Kartę do kontroli proszę?

/ 18 komentarzy

Witam, trafił się wyjątkowy słoneczny dzień a właściwie dwa, bo niestety ostatnie tygodnie to nas nie rozpieszczały, deszcze, powodzie. Ruszyłem na ryby dwa powiaty dalej, około 40 km, na duży zbiornik zaporowy, i tu niespodzianka, wiatr, fala jak na Bałtyku, wykonałem w tył na lewo i 1 km marszu na żwirownie, tu krzewy, drzewa, lekka bryza, cóż postanowiłem tu zostać i łowić, spędzić cały dzień. Trochę żałowałem przyjazdu, bo taką kałuże mam u siebie, ale co miałem wracać? Dobre i to, rozłożyłem się między krzakami, super zaciszne miejsce. W ciągu godziny zaczęli się zjeżdżać wędkarze ze zbiornika zaporowego, obok mnie rozłożyło się czterech dżentelmenów, dzieliły nas tylko krzaki. Panowie szybko się zadomowili, dwie butelki w 15 minut, potem zwolnili tempo, rozmawiali głośno i bez zahamowań. Po jakimś czasie, usłyszałem mimo chodem od sąsiadów, że idzie kontrola, faktycznie w naszym kierunku szli trzej panowie, i na drugim brzegu dwóch, obserwowałem ich z daleka, kontrolowali sprawnie i szybko.

Dwóch strażników podeszło do moich sąsiadów, jeden do mnie, powiedział dzień dobry pokazał blachę, był strażnikiem społecznej straży rybackiej, i od razu podszedł do wody na moim stanowisku szukając siatki z rybami lub żywcem, jednocześnie prosząc mnie o kartę, książeczkę wpisów i opłat. Nie miałem złowionych ryb ani żywca, wiec kolega strażnik zajął się moimi dokumentami, otworzyłem swoje etui na dokumenty, podając żądane przez kontrolera do jego rąk dokumenty, przeglądał wszystko pobieżnie, zauważył przepiętą do etui moją blachę strażnika, zaskoczyło go to, bo zaraz zaczął zemną rozmowę na temat SSR. Powiecie, że swój do swego się garnie, no nie bardzo, kolegę strażnika wdziałem wtedy po raz pierwszy, i jak dotąd jedyny. Za krzakiem moi sąsiedzi sprzątali stanowisko pod okiem strażników, a ja wysłuchiwałam ogólnego żalu kolegi strażnika, znam (tak jak i wy) ten temat od podszewki, bo niestety, jest on aktualny w całej Polsce. Po odejściu strażników, sąsiedzi zgodnie z zasadą „na frasunek dobry jest trunek” narzucili tępo, narzekając i pomstując na strażników, długo to nie trwało, alkohol utulił wszystkich.

Ja wracając do domu zacząłem rozmyślać o zasadności istnienia SSR, dlaczego? Z kilku powodów, które wam opisze, czytałem na naszym forum, (wedkuje.Pl) porównanie SSR do formacji ORMO, to bardzo przykre, ale każdy ma prawo do swoich przekonań, kolega, co to pisał nie doznał chyba nigdy krzywdy ( tak jak ja) od ORMO, ta formacja broniła jedynej słusznej ich przekonaniu, opcji. Piszecie również o przypadkach kłusownictwa i współpracy z kłusownikami nie, których członków SSR, cóż samo życie, przypadkowo dobierani ludzie, których kiedyś mam nadzieje prokurator zwolni ze służby. Nie, którzy domagają się rozwiązania SSR, dobrze, zadam wam pytanie, co w zamian, kto będzie” pilnował „ naszych wód, dwóch strażników PSR na okręg? Powiecie, że każda myszka swój ogonek chwali (sam jestem strażnikiem) a ja staje w obronie SSR, to nie tak, za wady SSR winni są ludzie i tylko ludzie, sama myśl by wędkarze naszego powiatu (strażnikami SSR są zwykli wędkarze) ” pilnowali „ naszej wody, jest słuszna. Abyście nie mówili, że pieje z zachwytu, opiszę wam mój problem z komendantem powiatowym SSR w moim powiecie?

