Zaloguj się do konta

Karasie spod lodu

Zima ma się ku końcowi, słońce już coraz mocniej grzeje i dzień już coraz dłuższy, ale wędkarskie hobby ciągnie nas na ostatni już lód. Co prawda kruchy i niebezpieczny, dlatego też z Leszkiem, kolegą po kiju, zaopatrzeni w linki zabezpieczające wybieramy się sprawdzić jego wytrzymałość. Jeszcze tylko rzut oka na kiwoki i mormyszki sprawdzenie ochotki w pudełkach i w drogę. Acha, mimo wszystko jeszcze świder.

Na miejscu okazuje się, że grubość pokrywy lodowej oscyluje w granicach 20 – 25 cm. Wiertło jeszcze wchodzi twardo w lód, więc przy zachowaniu ostrożności można wędkować. Wybieram 1/3 długości zbiornika, ustalam głębokość i zaczynam wędkować. Pierwsze drgnięcie kiwoka i jest okonek, za nim następny a po chwili kolejny, od 5 do 7 cm. Zmieniam otwór do wędkowania zakładam następną ochotkę, bo ta już „sflaczała” i delikatnie poruszam kiwokiem. Jest delikatne przygięcie, po nim drugie mocniejsze, zacinam, jest płotka. Za chwilę kolejna, po niej następna. Zmiana ochotki i trzy kolejne płotki. Zaglądam po chwili do wiaderka jest ich chyba z dziesięć, słyszę lekki gwizd, to Leszek intensywnie mnie przywołuje do siebie. Trochę niechętnie, bo brania płotek nie ustawały, wpuszczam je do otworu i maszeruję powoli do Leszka.

Zaglądam do jego wiaderka i „szczęka mi opadła z wrażenia” jak w reklamie TV. W wiadrze chlapią się cztery dorodne karasie takie około 320 - 350 g. W „rybnym” byłeś czy co? mówię zdziwiony i w tym momencie piąty „japoniec” ląduje na lodzie. Z wrażenia szczęki nie mogłem domknąć! Siadaj koło mnie słyszę i cicho, bo wypłoszysz mówi Leszek. Usadowiłem się przy wolnej „ducy” puściłem, mormyszkę, kiwok lekko wygiął się pod ciężarem i dziwnie wyprostował – tnij! słyszę, odruchowo zacinam i adrenalina skoczyła na maksa. Płotki 12 cm to pikuś, to jest normalny odjazd 350 g ryby, która jeździ w obrębie „ducy” a żyłka szoruje po krawędzi lodu, co lada chwila grozi przetarciem i utratą ryby. Chwytam żyłkę w palce i staram się nie dopuścić do przetarcia o ostre krawędzie lodu jednocześnie podnosząc do góry.

Po chwili karaś daje za wygraną i ląduje na lodzie. W ciągu kwadransa mam trzy sztuki. Przez dalszy kwadrans brak brań. Zmieniam otwór i ochotkę na haczyku i puszczam w toń, lekko podnoszę i czekam. Nic, kiwok ani drgnie. Opuszczam energicznie do dna kilkakrotnie, podnoszę i czekam. Po chwili drgnięcie i energiczne uderzenie, zacinam i adrenalina rośnie, do 100, chociaż nie znam się na skali. Odjazd jest znakomity, ale zacięcie jest za późne, spodziewałem się wyprostowania kiwoka, a nie uderzenia. Po chwili walki zobaczyłem około 30 cm. okonia jak odgryza mormyszkę z żyłką i macha mi ogonem na pożegnanie. Zaciąłem za późno, bo całą mormyszkę miał schowaną w pyszczku. Po kilkunastu minutach skusił się następny, ale dużo mniejszy 23 cm, tu już było dużo łatwiej.

Po chwili, bez brań wróciłem do pierwszej „ducy” trochę pracy mormyszką zaowocowało dwoma 15 cm płotkami i grubym jazgarzem. I przez kilka minut zupełna „cisza”, kiwok ani drgnie. Sięgnąłem po „dyma” (ten cholerny nałóg), nie zdążyłem dobrze wchłonąć nikotyny w nadwyrężone płuca i zobaczyłem zupełnie wyprostowany kiwok, zacięcie i to już nie adrenalina to narkotyk. Odjazd totalny, ręka z żyłką w wodzie, aby uniknąć przetarcia i zaczyna się zabawa, prawie „pompowanie” na szczęście dla karasia, którego oceniam na około 28 – 30 cm nie uniknąłem przetarcia żyłki o ostre krawędzie lodu i tyle go widziałem. Czas kończyć tą przyjemność, wracam do Leszka, widok imponujący 17 karasi i dwie dorodne płocie. Bilans strat u niego 4 mormyszki, przy moich dwóch, ale w wiadrze widać, kto zapracował na obiad. W znakomitych humorach wracamy wolnym krokiem na brzeg, bo gołym okiem widać jak ubywa pokrywy lodowej. To już chyba ostatnie podlodowe wędkowanie, bo temperatury zapowiadają na plusie a do tego opady deszczu, który prawdopodobnie roztopi ten kruchy już lód.

