
+1
Kolego mam to szczęście, że mieszkam w niedaleko Odry ( jej górnego odcinka). Z brzanną w okręgu Katowickim możesz z pewnością się spotkac właśnie na tej rzece. Polecam miejscówki od Chałupek po miasto Racibórz:) (2013-12-12 18:24)
Kowal73Kowal73
+1
Szkoda ze u mnie już nie łowi się brzan,,a szkoda bo chciałbym z nią powalczyć:),Piękna sztuka:)) (2013-12-12 18:34)
JOPEK1971JOPEK1971
+1
Kowalku, przyjeżdżaj do mnie na wakacje,a złowisz upragnioną rybkę. (2013-12-12 18:44)
niutek40niutek40
+1
" Nad rzeką jestem jeszcze przed świtem." Kurcze kiedyś dla mnie to była norma, a teraz jakoś wcześnie rano wstawać mi się nie chce. Ciekawe czy to lenistwo mnie dopadło, czy to kwestia wieku;) Sam nie wiem, Krzysiu kolejny fajny wpis jak wszystkie poprzednie, nie będę tu chrzanił o zamiłowaniu, pasji i takich tam. Ten kto czytał twoje wpisy to wie! (2013-12-12 18:52)
Zibi60Zibi60
+1
Kilka istotnych porad fachowca, jakim zapewne jesteś Krzysztofie - wielkie dzięki za nie. 5* (2013-12-12 19:12)
Jakub WośJakub Woś
+1
Piękna brzana i dobry artykuł. Daje 5 i wrócę do niego latem. (2013-12-12 19:46)
ryukon1975ryukon1975
+1
Dzięki za pozytywne komentarze i przepraszam za wiele błędów w tekście, była prośba redakcji by nie edytować wpisów na stronie głównej więc teraz nie mogę tego dopracować. (2013-12-12 19:56)
rysiek38rysiek38
+1
Błędy ??? tylko mały procent na nie poluje (kilku wręcz namiętnie) - dla większości liczy się treść a ta w Twoim wydaniu jest bez zarzutu (2013-12-12 20:22)
DelTor0DelTor0
+1
Klasiura Krzychu :) Takie teksty lubie poczytac :) (2013-12-12 20:33)
pstrag222pstrag222
+1
Eh ja moge tylko zazdroscić ,a le może za pare lat:) Za wpis ***** pzdr.pstrag222 (2013-12-12 20:39)
użytkownik146431użytkownik146431
+1
Złapać taką brzanę to jest coś.Leci 5. (2013-12-12 20:46)
marecki27-1979marecki27-1979
+1
Kolejny raz potwierdzasz klasę,ja podobno mam brzanę niedaleko bo na kanale ciepłym w Gryfinie. Trafiłem też raz brzanę lub brzankę na podrywkę w Szczecinie -choć do dzisiaj nie wiem co to właściwie było. A czy masz jakieś rady dla tych co chcą ją złapać na spina? Dla mnie jak zwykle na 5***** artykuł.Pozdrawiam (2013-12-12 20:51)
ryukon1975ryukon1975
+1
Jeśli chodzi o spinning to już temat dość szeroki, chyba na następny wpis. :) (2013-12-12 20:53)
użytkownik32263użytkownik32263
+1
No, Krzysiu w końcu opisałeś jak te brzanicha łowisz:) Ale żeby tak to robić trzeba znać rzekę jak własną kieszeń, być nad wodą, przyglądać się jej uważnie i ... łowić ryby;) Ocena wiadoma:) Pozdro! (2013-12-12 21:51)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Kristoph1, coś dla ciebie. Choć ty w Łynie nawet klenia czy jazia złowić nie potrafisz, a co mówić brzanę... A dla autota *****, zostawiam. (2013-12-12 22:06)
grisza-78grisza-78
0
Profesjonalnie, jak zwykle. Czekam Krzyś na podobny wpis, tylko pod kątem spinningu, bo akurat tę metodę uwielbiam. Ocena z mojej strony oczywista. Pozdro!!!!! (2013-12-12 22:08)
kabankaban
+1
