Karasie w zalewie na kwaśno

/ 52 komentarzy / 3 zdjęć


Byłem tego lata na kilku wyprawach wędkarskich z których przywiozłem kilka pięknych karasi.
Rybki brałem z myślą o usmażeniu ich a następnie zamarynowaniu.
Ponieważ karaś jest rybką smaczną ale ościstą a ja nie lubię grzebać w ościach więc dołożyłem trochę trudu i je zamarynowałem.
A jak to robiłem piszę dalej:
karasie oskrobane wyczyszczone i wymyte kroję na połówki a następnie jeszcze raz na takie porcje by zmieściły się do słoika litrowego.
Pokrojone rybki solę pieprzę i skraplam cytryną.
Odstawiam jak mam czas nawet na dobę do lodówki raz dwa razy mieszając rybę by lepiej przeszła przyprawami.
Gdy ryba czeka w lodówce ja przygotowuję zalewę:
ocet 1 szklanka
woda 3 szklanki
1 łyżka cukru
kilka listków laurowych
Kilka ziarnek ziela angielskiego
Umieszczamy te składniki w garnku przykrywamy i doprowadzamy do wrzenia.
Po zagotowaniu zalewę odstawiamy do schłodzenia.
Ilość zalewy zależy od ilości ryb.
Ponieważ ja do ryb dodaję cebulę to obieram je kilka w zależności też od ilości rybek.
Po stwierdzeniu że ryba przeszła już przyprawami wyjmuję je z lodówki i obtaczam w mące.
Do głębokiej patelni wlewam tłuszcz i podgrzewam.Wrzucam obtoczoną w mące rybę i smażę do pięknego złotego koloru.
Po usmażeniu rybek na pozostały tłuszcz wrzucam cebulę i doprowadzam mieszając do zeszklenia.
Do słoików na dno wkładam cebulę następnie rybki układamy ciasno i znów cebulka.
Zalewam ten wkład wcześniej schłodzoną zalewą.
Wlewam ją do pełna ze wszystkim co się w niej znajduje.
Zakręcam słoiki i odstawiam w chłodne miejsce na dwa tygodnie przynajmniej.
Po tym czasie ryba przechodzi zalewą która rozpuszcza mniejsze ości i rybkę można spożywać bez obaw.Po dłuższym czasie
powstaje w słoiku galaretka.
Rybka smakuje wyśmienicie i nadaje się bardzo dobrze jako zakąska do czegoś mocniejszego.

U nas w domu smakoszem jest syn Adam.

Jak widać na zdjęciu zrobiłem 5 słoików z czego w ostatniej chwili mi się udało zabrać z lodówki jeden i poczęstować kolegów z pracy, też  wędkarzy. Jak zwykle byli zachwyceni niepowtarzalnym smakiem.

Życzę smacznego.


 


4.4
Oceń
(25 głosów)

 

