Jesienne okonki-żerowanie i przynęty

/ 20 komentarzy / 14 zdjęć


Jeszcze kilka słów o ostatnim wypadzie na ryby, a konkretniej o okoniach. Poza kilkoma szczupakami które udało się wtedy złapać, moim łupem padło całkiem sporo okoni. Mimo, że to nie były garbusy o których każdy z nas marzy, to na delikatny zestaw fajnie jest pociągać nawet i 20 centymetrowe okonki.

Prawda jest taka, że na większości łowisk okonia jest bardzo dużo. Niestety im więcej, tym zazwyczaj mniejszych. W pewnych łowiskach jest to już nawet problem, bo wielka ilość okonia działa jak szarańcza. Mimo często występującego kanibalizmu, okonie po prostu karłowacieją.
Na jednym z moich ulubionych łowisk tak się właśnie stało. Cała masa drobnych okonków praktycznie uniemożliwia złowienia dużej sztuki, a również przeszkadza np: w linowych zasiadkach, ale o tym... kiedy indziej.
Poza wyjątkowymi wypadami, nie nastawiam się na duże okonie. Namierzenie choćby jednej ponad 30 centymetrowej sztuki, to nie lada wyczyn. Słyszałem już o ludziach którzy w przeciągu pół godziny wyciągali kilkanaście takich sztuk, nawet na moich łowiskach, ale bądźmy realistami... takie sytuacje nie zdarzają się często.
Oczywiście żyjąc ciągle nadzieją, że może akurat dziś wpadnie w moje ręce fajny garbus, staram się jednak cieszyć z tego co mam. Okonie 20-25 cm to rybki spotykane bardzo często, ale już sprawiające przyjemność. Przynajmniej ja, staram się czerpać radość nawet z takich rybek. Delikatny zestaw, paproszek na końcu cieniutkiej plecionki i często nic więcej do szczęścia nie jest mi potrzebne.
Przechodząc do konkretów.
Za kilka minut wrzucę kilka fotek z ostatnimi okoniami. Wszystkie były w granicach 20-25 cm, ale widać na nich to, o czym chcę napisać.
Tematyka jest podobna do postu 'Duże, na duże' a mianowicie to, jak dużo pokarmu ryby potrzebują o tej porze roku.
Już kilka razy w tym roku miałem sytuacje kiedy to 15 centymetrowy okoń wychodził za moim 10 centymetrowym ripperem i kilkukrotnie gryzł go w ogon. Widok wręcz zabawny, ale dający do myślenia.
Na zdjęciach widać dokładnie, jak bardzo różni się samica od samca o tej porze roku, nawet na tak niedużych okonkach. A to właśnie samice, są naszym głównym celem. To zazwyczaj one osiągają rekordowe wymiary. Wypchany brzuch, pewne ataki. Często zdarza się, że ryby dobrze nie połknął nawet ostatniej ofiary, a już rzucają się na drugą.
Tak jak wspominałem i wiem, że są ludzie którym to mocno przeszkadza, zdarza mi się że zabieram rybki do domu. Szczególnie właśnie takie średniej wielkości okonie. Praktycznie w każdym z zabranych przeze mnie ostatnio okonków, coś znalazłem. Od niewielkich uklei, po średnie płoteczki, krąpie, okonki, aż po raki.
Wniosek więc potwierdza to, o czym pisałem w 'Duże, na duże'. Nawet niewielkie okonie żerują na największych, możliwych dla siebie zdobyczach. Szukając więc większych okoni, warto zapomnieć o paproszkach i rozpieszczaniu ich dipami i drobnymi wabikami, jak to się robiło latem, kiedy okonie mają całą masę pokarmu i często gryzą tylko nieduże, najsmaczniejsze kąski.
Obecnie, poza wyjątkowymi wypadami, nie schodzę z przynętami poniżej 5 cm. Mann's Predator Pearl - 5 cm, to mój numer jeden. Nawet 15to centymetrowe okoni radzą sobie z nim doskonale. Poza nim w jesiennym pudełku mam kilka woblerków, wahadłówki, masę obrotówek i trochę gum.
Mnóstwo wędkarzy łowi na maleńkie przynęty i po kilku sezonach, nie mając na końcu plecionki nic większego niz 7 cm ( chodzi mi o przynęty ), stwierdzają, że na łowisku nie ma już dużych ryb. Bywa, że duże ryby atakują niewielkie przynęty, ale łowiąc w taki sposób, nasze szanse na przygodę życia, ograniczamy sami sobie, do minimum. Także kończąc już... Powtarzam raz jeszcze to co pisałem niedawno... nie bójcie się większych przynęt, szczególnie jesienią. Powodzenia i połamania kija! Niech ta jesień będzie tą niezapomnianą.

Dorzucam kilka fotek.

peACE

 


5
Oceń
(25 głosów)

 

Jesienne okonki-żerowanie i przynęty - opinie i komentarze

Lin1992Lin1992
0
O fajny wpis,ciekawy i na temat. Co do przynet to się zgadzam ale tylko częściowo.Na małe Meppsy typu comet i long oraz XD wszystkie w rozmiarze 1 miałem brania okonia w przedziale 10 do 25cm ale u mnie w łowisku wystąpiło "przeokonienie" :). i rowniż skarłowaciały i to główny powód słabych brań garbusów. Jednakże znam ludzi którzy na małe obrotówki 00 do 1 łowili piękne garbusy.Jednakże również uważam że im większą przyjęte założymy tym większą rybę złowimy pod warunkiem że "ta większa ryba" występuje w naszym łowisku. Za wpis ***** . (2012-10-26 14:41)
użytkownik132079użytkownik132079
0
Masz rację. Co do dużych przynęt, mam na myśli konkretnie jesień. Teraz pokarmu potrzebują najwięcej, a drobnica rozprasza się po całym jeziorze. Późną wiosną i przez cale lato, wtedy kiedy najwięcej pokarmu jest w wodzie, duże garbusy trzeba rozpieszczać niedużymi i najbardziej apetycznymi przynętami. Wtedy często piękne okonie uderzają na malutkie przynęty. Dzięki za komentarz i ocenę. Powodzenia na rybkach ! (2012-10-26 15:05)
spinmarspinmar
0
Popieram *****. (2012-10-26 17:42)
spinmarspinmar
0
Popieram *****. (2012-10-26 17:43)
witoldsocha151witoldsocha151
0
Ja i mój pomocnik również to popieramy. (2012-10-28 09:43)
maverick314maverick314
0
Fajowy artykuł,super zdjęcia ode mnie zasłużone 5 pozdrawiam (2012-10-28 10:02)
Polacki1229Polacki1229
0
Super opisane.Piękne okonki ***** oczywiście (2012-10-28 10:56)
użytkownik132079użytkownik132079
0
Dzięki dzięki wielkie ! Dzisiaj wieczorem znów parę słów ode mnie. Właśnie wróciliśmy z rybek ! (2012-10-28 13:00)
camelotcamelot
0
Też się zgadzam ! - Jakoś nie przypominam sobie, abym na paproszka złowił okonia większego niż 30 cm. - Natomiast na duże przynęty jak najbardziej ! Miałem też przypadek, gdy łowiąc szczupaki na żywca, ku mojemu zdziwieniu przyłowem stał się okoń, który zaatakował ponad 20 cm płoć - Zeżarł ją tak, - że tylko ogon mu z pyska wystawał ! (2012-10-28 14:00)
SigloSiglo
0
Witam Wszystkich!Jeśli mowa o okoniach to mam pytanie.Kupiłem ostatnio kilka małych obrotówek a dokładnie Konger devil zerówkę.drugą taką samą tylko w czerwone paski,robinson i jaxon 1.Używam żyłki 0.16,Łowię na starorzeczach,chodzi mi o to ,że nawet jak szybko kręcę,one nie pracują,wirują ale obrót skrzydełka jest trzy razy na metr prowadzenia.Z Góry Dziękuję i Pozdrawiam!!!
(2012-10-28 14:08)
użytkownik132079użytkownik132079
0
Dzięki za komentarz ! Ja złowiłem kilka ponad 30 centymetrowych okoni na paproszki ( w tym 39 na obrotówkę zero ) ale to wszystko było latem, w czasie kiedy cały wylęg białej ryby osiąga właśnie wielkość około 3 cm i można trafić na spore rybki żerujące na takich maluszkach. No ale oczywiście poza wyjątkami, to właśnie duże przynęty dają większą szansę na sukces. Okonie na prawdę potrafią być bardzo łapczywe, z reszta również jak i szczupaki, ja także miałem kilka sytuacji kiedy czatując na szczupaki, okonie dobierały się do moich żywców. Połamania kija ! (2012-10-28 14:10)
użytkownik132079użytkownik132079
0
Witam Siglo. Szczerze to zupełnie nie znam tych obrotówek, ale zerówki mają to do siebie, że słabo pracują niestety. Najczęściej zerówek używam dociążonych 20-30 cm przed przynętą ( albo na troku ) lub na rzekach łowiąc pod prąd. Przy zakupie zerówek trzeba zatem uważać i zainwestować troszkę, nie jestem skłonny do wybierania jednej firmy, jeżeli chodzi o sprzęt wędkarski, no ale jeżeli chodzi o małe obrotówki, to mepps'y spisują się chyba najlepiej - to moje zdanie. Polecam sprawdzenie ich na troku. Powodzenia i pozdrawiam ! (2012-10-28 14:14)
SigloSiglo
0
Ace Dzięki za odp.Z tego co powiedzieli mi w sklepie to,że powinienem użyć cieńszej żyłki,a wędkarz nad wodą powiedział że powinienem skrzydełko delikatnie wygiąć,Jutro jadę na rybki dam obciążenie,zobaczę jak to będzie wyglądało.Jakoś na troka nie chcą brać.Łowiłem ostatnio na główkę z t paprochem i efekty były.Jeszcze raz Dzięki:)Pozdrawiam!!! (2012-10-28 14:25)
użytkownik132079użytkownik132079
0
Cieńsza żyłka i odpowiednie wygięcie mogą pomoc, ale z kolei cieniutka żyłka - jeszcze na starorzeczach może być zbyt słaba. Jak wrócę do siebie, sprawdzę co to za obrotówki i spróbuje podpowiedzieć więcej. Połamania kija jutro ! (2012-10-28 14:32)
kamil11269kamil11269
0
zostawię ***** (2012-10-28 14:54)
diabelek325diabelek325
0
fajny artykulik i tak szczerze to ja o tej porze na najmniejsza przynete na jaka łapie okonki to obrotówka nr 2, 15 cm pasiaka po prostu ja roznosza na strzepy;))***** i pozdrawiam (2012-10-28 16:01)
użytkownik132079użytkownik132079
0
Dzięki dzięki ! Dokładnie jest tak jak mówisz. Niedawno 65 centymetrowy szczupak złowiony przez mojego przyjaciela, miał w żołądku 25 centymetrowego leszcza... Rybki żerują na potęgę. Warto to wykorzystać ! Połamania kija ! Pozdrawiam ! (2012-10-28 16:34)
AndrzejWilkowskiAndrzejWilkowski
0
Moją ulubioną przynętą na węgorza jest perłowy ripper . Zawsze mam na niego efekty . A zasada ,, duże na duże " sprawdza się jesienią chyba w odniesieniu do wszystkich drapieżników  (2012-10-29 00:02)
użytkownik132079użytkownik132079
0
Musze przyznać, że mnie Andrzeju zaskoczyłeś. Nie łowiłem jeszcze nigdy węgorzy na gumki. Ciekawa sprawa. A co do jesiennych drapieżników masz rację, a nawet więcej - biała ryba również intensywniej żeruje - mimo, że tarło ma odrobinę później. O "robaczywym spiningu" napiszę niedługo. Pozdrawiam ! (2012-10-29 11:09)
użytkownik132079użytkownik132079
0
Jeszcze raz dzięki wielkie za komentarze i ocenki ! Bardzo fajnie że zaglądacie na mój blog ! Mam do Was maleńką prośbę, z racji tego, że pisujemy na kilku forach i portalach i wpisów na blogu przybywa, bardzo ciężko jest znaleźć czas na przeglądanie ich, oraz zawartych w nich zdjęciach, w celu zorientowania się czy nie pojawiły się nowe komentarze. Komentarze z oceną wpisu są oczywiście ważne, ale mam tu przede wszystkim na myśli komentarze z jakimi kolwiek pytaniami odnośnie tekstu lub nie. Bardzo bym prosił o zadawanie tych pytań w prywatnej wiadomości ( przynajmniej w starszych wpisach ) będzie mi dużo łatwiej odpowiadać na nie na bierząco, a to pomoże zarówno mi jak i Wam. Wiadomość ta pojawi się pod wszystkimi starszymi wpisami. Pozdrawiam i połamania kija !! (2013-01-17 10:06)

skomentuj ten artykuł