Karp z płycizn - łowienie batem

/ 2 komentarzy

Karp jest rybą dzięki, której nie tak dawno wyodrębniło się nowe wędkarstwo-karpiowe.
Nigdy nie uważałem się za jego zwolennika, gdyż karp stanowi dla mnie czysty przyłów podczas zasiadek linowych.

Okres od maja do połowy lipca najlepiej sprzyja zajmowaniu przez karpia płytszych obszarów akwenu. Są to wszelkiego rodzaju piaszczyste zatoczki, podwodne szuwary, zwisające nad brzegami trawy, połacie przybrzeżnych trzcin, wypłukane przez wodę korzenie drzew czy dawno nieuczęszczane plaże. Karp nie rozmnaża się w naturalnych warunkach ze względu na niską temperaturę wody, ale jego instynkt podpowiada mu o podążaniu w kierunku takich miejsc.
Zestaw jakim się posługuję składa się z 3m bata, miękkiej żyłki o średnicy 0,14mm, spławika piórkowego, czarnego haka Ownera nr 10 i czasami prowizorycznego amortyzatora. Czytając moje wcześniejsze wpisy zauważycie, że niemal pokrywa się on ze sprzętem linowym, gdyż w wyżej wymienionych okresach ryby te zajmują podobne stanowiska żeru.
20cm odcinek żyłki wraz z drobną śruciną kładę na dnie, ponieważ żerujący karp niemal zawsze wsysa przynętę a co za tym idzie nie może czuć oporu ze strony naszego zestawu.
Łowiąc liny bądź karpie zawsze stosuję metodę leżącego spławika, który nurkuje gdy nadchodzi czas ucieczki ryby z przynętą w pyszczku.
Głębokość łowiska na jakiej łowię nie przekracza 1m, dlatego często porośnięte jest przez podwodną roślinność, w której karp szuka ślimaków, kiełży i ochotki.
Absolutna cisza w odpowiednim miejscu stanowi aż 70% sukcesu, pozostałe elementy takie jak zestaw, odpowiednie zacięcie, przynęta czy dobrze zawiązany haczyk stanowią tyko cząstkowy procent udanego połowu.
Jeżeli jestem pewien, że trafiłem na przystanek w drodze żerowania karpi, zakładam na hak
10-12mm kulkę kaszy manny, dobrze kryjąc go we wnętrzu ciasta, zostawiając przy tym delikatnie wystające ostrze.
Umiejętność wyholowania 1,5kg karpia na wcześniej opisany sprzęt, da wam tyle satysfakcji, radości i silnych emocji, że nie rozstaniecie się z batem do końca sezonu, Obiecuję Wam to.
Hol dużych ryb na delikatną żyłkę nauczy Was przede wszystkim, spokoju, harmonii i szacunku dla natury, która „Nigdy nie Wybacza”.

Niestety artykuł jest króciutki, ponieważ mam teraz mało wolnego czasu, ale to powinno się niedługo zmienić.

Pozdrawiam
LapiePlocie

 


3.8
Oceń
(28 głosów)

 

Karp z płycizn - łowienie batem - opinie i komentarze

bluehornetbluehornet
0
I to Jest super fajny sposób na czynne poszukiwanie i złowienie karpia - tak jak mówiłeś - nad wodą ciiiiiiiiiiiiii . Mój największy karp złowiony na bata miał 2,5 kg , żyłka główna 0.1.14 Trabucco , przypon 0.10 Srtoft , hak nr 16 Owner Chika - oj sponiewierała mnie ta " rybka " , bat 8m Jaxon Crystalis  Ace Pole cw.3-18g , ale było warto przeżyć takie chwili nad wodą  . Zyczę wytrwałości w tworzeniunasrępnych "poematów wiedzy wędkarskiej " - naprawdę super się czyta i można się wiele nauczyć i dowiedzieć .***** połamania kija .
(2010-12-25 09:13)
arusarus
0
No jak zwykle fajny tekscik nic dodac nic ujac z ta kulką z manny to jak sobie przypomnę ile razy mialem usiary ponadrywane za pozadeczek w kuchni mamuski to jeszcze mi sie chce smiac odjazd byl przy robieniu roznego rodzaju ciast . Szczegolnie fajne bylo pozyskiwanie surowca na splawiki opisane przez kolege ( tych od gęsi ) . Teraz to ameryka nawet robakow sie nie chce nakopac . Kazdy tylko KUKU i najlepiej z puszki . Odemnie oczywiscie ***** POZDROWIONKA
(2010-12-25 18:04)

skomentuj ten artykuł