Karasie w zalewie na kwaśno - opinie i komentarze

w6i6e6w6i6e6
-5
Wszystko zjecie co w tej wodzie pływa.... eh..... (2015-09-09 11:47)
zbynio5ozbynio5o
0
hehehe...nawet o karasia sie przydu*cą. Najprostszy przepis na opiekańce, ale te są ponoć najlepsze:)) (2015-09-09 15:06)
piotr48piotr48
+1
robię dokładnie tak samo jak Pan to opisał do obtaczania rybek używam mąki krupczatki najlepsze są wtedy kiedy w słoiku zrobi się galaretka leszcze przyrządzam w ten sam sposób bo to tłusta ryba jest o znakomita zagryzka do bezalkoholowej wódki nie mam oporów do zabierania rybek z łowiska ponieważ wędkuję na jeziorze zarządzanym przez spółkę rybacką Panowie życie jest krótkie i trzeba z niego umieć korzystać pozdrawiam wszystkich internautów piotr (2015-09-09 15:20)
pstrag222pstrag222
+6
Tak karasie,leszcze, są wyśmienite z octu:) ***** (2015-09-09 16:31)
pstrag222pstrag222
-1
Wszystko zjecie co w tej wodzie pływa.... eh..... Tak zjemy ile sie da:)))) Wiec w czym problem????? (2015-09-09 16:31)
w6i6e6w6i6e6
-3
No właśnie ... całe szczęście, że plemię gumofilców już powoli wymiera i jest ich nad wodą coraz mniej. (2015-09-09 16:34)
w6i6e6w6i6e6
-1
Czasem wydaje mi się, że zanim u nas nastanie KULTURA wędkarska to wszysto wyląduje na patelniach i w słoiku z ocetem. (2015-09-09 16:44)
pstrag222pstrag222
0
I oby ta kultura nigdy nie zawitała (2015-09-09 18:22)
w6i6e6w6i6e6
+1
Bo nie będzie co żreć jak zabraknie podleszczaków i karasi? Nie bój się w takim tempie to już nie długo. (2015-09-09 19:53)
nizgornizgor
+3
Japońce tłukę jak popadnie! Bo.... mam je z własnego dołka. Panie Wiesławie po co te osądy. Ryby się jadło, je i będzie się jeść. (2015-09-09 19:55)
groniargroniar
+5
Jeżeli niektórym kolegom nie odpowiada kultura moja i ludzi podobnych do mnie to w tej części blogu o przepisach kulinarnych trudno o niej pisać.Najlepiej niech kolega nie czyta tych wpisów bo szkoda nerwów kolego w6i6e6. A poza tym nikt Ci kolego nie dał prawa osądzać i obrażać innych.Nie do tego ten portal służy.Najlepiej napisz do redakcji aby zlikwidowali tę część portalu.Pozdrawiam kolegów kucharzy i nie tylko. (2015-09-09 20:15)
Piotr 100574Piotr 100574
+6
lubię ryby w zalewie,szczególnie te które własnoręcznie złowię ,nie podchodzą mi ryby kupione w sklepie które wytargali nasi kochani rybacy PZW siatami,nigdy nie kupię ryby słodkowodnej w Polsce ,według mnie kupowanie takich ryb napędza rybactwo i kłusownictwo ,nikt mi nie wmówi że ryby jak sandacz szczupak czy okoń pochodzą z hodowli *****pozdrawiam (2015-09-09 20:40)
zbynio5ozbynio5o
+5
" No właśnie ... całe szczęście, że plemię gumofilców już powoli wymiera i jest ich nad wodą coraz mniej." Za to jest coraz więcej tych pajaców goniących za złudnym "sukcesem" w korporacjach, lunch o 11stej i pusty żołądek do samego rana haha!!! Żadnych zdolności kulinarnych. 35 lat i bułka z masłem na cały dzień. Za chwile będzie.... pierdzistołek szuka żony :)))) (2015-09-09 22:25)
marek-debickimarek-debicki
+2
Myślę sobie, że największym błędem wśród naszej "Wędkarskiej Braci", jest zwykły brak tolerancji. Ponadto uważam, że rzucanie takich niecenzuralnych tekstów, obojętnie z której strony, nie przystoi na naszym forum i powinno spotkać się z zdecydowaną reakcją. Piszmy o rybach, metodach, naszych sukcesach i porażkach, bądźmy wędkarzami. Bądźmy ludźmi kochającymi przyrodę i odpoczynek z wędką nad wodą. Czyż za mało mamy oszołomstwa w życiu codziennym i polityce? Wędkarstwo powinno nas uspokajać, wyciszać i uczyć cieszenia się każdą chwilą spokoju. (2015-09-10 00:36)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
