Karpiowy feeder

/ 39 komentarzy / 4 zdjęć


Witam !
Dzisiaj mam do zaprezentowania moją metodę na karpia i amura. Jest to kolejna lżejsza podróbka zestawu karpiowego. Jak większość metod gruntowych polega ona na umieszczeniu przynęty niedaleko koszyczka z zanętom i niekiedy obciążeniem. Metoda ta nadaje się najlepiej na jeziora i wody z wolnym uciągiem.

Wędzisko - najlepsze będzie wędzisko typu feeder. Długość zależy od łowiska i odległości na jakie mamy zamiar zarzucać zestaw. Ja używam wędki Dragona podanej na zdjęciu. Jest to wędka idealna do użycia koszyczka o wadze 35 gram. Będzie się idealnie sprawdzała przy holu nawet kilku kilogramowego karpia czy amura.

Kołowrotek - jak już pisałem w artykule na temat quivera, najlepiej jest spojrzeć na półkę z kołowrotkami karpiowymi z wolnym biegiem i wybrać najmniejszy model. Ja używam już dawniej sprawdzonego modelu Maxima Baitfeeder 1030i firmy Dragon. Jest to już wyższa półka patrząc na ilość łożysk i wykonanie. Najważniejszą zaletą jest wolny bieg, który pozwala na samozacięcie ryby.

Żyłka - no tu bezkompromisowo polecam żyłkę również firmy dragon Maxima Carp & Feeder. Jest to chyba najlepsza żyłka z jaką dotychczas się spotkałem. Charakteryzuje się niską pamięcią, małą rozciągliwością i co najważniejsze dla mnie jest sprzedawana w odcinkach 300 metrowych. W takim kołowrotku jaki stosuje jest szpula, która ma strasznie dużą pojemność. Ciężko jest znaleźć żyłkę, która ma małą średnicę i jest sprzedawana w dłuższych odcinkach. Nie lubie bawić się w podkłady, bo to tylko strata czasu.

Zestaw, którego używam to tzw. 'Metoda'. Dla wielu karpiarzy jest to jeden z najskuteczniejszych zestawów w miejscach gdzie nie było wcześniej 'ostro nęcone' i gdzie ryba nie jest przyzwyczajona do dużej dawki zanęty. Polega ona na użyciu koszyczka o obciążeniu od 20 do 90 gram na, który doklejamy kulę zanęty. Niżej jest krętlik (szczególnie żeby był mocniejszy tzw. walcowy) i przypon, i tu zaczynają się komplikacje. Na miejscach typowo karpiowych gdzie ryby są przyzwyczajone do przynęt typu kulki czy pellety użyłbym klasycznego D-riga z kulką, lecz ja wędkuje w miejscach gdzie karpie nie są przyzwyczajone do przynęt tego typu. Najczęściej karp zdarza się na pęczek białych robaczków, i robaczka czerwonego. Co tu poradzić wielu wędkarzy tak robi, ale to już nie będzie pełny zestaw samozacinający. Najlepiej jeśli przynęta będzie podana na włosie. Jeden z miejscowych karpiarzy poradził mi kiedyś co zrobić. Najlepszy jest tutaj D-rig w innym wydaniu. zamiast kulki zakładam na włos specjalną agrafkę do D-riga, a na nią mogę założyć pęczek białych robaczków. W miejscach w, których ja wędkuje przynęty zwierzęce nadają się najlepiej. Kukurydza też jest skuteczna, ale ryby wolą przynętę, która daje oznaki życia.

Nad wodą zawsze warto jest być dzień wcześniej i zanęcić. Najlepsze dzień wcześniej będzie kukurydza i drobny pellet o smaku truskawkowym. Zanęty również najlepsze będą tego smaku. Warto użyć też dipu, który nada naszej przynęcie dodatkowego zapachu.

Niektórych wędkarzy będzie stać na wydatek ponad 550 złotych na wędke i kołowrotek, ja pieniądze odkładałem 7 miesięcy. Nie trzeba kupować wędziska najwyższej jakości. Kolega również używa tej metody i łowi tańszym zestawem za ok 200 złotych. Wędka Jaxon Accord feeder długości 3,60 o ciężarze wyrzutowym od 20 - 80 gram i kołowrotkiem również Jaxon model Vertigo FRXL 300 i odnosi identyczne efekty. Moja od jego zestawu różnią się jedynie jakością.

