Karpiowy sukces Leszka

/ 22 komentarzy / 5 zdjęć


Jest wczesne popołudnie, w piątkowy dzień czerwcowego długiego weekendu. Kilkanaście minut po zaparkowaniu samochodu na naszej stanicy, kojący śpiew ptaków przerywa sapanie jakiegoś osobnika dochodzące zza skarpy i krzaków położonych nad brzegiem jeziora. Po chwili z zielonej gęstwiny wynurza się wielki podbierak, a tuż za nim rozemocjonowany, z wypiekami na twarzy Janusz, tarmoszący w siatce jakiegoś potwora. Z ledwością łapiący oddech wypowiada słowa, „Leszek na plaży…, pomagałem podbierać…”kilkanaście sekund później, od przystani dochodzi odgłos kotwiczenia łodzi i zanim Janusz wyrównał oddech, pojawia się sprawca całego zamieszania, Leszek. Aparat jest pod ręką. Robimy więc szybki pomiar i wagę, kilka fotek na pamiątkę i piękny pełno łuski 75cm i 7,5kg wraca do jeziora.
Tego dnia Leszek wędkował na platformie położonej opodal kąpieliska. Jak zazwyczaj łowił dwoma finezyjnymi feederami, uzbrajając swoje zestawy w kulki i ziarna kukurydzy. Może nie było by w tym wszystkim nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w pewnym momencie podeszła burzowa chmura, która zmusiła Kolegę do spłynięcia na kąpielisko. Po odblokowaniu kabłąków kołowrotka spłynął więc wkładając wędki do łodzi, pozostawiając jednocześnie zestawy w wodzie. Po dopłynięciu na miejsce wybrał luz i w tym momencie ku jego zaskoczeniu nastąpiło potężne uderzenie. Podbierak został na pomoście, więc nie pozostało nic innego jak tylko wezwać pomocy, na którą stawił się niezawodny w takich sytuacjach Janusz. Tak to wspólnymi siłami podnieśli po krótkiej walce dorodnego pełnołuskiego, a cierpliwość i profesjonalizm Leszka zostały przez naturę pięknie wynagrodzone. Gratulacje.
P.S. Złowiony karp ma dwa charakterystyczne miejsca na prawym boku. Otóż na grzbiecie, przy nasadzie płetwy i przy samy ogonie posiada dwa place pozbawione łusek wielkości połowy dłoni. Z oględzin jednoznacznie wynika, że łuski musiał stracić już dawno, gdyż miejsca są ładnie zarośnięte bez charakterystycznych śladów, jakie pozostają po usunięciu łusek.

 


4.6
Oceń
(36 głosów)

 