Opinie (45)

Freddie

no no no Gratuluję :) fajny połów, ja japońcy nie połapałem nigdy z pod lodu. Teraz myślę zabrać się za pstrągi z Mierzawki :) pozdro [2012-03-01 20:15]

killerosa

a gdzie te japońce? Przecież to karasie z polskim paszportem są - chyba że mój monitor przekłamuje w kolorkach [2012-03-02 10:05]

użytkownik

Jeszcze nie slyszalem zeby ktos lapal karasie spod lodu tylko pozazdroscic:) [2012-03-02 10:35]

levidaslocb

ładnie,karasie spod lodu gratulacje! [2012-03-02 10:45]

marcin_02

No gratulacje!!Piękny połów,tylko pozazdrośćić!!! [2012-03-02 10:58]

tomusss1995

Własnym oczom nie wierzę! Pozazdrościć :) [2012-03-02 11:53]

Karol90

Niezły wynik, gratuluję. ***** [2012-03-02 12:05]

użytkownik

Tylko pozazdrościć. Oczywiście 5 (*****). Cudowny artykuł, obym ja takie coś spotkał nad wodą :). [2012-03-02 13:11]

Adam01

Piękne rybki! "wyasione" i w pełni sił! Wisona już powoli za oknem więc na spławik przyszedł czas! ***** i pozdrawiam, Adam. [2012-03-02 13:32]

marcianek109

Kurczę pierwszy raz widzę karasie z pod lodu niesamowite:> [2012-03-02 13:46]

Chomikus

Czegoś podobnego jeszcze nie widziałem :0 Tylko pozazdrościć takich połowów . Fajny artykuł zostawiam ***** Pozdrawiam [2012-03-02 14:25]

jurbur

cała piątka za tekst i wspaniały połów,żałuję,że w tym roku nie odwiedziłem lodu na tym wspaniałym zbiorniku,wybiorę się wiosną,pozdrawiam [2012-03-02 15:15]

wojtal

Fajnie się czyta Twój wpis pełen dynamiki. Fajne zakończenie lodowego wędkowania :) [2012-03-02 15:27]

pawciobra

Gratulacje! Smaczny słodki smak karasia to jest coś o ile nie śmierdzą mułem, bo zazwyczaj po zimie to typowe u tych ryb:) [2012-03-02 16:31]

poldek1952

gratulacje,za opowiadanko 5.Zazdroszczę tego zastrzyku adrenaliny.Pozdro [2012-03-02 17:33]

Zibi60

Zachodzę w głowę co mogło je skusić do tak intensywnego żerowania w tym czasie ? Chyba duża ilość (czy nie był to staw hodowlany ?). Ja swego czasu złowiłem kilka karpi z pod lodu, ale tam nie było innej ryby. Przygoda fajnie opisana - piątal. [2012-03-02 18:14]

erykom

elegancko i ***** :) [2012-03-02 18:36]

pawulon1971

szok karasie z pod lodu , gratulacje i oczywiście ***** [2012-03-02 19:36]

kris525

Gratuluję Życzę więcej takich połowów ; ) [2012-03-02 20:03]

troc

Nic, tylko pogratulować*****. [2012-03-02 20:37]

darek300

No proszę nawet tak ciepłolubne ryby jak karasie odwilż skusiła do żerowania:) [2012-03-02 20:45]

walwoz

Ale poszli chłopaki po bandzie jak Polska w hokeju z Związkiem Radzieckim na MŚ w Katowicach w 1974 albo 1976 (dawno to było ale taki szok, że coś). Takie ryby spod lodu się zapamiętuje na zawsze:-). Gratulacje !!! [2012-03-02 22:30]

Bugowy Lowca

jakiś kit japońce pewnie ze świąt z bazaru hehe [2012-03-03 11:51]

Rufin

Piękne rybki-tylko pozazdrościć!Takie wyprawy na długo pozostają w pamięci.Zwłaszcza,że złowić karasia na lodzie to jak w totka trafić szóstkę! [2012-03-03 12:15]