No więc zachęcam do używania tej metody i życzę połamania kija !

 


4.3
Oceń
(125 głosów)

 

Karpiowy feeder - opinie i komentarze

KirisKiris
0
Metoda i sprzęt dobrze opisane. Byłaby ode mnie 5 gdyby nie drobny zgrzyt a mianowicie:".....wolny bieg, który pozwala na samozacięcie się ryby". Chyba nie w tym celu kołowrotki zaopatrzone są w wolny bieg.Sprzęt i ułatwienia, które pozwalają na "samozacięcie" są regulaminowo zabronione. Pozdrawiam (2009-10-24 09:58)
PetrysPetrys
0
wszystko dobrze opisane , daję 5 :) tylko ten wolny bieg jak już zwrócił uwagę przedmówca ;/ (2009-10-24 10:18)
użytkownik11974użytkownik11974
0
Artykuł dobry nie będę powielał przedmówców więc dodam swoje 3 grosze
Jeśli chodzi o The method to proponowałbym jednak kupno wędek typowo karpiowych a dlaczego ?
ponieważ koszyczek 35gr raczej nie dokona samo zacięcia
rzuty jaki będziesz uzyskiwał feederem będą raczej niewielkie
co do samej metody to raczej stosował bym w tym wypadku zwykły koszyk do feedera
Jesli chodzi o nanizanie robaków to klips jest fajnym sposobem i dość skutecznym
można już kupić za niewielkie pieniądze TBhttp://www.tandembaits.com/index.php?do=kat&id=222&pid=758
lecz jeśli nie mamy to można nanizać robaki na d-rig pokazane jest to na filmie korda underwater 4 dodatkowo fajnie jest pokazane jak maskować haczyk sztucznymi robakami Berkleya
Na koniec podsumuje
Feeder jak najbardziej ale raczej z koszykami do feedera (nie mówię ze nie)
ale 45 gr koszyk z zanętą troszkę waży więc trzeba brać to pod uwagę
Wędki z komponentów już można kupić za niewielkie pieniądze KONGER CARBOMAXX CARP 360 / 100g kosztuje około 60zł i na początek wystarczy
artykuł oceniłem na 5

feeder jak najbardziej nadaje sie na rzekę jeśli chodzi o karpie
pamiętać jednak należy że szykując się na karpia trzeba mieć tak zwany zapas mocy ..... pozdrawiam i myslę ze nie zniechęci Cie do pisania dalszych artykułów
(2009-10-24 11:17)
użytkownik11974użytkownik11974
0
Sprzęt i ułatwienia, które pozwalają na "samozacięcie" są regulaminowo zabronione.Kiris

Chyba gdzieś to przegapiłem można pokazać gdzie to pisze
bo chyba od wielu lat łamałem regulamin (2009-10-24 11:27)
jurekjurek
0
Oczywiście , że popieram uwagę kolegów co do sprzętu i ułatwień , które pozwalają na samo zacięcie ryb -są regulaminowo zakazane --------------- ALE CHODZI W TYM ARTYKULE - BARTKA , ŻE JEST MŁODYM WĘDKARZEM I ZDĄŻY SIĘ NAUCZYĆ WSZYSTKICH METOD .............BRAWO ZA ODWAGĘ I PISZ CZĘŚCIEJ , JAKIEŚ INNOWACYJNE METODY SĄ MILE WIDZIANE ............DAJĘ CI BARTKU 5 gwiazdek............ Jurek . (2009-10-24 14:27)
KirisKiris
0
Nie było moim celem wywołanie kolejnej "burzy regulaminowej" po lekturze tekst Bartka. Być może kolega niefortunnie użył słowa "samozacięcie" i tylko na to zwróciłem uwagę. Tekst bardzo dobry inie mam zastrzeżeń co do jego jakości. Zgadzam się z Hektorem- w tekście ARPR nic nie pisze na temat "samołówek" - chyba, że coś przeoczyłem, Wszystkich zainteresowanych serdecznie przepraszam. Pozdrawiam (2009-10-24 15:23)
pawel3126pawel3126
0
Panowie bardzo bym prosił o pokazanie w regulaminie że jest zakaz używania ciężarków samozacinających bo chyba do końca nie wiecie jak wygląda zestaw samozacinający? (2009-10-24 17:27)
Andrzej66Andrzej66
0
Z tym samozacięciem ktoś coś chyba namieszał bo nie kumam tego, albo nie zrozumieliście Bartka który wyraził się tymi słowami "Najważniejszy jest wolny bieg, który pozwala na samozacięcie się ryby" pod fotką na której jest kołowrotek.
KIRIS
"Sprzęt i ułatwienia, które pozwalają na "samozacięcie" są regulaminowo zabronione."
Tego to już wogóle nie kumam. :(