Na "moim" odcinku Wisłoka trzydzieści lat temu problemem nie było znalezienie brzany a tylko zdobycie żyłki która wytrzymałaby hol ryby przy jak najmniejszej średnicy (przepływanka, pęczak, pszenica ,bambus...wspomnień czar). W chwili obecnej brzana pojawia się coraz częściej ale ciągle jest jej bardzo mało w porównaniu do poprzednich dekad. Kto jej jeszcze nie łowił nie wie co traci- najsilniejsza ryba naszych wód biorąc pod uwagę wielkość ryby w stosuku do jej mocy. Pozdrawiam Krzyś z wiadomą oceną. (2013-12-13 07:46)
JOPEK1971JOPEK1971
0
Z trzeciej foty dobra ryba,dała Ci ostro po rączce? Gratuluję, (2013-12-13 08:06)
KirysKirys
+1
niestety nie złowiłem tej ryby jeszcze,ale pozazdrościć jest czego-piękne brzany. (2013-12-13 08:16)
ryukon1975ryukon1975
+1
Dała ostro Radku, nie wiem czy to dobrze widać ale ona jest ślepa nie wiem czy w wyniku jakiegoś wypadku czy choroby ale jednak oka które powinno być nie ma. (2013-12-13 08:18)
Kristoph1Kristoph1
+1
Piękne ryby, fajny opis choć nic odkrywczego, do tego dochodzi się latami doświadczeń by celowo łowić wybrany gatunek ryby, a to już świadczy tylko o wytrawnym łowcy. Wątpię by młodzi adepci wędkarstwa maja tyle cierpliwości, wolą gotowy przepis na złowienie ryby. Gratulacje pięknych ryb i fajnego wpisu. (2013-12-13 08:36)
zbynio 33zbynio 33
+1
bardzo ciekawie i rzeczowo ***** (2013-12-13 10:01)
użytkownik58874użytkownik58874
+1
Co by tu dużo gadać...prosto,zwiężle i na temat :) Ocena wiadoma :) (2013-12-13 13:17)
mateuszwosmateuszwos
+1
Opis miejscówek super. Mam takie miejsca już na uwadze gdzie powinna siedzieć brzana wg Twojego artykułu. Podpowiedz mi jeszcze jaki miesiąc uważasz za najlepszy na brzany.
(2013-12-13 19:30)
ryukon1975ryukon1975
+1
Jeśli chodzi o najlepsze miesiące to zależy właśnie od opadów i stanu wody. W tym roku w związku z opadami brzany brały bardzo dobrze od początku lipca aż do jego końca. Potem była u mnie susza i tragicznie niski stan wody do przyduchy na dołkach (wodach stojących) włącznie i ryba słabo żerowała. Jeśli przez cały czas utrzymuje się stały/normalny poziom wody to najlepszy jest okres końca lata i początku jesieni czyli od trzeciej dekady sierpnia do końca września a jak jest ciepło to przeciąga się i na październik. (2013-12-13 19:53)
ryukon1975ryukon1975
+1
Dodam jeszcze że przy normalnym stanie wody od trzeciej dekady sierpnia warto łowić w nocy. Nie musi to być oczywiście cala noc ja często siedzę tak do północy lub pierwszej godziny. (2013-12-13 19:56)
rysiek38rysiek38
0
Wisłoka ??? - tam dopadłem swoja pierwsza w życiu brzanę na kostkę kięłbasy podczas "stałki w Dębicy" - dane było mi tam służyć w 90-tym roku. Przyznam że po zacięciu tylko jedna myśl (czy ja tu w ogóle mam coś do gadki) (2013-12-13 21:06)
Iras1975Iras1975
+1
Foty nie pozostawiają złudzeń i są jak pieczęć na liście. Dla młodszych faktycznie czarna magia. Ale jak tu napisać, żeby wszyscy byli zadowoleni..? (2013-12-13 22:59)
adamo0adamo0
+1
Fajny artykuł Krzysiu *****.A jeżeli chodzi o Brzany to jest to gatunek który potrafi z dobrego sprzętu zrobić chiński paragraf.Chodzi mi o te większe! Szkoda że pogłowie tej ryby w naszych rzekach tak drastycznie spadło.Lepiej zarybiać Karpiem jak Brzaną!!! (2013-12-14 09:31)
