Jesienny okaz z glinianki

/ 12 komentarzy / 8 zdjęć


Siedząc w domu i przeglądając zdjęcia z pięknym karpiem mojego kolegi Jarka, aż zakorciło mnie do wyjazdu nad wodę. Bowiem kilka dni wcześniej Jarek wyholował pięknego lustrzenia 21kg z dość trudnej glinianki, którą odkryłem podczas moich karpiowych początków. Niestety po przeprowadzce do tej glinianki mam teraz ponad 120km, więc wyjazd na nockę czy kilkanaście godzin zdecydowanie odpadał. Akurat tak się złożyło ze miałem trochę pracy w firmie, więc postanowiłem coś wykombinować, aby jednak pojechać nad wodę.

Następnego dnia chęć wyjazdu była już bardzo silna, kiedy obudziło mnie mocne i ciepłe słońce. Koniec października a tu taka ładna pogoda. Szybki rzut oka na pogodę na następne dni i wszystko wskazywało na to, że piękne słońce utrzyma się jeszcze przez kilka kolejnych dni. Jeszcze trzeba było poszukać konkretnego powodu, dla którego mam jechać na ryby a nie pracować. Akurat dobrze się złożyło, że tydzień wcześniej zrobiłem kulki z nowej receptury, dzięki której kulki były neutralnej wyporności. Swobodnie poruszały się przy jakimkolwiek ruchu wody neutralizując ciężar haczyka. Zabrałem je, więc ze sobą i postanowiłem ostro je przetestować na gliniankowych karpiach. Kulki te miały średnicę 20mm i były o zapachu ryby. Nazwałem je Neutral Fish, gdyż w sumie dzięki takiej recepturze kulki te można dowolnie dipować w różnego rodzajach dipów.

W każdym razie powód wyjazdu znaleziony i tuż przed południem wyruszyłem na zasiadkę. Dobrze, że nie musiałem pakować od nowa auta, gdyż po ostatnim wyjeździe z Rybnika nie zdążyłem go rozpakować, także sprzęt miałem gotowy. Jeszcze tylko spakowałem kilka nowych boosterów i tradycyjnych jak Squide i Octopus i ruszam nad wodę.

Droga zajęła mi 2 godziny i wreszcie mogłem delektować się pięknym widokiem mojej dzikiej glinianki. Woda jest dość trudna pełno w niej zaczepów w postaci kołków oraz sporo roślinności podwodnej. Aby nie było za łatwo w wodzie występuje niezliczona populacja raków, jednak miałem nadzieję, że w chłodniejszej wodzie ich aktywność znacznie się zmniejszy i nie będę musiał przewozić zestawów, co 2 godziny. Pierwsze, co to mierzenie temperatury wody. Termometr pokazuje równe 8 stopni, a więc woda już nie za ciepła. Niema, co się jednak zrażać łowiło się w gorszych warunkach.

Szybkie sondowanie dna, gdyż dobrze już znam tą wodę i różne jej miejscówki. Wybieram dwa miejsca jedno na głębokości 2 metrów a drugie na podwodnej górce 4,5metra, gdzie po bokach schodzi do 6 metrów. Strategia nęcenia jest bardzo uboga, czyli worki PVA na każdy zestaw plus 3 garście zanęty w postaci pokruszonych kulek i pelletu 12mm. Wszystko bardzo mocno zalewam boosterem o zapachu Natural Food. W zimnej wodzie zapach znacznie wolniej się rozchodzi a jeśli do tego dojdą zgniłe liście zalegające dno plus roślinność to nawet niema, nad czym się zastanawiać. Zanęta musi mocno pachnieć i koniec, aby jak najszybciej ściągnęła ryby w łowisko. Na głębszą wodę stawiam grzybka o smaku truskawka-ryba a na 2 metrach moje testowe kulki Neutral Fish 20mm.

Niestety po rozłożeniu całego sprzętu słońce szybko chowa się za las i zaczyna robić się zimno. Na szczęście mam piecyk, więc niczym się nie przejmuję. Na tę nockę jednak nie zapowiadali już mrozu, więc byłem spokojny.

Cała noc to zupełna cisza bez brań i bez spławów. Wstałem tuż przez 7 rano i tylko na chwilkę wyszedłem z namiotu. Zaraz potem się schowałem, ponieważ ranek był dość chłodny i ledwo zaczynało się rozwidniać. Dane mi było tylko się położyć na wyrku, gdy usłyszałem delikatne branie. Swinger zaczął skakać raz w górę raz w dół. Wybiegłem z namiotu i zanim zaciąłem karp zaczął ostro wybierać plecionkę ze szpuli. Zaciąłem i poczułem tępy opór idący w lewo. Po chwili wielkie rozczarowanie, gdy poczułem twardy zaczep. Na środku zbiornika w okolicach podwodnej górki tej na 4,5 metra był zaczep. Karp szybko w niego wszedł i nawet wypłynięcie za nim na pontonie nic nie pomogło. Wielkie rozczarowanie, gdyż jesienią coraz trudniej o branie i bardzo szkoda ryby, tym bardziej, że czułem niezłą masę. Ale nic przemontowałem zestaw i wywiozłem.
Pod wieczór tego samego dnia przyjechał mój kolega Jarek.

Musiałem zwinąć prawą wędkę, gdyż przeszkadzałaby Jarkowi w łowieniu. Już znacznie wcześniej przygotowałem sobie zupełnie inne ciekawe miejsce. Tym razem była to głębokość 3,5 metra a na dnie zalegała niewielka warstwa mułu. W nowe miejsce położyłem moją testową kulkę Neutral Fish 20mm i po wywiezieniu zestawu usiedliśmy i zaczęliśmy rozmawiać o tym wielkim karpiu zamieszkałym w tej gliniance. Jarek dokładnie opowiedział mi jak to było i wkrótce potem poszliśmy spać. Noc była bardzo ciepła i spałem przy otwartym namiocie. Jednak trudno mówić tu o spaniu skoro o 23,00 obudził mnie potężny odjazd na lewej wędce tej z kulką Neutral Fish. Karp na początku szedł bardzo tempo i powoli jednak w późniejszej fazie holu, kiedy był kilkanaście metrów od brzegu pokazał, na co go stać. Robił potężne odjazdy w kierunku środka zbiornika i nie szło go zatrzymać.

Wreszcie się zmęczył i mogłem przez chwilkę ujrzeć go dzięki latarce. Krzyknąłem do Jarka, że to taka czternastka, bo tak wtedy mi się wydawało. Wreszcie wszedł, do podbieraka a Jarek mi powiedział, że jest wielki a nawet bardzo wielki. Wreszcie po jego oglądnięciu Jarek mówi do mnie, że to Tołdi, czyli największy karp pływający w tej gliniance. Nie wierzyłem dopóki sam nie spojrzałem. Karp był naprawdę wielki i z ledwością wyjąłem go na matę. Wtedy wrzucamy rybę do worka i ją ważymy. Waga pokazuje 21,50kg. Jestem szczęśliwy, że udaje mi się złowić największą rybę tej wody i że ciągle rośnie. Przed dwoma tygodniami miała 21kg teraz pół kilograma więcej. Widać, że zbiera zapasy na zimę. Jeszcze porównujemy dwie nasze wagi, które pokazują dokładnie taką samą masę. Karp nieźle tyje, choć ten osobnik potrafi zaskakiwać swoją masą. Latem również był złowiony i miał niecałe 17kg., Choć znów rok wcześniej również w październiku ważył 19,60kg., Jak więc widać jesień to czas najgrubszych kabanów i dlatego bardzo lubię łowić w tym okresie.

Szybko wywożę zestaw a karpia wrzucam do worka karpiowego. Kolejne nocne branie jest znów z tego samego miejsca, co wziął ten duży na kulkę Neutral Fish. Tym razem wyjmuję albinosa 8kg. Widać, że ta noc jest bardzo ciekawa a ryby mają niezłą aktywność jak na tak niską temperaturę wody. Kolejny dzień wita nas pięknym słońcem i mogę porobić ładne zdjęcia dwudziestce. W dzień jednak niema już brań.

Następna noc nie przynosi już spodziewanych efektów, ale jest znacznie zimniej. Dopiero rano budzą nas dwa piękne brania, lecz niestety i u mnie jak i u Jarka ryby schodzą z haka. No cóż mimo wszystko zasiadka dla mnie jak najbardziej udana. Kulki jak na pierwszy test przyniosły zaskakujące efekty. Z 6 brań aż 4 brania były na nowe kulki Neutral Fish. Pozostaje mieć nadzieję, ze w przyszłym roku znów będę miał okazję zapolować na tego największego.

 


4.8
Oceń
(29 głosów)

 

Jesienny okaz z glinianki - opinie i komentarze

użytkownik26041użytkownik26041
0
grtuluje pieknego okazu lustrzenia kawał klocka 120 km nad wode to jeszcze nie jest tak daleko ja miezkam w centrum 100 mam najmniej piątal za wpis i rybe (2010-11-25 15:41)
użytkownik24522użytkownik24522
0

Naprawdę ładny okaz, gratulacje........

Piona*****

(2010-11-25 16:14)
jarlukjarluk
0
zakończenie sezonu piękne. Gratulacje! 5 (2010-11-25 18:50)
DarunioDarunio
0
Gratulacje wielkie jak te okazy))) (2010-11-25 19:36)
an2212an2212
0
Piękne okazy-Gratuluję.Życzę jeszcze większych w przyszłorocznym sezonie.
(2010-11-25 19:54)
kasztelan15kasztelan15
0
pięknie połapałeś gratulacje,.,życze większych,,,,,,,,,
(2010-11-25 21:44)
kolocarpkolocarp
0
witam - gratulacje jak na tą porę roku to naprawdę piękna sztuka no i przy tej temperaturze wody będzie w przyszłym roku co testowac no i chyba powrót na glinianke aby znów zawalczyc z już większym Tołdi pozdrowionka. (2010-11-26 14:35)
zorrozorro
0
Przepiękna ryba Pawle. Gratulacje! (2010-11-26 17:53)
bobus86bobus86
0
kawal prosiaka!!!pozazdroscic chyba lepszego zakonczenia sezonu nie mozna sobie wyobrazic!!!!gratulacje !!!pozdrawiam no i oczywiscie zostawiam *****
(2010-11-27 14:14)
jimmi45jimmi45
0
A moze cos napiszesz o tych kulkach ''Neutral Fish'',czy to tajemnica???
Pozdrawiam.
(2010-11-27 19:39)
Lirex96Lirex96
0
Karp marzenie pozdrawiam i 5 ***** zostawiam (2010-11-28 21:45)
artex499artex499
0
cegielnia daje rade, zawsze tam byly takie sztuki, kiedys na drugim stawie obok  większe sie ciągało, pozdrawiam. (2011-04-23 16:55)

skomentuj ten artykuł