(2009-10-24 17:51)
Andrzej66Andrzej66
0
Ten mój poprzedni post raczej nie potrzebny (nie doczytałem kom. do końca) :) sorry :)
Powiem jeszcze tylko, że bez zestawu samozacinającego karpiarze najprawdopodobnie łowili by karpie jeszcze żadziej. Zestaw samozacinający wygląda tak.
-hak z włosem, przypon15-20cm, 80-120gr ołowiu na rurce antysplątaniowej, 5cm luzu i blokada (stoper stały nie przesuwający się po żyłce)
Przynajmniej ja tak łowię i raczej regulaminu nie łamię. Kołowrotka z wolnym biegem nie stosuję, jak dla mnie jest on zbędny i jeszcze jedno kołowrotek z wolnym biegiem sam karpia nie zatnie. :)
Pozdrawiam :) (2009-10-24 18:16)
withanight88withanight88
0
ktory paragraf w RAPR mowi o tym, ze |"Sprzęt i ułatwienia, które pozwalają na "samozacięcie" są regulaminowo zabronione" ??????????????????? (2009-10-24 19:55)
kazikkazik
0
Kolego masz piątkę ciekawie opisane i ja uważam że ta metoda nadaje się do mniejszych zbiorników gdzie można celniej trafić tam gdzie chcemy . Co do sprzętu i ułatwień względem samo zacinania to ja nic nie znalazłem w regulaminie RAPR , chyba że mamy inne regulaminy , jeżeli kolega ,, kirys” znalazł taki zapis to chętnie się dowiem gdzie go mogę znaleźć , bo , do tej pory ja stosuję i podpórki samo zacinające i kontrole to widziały i nikt mi nie zwrócił uwagi. (2009-10-24 21:07)
użytkownik11974użytkownik11974
0
Hasło samołówka

Krzyżówkowe definicje hasła samołówka:

1. samoczynna pułapka zastawiona przez kłusowników
niema w regulaminie ale jest w krzyżówkach ;)

