Karpie na bata

/ 7 komentarzy / 2 zdjęć




  • konto usunięte




Dnia19.04.2009 wybrałem się na stawy, które znajdują się nie daleko mojego domu. Jest to łowisko specjalne, gdzie przeważającą rybą jest karp.

Na łowisku zjawiłem się o godz 14:00. Po opłaceniu wędkowania, poszedłem w miejsce, gdzie już łowili moi koledzy. Zanętę przygotowałem w domu, a na łowisku dodałem tylko dip Bogdana Bartona i pinki. Wyciągnąłem bata 7m i zacząłem gruntować łowisko. Po wygruntowaniu, zaczepiłem pinki na haczyk (nr 18) i zacząłem łowić.

Na początku ryby nie chciały ze mną współpracować. Jeden kolega miał dwa karpie, drugi jednego, a ja nic. W końu mój spławik się zanurzył i wyciągnąłem pierwszą rybę, a była to płotka (16cm). Później złowiłem jeszcze 2 okonki, i brania ustały. Po kilkunastu minutach spławik zanurza się i po chwili w podbieraku ląduje karp (32cm). Na następne branie czekałem około 10 minut. Po zacięciu byłem pewny, że to karp. Wyciągnął amortyzator ze 2m. Bałem się że guma nie wytrzyma i pęknie, bo w tym sezonie jeszcze jej nie zmieniałem. Jednak wytrzymała. Karp miał około 35cm. Po odhaczeniu i wypuszczeniu ryby do wody zarzucam zestaw, i od razu branie. Kolejny karp zrywa się z przyponem (0,10mm). Następny rzut i znowu karp, tym razem udaje mi się go wyholować. Ten jednak był niewymiarowy. Karpie pięknie weszły w zanęte i brały zaraz po wpadnięciu zestawu do wody. Zarzucam zestaw po raz kolejny i znów branie. Ten karp nie walczył w ogóle, ale był największy (37cm). Miał jakieś rany w okolicy płatwy ogonowej. Kolejny zarzut i kolejne branie. Karp przymurował i szedł w środek stawu, aż tu nagle... pękł amortyzator No to miałem po łapaniu. Nie miałem drugiego bata 7m. Byłem wściekły. Rozłożyłem 5-cio metrowego bata i zanęciłem bliższe łowisko, lecz bliżej brzegu ryby nie brały. Złowiłem tylko jednego okonka. Gdyby amaortyzator był nowy i troszkę grubszy, to byćmoże wyciągnąłbym jeszcze pare karpi, a tak skończyło się na czterech. Mimo to wyprawa podobała mi się.

 


4.7
Oceń
(18 głosów)

 

Karpie na bata - opinie i komentarze

damiansiwy1damiansiwy1
0
Łapanie karpi na bata to fajna sprawa :) Sam dziisja wyciagnolem kilka konusików na bata i zabawa jest przednia pozdrawiam i zycze połamiania kiji (2009-04-24 12:15)
przemi4przemi4
0
Gratuluje i zapraszam na mój blog; ) nowe wpisy są ;) (2009-04-24 13:34)
JaśJaś
0
Gratuluje odwagi i karpi,na pewno emocji nie brakowało.Przypominam sobie wyprawę z synem Marcinem ,kilkanaście lat temu na łowisko specjalne w Poznaniu .Jakie było zdziwienie niektórych wędkarzy i uśmieszki gdy syn zaczął łowić na bata 8m ,ale śmiechy się skończyły gdy wyjął na niego kilka karpi a inni siedzieli i nie mieli ani brania.POZDRO.........i dalszych sukcesów. (2009-04-24 21:24)
przemi4przemi4
0
łapanie karpii na bata to jest mistrzostwo. Mam nadzieję ze zobaczymy się kiedyś na zawodach a jak nie to przyjedz na nasz staw ogolnodostepny ;). Zapraszam na moj blog i stronę www.pzwmiedzylesie.ubf.pl (2009-05-14 16:56)
gruby12345gruby12345
0
siema wszystkim jestem karpiarzem juz dlugo ale na pozadny sprzet i mocny przedewszystkim na bata nigdy nieprubowalem ale skusil mnie ten artykul tylko musze poszukac miejsca bo umnie nad jeziorem jest dosc sporo karpi ale te sie nienadaja na bata napewno sa cwane i wybredne i biora z bardzo daleka ale napewno sprubuje pozdrawiam
(2009-08-07 22:02)
użytkownik18880użytkownik18880
0
Fajnie napisany artykuł.
Miło sie czyta .
Gratuluje karpii, łowienie batem to czysta przyjemność a jak jeszcze biorą takie ładne rybki chce się siedzieć cały dzień nad wodą.
Daje 5
(2009-12-12 10:41)
1z2z3z41z2z3z4
0
artykuł bardzo ciekawy - tym bardziej, że zamierzam kupić bacika 5 m, interesuje mnie także, ile płacisz kolego za łapanie na tym łowisku 
(2010-11-22 15:31)

skomentuj ten artykuł