Karp życiówka na feeder

/ 12 komentarzy

Codziennie wieczorem, przez tydzień jeździłem nad pewien staw o stałej porze z wiaderkiem pełnym słodkiej zanęty. Cały ten wysiłek był po to by po dwóch latach zmagań, złowić tam w końcu karpia. Wiem, że wielu by już zrezygnowało, ale nie ja, cierpliwość to u mnie podstawa. Wiedziałem, że karpie w tym zbiorniku są bo widywałem sztuki po około 3 kilo spławiające się przy powierzchni. Nie spodziewałem się takiej niespodzianki jaka mnie spotkała.
Jak wspominałem po całym tygodniu nęcenia udałem się na ryby. Wstałem o godzinie 3.00, szybkie śniadanko, ciepła herbata, spakowałem feeder i około godziny 4.00 byłem na miejscu. Tam szybkie przygotowanie stanowiska, rozrabianie tej samej zanęty, którą serwowałem rybom przez cały tydzień, rozkładanie sprzętu i po zanęceniu łowiska na haczyk mojej gruntówki uzbrojonej w zestaw z bocznym trokiem trafiają dwa ziarna kukurydzy. Potem dla pewności włączam jeszcze wolny bieg. Dwie pierwsze godziny mijają bez brania. Ja już po woli głupieję, żałuję swojego wyboru i zmarnowanego czasu, myślę sobie o linach, które mógłbym łowić na innym łowisku, gdy nagle, moje rozmyślanią przerywa wolny bieg. Żyłka ucieka jak szalona. Podbiegam do wędki i zacinam rybę. W międzyczasie włączam kamerkę. Jest godzina 6.20. Na kiju siedzi ciężki przeciwnik, szybko się nie poddaje. Jednak, po 12 minutach walki, ryba kapituluje i ląduje w podbieraku, do którego ledwo się mieści. Takiego karpia jeszcze nie złowiłem. Jest to moja życiówka i waży około 6.5, 7 kg. Nie miałem żadnej wagi, ani miarki ze sobą, bo nie liczyłem, że coś złowię, więc wagę podaję w przybliżeniu. Wiem, że dla wielu karpiarzy te 6.5 kg to nic, ale dla mnie to fajna rybka, tym bardziej, że wyciągnięta na feeder. z wypadu zmontowałem dla was film i zapraszam do obejrzenia. Po pamiątkowym zdjęciu karp trafił do wody. Mam nadzieje, że jeszcze wróci...

 


5
Oceń
(19 głosów)

 

Karp życiówka na feeder - opinie i komentarze

JKarpJKarp
0
" Po pamiątkowym zdjęciu karp trafił do wody. Mam nadzieje, że jeszcze wróci..." Szacunek :-) Moim zdaniem ciut większy niż te 6,5 kg. (2014-09-09 12:03)
bogdanblazejakbogdanblazejak
0
Gratulacje po takim połowie,myślę że jest cięższy niż podajesz. A tak nawiasem miarkę to powinieneś mieć zawsze w przyborach.Radość jest po złowieniu ładnej ryby bez "wymyślnego sprzętu"- znam z własnego doświadczenia. Pozdrawiam. (2014-09-09 15:42)
game30355game30355
0
Ograniczałem się do minimum sprzętu, ale mogłem wziąć tę markę czy wagę ;) (2014-09-09 16:18)
blutublutu
0
Każdy wędkarz marzy o takiej rybie. Gratuluję i pozdrawiam.***** (2014-09-09 16:44)
troctroc
+1
Jak widać warto było- 2 lata czekania- gratuluję wytrwałości oraz połowu. Jeśli nie jest tajemnicą, co to jest za kamerka? widać rozsądną jakość filmu. Pozdrawiam i ***** pozostawiam. (2014-09-09 18:10)
game30355game30355
0
Kamerka to Opticam WDV 5000, przyzwoita jakośc, za nie dużą cenę (ja dałem 400 zł na promocji, normalnie około 460 zł). Pozdrawiam;) (2014-09-09 22:04)
krisbeerkrisbeer
0
Piekny połów, gratulacje (2014-09-11 10:56)
kamil11269kamil11269
0
Gratulacje! :) (2014-09-13 16:11)
pompipspompips
0
Gratuluje ryby i pozdrawiam. (2014-09-13 20:10)
karwos33karwos33
0
Gratulacje! Jesteś zbyt skromny - karpik na oko 8-9kg :) Życzę jak najwięcej takich sukcesów i cieszę się, że praktykujesz prawdziwie wędkarską postawę C&R :) Pozdrawiam (2014-09-19 20:53)
marek-debickimarek-debicki
0
Piękna walka, gratulacje. Pozdrawiam i ***** pozostawiam. (2014-09-21 21:33)
zwir73zwir73
0
Dobra robota z tym kamerkowaniem ,gratulacje***** (2015-11-23 14:23)

skomentuj ten artykuł