myśle zę sprawa już wyjaśniona
zestaw samozacinający jest lealny (2009-10-24 22:12)
użytkownik8030użytkownik8030
0
Mam pytanie. Co rozumie Kolega autor przez pojęcie " OSTRE NĘCENIE" oraz "DUŻA ILOŚĆ ZANĘTY"? Może Kolega rozwinie tę myśl. Ile i czego Kolega używa przy tzw. "ostrym neceniu. (2009-10-25 10:10)
peterlolopeterlolo
0
piątka za artykuł.Dragon to naprawde super firma sam posiadam dwa spinningi,i wspomniany w artykule Dragon MAXIMA. (2009-10-25 11:07)
użytkownik695użytkownik695
0
Zestaw samozacinający jet jak najbardziej legalny . Zdarzają się sytuacje kiedy górna blokada zestawu jest po prostu niezbędna ( połów karpi oraz innych okazałych ryb na dużych dystansach ) - nie na miejscu są więc rozważania i teoryjki o słuszności zwykłego zestawu nad samozacinającym .Uważam że podczas połowu liczy się przede wszystkim aktywność wędkarza , strategia połowu , pomysłowość i subtelna trudna do udokumentowania zwykła wędkarska etyka a dopiero później konstrukcja zestawu . Indywidualną sprawą każdego wędkarza pozostaje kwestia doboru zestawu a zważywszy na pewien stopień selektywności gruntówki dennej -jako metody przeznaczonej do połowu ryb raczej średnich lub dużych rozmiarów ; każdy gruntowy zestaw zarówno kontrowersyjny "samozacinajacz" z górną blokadą na żyłce jak i ten drugi całkowicie jej pozbawiony - muszą być solidne , mocne i zbudowane w sposób przemyślany . Wracając do kontrowersji związanych z tzw " samozacięciem " - to w istocie wędkę gruntową - bardzo łatwo jest przekształcić , przeistoczyć w zwykłą kłusowniczą samołówkę i dotyczy to w dużej mierze niektórych tzw karpiarzy : ustawiających wędki na statywie celem udania się na spoczynek do namiotu . Daję 5 pomimo drobnych dygresji związanych z coraz mniej społecznie akceptowanym "OSTRYM NĘCENIEM na które swoją uwagę zwrócił już jeden z kolegów. 5 . (2009-10-25 20:19)
użytkownik695użytkownik695
0
Jeśli chodzi o żyłki do ciężkich gruntowych patentów na karpia , węgorza i dużego leszcza to mam swój typ z którym zdecydowanie przegrywa większość żyłek pomimo iż przewyższają one technicznymi parametrami żyłkę o której zaraz będzie mowa . MOIM NUMER 1 do ciężkich gruntowych dziwadeł z koszyczkiem zanętowym jest niemiecka , czarna , żyłka DEGA PHANTOM KARPFEN SPECILINE 0,30 mm /465 m /7 kg . Jedna szpula żyłki DEGA PHANTOM posiada 465 - metrowy nawój linki przy czym ma ona niesamowitą wręcz odporność na ścieranie i nie traci parametrów użytkowych nawet po 3 sezonach ! Naprawdę warto wypróbować tę żyłkę - zwłaszcza że na szczególną uwagę zasługuje jej bardzo niska cena ( ok 20 zł w internecie ) . (2009-10-25 20:33)
użytkownik695użytkownik695
0
Jeśli chodzi o żyłki do ciężkich gruntowych patentów na karpia , węgorza i dużego leszcza to mam swój typ z którym zdecydowanie przegrywa większość żyłek pomimo iż przewyższają one technicznymi parametrami żyłkę o której zaraz będzie mowa . MOIM NUMER 1 do ciężkich gruntowych dziwadeł z koszyczkiem zanętowym jest niemiecka , czarna , żyłka DEGA PHANTOM KARPFEN SPECILINE 0,30 mm /465 m /7 kg . Jedna szpula żyłki DEGA PHANTOM posiada 465 - metrowy nawój linki odznaczającej się niesamowitą wręcz odpornością na ścieranie i nie zatracającą swych parametrów użytkowych nawet po 3 sezonach ! Naprawdę warto wypróbować tę żyłkę - zwłaszcza że na szczególną uwagę zasługuje jej bardzo niska cena ( ok 20 zł w internecie ) (2009-10-25 20:53)
użytkownik695użytkownik695
0
Czy aby na pewno DRAGON odznacza się lepszą jakością od Jaxona ? Często przekonania tego typu są brutalnie weryfikowane nad wodą lub po zakończonym sezonie kiedy to przychodzi czas na naprawę bądź pozbycie się rozklekotanych zupełnie kołowrotków DRAGONA .Osobiście wszystkie te""chińskie smoki ( dragony , jaxony itp ) wrzuciłbym do jednego tygla , ustawił na jednej półce z wyraźnym i wiele mówiącym napisem : MADE IN CHINA . (2009-10-25 21:19)
użytkownik4668użytkownik4668
0
Witam
Szanowni Koledzy mam pytanie:
Co sądzicie o legalnosci czy etyce stosowania przez wedkarzy urzadzenia samozacinajacego?
Otóż w tym roku na jednym z łowisk spotkałem wedkarza, który w nocy stosował na 2 wędkach urzadzenia o prawie 100% skutecznosci. Co branie ryba trafiała do siaty. Rano okazało się że ma w siatce na oko z 10 -15 kilgramów małych leszczy.
