Zaloguj się do konta

Jesienna rzeka

Kiedy nastaje październik i prawdziwa jesień ruszam na rzekę. Moje ulubione jesienne łowisko. Średniej wielkości siurek płynie przez pola,łąki,lasy. Dla mnie jest świetne łowisko z dala od hałasu jak również, na wielu zbiornikach jesienią prowadzone są zarybienie i wędkowanie jest mocno ograniczone. Łowie przede wszystkim w nocnych porach , a głównym celem są miętusy. Często jednak na haku lądują okonie,szczupaki i klenie,czasami leszcze ale u mnie w rzece ostatnio trudno o ładna łopatę. Arsenał przynęt to przede wszystkim mięso :
ryby i ich części,wątróbka,rosówki.
Dosmaczam je dodatkowo w dipie.

Sprzęt

Łowię przede wszystkim feederami
Pierwszy to
Konger Arcus 3.90/150
z podpiętym kołowrotkiem Daiwa Regal
Drugi
Mikado Trython 3.60/100
z podpiętym kołowrotkiem Spro Long Cast
W pokrowcu mam również mocny szklany kij teleskopowy tak zwana\\\" pała\\\" obławiam nim trudne pełne twardych zaczepów miejsca.
Żyłki 0.25-0.28.
Przypony z dobrej 0.15mm plecionki
długości od 50cm do 70cm.
Ciężarki dobieramy do warunków na łowisku jednego dnia wystarczy 40gram , a drugiego 80 będzie mało.
Dlatego musimy obserwować co się dzieje na łowisku.
Rzeka zmienną jest:)

Łowisko
Tak jak pisałem łowie na średniej wielkości rzece o dnie piaszczystym pełnej gałęzi,korzeni z drzew.
Trudne warunki sprzyjają rybom ponieważ często wygrywają tą nie równą walkę. Dobrymi miejscami są na pewno dopływy , nawet ujście zwykłego rowu potrafi okazać się świetną miejscówką. Podtopione pniaki z plątaniną korzeni.Każdy dołek, czy też powalone drzewa lub inne przeszkody znajdujące się w wodzie. Wybieram przede wszystkim nocne pory łowienia dające szanse na miętusy ale również innym rybom to wcale nie przeszkadza. Ważną rzeczą jest ciepły ubiór, oraz coś ciepłego w termosie.
Wiadomo im gorzej dla nas  tym lepiej dla miętusów. Zachęcam każdego do spróbowania swych sił w takich trudnych łowach.

Opinie (10)

SVT

Fajne to łowisko, a sumy tam są? 5* [2015-11-18 18:15]

marek-debicki

Zawsze bulwersowała mnie sprawa, ze nie można była nad jeziorem dzierżawionym przez koło, czy tez zarządzanym przez koło, zrobić sobie pięknej jesiennej zasiadki za dużym leszczem, czy też wieczorowo-nocnej za sandaczem. Praktycznie już od końca października coś się zarybiało i ograniczało, niejednokrotnie nie można było nawet pospinningować. Dlatego też uważam, że taka rzeczka, mniejsza lub większa jest wędkarskim rajem. Trzymam kciuki za jesienne połowy i pozdrawiam. [2015-11-18 20:23]

pstrag222

Sumów na szczęście nie ma, w drugiej rzece do której mam trochę dalej są i to dość ładne sztuki [2015-11-18 22:07]

Sith

Kuba, ode mnie *****. Bardzo podobało mi się, że zamieściłeś też informację jakim sprzętem łowisz. To jest doskonała wskazówka dla adeptów wędkarstwa. Marku, z podobnych powodów przenoszę się ze spinningu jeziorowego na rzeczny, a właściwie wracam do wcześniejszych moich ulubionych zakątków na Warcie i Pilicy. Ponieważ głównie wędkuję z brzegu, to jednak spinning rzeczny bardziej mi odpowiada. Mojej Pani też się bardziej spodobał nurt rzeczny od stojącej wody jeziorowej. [2015-12-02 13:16]

albertt

od dawna mam chec zlowic mietusa [2015-12-09 16:33]

groniar

Mamy coś wspólnego.Pozdrawiam ***** [2016-02-02 18:24]

ryukon1975

Jesienna rzeka ma swój nieodparty urok. Jednak to już nie zabawa dla wędkarzy wakacyjno/niedzielnych. Łowienie wymaga dobrego przygotowania i odrobiny znajomości danej wody bo żaden wyczyn jechać zmarznąć, zmoknąć i skończyć u lekarza (oby tylko rodzinnego). :))) [2016-10-07 09:34]

rysiek38

ryukon - Toje komenty nawet bez podpisu są dla stałych czytelników na przykład po stylu rozpoznawalne (z jajem i z sensem) ja ostatnio poznałem czarną Przemszę o czym pisałem jakby ktoś wiedział coś o miętusie na niej to z gury dzięki P.S. Najważniejsze - artykuł daje kopa by nawet pomarznąć :-) 5 [2016-10-07 18:03]

pstrag222

Ciepły i odpowiedni do warunków danego wieczoru czy nocy ubiór, termos z ciepłą herbatą. Czasami małe ognisko. I co najważniejsze dobrze dopasowane obuwie . Widywałem laików nad wodą , którzy po godzinie mieli w nosie ryby i wracali do samochodu. Krzysztof ma racje jak , ktoś się dobrze nie przygotuje to zawsze zmarznie. Czas jesiennych nocy to nie wędkowanie dla niedzielnych wędkarzy :) [2016-10-07 21:03]

LeoAmator

Pstrągu222,bo tak się zastanawiam,a jak pojadę dobrze ubrany nad wodę i zaopatrzony w termos z gorącą herbatą tylko ,że będzie to na ten przykład niedziela to czy będę niedzielnym wędkarzem czy też nie :))) [2016-10-07 21:44]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Ryby czy zapory?

Temat przegradzania rzek zaporami wywołany planami nowej zapory na Wiśle…

Okonie na żywca

Kilka razy w roku późną jesienią wybieram się na połów okoni metodą…