Półtora roku temu na zebraniu zarządu koła, doszło do sporu miedzy mną a kom. Powiatowym SSR, pan komendant powiatowy żądał dokładnego wykazu naszych kontroli nad wodą, dosłownie godziny, o której będzie kontrola. Jesteśmy społecznikami, a życie pisze nam swój grafik, każdy ma obowiązki rodzinne i zawodowe, SSR to nie wojsko, skończyło się na zabraniu kartoteki-członka przez pana komendanta i przejściu do następnego koła (to już jest jego trzecie koło, ciekawe, kiedy przejdzie do czwartego) ja po tygodniu (cóż ośmieliłem się krytykować pana komendanta, podważając jego zdanie zarzucając mu despotyzm i ignorancje) otrzymałem pismo o wyrzuceniu mnie z SSR.

Nigdy nie tolerowałem takich ludzi i ich zachowań, nie chce opisywać ile ten pan robi zamieszania delikatnie mówiąc w naszym Powiecie ile było na niego skarg. Ja odwołałem się do Starosty Powiatu, ten przesłał moje odwołanie do Wojewody, wreszcie trafiło do Wojewódzkiej PSR, która statutowo z ramienia Wojewody sprawuje nadzór nad SSR. Przyjechał do siedziby naszego koła przedstawiciel Komendanta Wojewódzkiego, który rozpatrywał moje odwołanie. Jak się to skończyło? Unieważnił decyzję Komendanta pow. SSR, stwierdzając naruszenie regulaminu przez Komendanta Pow. SSR. Mógł on mnie odwołać, ale tylko na wniosek mojego Kom. Grupy lub Zarządu, (ale z nimi też jest skłócony), czy poniósł jakieś konsekwencje tej samowoli i prywaty, nie, i to mnie zastanawia, kto jest cichym protektorem tego pana.

Tak widzicie to ludzie tworzą SSR, napiszcie w komentarzach może macie swoje pomysły na rozwiązanie tego problemu, ja uważam, że strukturę SSR, tworzą wędkarze danego koła, jest Kom. Grupy, który „dogrywa” z strażnikami daty kontroli, sporządza raporty z działalności straży, co jeśli rozwiążemy SSR, bo i takie głosy od was słyszę.
Pozdrawiam was serdecznie Wiesław Rykalski.

 


5
Oceń
(44 głosów)

 

