Jesienne szczupaki - Mściwojów

/ 26 komentarzy / 3 zdjęć


Niedziela 11. Listopada, Święto Niepodległości. Minął ciężki tydzień, szkolenie sześcio dniowe, powrót z Gliwic w sobotę. Masakra,nigdy więcej tak długich delegacji. Całe szczęście jakoś przetrwałem. Tego dnia niebo było dośc pochmurne, temp. oscylowała w granicach 11-12 st.C. Ogólnie odczuwalne był komfort. Bezwietrznie. Godzina 13:30 spakowany i jazda nad zbiornik Mściwojów. Jest to nieduża zaporówka, około 60 hektarów. Jadąc nad wodę zauważyłem bardzo dużo samochodów wzdłuż brzegu.Oho, pomyślałem, wędkarze na żywca, to pewnie rybka bierze. Dojechawszy do swojej miejscówki, załozyłem spodniobuty, wędka w rękę i do wody. Zanim zacząłem łowic, podpytałem wędkarzy co się dzieje. Ponoc nic wielkiego się nie wydarzyło, chwilę przede mną jeden gośc wyciągnął wymiara. No cóż. Może uderzy na moją sztuczną przynętę???
Pierwsze z mojej kolekcji poszły gumy Dragona i Mann'sa.Rozpoczęła się penetracja dna. Były to średnie, około 10 cm-owe przynęty. Każda poleciała do wody około 3 razy, może 4 i zmiana na następną. Było ich około 6. Reszta gum, w razie czego odpoczywało w plecaku. Ponadto w kieszeniach kamizelki miałem pudełko z wahadłami i obrotówkami, oraz drugie pudełeczko z wybranymi woblerami. Po obrzuceniu miękkimi przynętami swojego rewiru wodnego ( wokoło same żywcówki ) sięgnąłem po wobki. Slidery i Jaxon Holo Select ( karasie i płoteczki ) niestety nie zrobiły na drapieżcach żadnego wrażenia. Zero. Nic. No, ale dopiero minęło może pół godzinki. Jak już wcześniej wspominałem, pogoda była pochmurna, ale dośc ciepło. W pewnym momencie, na niebie zaczęła pokazywac się duża luka bezchmurna, takie światelko w tunelu dla spacerowiczów. Wtedy jeszce biczowałem wodę ciemnymi woblerami. Naszła mnie myśl, żeby podpiąc coś charakternego, ciężkiego i błyszczącego. Padło na wahadłówkę Jaxona Gnom 26gram, w kolorze miedzi. Chciałem założyc srebrną blachę, ale w koło wszyscy łowili na płotki, to dla kontrastu podałem na tacy imitację karasia. Pierwszy rzut, na godzinę 10:00. Trzeba uważac w tym miejscu, w pewnym momencie jest poteżny zaczep, gdzie niejdnokrotnie straciłem przynętę. Wówczas pod koniec należy lekko przyspieszyc zwijanie. Pewnie miejscowi o tym wiedzą, zreszta do jasnej ciasnej, sam już jestem chyba miejscowy ( zbiornik jest 5 km ode mnie ). Następny wymach ciężką blachą, prawie, że na wprost mnie. Wahadełko powoli opada do dna. Podkręcam i opad, podkręcam i opad, podkręcam i uderzenie. Hamulec zajęczał, kijek wygiął się w przeciwnym kierunku do mojego odchylenia.Siedzi,ale walczy.Czuję, że może byc fajna rybka. Hamulec gra swoje.Szczupak wybiera 2 metry, a ja zwijam 3,może 4m. Wędka ani na chwilę nie odpoczywa. Esox nie daje za wygraną. W połowie drogi bije raz na lewo, raz na prawo.Waleczna bestia, ale o to w tym chodzi. Dobrze, że ostatnio pojąłem prawidłowe ustawienie hamulca, ale do takich stwierdzeń dochodzi się kiedy straci się parę drapieżników. Frycowe trzeba zapłacic w każdej dziedzinie życia. Po dłuższej chwili zębaty pokazał się moim oczom i jak się okazało kilku gościom stojącym wprost za mną na brzegu. Dopóki ich nie zauważyłem, to nie miałem pojęcia, że tam są. Patrzyli w ciszy.Dopiero jak juz wiedziałem o ich istnieniu to słyszałem jęki zawodu:
' - Popatrz Leon, na sztuczną rybe to weźmie,ale na żywca???nawet nie chce spojrzec!!!
-No, Stefan, masz rację!!'
Kiedy Tygrysa Wód Polskich doholowałem do brzegu, znowu usłyszałem:
-'Zenek,ładny ten szczupak, myślałem, że koleś nie da rady,ale wyciągnął.Patyk mu się wyginał ostro!!'.
Okazało się, że wśród panów stał były Prezes mojego koła. Pogratulowali rybki i poszli zerknąc na swoje spławiki. Na pierwszy rzut oka szczupak miał około 60 cm. W tym roku jeszcze nie udało mi się przekroczyc tej bariery i pomyślałem, że było by fajnie przekroczyc 6 z przodu ( znaczy 60 cm). Po dokładnym zmierzeniu, okazalo się, że zębaty ma 61cm. No to mój największy w tym roku, a było ich w sumie około 40-50, z czego około 10 wymiarowych. Prezes na moją prośbę zrobił kilka fotek i również szybko pomknął do swoich zestawów. Chwilę później jesienne słoneczko zaszło za chmury i zerwał się wiaterek. Zrobiło się zimno.Powrót do domu około 15:50.
Za tydzień pewnie znowu tam pojadę, może też pobiję rekord tegoroczny? A może uda mi się pobic mój nieduży rekord życiowy? Pozdrawiam i życzę wszystkim podobnych przygód, odczuc oraz emocji. WIRUS7

