Jazie na cieciorkę

/ 12 komentarzy

Przy okazji poławiania amurów zauważyłem że na łowisku krecily się duże jazie.Amury neciliśmy kukurydzą oraz pszenicą oczywiście gotowaną.Od czasu do czasu duży jaż wynużał się spod powierzchni wody dając nam znac że jest w tym akwenie,no ale jak się do nego dobrac skoro nasza kukurydza ani inne wynalazki nie interesowały.Zmienialiśmy i przynęty i haki ponieważ łowiliśmy na włosa i nc od czasu do czasu tylko skubniecie i czasami jakiś mały się zachaczył.Ale wiedzieliśmy że są i to medalowe.Cała ta jaziowa niepewnośc trwała dosyc długo bo dwa tygodnie i może by trwała jeszcze dłużej gdyby nie rozmowa ze znajomym który przyjechał do rodziny z odległej Francji.Pewnego dnia siedząc przy piwku właśnie z nim opowiadam mu o jaziowym łowisku opowiadam że nie chcą ani grochu ani kukurydzy nawet robaków czy to czerwonych czy białych żadnych kanapek po prostu nic.Chwilę pomyślał i powiedział co wiedział spróbuj na cieciorkę.Nie słyszałem o tym jeszcze ale zapamiętałem.Opowiadał mi jak to jego dziadek na terenach wschodnich gdzie wcześniej mieszkał robił z cieciorki sałatkę a gdy po obiedzie coś z tego zostało wybierali się właśnie na jazie.Podobno brały jak szaoneJego powieśc na temat jazi wysłuchałem bardzo dokładnie zapamiętując każdy szczegół aby pózniej to wszystko zaaplikowac naszym jaziom.Wiedzę na temat JAZ miał bardzo bogatą a wszystko tego nauczył go dziadek.Nie mogłem się już doczekac mojej jaziowej zasiadki no ale tu zrobił się nowy problem skąd wziązc w naszych warunkach wspomnianą cieciorkę to przecież to ona gra tutaj pierwsze skrzypce.Wszystkie sklepy w okolicy odwiedzone i nic nie ma po prostu niektórzy jeszcze nawet o takim czymś nie słyszeli.Ale przez przypadek w LIDLU natrafiłem na cieciorkę konserwową, miałem szczęście pomyślałem kupiłem od razu dwa litrowe słoiki aby nie zabrakło.Nie przesypiając już nocy układam cały scenariusz następnego dnia walki z jaziami.Po przybyciu na nasze łowisko nęcę wspomnianą cieciorką nasępnie dwa ziarenka na włos i do wody ,druga wedka ziarenko na haczyk i zestaw również ląduje w wodzie, a było to wszystko rano tuż przed wschodem słońca – piekna sceneria gdy po chwili na wędce z włosem zaczyna grac sygnalizator oczywiście zacięcie przez myśl przelatuje impuls do mózgu ale duży,wędka wigina się do granicy wytrzymałości ale duży myślę jeszcze raz ale po chwili oczom moim ukazuje się zamiast dużego jazia znowu amur.Po chwili całkowite rozprężenie i wielki zawód miał być przecież duży jaz a nie amur.Zakładam znowu cieciorkę i zestaw do wody mija gdzies około pół godziny sytuacja się powtarza ale po zacięciu wiem że to już nie amur,po chwili w podbieraku ląduje piękny poranny jaz ma około trzech kilo. Na łowisku tym złowiliśmy dużo jazi ale wszystko na cieciorkę gdy zmienialiśmy przynętę na inną brania jazia ustawały.Tu wniosek nasuwa się sam jazie bardzo lubią cieciorkę to ona jest ich przysmakiem który naprawdę lubią.I tak co roku na tym samym łowisku jazie przychodzą na cieciorkę bo takie mają przecież upodobanie,połamania kija na jaziach pozdro.

 


3.4
Oceń
(41 głosów)

 

Jazie na cieciorkę - opinie i komentarze

auratus 2auratus 2
0
Za artykuł masz 5-teczkę . Ciekawie opisane :) . A ta cieciorka to jaka ? Gotowana czy konserwowa ? A może wiesz coś na temat efektów na gotowaną soję ? Słyszałem , że karpie są w amoku po kilkudniowym nęceniu .
(2011-03-11 13:14)
kolocarpkolocarp
0
Cieciorka najlepiej gotowana ale ciężko ją jest na naszym terenie dostac czasami jest w LIDLU konserwowa i na nią też są efekty - a co do soji to brania bardzo dobre a szczególnie jak karp jest rególarnie tym karmiony pozdro. (2011-03-11 15:12)
GniewOceanuGniewOceanu
0
Jak mieszkałem w Giżycku swego czasu pracowałem w warzywniaku i jak pamietam mieliśmy Ciecierzycę suszoną na wagę i wiem że nie była droga ale nigdy nie słyszałem aby na nią łowić nawet mi do głowy nie przyszło hehe .oczywiście piąteczka za super opis
(2011-03-11 18:14)
bocianwrocbocianwroc
0

super artykul:) ode mnie rowniez 5. Teraz tylko dorwac cieciorke :) Z tesciem rozmawialem - kiedys prowadzil warzywniak - powiedzial mi ze we Wrocku najlepiej o tego typu przynety to pytac i szukac na targowisku Targipiastu -  to tak jakby kto zainteresowany:) 

(2011-03-12 15:47)
art-skiart-ski
0
Wędkując kiedyś z kolegą miałem podobny dylemat. Widziałem jak się spławiają i na tym koniec. Ściągnąłem je na dno przy pomocy pracującej zanęty i zaczęły brać na pineczkę. Łowiłem na lekkiego federka. Była przednia zabawa, na przyponie 0,12, a jazie ładne.
(2011-03-12 17:30)
avallone78avallone78
0
Dobry materiał a zdjęcie cudnie przerobione :)
5 ode mnie :)
Pozdrawiam z Paryża
(2011-03-12 17:39)
MichalSpinMichalSpin
0
Bardzo ciekawy artykół, z chęcioł wyprubue tą cieciorke jak tylko ja dostane, również jak poprzednicy nigdy wcześniej nie myślałem o tym żeby na to łowić. Niedaleko mnie jest mała żeczka na której roi się od jazi. Pozdrawiam i życze połamania kija!!! (2011-03-12 20:23)
cezar80cezar80
0
Mam pytanie do autora. jakiego programu użył do przeróbki zdjęć. Normalnie super
(2011-03-13 10:05)
popapraniec4popapraniec4
0
Fota, ala z serialu "zaginiony w raju " :-))))))))) (2012-10-24 17:53)
mar11223344mar11223344
0
No fotkę faktycznie walną zajebistą.... pewnie jakiś amator w photoshopie zrobił......... Ha ha..... za fotke pała, za tekst.... hmm.... (2012-10-25 19:27)
iza1iza1
0
Narcyz po prostu :) (2012-10-27 18:17)
BlueFishermanBlueFisherman
0
5 (2013-05-12 15:13)

skomentuj ten artykuł