Kartę do kontroli proszę? - opinie i komentarze

użytkownik24522użytkownik24522
0
Piateczka ***** Jakkolwiek byłby pomysł to i tak brak pomysłu.....  co ja piszę. (2010-06-18 19:36)
hubihubi
0
Witam Wiesiek fajnie to ujołeś SSr powinna istnieć i na to nie ma dyskusji ci ludzie wykonują bardzo dobrą robotę nie kiedy poświęcając swój prywatny czas a co do kontroli to niestety sami ustalają godziny i dni kontroli i powiem szczerze żaden urzędnik nie powinien domagać się od tych ludzi grafików ani ustaleń co do kontroli wy pracujecie społecznie i według mnie żaden urzędnik nie powinien domagać się takich ustaleń koledzy działajcie i wykonujcie robotę jest ona potrzebna za tą robotę macie od porządnych wędkarzy wielki szacun pozdrawiam za wpis daję pięć gwiazdek. (2010-06-18 20:59)
viktor0viktor0
0
Brawo,trzeba otwarcie pisac co nas boli .Tez jestem strażnikiem ssr,a ten temat jest mi dobrze znany.Pozdrawiam.
(2010-06-19 13:10)
an2212an2212
0
ssr jest bardzo potrzebna .nie wyobrazam sobie co by sie dzialo, gdyby nie bylo katroli na lowiskach.
(2010-06-19 13:27)
użytkownik40353użytkownik40353
0
ja daję 5 to ważny problem według mnie każdy wędkarz powinien mieć prawo kontroli karty wędkarskiej nie musiałby brać jej do rąk i sprawdzać danych wystarczyło by zobaczyć czy łowiący takie coś ma ,ssr jest za mało powinno być więcej pozdrawiam
(2010-06-19 19:49)
jaazz7jaazz7
0
Wiesiu jak zwykle masz rację,Twoje przemyślenia są mądre i dają do myślenia.Mam też w tym temacie i swoje spostrzeżenia.Porównanie do ormo jest oczywiście mocno przesadzone,ale-każda działalność społeczna niesie za sobą pewne ryzyko zaangażowania się do tej pracy ludzi różnego autoramentu.Nie Jesteś w stanie za nich wszystkich ręczyć.A właśnie te wyjątki rzucają cień na pracę tych naprawdę chcących zrobić coś dobrego dla innych.Nie mam nic przeciwko SPOŁECZNIKOM ale to środowisko powinno samo się oczyszczać.Za to co przeczytałem*****.pozdrawiam
(2010-06-19 19:58)
1994michcio19941994michcio1994
0
witam mam pytanie
moj kolega ma 15 lat(w tym roku 16) i nie wie czy moze lapac na 2 czy 1 wedke poniewaz w regulaminie nic takiego nie ma opisanego a wielu wedkarzy mowi ze moze a tez ze nie prosze o pomoc
(2010-06-19 21:37)
pisaqpisaq
0
Cóż, to, że SSR została utworzona dawno temu nie jest wystarczającym powodem do porównywania jej do ORMO. Prawda jest taka, że to właśnie ta grupa społecznych zapaleńców jest filarem ochrony wód w naszym kraju. PSR to najemnicy, to ich praca, nie każdy z nich wędkuje, nie każdy jest zorientowany w sytuacji.
Poza tym żadne pieniądze nie zastąpią tego, że SSR pomaga nie tylko innym, ale i sobie.
PSR chroni "wasze" wody. SSR chroni "nasze" wody. A to jest najlepsza motywacja.
Kolesiowanie i protekcja to norma w całym kraju, więc spokojnie...
(2010-06-20 08:19)
zubero62zubero62
0
Do 1994michcio1994

Witaj, piszesz, że kolego ma 15 lat teraz pytanie, jakie ma wniesione opłaty w swoim kole, jeśli jest uczestnikiem to tylko na jedną wędkę, jeśli ma opłatę ulgową - uczniowską to na dwie, ale nie wolno mu łowić samemu w nocy.