 


4.8
Oceń
(43 głosów)

 

Jesienne szczupaki - Mściwojów - opinie i komentarze

Polacki1229Polacki1229
0
Super artykuł!Życzę więcej udanych wypraw.Pozdrawiam i ***** zostawiam :) (2012-11-13 10:17)
maverick314maverick314
0
Bardzo fajny artykuł ode mnie 5. Pozdrawiam (2012-11-13 11:05)
Wonski79Wonski79
0
Ciekawy opis i ładna rybka. Ode mnie ***** ;)I połamania w przyszły weekend. (2012-11-13 11:19)
szyspinn29szyspinn29
0
Fajnie się czyta ! Życzę więcej takich przygód :) (2012-11-13 11:24)
użytkownik128179użytkownik128179
0
Gratuluje i zostawiam***** (2012-11-13 12:07)
Pawelski13Pawelski13
0
Ładny szczupaczek, gratki rybki i emocji.***** (2012-11-13 12:38)
gravediggiegravediggie
0
fajna historia pozdrawiam! 5* (2012-11-13 12:38)
GERDAGERDA
0
Super!!!!!!!+5 (2012-11-13 15:28)
marekpmarekp
0
Przeczytałem z dużym zainteresowaniem.**** (2012-11-13 18:08)
SpawciuSpawciu
0
super sie czytalo 5 zostawiam (2012-11-13 18:52)
tomalegtomaleg
0
Gratulacje ***** (2012-11-13 19:24)
tomalegtomaleg
0
Gratulacje ***** (2012-11-13 19:25)
wzpswzps
0
ja mam dość czytania nieudolnych opowiadań. Człowieku, zanim wkleisz coś na stronę sprawdź co i jak napisałeś. Gratulacje z powodu udanego wędkowania ale "baty" za to jak kaleczysz język! Nie wszyscy wędkarze to analfabeci :)
(2012-11-13 20:30)
hugomhhugomh
0
lapsie;)miałem w niedziele większego zębola;)73 cm;)ale gratulacje;)
(2012-11-13 21:15)
dejwid1307dejwid1307
0
Gratuluje rybki, fajnie że w końcu jakiś wpis z okolic Jawora:) Na Mściwojowie łowiłe głównie wzdręgi i okonie, trafil się jeden rak a podobno ich tam ogrom, nawt takich po 70dag? Jakieś ciekawe miejsce do spiningu oprócz słupa w reonie Pan poleca? Pozdrawiam. (2012-11-13 22:05)
smok24smok24
0
I oto chodzi.
Jak lubisz przekroczyć 6-stkę
To my byliśmy 10-11 listopada na Wiartlu koło pisza
Powiem tak takich powyżej 60 5 sztuk
powyżej 70 1szt
i jedna 85cm 4,40kg.

Ubawiliśmy się przednio pozdrawiam i życzę najlepszego.

(2012-11-14 09:35)
ekciakekciak
0
Ładny szczupaczek 5 (2012-11-14 14:52)
mada997mada997
0
od 2 tygodni tam jeżdżę i widze co sie dzieje, tyle wedkarzy i każdy zabiera ryby. nieraz w łikęd niema miejsca aby zarzucić wedke, w ciągu dwuch tygoni widziałem jak wedkarze wyciąhneli ze 30 szczupaków, wymiarowych. szkoda, ze u nas jest tak że sie wszystko bierze. to ci sami wedkarze biora ryby. nie wierze żeby w ciagu tygonia opierdolił 4 szczupaki  (2012-11-14 16:57)
wojtas-irewojtas-ire
0
wyżrą wszystko sk....ny !!! (2012-11-15 02:15)
piotrydpiotryd
0
Cóż, 60-ka to już kawałek ryby ale z drugiej strony nic nadzwyczajnego. Przypuszczam, że omawiany zbiornik to dzierżawa PZW? No i wszystko jasne - albo całkowicie bezrybne, albo oblegane masowo, bezmyślnie zarybiane wody. Unikam PZW jak ognia! Obok Związku Działkowców i PZPN żywy (niestety) relikt peerelowskiej bylejakości. Poszukaj lepszych łowisk, wtedy 7 i 8 z przodu nie będzie wyłącznie marzeniem, a 60ki przestaną robić wrażenie. pozdrawiam. (2012-11-15 08:25)
rob11rob11
0

fajna rybka, fajnie opisane

(2012-11-15 11:10)
RufinRufin
0
Gratki za rybkę i ciekawy opis.Mi w tym sezonie jakoś słabo idzie-60 cm tylko raz udało się pobić,ale sezon jeszcze się nie kończy....... (2012-11-15 15:30)
marecki27-1979marecki27-1979
0
Wspaniale się czyta,rybka extra.Ja też często bywam na Mściwojowie,jak jestem u rodziny w Snowidzy. Masz 5! pozdrawiam (2012-11-15 20:12)
AndrzejWilkowskiAndrzejWilkowski
0
Artykuł miodzio ! wspaniale napisany - SUPER się czytało . Ale chmmmm.... mamy połowę listopada i mam nadzieję , że sezon na zębatego się jeszcze nie skończył ..... ? Za artykuł masz u mnie 5 +++++++++++++++ !. (2012-11-16 23:24)
bzyku25bzyku25
0
No oczywiście 5*  :) Nie dało rady inaczej
(2012-11-25 00:35)
użytkownik102837użytkownik102837
0
Fajnie i prawidłowo opisany tekst, rybka również zadowalająca dlatego wpis można uznać za udany. Tym razem była sześćdziesiątka a jutro będzie metrówa. Pozdrawiam Boczny Trok (2014-07-16 18:26)

skomentuj ten artykuł