+5
Wyzywać wędkarza który nie naruszając regulaminu łowiska zabierze parę rybek w celu konsumpcji, to zwykła impertynencja. Ryba zawsze była w diecie człowieka,nawet w biblii występuje jako nasz posiłek tak więc nie kumam bazy, z tą nagonką. Zwolennik pseudo kul złów i wypuść (ten pseudo trendy), bardziej szkodzi łowisku nie reagując na akty kłusownicze czy trucie wody, śmieciarzy czy też pseudo eko. Często swój występek w zakłócaniu tarła rybie usprawiedliwia tym że jej nie zabiera. Co z tego, jak ta i inne ryby się spłoszą i mogą już nie przystąpić do tarła! (2015-09-10 07:40)
w6i6e6w6i6e6
-3
Po co te sądy? Bo mnie to wku****. Mam trzy minuty od domu fajną gliniankę 4,5ha, jest szczupak, okoń, wzdręga, karaś a nawet karp i moim zdaniem zabieranie ryb z takich łowisk tylko po to by się nażreć to czyste skur****, które z wędkarstwem nie ma nic wspólnego. Jak widzę ludzi, którzy walą w łeb karaski, wzdręgi, leszczaki bo regulamin pozwala to wiecie co? To naprawdę myślę wtedy, że wędkarstwo u nas jest zbyt tanie i zbyt szeroko dostępne. W krajach gdzie jest kultura wędkarska ryby łowi się dla sportu a po te do zjedzenia idzie do sklepu albo do restauracji a u nas co? Tylko pełno łusek nad brzegami i przepisów jak zeżreć nawet karska czy krąpika... bo regulamin zezwala.... ŻENADA. (2015-09-10 09:24)
piotr48piotr48
+3
do w6i6e6 niepotrzebnie się Pan denerwuje dopiero teraz w supermarketach może Pan kupić wędzonego leszcza a późną jesienią pojawią się szczupaki i sandacze okazyjnie pojawia się płoć ja sporo jeżdżę po Europie i kilka lat temu byłem zdumiony stoiskiem rybnym w średniej wielkości markeciku na litwie mianowicie w sprzedaży były 0.5 kg płocie inną przygodę miałem w rumunii gdzie stoisko rybne w mega markecie oferowało ryby słodko wodne w takim asortymencie którego nigdy nigdzie nie widziałem odnośnie stawu o którym Pan piszę to powiem jedno jeśli nie będzie się zabierało ryb to zaczną one karlec przecież zawartość pokarmu w akwenie jest ograniczona i uprzywilejowane są ryby dorosłe silne małe i młode nie mają szans na rozwój pozdrawiam piotr (2015-09-10 15:41)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Żenadą wiesiu jet twoja wypowiedź. Wszytko jest dla ludzi, byle z umiarem ;-) (2015-09-10 16:33)
Piotr 100574Piotr 100574
+1
:(kultura wędkarska???ty widzę wcale nie masz pojęcia co to kultura jest (2015-09-10 17:37)
pstrag222pstrag222
0
Co się przejmujecie niech nadal wyzywa nas od gumofilców:) Piotr 100574 sam powiedziałeś my wypuszczamy więcej ryb nisz Ci fanatycy C&R łowią przez sezon... Kulturę już pokazał jaka sobą reprezentuje bo dla mnie skur....stwem jest takie cwaniakowanie (2015-09-10 19:23)
Piotr 100574Piotr 100574
+1
masz rację :)nie ma co dyskutować (2015-09-10 20:13)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
No co Wy chłopaki chcecie, przecież to najlepszy pretendent na blogera roku. Porostu wzór w każdym calu. ;-) (2015-09-11 07:32)
zbynio 33zbynio 33
+6
