Zaloguj się do konta

karpie latem- lipiec, sierpień -jak łowić?

Czas jak wiadomo jest względny i dla rożnych ludzi mija rożnie, jednym płynie błyskawicznie i nie zauważają oni kiedy mija miesiąc lub półtorej i tak właśnie minął dla mnie lipiec i prawie połowa sierpnia. Obowiązki domowe nie pozwalały mi na jakieś znaczniejsze wyprawy wędkarskie i musiałem się zadowolić krótkimi wypadami na płotki.

Aż w końcu przyszedł czas na święto 15 sierpnia jako że jest obchodzone prze zemnie podwójne również jako święto branżowe postanowiłem wraz z kolegą z pracy wybrać się na wspólne wędkowanie. Wybór padł oczywiście na glinianki i postanowiłem wypróbować w warunkach bojowych parasol wędkarski firmy Konger który może służyć jednocześnie jako namiot. I właśnie pod tym parasolem spędziliśmy w całkiem komfortowych warunkach noc. 15 sierpnia zakończyły się fale tegorocznych upałów spędziliśmy pod nim pierwszą noc gdzie temperatura spadła do 9 stopni i gdyby nie ów zakup to zmarzlibyśmy na kość.

Do parasola trafiły dwa fotele karpiowe firmy Elektrostatyk F5R stoliczek dwie skrzyneczki wędkarskie, palnik gazowy, mały stołek krzyżakowy oraz pokrowce i torby ze sprzętem.

Po 40 minutach organizacji obozowiska włącznie z przygotowaniem ogniska i opału na całą noc. Przystąpiliśmy do robienia zanęty która składała się z gotowanej kukurydzy i konopi sklejonych zanętą Gutkiewicza Attack wanilia karmel dopalona boosterem z konopi firmy Venire z połówkami kulek waniliowych 18 mm Venire oraz kukurydzianych firmy TandemBaits.

W czasie tej wyprawy swój debiut miały również sygnalizatory elektroniczne Konger IQ z centralką i nowe swingery firmy Jaxon z diodami.

Co do zestawów końcowych to zostały one w obu przypadkach skonstruowane w sposób identyczny na hakach nr 6 i żyłce 0.19 Robinson Super Cup. Na przynętę poszłu kulki waniliowe i kukurydziane wyżej wspominanych firm.

Zanętę posłaliśmy w dwa łowiska pierwsze to pas trzcin a drugie czysty blacik przy roślinności zanurzonej przy wysokiej skarpie brzegowej.

Noc zaowocowała tylko jednym braniem o godzinie 3:15 na kulkę waniliową firmy Venire i prawie cała została przespana. Złowiony karpik na oko miał około 50 cm trafił do siatki w celu doczekania światła dnia przy którym został sfotografowany i uwolniony. Przyznam że do największych nie należał, ale pozwolił wy testować nowy sprzęt i pocieszyć się spotkaniem z rybą.

Doczekaliśmy południa i zwieliśmy obozowisko pełni zadowoleni wróciliśmy do małżonek.

Opinie (1)

SVT

Szkoda że u mnie nie ma takich fajnych wód. Bardzo dobry opis, tak samo jak i fotografie. Zerkając na fotografię gdzie siedzisz przy kijach, normalnie aż żal. W tym roku zima nas zamęcza,nie dość że jej nie ma, to nie wiadomo kiedy się skończy.Tam gdzie łowiłeś to Jezioro Glinianki koło Chełma? 5**** za opis oczywiście. I zachęcam do opisów technik w pewnych łowiskach. Jak np : łowienie karpia na rzece, Wisła, Nogat. Pozdro [2014-01-22 19:09]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Łowisko Rybaki

W ramach projektu Zestawienie Łowisk Komercyjnych w okolicy Trójmiasta od…