 Pozdrawiam Zubero


(2010-06-20 09:40)
1994michcio19941994michcio1994
0
placi skladke czlonkowska 15 zl i za wody nizinne 15 zl
(2010-06-20 15:02)
Iwona709Iwona709
0
SSR MA ZWOLENNIKÓW I PRZECIWNIKÓW ........JA JESTEM ZA.......ZA WSZYSTKIMI ŚCIĄGNIĘTYMI SIATKAMI SZNURAMI ITD ITP ZA KONTROLAMI  ZA SPRZĄTANIEM .....BO STOJĄ I PATRZĄ .....ZA TYM ŻE DZWONIĄ I PROSZĄ ,,NIECH PANI PRZYJDZIE BO ŁAPIĄ A NIE POWINNI " A GDY PRZYCHODZĘ TO NIKOGO NIE MA BO SŁYSZELI.......A CO NAJBARDZIEJ CIESZY ŻE DZWONIĄ DZIECI, MŁODZIEŻ ........ POZDRAWIAM I 5
(2010-06-23 21:45)
zegarzegar
0
Gdyby nie Społeczna Straż Rybacka, to podejrzewam że kłusownictwo bardziej by się rozpanoszyło na naszych wodach. PSR nie zawsze dociera we wszystkie miejsca, a miejscowi strażnicy znają każdą dziurę. Pozdrawiam...
(2010-06-24 11:49)
poldek1952poldek1952
0
za felieton 5 ,a co się tyczy SSR to uważam że jest bardzo potrzebna,a takich panów komendantów PSR powinno się wyrzucać z naszych szeregów,bo psują opinię nie tylko społecznym strażnikom,ale także wędkarzom i reszcie PSR.Miałem okazję widzieć poczynania PSR na Solinie,byli profesjonalni w każdym calu i uprzejmi , ale na pewno ich komendant był w porządku.Z wędkarskim pozdrowieniem poldek1952 (2010-06-30 17:47)
ZAMOSCIANINZAMOSCIANIN
0
Panie Wiesławie uderzasz tematem w samo sedno 5 za kreskę. SSR jest jak najbardziej potrzebna i nie ma ku temu żadnych wątpliwości. Tylko jakich ludzi ta straż przyjmuje w swoje grono, szeregi należy zadać sobie pytanie, czy ci ludzie ku władzy mają pojęcie o tym co robią i po co tam siedzą ( lub są ) ? I tu jest pies pogrzebany , stawiane kryteria naboru do takiej służby , ludzi z odpowiednimi predyspozycjami, kulturą osobistą, ( a nie bo tata kazali, a wuj to prezes chodzi mi o koligacje rodzinne i znajomości ?).  Wydaje, mi się że było by dużo lepiej w świecie wędkarzy! ? Ale to są pobożne życzenia ta cała organizacja PZW i SSR jest tak przesiąknięta ludźmi znużonymi, zmęczonymi, że nic im się nie chce ( nihil novi ) czasami wydaje mi się, że czas się zatrzymał w latach 80, zresztą dobrze to Pan ujął w tym artykule o stanowieniu własnych praw, regulaminów, samowola, a może przerost ambicji panów na stanowiskach kierowniczych mam na to swoje określenia przerost formy nad treścią ( ambicji nad intelektem, władzy wszystko wolno )?Kiedy się to zmieni , a wtedy gdy odejdzie stare, a przyjdzie nowe. ? Pozdrawiam (2010-07-02 18:37)
KRZYCHU501KRZYCHU501
0
Oczywiście felieton na czasie.Państwowa Straż Społeczna czy Rybacka jest bezwzględnie potrzebna w dzisiejszych czasach.Można sobie tylko wyobrazić co działo by się nad naszymi wodami gdyby jej nie było(samowolka,plaga w wyłapywaniu wszystkiego co pływa itd...)Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego,że w dzisiejszych czasach ilość strażników jest niewielka a i tak są to w większości wędkarze,którym też należy się choćby odpoczynek nad wodą-z własnej woli i chęci chcą dbać i kontrolować nasze wody i za to im wielki szacunek.SSR ma swoje problemy,wiadomo na stołkach siedzą obrośnięte w pióra "carskie urzędniki",komendant,który nie może pogodzić się że dawna epoka minęła i przystosować do nowej-gubi się w obowiązkach często przekraczając swoje uprawnienia.Wszystkich obowiązuje etyka wędkarska-strażników również i nie dajmy sobie wejść na głowę tylko dlatego,że ktoś nam macha blachą przed oczyma.Łowi się zgodnie z regulaminem to nie ma się czego obawiać-również SSR.
Pozdrawiam wszystkich komentujących jak również autora felietonu.Krzychu.
(2010-07-09 18:43)
kolocarpkolocarp
0
zgadzam sie całkowicie z kolegami w kwesti SSRjest to potrzebne ale z odpowiednio wyszkoloną kadrą u nas w kole przyłapano pana z SSR na połowie na trzy wędki dano mu karę trzy miesiące zakazu kontroli ,po tym okresie przywrucono mu uprawnienia a nawet został członkiem zarządu koła widocznie ma się znajomych w tym wypadku PREZESA koła.pozdrowionka. (2010-07-18 11:31)
użytkownik61658użytkownik61658
0
Mądrze prawisz Kolego. To wędkarze tworzą SSR i wiedzą co dla wszystkich dobre. Co do kwestii rozwiazania SSR to moje zdanie jest takie, ze jak by doszło do tego kłusowinictwo osiągneło by szczyt. u nas jest 3 Państwowych Strażników na byłe województwo, jakby nie my wędkarze nie widzieli by kontroli i ryb w soich siatkach, które wyłapane by były przez kłusowników. Pozdrawiam i życzę aby sytuacja wewnętrzna w Waszej Straży się unormowała. (2011-08-20 14:39)
BlueFishermanBlueFisherman
0
5 (2013-05-14 17:53)

skomentuj ten artykuł