Heh :))). Karas to moja ulubiona ryba mniiiiaaaam :). Ogólnie nie zabieram ryb z łowisk, ale karasiowi japoncowi nie przepuszcze. Moje ulubione to te małe, które nie mają ości w grzbiecie. Takie uwielbiam dobrze przesmazone i chrupiące. Niestety, albo stety ryby lubię łowić duże. Z dużych biorę tylko żeberka, a resztę miele na kotlety. Pyszota;)))). Odnośnie wyzywania od gumofilcow to tego nie rozumiem. Ja wypuszczam ryby i to moja sprawa, a ten co zabiera niech sobie zabiera i to jest jego problem! Trochę kultury! A z doświadczenia wiem, że karasiowi wychodzi to na dobre jeśli się go przetrzebi... Nie ma co zazdrościć tych paru karasi, a z marynowaniem spróbuję na pewno;). Pozdrawiam ***** (2015-09-11 12:25)
JKarpJKarp
0
Sam przepis jak przepis-Ameryki nie odkrywa. W jednym wpisów Autora jest zdanie, że zabrano największe ryby do domu. Wędkarstwo to hobby a nie sposób na obiad. Dlaczego największe? (2015-09-13 07:30)
groniargroniar
+1
I Ameryki nie ma odkrywać uważałem że podzielę się wiedzą z innymi Kolegami może ktoś młodszy mniej doświadczony wykorzysta ten przepis. Największe bo złapaliśmy ich więcej a karaś do olbrzymów nie należy więc wybrałem kilka bodajże 8 szt.Właśnie z myślą o usmażeniu.Jeżeli ktoś lubi i złowi rybkę zgodnie z przepisami PZW to może być i sposobem na obiad Kolego.Nie oceniajmy ludzi pochopnie lepiej sami się uderzmy w piersi.Pozdrawiam . (2015-09-13 18:45)
rafalwedkujerafalwedkuje
+1
Wszędzie patologia jak okiem sięgnąć. Włączasz tele i PISy z PO przy PSL i takie tam. Włączasz internet i jakieś NO KILL i inne popaprańcy. Człowiek odpocząć nie może. Byłem dzisiaj nad wodą cały dzień z rodzinką grill i inne tam zabawy z dzieciakami. Wędki zarzucone z sygnalizatorami i wielu innych mi podobnych. Była kontrola i trafili się ci bez karty. Jak próbowałem na spławik to hak szustka trzy kukurydzy i karasie ciągały go w tą i z powrotem. Jak hak mniejszy to łykały w ciągu 30sekund. I tak non stop. Zbyt dużo tej drobnicy jest i łykają wszystko. Jak złowić jakąś dorodniejszą sztukę. Tylko na kulasy ? Następnym razem zabiorę kilka do domu i wypróbuje ten przepis z octem. Jadłem takie z puszki u niemca i były super. Nie kupuje ryb słodkowodnych w żadnej postaci. (2015-09-13 19:07)
JKarpJKarp
+1
Nie wiem dlaczego mam się uderzyć w piersi ? Nie oceniam nikogo a stwierdzam, że wędkarstwo to hobby. --------------------------------------------@rafalwedkuje bądź uprzejmy ważyć swoje opinie bo wiesz jak to mówią " chojrak w necie d...w świecie "... (2015-09-14 06:29)
zbynio 33zbynio 33
0
Kolego @groniar gwoli ścisłości jakiej były wielkości ryby, które zabrałeś? Z doświadczenia wiem, że karasie tzw. "dłoniówki" już są bardzo ościste, a zapewne nie złowiłeś okazów, bo tam już jest mniejszy problem z ościami.... ładne to takie 0,2 kg.... (2015-09-15 14:07)
groniargroniar
0
Kolego zbynio33 były to karasie od 20 do 25 cm wagi nie znam .Pozdrawiam (2015-09-15 20:14)
zbynio 33zbynio 33
+1
@groniar, czyli bardzo ładne sztuki do 0,5 kg max. Ja znowu swoich nie mierzyłem, ale tak mi się wydaje +/-. Czyli to nie były żadne okazy, a po prostu piękne karasie i bardzo smaczne z dobrej wody. Nie ma się o co spinać jak widać, a tak jak pisałem wcześniej, że temu gatunkowi akurat to wychodzi na dobre. Właśnie dlatego, że je się zabiera można łowić coraz większe sztuki, bo inaczej będą karłowate. Kto łowił na takich wodach wie o czym piszę. Tu nawet drapieżnik nie pomoże. Kiedyś łowiłem na dzikich stawach i im więcej zabieraliśmy, tym większe ryby z upływem czasu łowiliśmy.... Pozdrawiam;) (2015-09-15 20:47)
VerbalVerbal