Karpiowy sukces Leszka - opinie i komentarze

użytkownik158065użytkownik158065
0
Fajny, gratuluję ale to nie sazan tylko pełnołuski, bardzo często mylony właśnie z sazanem. (2014-06-23 10:56)
marek-debickimarek-debicki
0
Zdecydowanie masz rację Piotrze "Sazan - Dzika, podstawowa forma karpia (sazan) ma wyciągnięte, bocznie słabo ścieśnione ciało. Wysuwalny otwór gębowy ma położenie końcowe. Na górnej wardze występują cztery wąsiki (dwa dłuższe i dwa krótsze). Zęby gardłowe trójrzędowe. Łuski duże, 33-40 wzdłuż linii bocznej. U hodowlanych odmian ciało, w zależności od odmiany, bywa mniej lub bardziej wyciągnięte i wygrzbiecone. (2014-06-23 11:46)
użytkownik158065użytkownik158065
0
Widzę że często jest mylony, a druga sprawa ludzie nie rozumieją że sazana trafić w Polsce trudniej niż trafić w totolotka :) ale szansa w rzekach jest, bardzo mała ale jest bo występuje w zlewiskach morza czarnego i jest podejrzenie że mógł sporadycznie się przedostać do naszych wód ale nikomu jeszcze nie udało się znaleźć takiej wody, druga sprawa nasze otwarte wody były kiedyś zarybiane sazanem z byłej Czechosłowacji, mało bo mało ale zawsze :) Pozdrawiam. (2014-06-23 12:00)
kucus22kucus22
0
Fajny:) Takiego jeszcze nie złowiłem, ale też do tej pory nie nastawiałem się na takie byczki;) (2014-06-24 15:17)
Radziko85Radziko85
0
Nie no widzę że karpiarstwo ma efekty uboczne... Bajdurzenie że ich ukochany potworek, sam przebył morza i oceany.... (2014-06-24 19:31)
marek-debickimarek-debicki
0
Kolego Radku, czyżby kolejny przypadek trollowej zarazy? (2014-06-24 21:12)
Jakub WośJakub Woś
0
To nie jest sazan (2014-06-24 21:57)
Dos equis xxDos equis xx
-1
Porażka...... chwalenie się cudzymi sukcesami na swoim blogu.... w dodatku brak znajomości gatunków ryb. (2014-06-24 22:55)
marek-debickimarek-debicki
0
Pierwsze dwa posty wyjaśniają sprawę. Mówimy w tym przypadku o karpiu pełnołuskim. (2014-06-24 22:56)
destruktordestruktor
0
Moje gratki fajny kaper a jo KOLEGO SILWA80 wczora wygrołech w totka chyciyłech sazana 52 cm mały ale cieszy bo to sazan :) (2014-06-25 10:50)
DiabloDiablo
0
NA stronie głównej widać że jest 10 komentarzy a pod tekstem tylko 5. Czyżby trolle a może autor nie wytrzymuje krytyki w walce o zaszczyty bloggera roku? (2014-06-25 18:36)
użytkownik180436użytkownik180436
0
Na 100% ta druga opcja.Nie wytrzymuje krytyki. (2014-06-25 18:40)
marek-debickimarek-debicki
0
Aby ulżyć w cierpieniach niektórym Kolegom, znów mamy pełną opcję komentarzy. Jednocześnie zastanawiam się nad tym, jakimi pobudkami trzeba się kierować, aby wykazywać aż taki brak tolerancji, niezrozumienia idei blogowania, dziwnej zawiści, czy też jakiejś niezdrowej i wręcz nie mieszczącej się w żądnych normach języka wrogości do innej osoby. Czy potrafimy jeszcze rozróżnić zdrową krytykę od niesmacznego krytykanctwa? Czy mamy jeszcze na tyle cywilnej odwagi, aby dyskutować z podniesioną przyłbicą, zamiast chować się za maską? Odpowiedzieć na to powinien sobie każdy z nas z osobna. Ponadto uważam, że ciężko się żyje ludziom, którzy potrafią tylko narzekać, krytykować i biadolić, nie dając od siebie nic w zamian. Nieprawdaż! (2014-06-25 19:25)
użytkownik158065użytkownik158065
0
Kolego Destruktor jeśli naprawdę złowiłeś sazana to powinieneś grać w tego totolotka :), ja łowię karpie kilkanaście lat, czytam, oglądam zdjęcie karpi łowionych w wielu Polskich zbiornikach i jeszcze sazana złowionego w Polsce nie widziałem, jedynie smukłe pełnołuskie które troszkę sazany przypominają :) (2014-06-25 20:22)
destruktordestruktor
0
Witam powiem ci kolego Silwa80 że jest ich tam więcej a jest to woda pzw mam fotke tego karpia :) (2014-06-25 23:08)
yahoo78yahoo78
0
Bardzo ładna ryba. Gratuluję wędkarzowi podwójnie za złowienie i za wypuszczenie pięknego karpia. (2014-06-26 12:37)
użytkownik158065użytkownik158065
0
Jak możesz to wstaw na wędkuję ;) (2014-06-26 12:52)
troctroc
+1
     Nie będąc naocznym świadkiem a tak pięknie opisać sposób złowienia tej pięknej ryby tylko na podstawie zasłyszanej relacji- moje gratulacje, do tego potrzebny jest prawdziwy talent. A że nie wszyscy to pojmują, no cóż.... Pozdrawiam i ***** pozostawiam.
(2014-06-26 20:46)
Kowal73Kowal73
0
Jak ino raz jeszcze Marku krzykniesz że jest ryba, ja już biegnę z podbierakiem :)***** (2014-06-26 22:08)
marek-debickimarek-debicki
0
Mamy piękną wodę. Rekordowego karpia i amura na naszej wodzie jeszcze nie brakuje. Na obecną chwilę staram się wytłumaczyć Kolegom, że te karpie i amury nie są aż tak wielkimi szkodnikami. Może więcej szkody wodzie robi na przykład tona karpia i karasia srebrzystego. Moim zdaniem , takie okazy powinniśmy szanować i zwracać naturze. (2014-06-27 20:23)
DiabloDiablo
+1
Zwracać naturze to znaczy do Azji? Bo w Polsce nie mają naturalnego środowiska. (2014-06-28 10:08)
rysiek38rysiek38
+1
Do Marka i Diablo : sam nie jestem zwolennikiem zarybianiem karpiem ale jak kiedyś Diablo zauważył czasem wyciągamy wnioski tylko z obserwacji naszego najbliższego otoczenia a to moim zdaniem błąd. Znam zbiornik (ok.40 ha) o dnie piaszczysto-kamienistym , niezbyt głęboki ,zasilany Jurajskim potokiem i zarybiany m.in. karpiem i karasiem a tam te ryby szkody nie czynią bo wciąż można tam dopaść wszystko,od potokowca po suma ale to wyjątki. Moim zdaniem gdzie i czym zarybiać powinni zająć się naprawdę fachowcy a wtedy i karp moze nie być szkodnikiem a dodatkowym walorem łowiska Pozdrawiam wszystkich ! (2014-06-28 22:42)

skomentuj ten artykuł