Urzadzenie wyglada nastepujaco: jest to płaski cylinder o średnicy ok 25 cm z przymocowanym szpikulcem, który wbija się w ziemię obok wedki umieszczonej poziomo na stojakch. Do srodka urzadzenia wprowadza się zyłkę wybraną spomiedzy pierwszych przelotek od strony kołowrotka. W srodku cylindra znajduje sie mechanizm, który po nawet najdelikatniejszym braniu cofa gwałtownie zyłkę o 20 - 30 cm. Skuteczność w nocy jest zaskakujaca. Urzadzenie to wzbudziło zainteresowanie wielu wedkarzy łowiacych tej nocy.
Podobno jest dostepne w internecie. Produkuje je ktoś z Opola.
Dla mnie jest to narzedzie kłusownicze nie dajace szans rybie.
Ciekaw jestem opinii.
Pozdro (2009-10-26 09:38)
użytkownik695użytkownik695
0
Masz rację kolego trader47 . Używanie tego urządzenia - łamie barierę pomiędzy sportowym , amatorskim połowem ryb a zwykłym , haniebnym pozyskiwaniem kilogramów rybiego mięsa . Sam osobiście ani nie stosuję tego typu rozwiązań ani też nie toleruję ich u innych wędkarzy . "Samozacinacz " jest urządzeniem zbyt mało wędkarskim i niebezpiecznie zbliżającym nasze hobby do zwykłego kłusownictwa - aby można było je polecić komukolwiek . To tak w skrócie . (2009-10-26 10:16)
użytkownik8030użytkownik8030
0
A na zjeździe PZW miało inne problemy niż doszlifowywanie regulaminu połowu. Zatem objetne czy nam sie to podoba, czy nie, co nie jest zabronione, to jest dozwolone. Pierdu pierdu jak mawia Ferdek Kiepski. Możemy sobie pogadać, a prosze mi pokazać, jaki przepis tego zabrania? (tych samozacinaczy) (2009-10-26 14:51)
użytkownik695użytkownik695
0
Mirek - nikt nie twierdzi że samozacinająca zabawka produkowana w spółdzielni inwalidów - jest prawnie zakazana . Warto natomiast zwrócić uwagę na fakt iż prawdziwy , szanujący się wędkarz ( a do takich mam nadzieję należy większość użytkowników WEDKUJE.PL ) zawsze dążyć będzie do sprawdzenia swych umiejętności nad wodą . Samozacinacz stawia wędkarza przed faktem dokonanym - łowcy niepotrzebna jest już umiejętność zacinania i refleks zdobyty przez lata spędzone nad wodą bo jeśli tylko ryby biorą , wędka jest rzucona w obficie zakarmione ziemniakami miejsce - to i tak nałowi na kolację parę kilogramów płoci i żarłocznych podleszczaków .Tutaj nie chodzi przecież o wedkarstwo , o nasze hobby ulubione - tylko o to by siatkę , łódkę i reklamówkę napchać po brzegi ... (2009-10-26 15:28)
użytkownik695użytkownik695
0
A pod koniec sezonu - będziemy mogli dokonać całopalnego aktu "PALENIA REJESTRÓW " - które zważywszy na brak etyki i nieuczciwość wielu polskich wędkarzy - można o kant dupy stłuc... PARAFRAZUJĄC SŁOWA PIOSENKI PIOTRA SZCZEPANIKA AŻ CHCIAŁOBY SIĘ ZAŚPIEWAĆ : (...) Spal żółte kalendarze,
Żółte kalendarze spal. " (2009-10-26 15:33)
użytkownik8030użytkownik8030
0
EEEEEEEEEJJJJJ! Ja nie pochwalam tych wynalazków! Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, czym zajmuje się zjazd delegatów. Pierdu pierdu i zero konstruktywności. A problemy związane z wędkarstwem mają w dupie.
Ja sam moge wskazać dziesiątki ważnych spraw dla wędkarstwa,ale czy waznych dla PZW I JEGO DZIAŁACZY? (2009-10-26 17:56)
użytkownik193użytkownik193
0
Witam ! Szczerze mówiąc to nie wiem jak zacząć. Na początek dziękuje tutaj P.Hektoresowi za tę radę , abym spróbował z trochę mocniejszym wędziskiem typowo karpiowym. Ale powiem, że jednak zostanę przy feederze, ponieważ u nas na jeziorach łowimy głownie na dużych dystansach i jeszcze najbardziej co mi sie podoba w feederze to to, że jak mamy branie karpia czy amura to jest tylko mocne ugięcie szczytówki prawie wyrwanie z podpórek i następuje dzwięk popuszczania hamulca w szpuli i moge już delikatnie bez dużej siły zacinać. Dalej tłumacząc ja daję na początku "ostrą dawkę" zanęty i ziaren ponieważ łowię na dużych jeziorach gdzie nie ma za dużej populacji karpia, więc aby pozbyć się drobnicy dodaję ziarna i w miarę grubszą zanętę do metody. A na koniec sorry że tak napiszę, ale czego Wy chcecie od tego wolnego biegu. Ok źle to wytłumaczyłem wolny bieg nie zatnie tylko pomoże, ale jeśli ktoś mi wciska tak idiotyczny kit, że jest nielegalny to niech się mnie nie czepia tylko niech zobaczy jak łowi trzy czwarte karpiarzy. Jak na moje ten co to napisał to kolejny strażnik społeczny. z Dupą za przeproszeniem wciska się tam gdzie nie powinienen. Znam takich. siedzę sobię nad jeziorem mogileńskim w biały dzień i byłem ja sam na jednego quivera