Krysto

Bugowy Łowca to chyba jakiś niedowiarek. Pewnie Ci szczęka opadła tak jak mnie, gdy zobaczyłem je u Leszka. A na marginesie Ci powiem, że sprawiłeś mi ogromną przykrość bo wędkuję 44 lata i jeszcze mi nikt kłamstwa nie zarzucił. Zresztą są na to świadkowie. Pozdrawiam i życzę Ci w tym sezonie medalowej ryby, której byś nie mógł udowodnić. [2012-03-03 13:23]

Krysto

Dziekuję za wszystkie wpisy. Wierzcie mi ja też byłem w lekkim szoku jak to zobaczyłem i dlatego opisasłem to zdarzenie najlepiej jak umiałem. W mojej karierze wędkarskiej wiele już zaskakujących rzeczy widziałem. Pozdrawiam wszystkich "po kiju". [2012-03-03 13:26]

jmakd

Jak się ociepla, to przyroda budzi się do życia. Tuż przed wschodem słońca słychać już radosny śpiew kosa, a w marcu tuż po zejściu lodów łowiło się pierwsze karasie na robaka. [2012-03-03 20:42]

Pinki

Piękne te karasie aż się dusza cieszy widząc taki połów. Oby takie wspaniałe łowy były jak najczęściej. Pozdrowienia i połamania. [2012-03-03 21:08]

niutek40

Krystyn bardzo pięknie napisane zdecydowanie *****człowiek uczy się cale życie. Dobrze pamiętam jak Mi kiedyś nie chcieli uwierzyć "starzy" (doświadczeni) wędkarze, że jestem świadkiem złowienia lina z pod lodu. Nie pierwszy raz słyszałem o karasiach z pod lodu, teraz wiem, że to możliwe. Niektórym proponuję zanim napiszą jakiś durny komentarz, niech się dwa lub trzy razy zastanowią co piszą ! [2012-03-03 21:34]

tryfta

Co do niektórych niedowiarków,to ja akurat dam wiarę w karasie z pod lodu,z doświadczenia wiem że takowe brania są, a walka z rybą daje niezapomniane wrażenia - inaczej się czuje walkę na wędce pod lodowej ,niezła frajda i dlatego wędkarstwo pod lodowe ma tylu pasjonatów, powodzonka w dalszym wędkowaniu.. [2012-03-03 22:28]

janglazik1947

Kiedyś łowiłem piękne liny pod lodem, ale nie karasie. Widać świat się zmienia i nic już w naszej przyrodzie nie powinno nas dziwić. Gratuluję -piękne rybki. Wiosna już bardzo blisko. [2012-03-04 09:37]

skubanykaras

Gratulacje dla łowców.Połów wspaniały! [2012-03-04 16:40]

skubanykaras

Gratulacje dla łowców.Połów wspaniały! [2012-03-04 16:41]

2pac

Ludzie nie widzicie ze te zdjecia sa przerabiane w photoshopie! [2012-03-04 18:26]

gusto

Wielkie brawa za wypadzik ,no i jak  dla mnie wręcz niemożliwe ,no ale nad wodą nigdynic nie wiadomo i dlatego tak często się nad nią wybieramy.:) [2012-03-05 08:44]

użytkownik

To są japońce killerosa! Być może to nie monitor, a tylko brak wiedzy :). [2012-03-05 15:08]

kamil11269

nie wiedziałem, że karaś weźmie spod lodu [2012-03-05 15:39]

hbll

Gratulacje. Po zdjęciach widzę, że to chyba Chorzewo :) [2012-03-05 20:34]

Tomkapa

mięsiarz :-/ [2012-03-06 17:52]

Tomkapa

mięsiarz :-/ [2012-03-06 17:52]

amur2

Świetny artykuł.Aż zazdroszczę tej adrenaliny.Ja nie mogę się takimi wynikami zimą pochwalić.Pisz częściej,bo piszesz interesująco.Pozdrawiam. [2012-03-06 20:08]

rolo81

gratulacje ale za fotki miałem iść do okulisty bo myślałem że mi na oczy siadło te japońce na fotkach to jakieś płaskie i rozciągnięte :)) a jakie mają piękne przeźroczyste tylne płetwy :)) [2012-03-08 19:30]

papa417

Witam te zdjęcia pod artykułem z rybami to praca programu do obróbki zdjęć. [2012-03-09 09:40]

qmak-75

Zgodnie z Regulaminem PZW WSZYSTKIE ryby złowione pod lodem a przeznaczone do zabrania powinny być zabite. [2012-03-10 23:56]

pawciobra

Nie poczułeś, że jego komentarz zajechał sarkazmem? :D heh [2012-06-30 18:54]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Łowisko Tuszynek

ŁowiskoNa Łowisko Tuszynek wybraliśmy się w drugiej połowie lipca na k…