+1
Niesamowite. Gość pisze przepis kulinarny a dostaje wciry "za kilka karasi z kilku wypraw" :) Tu zawsze na tym forum tak jest ? Poza tym karasie w Rzplitej zawsze spożywane były - ostatnio cokolwiek zapomniane. Btw jakoś tych No kill to bardziej w necie niż w realu widać .Bo rozumiem ,że wszyscy haczykw bezzadziorowych używają ? (2015-09-19 12:04)
Bernard51Bernard51
+2
Karaś srebrzysty (japoniec) to ryba obca (chwast) która rozmnaża się nawet i 4-razy w roku, w danym zbiorniku kiedy jest jej za dużo to karłowacieje, i następne pokolenia to skarłowaciałe pyrdki. więc naturalna selekcja nie zaszkodzi temu gatunkowi, a ktoś kto lubi pichcić i zabiera je z wody to się dobrze przysłuży do zdrowego rozrostu tego gatunku. Więc bredzenie o nie etycznym zachowaniu trochę chybione !! (2015-09-19 18:44)
SepixSepix
0
Ekstra przepis (2015-09-19 21:24)
groniargroniar
0
Dziękuję!!! (2015-09-20 21:03)
JKarpJKarp
0
@Verba - jesteś zupełnie nie w temacie haków bez zadziora. One robią więcej krzywdy niż Ci i nam się wydaje. A zasada Złów i Wypuść nie ma z tymi hakami nic wspólnego. (2015-09-21 08:38)
JKarpJKarp
0
Przepraszam - kopiowałem Twój Nick Verbal i nie wiem dlaczego źle skopiowałem. (2015-09-21 08:39)
VerbalVerbal
0
JKarp Nie ma sprawy.Nie jestem szczególnie przywiązany do nick'u :) Nie chcę to robić off-topu - krótko tylko : pozostanę przy swoim zdaniu.Zwłaszcza ,że to w sumie przebadano nawet. Zatem użycie haków bezz. logicznie się w tym powinno mieścić. Wracając do przepisu to ew uzupełniłbym pieprzem ziarnistym opcjonalnie kolendrą.Ale ogólnie przepis spoko. (2015-09-21 09:42)
JKarpJKarp
0
Oki - ja uczestniczyłem w dyskusji bardzo znanych i doświadczonych karpiarzy dotyczącej właśnie używaniu haków bez zadziora. Moim zdaniem te haki bez zadziora to lobby producentów. Jak chcesz to potem przez PW przedstawię Ci działanie takich haków na rybi pysk. Niezaprzeczalnie łatwiej z tych haków rybę odhaczyć. (2015-09-21 11:42)
VerbalVerbal
0
A pewnie, prześlij - ja co prawda łowię tylko na spinning i na karpiach się nie znam ale samo w sobie ciekawe. Problem badano w US i Kanadzie i stwierdzono wyraźny wpływ na przeżywalność wypuszczanych ryb - badano łososiowate. Zupełnie inna sprawa to to czy ortodoksyjne C&R jest w stanie w jakikolwiek racjonalny sposób wpłynąć na stan polskiego rybostanu. Imho nie. (2015-09-21 12:04)
groniargroniar
+1
Kolego Verbal ja z zasady nigdy nie stosuję do przygotowania rybki w tym czy innym przepisie przypraw innych daję tylko: pieprz sól,cytrynę.Oczywiście do potrzeb przepisu i smaku warzywa, tłuszcze i inne. Pragnę zachować jak najwięcej ze smaku ryby. Każdy ma swój smak i sposób na rybkę i niech tak będzie uczmy się od siebie i szanujmy. Pozdrawiam. (2015-09-21 16:18)
VerbalVerbal
+1
" uczmy się od siebie i szanujmy. " W tej materii nigdy nie jestem innego zdania.Również pozdrawiam. (2015-09-21 16:46)
zbynio 33zbynio 33
0
@Verbal mylisz się zwłaszcza jeśli chodzi o karpie i amury. Wypuszczanie ich pozwala na łowienie coraz większych okazów. Fakt jest taki, że każdą rybę jaką wypuścisz to jest plus w zbiorniku, a nie minus! Matematyki nie oszukasz. Można się jeszcze zastanowić o zasadności wypuszcza danego gatunku. Np. karaś srebrzysty o którym mowa uważam, że nie ma potrzeby wypuszczania tej ryby, a w niektórych zbiornikach dla jej dobra jest wskazane zabieranie.... Takie jest moje zdanie i oczywiście możesz się z nim nie zgadzać. Na pewno okazu bym nie zabrał, ale tzw patelniaki jak najbardziej :). (2015-09-23 17:54)