łowiłem. Na dalszych łowiskach widziałem stało parę dzieciaków po7- 10 lat z batami sami około 5 ich było a dalej jakieś starsi po 20 - 30 lat lepiej zbudowani trzej faceci. Widać było że nie mają zezwolenia bo łowili tak jakby mieli pierwszy raz w życiu wędke w ręku i chyba jakiś napój wyskokoprocentowy mięli bo było słychać teksty niecenzuralne. I przyszedła strażnik społecznik. Sprawdził mnie wszystko ok. Dalej sprawdził tych młodzików i słyszałem tylko, że mają spadać bo wezwie policje, ale już do tech trzych panów z promilami nie skontrolował. Powiem szczerze czysty młotek takie numery to niech sobie robią gdzie indziej. Młodych umie sprawdzic, ale już starszych z promilami nie. Brak słow. Wszystkich pozdrawiam oprócz tych co mają tak żałosne poglądy! (2009-10-26 18:33)
użytkownik193użytkownik193
0
aa i najważniejsze jeśli mam okazje to podjeżdżam nad jezioro dzień przed zasiadką aby zanęcić. Nęcę taką zanętą : Traper zanęta bazowa 1kg, truskawka 50 gram, ziarna konopii uprażone na patelni 200 gram i kukurydza ok 2kg- zagotowana
(2009-10-26 18:54)
użytkownik8030użytkownik8030
0
nO WIĘC NIE MAM MOWY O OSTRYM NĘCENIU. (2009-10-26 19:27)
użytkownik695użytkownik695
0
GHOSTMIR W tej kwestii rzecz jasna masz rację - zjazd delegatów PZW , wielogodzinne rajenie brzuchatych działaczy nad kolejną obłudną , mało korzystną dla wędkarzy uchwałą - to największe przedstawienie cyrku zwanego PZW . (2009-10-26 20:27)
użytkownik19872użytkownik19872
0
trader 47
Sam odpowiedziałeś za większość wędkarzy, bo kto zabiera 15kg niedorostków?(paprykarz), to inny gatunek!
GHOSTER też ma racje, bo co nie zakazane, jest legalne, tylko ja pytam o przyjemność?
Moim zdaniem jest taka jak kochanie się z własną kobietą, za pomocą sąsiada, że o pieszczotach już nie wspomnę...
Wykupienie zezwolenia nie daje prawa mianowania się wędkarzem.
Wędkarstwo to zasady, ale przyjemność, przygoda irywalizacja.
Naszym przeciwnikiej jest właśnie ryba, ale nie idziemy na wojne i nikt nie musi ginąć!!!
Pozdrówka! (2009-10-27 07:58)
The Piterson12345The Piterson12345
0
Nigdy nie łapałem na grunt, ale po przeczytaniu tego materiału myslę że spróbuje kiedyś tej techniki połowu. bardzo fajny materiał daje 5 (2009-11-04 16:30)
michal0210michal0210
0
Dobry artykuł! Daje 5! Pozdrawiam                                                                                   
(2010-01-30 20:34)
tomasz123tomasz123
0
fajny artykuł, chyba w tym roku ustawie się na karpie 
(2010-02-13 14:40)
gruby12345gruby12345
0
ciekawa metoda sprubuje jej  napewno daje piateczke ale wkurz mnie takie gledzenie na temat sprzetujest napisany artykol a potem morze krytyki kto jaki ma sprzet i z kad on jest dlamnie kolowrotek moze skladac 2 czarnuchow nieobrazajac nikogo w szalasie w dzungli ale jesli dziala i spelnia swoja funkcje jest ok sam zaczynam karpiarstwo w tym sezonie kupilem 3 kolowrotki jaxon synchro 800 kupilem je bo maja pojemna szpule  sa mocne i w miare niedrogo je dostalem  watpie w to bardzo by jakis karp cos zrobil z tym kolowrotkiem bo niemam zamiary wywalac fortuny na sprzet ktory za pol roku bedzie lezal w piwnicy                                                                                                                                                                                                       A PO DRUGIE KAZDY LOWI RYBKI NA TAKI SPRZET KTORY MU PASUJE I JEST WYGODNY W PRZEWOZIE CZY ESKPLATACJI NAD WODA                                                                                                                                                                                                            A PO TRZECIE NIE SPRZET CZYNI CIE WEDKARZEM  TYLKO TWOJE UMIEJETNOSCI KREATYWNE MYSLENIE NAD WODA                                                                                                                                       DZIEKUJE I POZDRAWIAM WSZYSTKICH WEDKARZY           (2010-03-01 13:44)
tomasz123tomasz123
0
witam jestem podobnego zdania jak " gruby 1234", ważne jest aby sprzęt na który łowimy był sprawny i dobrze zadbany, jak się zadba o kołowrotek i żyłkę  to wystarczy myśleć co się robi jak ryba jest na haku i spokojnie się wygrywa , kupowanie drogiego sprzętu tylko w celu aby go mieć lub się nim pochwalić to nie dla mnie, pozdrawiam
(2010-03-13 14:41)
Jack14Jack14
0