janglazik1947janglazik1947
+1
Jak fajnie mają Ci - co mają w pobliżu siebie rzeki z tymi pięknymi i walecznymi rybami.Za treściwy i wyczerpujący wpis stawiam wielką V . (2013-12-14 12:49)
ryukon1975ryukon1975
+1
Z komentarzy wynika że jest zapotrzebowanie na wpis o brzanie na spinning. Dziś chodząc za szczupakiem doznałem olśnienia i już mam ogólny zarys. Skoro nikt się nie chce porwać na taki temat to zrobię Wam Koledzy prezent w okolicach Świąt lub Nowego Roku, tylko musicie być grzeczni. :) Temat ciekawy i warty poruszenia. (2013-12-14 16:39)
Zibi60Zibi60
+1
Ja to jestem tak grzeczny, że możesz mi konspekt wysłać na "priwa" ^-^ (2013-12-15 07:52)
ryukon1975ryukon1975
+1
Teraz się nie dam przechytrzyć redakcji i będzie bez błędów. :) Obiecuje. Konspekt Zbyszku tylko w głowie bo myślę jeszcze dziś na ryby jechać i nie mam czasu choć próbne rysunki robiłem to nie było to i poszły do kosza. (2013-12-15 08:37)
saubersauber
+1
Ja poławiam brzany na sanie,to profesor wśród ryb,twoje wskazówki Krzychu-bezcenne :) (2013-12-15 12:19)
wedkarz001wedkarz001
+1
Dobry wpis. Piękna rybka, miałem okazję się przekonać siły tej walecznej ryby. zostawiam 5. (2013-12-15 12:52)
użytkownik65213użytkownik65213
+1
Piękne łowisz te brzany Krzysztofie. Marzy mi się złowienie choć jednej. Ale w moim okręgu znacznie trudniej o kontakt z tą waleczną rybą.***** (2013-12-17 18:03)
groniargroniar
+1
Gratuluję dobrego wpisu i znajomości tematu-znasz wodę i umiesz obserwować.Gratuluję daję ***** i Pozdrawiam (2013-12-17 20:08)
TomekooTomekoo
+1
Ehhh ta Brzana ;-) Mega foty , graty rybek ! po prostu cudo Krzysztof ;-) Pozdro (2013-12-20 12:01)
SVTSVT
0
No i wspaniale zakończę swój wieczór, z marzeniami o łowieniu brzan. Za opis 5*****. Myślę że znajdzie się ktoś, kto kiedyś testował taką taktykę na Wiśle okolice Tczew-Gdańsk. Widywałem dawniej dziwne żerowanie przy brzegach główek. Ale kiedy zbliżyłem się do nich, wszystko ucichło. Wiem też że to nie był drapieżnik, ponieważ na tych główkach rzucając tysiące razy, zero pobicia. (2014-01-22 22:45)
JOPEK1971JOPEK1971
+1
ty jednak musisz się zjawić u mnie,mam fajną miejscówkę pełną brzan i kleni,serdecznie zapraszam.Sandaczyk też tam bywa,więc z głodu nie pomrzemy. ;))) (2014-04-21 07:20)
Bernard51Bernard51
+1
Krzysztof przeczytałem prawie bez oddechu, fajnie poczytać kiedy ktoś wie co pisze, a rybki na fotkach, przy tych wymiarach to tylko podziwiać i się bardziej zmobilizować. Dzięki za fachowe podpowiedzi nauki nigdy za wiele, ...i "5" (2014-04-21 18:31)
marciin 2424marciin 2424
+1
Czytałem już wcześniej ten wpis i nie wiem jak to się stało ,że nie kliknąłem na pięć gwiazdek :) Bo jak zwykle Kolego opisane profesjonalnie i wyczerpująco. (2014-04-24 17:01)
ogtwogtw
+1
Wędkarz, który w pracy nie używa mięśni, powinien poćwiczyć na siłowni zanim wybierze się na brzany. Najwięcej brzan złowiłem na chruściki (razem z domkiem). (2015-03-26 07:51)

skomentuj ten artykuł