VerbalVerbal
0
Zbynio - jak z tym nie polemizuję akurat. Ale nie ma co robić off-topu. (2015-09-24 10:16)
pstrag222pstrag222
0
Zbynio ma racje bo niesty skarłowacieje, to samo dotyczy leszcza , ktry mnoży sie na potege i pózniej łowi się plaskate łopaty co są długie ale nie maja wagi no i biora same laeszcze na tych łowiskach (2015-10-07 11:13)
zybek86zybek86
0
Witam wszystkich, ryba w occie to najlepsze co z ryby słodkowodnej można zrobić wg mnie, choć postawiłbym na równi z dobrze wysmażoną, chrupiącą, złocistą ... ehh :) Najlepsze są własnie karasie (mowa o japońcach) i nie odpuszczę żadnemu dłoniakowi i trochę większej od dłoni, mniejsze biorę dla kota. Choć wszyscy teraz będą mnie mięsiarzem nazywać to uważam swoje postępowanie za słuszność i powinność każdego wyławiającego drobnego japońca spośród okazów. To one własnie dostarczają wędkarskiej endorfiny! zbynio33 musimy się wybrać na ryby jeszcze kiedyś. (2016-05-02 14:52)
zbynio 33zbynio 33
0
@zybek86 :)))) Kiedy chcesz brachu to daj znać i śmigamy mięsiarzu ;)))) (2016-05-02 17:14)
John1981John1981
0
Dajcie koledze spokój podzielil sie przepisem a co nietrzy nakrecaja jazdę to nie wchodź na ten portal jak uraza to twojej osobie czy poglądom bo tokich no kilili to w zyciu juz przerabialem karasia nie wezmie a karpie wali mlotem po glowie .tak juz to jes w tym naszym kraju same psy ogrodnika sam nie zje drugiemu nieda (2016-08-25 00:06)
użytkownik200880użytkownik200880
0
Jeśli jesteśmy już przy no kill to niech mi nikt nie mówi że dla ryb jest to źle, kilka set lat temu kiedy wędkarstwo to było science fiction, W naszych wodach nikt populacji ryb nie kontrolował a wszystkie rosły duże, były zdrowe i nie karlowaciały, jednak teraz się tak dzieje na pewno nie przypadkowo. W dzisiejszych czasach niestety jest dużo łowców smacznego mięsa czyli drapieżników. Co chwile gdy jestem nad wodą słyszę teksty że trzeba tępić sumy i sandacze bo zjadają w dużej ilości ryby.... Kiedyś złowić te rybki nie było problemu teraz to powili cud. Najpierw wszyscy zabili drapieżniki a teraz narzekają na zbyt dużą ilość np. Leszcza (pokarm suma) więc teraz trzeba wybić leszcza.... Jeszce troche z myśleniem większości będzie trzeba zabić wszystko co pływa.... (2016-08-25 20:34)
troctroc
+2
Ktoś wypuszcza złowione ryby? Jego sprawa- ale jeśli z tego robi politykę to już coś jest nie tak. Odrobina umiaru nikomu jeszcze nie zaszkodziła... (2016-11-29 19:11)
agawa-ogrodyagawa-ogrody
0
czesto wypuszczam ale jak chcę zjeść to zabieram, proste. Obligatoryjnie zabieram sumika karlowatego, czebaczka amurskiego i karasia srebrzystego. Trzeba te chwasty tępic ile tylko sie da (2016-11-29 20:37)
panmaciekpanmaciek
0
ostatnio złapałem kilka płotek wzdręg i karasków - gdybym je użył jako żywce na szczupaka i bym to opisał na wędkuje.pl to by byly gratulacje jakie piękne szczupaki zlapałem i wypuściłem ( a że się żywiec na haku męczy to nikt by się nie odważył napisać), ale gdybym zrobił z nich rybki w occie to by poleciały hejty, że mięsiarz jestem i w ogule przez takich jak ja nie ma ryb w wodzie (2019-09-02 16:53)
MeganeMegane
0
Jak robię rybkę w zalewie to wycinam z nich filety i obsmażam w jajku i mące na złoty kolor. (2019-09-03 20:55)

skomentuj ten artykuł