D-ring na przyponie włosowym? Też myślalem, że to fenomenalne rozwiązanie.

W zeszłym roku z tym "cudem rozmiar L, XL"  dwa brania dwa puste haki i śladu po ring-ach.

Moje osobiste zdanie: jedno wielkie g..... (ale może ktoś ma inny pogląd ?)

Pozdrawiam. 

(2010-04-20 17:10)
baloonstylebaloonstyle
0
Fajny artykuł, nie staram się łapać karpi no ale z racji że mam feederki to może się skuszę :)) Pozdrawiam :))
(2010-09-23 09:06)
Bartosz93Bartosz93
0
dobry artykuł.pozdrawiam ***** (2011-12-11 10:14)
BlueFishermanBlueFisherman
0
Artykuł fajnie się czyta choć czegoś mi tu brakuje. Ocena i tak się nie zmienia. Jest nią 5 (*****). Pozdrawiam i życzę więcej takich doskonałych i lepszych jeszcze artykułów.

(2012-01-12 14:55)
dziadek2dziadek2
0
http://www.youtube.com/watch?v=MbmLpl6tiA0&feature=BFa&list=UL_ROstUEc_9Q&lf=mfu_in_order czy ten wynalzek jest legalny w Polsce  może służyć jako sygnaliztor brań ale też nie koniecznie  można go nazwać sygnalizatorem  bo też może być uznany jako samozacinacz  jak to ma się do przepisów wedkarskich u nas w Polsce  (2012-01-29 23:32)

skomentuj ten artykuł