Kalosze z pianki

/ 9 komentarzy / 4 zdjęć


Wiem, że wielu z kolegów narzeka na tą firmę i przyznam się bez bicia, że i mi się zdarza narzekać na niektóre jej produkty. Jednakże testuję ich kalosze już od dłuższego czasu i co tu dużo mówić nie mam zastrzeżeń. Już od niepamiętnych czasów zawsze było mi zimno w stopy, jest to moja zimowa „pięta Achillesowa”. W związku z tym poszukiwałem jak najcieplejszych butów na zimowe wędkowanie, i w każdym obuwiu było mi zimno, zakładałem kilka par skarpet, kupowałem buty zimowe dobrych marek i ciągle ten sam efekt – skostniałe palce u nóg. Jedyne buty zimowe w jakich było mi ciepło to snowboardowe do deski, ich największym minusem był ich plus przy śmiganiu na desce, a mianowicie sztywność w kostce i stopie, do przechadzek nie nadają się one kompletnie. Jest co prawda ciut lepiej niż w butach narciarskich, ale niewiele.
Kupiłem nawet takie ciepłe wkłady do kaloszy, ale przy gumowych kaloszach na nie wiele się zdały i tak stopa bardzo szybko się wychłodziła. Później po rozmowie z kilkoma znajomymi, postanowiłem poszukać jakieś kalosze z pianki, celowałem w jak najcieplejsze, aby w końcu było mi ciepło w stopy. W taki oto sposób trafiłem na kalosze Jaxon Sybir w komplecie mają one taką fajną ciepłą wielką skarpetę (wypełnienie) można to wyjąc wyprać nie ma z tym problemu.
Z plusów jakie zaobserwowałem przez czas użytkowania to:
- pierwsze i najważniejsze dla mnie – było mi w końcu ciepło w stopy i nie muszę już zakładać dziesiątek par skarpet. Zakładam jedne ciepłe narciarskie tą skarpeto/wypełnienie co była z kaloszami i jest mi bardzo ciepło. Ponadto dzięki takiemu materiałowi u góry ze ściągaczem nic nam nie naleci do kaloszy, żaden śnieg, deszcz a i ciepło się lepiej utrzymuje.
- waga kaloszy – jak się założy je na nogi to wydaje się że nic nie ważą, wydawało mi się po pierwszym kontakcie z nimi, że będą bardzo delikatne, ale nic bardziej mylnego. Jak dla mnie są pancerne, przeżyły ze mną wiele wypraw dorszowych, brodzenie w warcie (po ostrych kamieniach) i zimowe wędkowania.
- oczywiście nie przepuszczają wody (jak to kalosze:)
Z minusów to:
- podeszwa jest bardzo śliska szczególnie objawia się to na stromych zejściach i mokrych kamieniach (ale to raczej problem każdych kaloszy);
- po dłuższym użytkowaniu bądź dłuższym spacerze skarpeta w kaloszach robi się mokrawa (przynajmniej w moim wypadku) ale zimno odczuwam dopiero przy zdejmowaniu kaloszy, wtedy też zmieniam skarpety jak zakładam inne buty. Dlatego szczerze polecam mieć ze sobą parę skarpet na zmianę po wędkowaniu;
- chodzi się w nich średnio wygodnie, choć i tak lepiej niż w gumowych kaloszach, przy pokonywaniu dalszych odległości zdarza mi się obetrzeć piętę (mimo grubej skarpety i tego wkładu).
Podsumowując wszystkim zmarzluchom szczerze polecam i koniecznie pamiętajcie o skarpetach na zmianę,g aby się nie przeziębić w drodze powrotnej.

 


3.8
Oceń
(9 głosów)

 

Kalosze z pianki - opinie i komentarze

erykomerykom
0
A takie ktoś użytkował http://allegro.pl/lekkie-kalosze-piankowe-eva-ocieplane-roz-41-47-i5114172760.html ? (2016-12-22 17:17)
ryukon1975ryukon1975
0
Nie wiem kto produkuje te z linku który podałeś ale polecam wyroby naszej firmy Lemigo. Aktualnie mam takie jak z linku ale mają spory wybór modeli i swój sklep firmowy. http://allegro.pl/kalosze-lekkie-lemigo-grenlander-862-eva-r-42-i6647670781.html (2016-12-22 17:30)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Nie chodzę po ostrych kamieniach i biegam po kutrze, natomiast na wypady na ryby wiosną, latem, jesienią i zimą polecam kalosze lemigo grenlander takie jak te z linku: http://allegro.pl/kalosze-lekkie-lemigo-grenlander-862-eva-r-43-i6653352324.html (2016-12-22 17:34)
tadek kielbasatadek kielbasa
0
Kupiłem podobne,lemigo mam je od trzech lat sąbardzo ciepłe i lekkie chociaż troche sztywne pozatym nie mam zastrzeżeń (2016-12-22 17:41)
LeoAmatorLeoAmator
0
Ja też mam lemigo i nie mogę na nie narzekać , po za szyciem wkładu ale igła i nitka zrobiły swoje.Dużo w nich chodzę i bez obaw wchodzę do wody. (2016-12-22 19:18)
ryukon1975ryukon1975
0
Wkład nie jest wieczny Adamie to fakt. Jednak jak wkład już się nie nadaje do naprawy można takie dokupić osobno. http://allegro.pl/wklady-ocieplacze-849-lemigo-do-kaloszy-roz-42-i6629532217.html (2016-12-22 19:30)
LeoAmatorLeoAmator
0
Wiem o tym ale nie było konieczności kupować nowych wkładów :-))) (2016-12-22 20:11)
erykomerykom
0
Ok dzięki za podpowiedzi! (2016-12-22 20:21)
ryukon1975ryukon1975
0
Ja w swoich wcześniejszych chodziłem tyle że starły się na przodzie do tego stopnia aż pękły. W tym czasie dwa raz dokupiłem wkłady. Jednak w sumie trwało to trzy lata więc uważam że warto. Od tych Jaxonów opisanych wyżej różnią się tym że chodziłem w nich sporo nad rzeka po dużych kamieniach i nie maja poślizgu a są bardzo ciche czyli nie słychać kroków tak jak w twardych i ciężkich trzewikach. (2016-12-22 20:21)

skomentuj ten artykuł