Karpie Latem 2013


Rok szkolny już się skończył, a co za tym idzie ? Dużo wypraw wędkarskich na pobliski staw " Toń " Razem z kolegą od miesiąca przygotowywaliśmy się na wspólną zasiadkę. Tydzień wcześniej zarybiane było karpiem, więc zabawa była by przednia. Niestety mój wyjazd w góry do babci pokrzyżował nam plany. Tydzień bez wędki w ręku myślałem, że zwariuję. Siedząc i nudząc się w domu on do mnie codziennie dzwonił i mówił jakie Karpie wyciągnął. Nie mogłem już tego znieść, byłem nieźle wkurzony. Po powrocie do domu około godziny 14 wypakowałem się i pojechałem z przyjacielem do apteki. Nagle koło godziny 15 dzwoni Patryk i mówi, że mam przyjechać na ryby. Człowieku jestem w aptece a poza tym patrz która godzina, do tego +40 w słońcu mówię. Po dłuższej rozmowie namówił mnie, przyjechałem do domu, wziąłem pokrowiec i czym prędzej pojechałem na staw. Rozłożyłem wędkę, założyłem dwie kukurydzę na hak i rzuciłem niedaleko brzegu. Na branie nie trzeba było długo czekać po 20 minutach piękny lustrzeń był już w podbieraku. Założyłem znowu dwie kukurydze na hak i rzuciłem w to samo miejsce. Już miałem iść usiąść, gdy Patryk powiedział, że zaraz przywali. Wyśmiałem go, mówiąc, że dopiero zarzuciłem i usłyszałem potężną bombę do kija, krótki hol i następny lustrzeń w podbieraku. Podsumowując obaj złowiliśmy po dwa karpie w ciągu godziny. Obławialiśmy to miejsce ponad tydzień niesamowicie się przy tym bawiąc. Miny starszych wędkarzy były bezcenne ;)

 


4.8
Oceń
(5 głosów)

 

Karpie Latem 2013 - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł