Karasie na spławik

/ 10 komentarzy

Koniec wakacji, dni są coraz zimniejsze. Wraz z kolegami wybrałem się na pobliski wiejski staw. 99 % ryb na tym łowisku to karaś srebrzysty (japoniec), są tu także szczupaki, ale jest ich bardzo mało. Od dłuższego czasu wędkujemy w jednym miejscu. Ja wędkowałem na bata 3,5m a koledzy obok na wędki teleskopowe z zestawami spławikowymi. Przynętą było ciasto z chleba. Po zanęceniu ciastem z chleba po chwili na powierzchni wody pojawiły się bąbelki. Zarzuciliśmy zestawy, miejsce w którym łowiliśmy jest bardzo zarośnięte, a karasie są bardzo waleczne i od razu wchodziły w zielsko. Na brania nie trzeba było długo czekać. Po zarzuceniu zestawu od razu było branie. Co 30 min nęciliśmy ciastem z chleba. Ryby nie były duże od 3 do 22 cm. W dwie godziny złowiliśmy około 200 ryb. Świetna zabawa, lecz większe ryby nie zachwyciły nas swoją obecnością tego dnia.  

 


4.3
Oceń
(7 głosów)

 

Karasie na spławik - opinie i komentarze

rybka67rybka67
0
Też mamy w okolicy taki staw. Biorą same dłoniaki. (2016-09-06 15:17)
kabankaban
0
Złowienie ryby o długości 3 cm to sztuka chyba że to literówka i miało być 13 :) (2016-09-06 15:40)
Siepak1Siepak1
0
u mnie jest staw taki ze na jednego bialego zlapiesz z 10 karaskow wielkosci palca (2016-09-06 18:54)
piotr 0206piotr 0206
0
W parku Mickiewicz w Łodzi na pierwszym stawie dominacja karasi.Można się pobawić. (2016-09-07 21:26)
tapi75tapi75
0
to ciasto z chleba to jak robicie ???????? (2016-09-07 21:34)
ryukon1975ryukon1975
0
Wzorcowe "łowisko" zdominowane przez ogromna ilość wygłodniałego i małych rozmiarów japońca. Jedno z dużych nieszczęść i niepowodzeń "gospodarki" na wodach w naszym kraju. (2016-09-08 08:26)
jacfarjacfar
+1
dokładnie jak piszesz - wzorcowe :D w czasach prosperity pgrybów w takich bajorkach pływały obok karasia srebrzystego i karpiki i liny, teraz został sam japończyk w wersji hardcore-głodowej :D chów wsobny i brak pokarmu spowodował skarłowacenie całej populacji, niemniej zabawa z nimi zestawem 0,6-1g jest przednia, nie trzeba nęcić, wystarczy, że coś pluśnie i zjawia się stado wygłodniałych karzełków biorących na skórę z pinki (2016-09-08 14:55)
dendrobenadendrobena
0
Mam trochę drobnych.Kilówkę też mam na koncie. (2016-09-13 22:53)
jankomak85jankomak85
0
Też kiedyś jeżdziłem z tatą na taką zabawę. To było świetne i jeszcze czasami karp wszedł.Niezapomniana frajda. Tyle ryb złowić coś pięknego. Teraz już trochę urosłem i już mnie nie cieszy taka woda. Byłem niedawno z dziećmi i wiedziałem o tym że złowię i co złowię. Wolę jeziorka bo nigdy niewiadomo co i czy wogóle da się złowic i to jest fascynujące. (2020-02-23 15:04)
SmolikSmolik
+1
Pamiętam z czasów szkolnych taki staw z karasiami srebrzystymi. Były tylko małe niewygrzbiecone karaski (forma głodowa) i słonecznice. Cała sztuka polegała na tym, żeby nie łowić tam, gdzie dominowały słonecznice. Tak jak pisze kolega Siepak1 - na jednego białego robaczka szło złowić nawet 10 karasków - dopóki któryś nie ściągnął resztek robaczka. W dobrym miejscu złowienie 100 karasków nie było jakimś szczególnym wyczynem... (2020-02-26 19:18)

skomentuj ten artykuł