Zaloguj się do konta

Karpik

Siemka. Pewnego dnia poszedłem z kolega na ryby donas na staw na Paruszowcu. Kolega poszedł na stanowisko 43 a ja na 44. Po 3 godzinach przyszedł muj dziadek i babcia jak na razie nie było nic. Kiedy muj dziadek i babcia juz poszli było branie do kija i poszła naduł zaciołem wiedziałem ze mam jakoms rybe, kolega wzioł podbierak i podebrał karpika 32cm. Wzioł na pinki. był mały ale wziołem go do domu. Kiedys jeden karp był niewymiarowy a drugii mi sie zerwał to był mój pierwszy karp kturego wziołem do domu.. :))

Opinie (0)

Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.

Czytaj więcej

Dziwna Zima

ZIMA CZY MOŻE WIOSNA?Od kilku lat można zaobserwować w Polsce pewne zjaw…