Kijek do Dropshota, czyli zbuduj swoją wędkę

/ 31 komentarzy / 18 zdjęć


Troszkę to niedorzecznie brzmi , ale wtajemniczeni i wytrawni Rod Bildingerzy wiedzą o co chodzi. Do zbudowania wędki skłoniła mnie ciekawość , oraz chęć posiadania "własnego" kija . Zachęcony paroma skutecznymi naprawami oraz modyfikacjami posiadanych wędzisk, ponadto zniechęcony długimi poszukiwaniami w sklepach wędkarskich ładnego kija dropshotowego zakończonych fiaskiem przesądziły sprawę. Jak już znalazłem czuły i ładny blank to wykonanie było fatalne (np długi dwuręczny dolnik) jak znalazłem super design to okazywało się że kijek jest jest źle wyważony a końcówka za gruba. Czasami najeżone przyciężkimi przelotkami wędzisko odstraszało skutecznie. Świecące hologramy i neonowe napisy wywoływały raczej odruch ucieczki a nie chęć kupna. A więc klamka zapadła a także decyzja o budowie własnego kijka. Ale jak się do tego zabrać ? W takich sprawach kopalnią wiedzy jest internet i ja zacząłem czytać , oglądać filmy, oraz robić listę zakupów. Niezbędne minimum do wykonania wędki to przyrząd ułatwiający nawijanie omotek (nazwę go nawijarką foto) oraz silniczek wolnoobrotowy (do kuli dyskotekowej 5 obrotów na minutę do lakierowania i suszenia kija ), jedna lub dwie podpórki wykonane z drewna ( foto) ,służące do podpierania kija jak wysycha lakier lub też podpiera kij jak wiążemy przelotki skrajne (szczytówka ,oraz dolna przelotka lub też pomaga w zawiązaniu omotki na końcu blanku w miejscu łączenia segmentów. Przyrządy te można zakupić w internecie , ja jednak wykonałem je sam .Zajęło mi to jedno popołudnie a przyznać muszę że moje stolarskie umiejętności są bardzo powierzchownie , aby nie rzec mizerne ale się udało groszowym kosztem. Następnie planujemy nasz wymarzony kijek. Sercem wędziska jest blank. Ja zdecydowałem się na blank firmy CMW wysoko-modułowy o ciężarze rzutowym 5-45 gr dolnej średnicy 11,3 mm , średnicy szczytowej 1,3 mm przy długości 1,92 cm , 6"3" ciężarze blanku 30 gr o szybkiej akcji , uchwyt kołowrotka to Fuji VSS16 SD o kolorze gunsmoke oraz profilowany korek tylko do tego uchwytu (Uchwyt celowo zamontowałem "odwrotnie" aby otrzymać wygodną rękojeść) , ponadto blank uzbroiłem przelotkami Fuji SIC - YSG, (25,16,10,8L,7,6)przelotką szczytową jest Fuji Sic Endring FST nr 5,5 , całość dopełniają dwa ozdobne pierścienie, tylny kształtowany korek oraz przedni, w który wkleiłem w nakrętkę uchwytu kołowrotka tak więc przedni korek pełni teraz funkcję nakrętki. Całość kończy toczony z metalu ozdobny 14 gramowy czepień spełniający bardzo ważną funkcję ciężarka który wyważa wędzisko. Montujemy go na stałe dopiero na samym końcu po lakierowaniu i wyschnięciu lakieru. Po otrzymaniu blanku, oraz uchwytu kołowrotka ,kompletu przelotek , rozpoczynamy montaż .Co do przelotek należy zwrócić uwagę że np.wielkość 30,20,16,8,7 itp nie jest średnicą przelotki ! a jedynie wielkością przelotki. Jest jeszcze jedna sprawa a mianowicie nr 8 i 8L to dwie różne przelotki ! różniące się wysokością. Przelotka 8L jest trochę niższa .Schemat rozmieszczenia przelotek dołączony jest w dokumencie. Dodatkowo fabryczne przelotki szlifujemy , szczególnie miejsce styku stopki z blankiem po zewnętrznej stronie stopki tak aby uzyskać jak najłagodniejsze przejście pomiędzy blankiem a stopką. A więc zaczynamy budowę ! Pierwszą bardzo ważną rzeczą jest znalezienie "kręgosłupa" blanku. Śmiesznie nieco to brzmi ale to ważna sprawa. Bierzemy w dłoń szczytówkę , opieramy szpic o stół uginając ją a drugą ręką obracamy wypatrując w którym momencie szczytówka wykona "skok" , pozostając w tej pozycji. Właśnie znaleźliśmy "kręgosłup blanku" Fot. Zaznaczamy ten punkt na taśmie tesa którą okleiliśmy szczytówkę. Ma to duże znaczenie bo mocując przelotki w linii kręgosłupa uzyskamy wędkę która będzie celna i precyzyjna bo blank będzie się najlepiej i bez skręcania odkształcał właśnie w tej płaszczyźnie . To samo wykonujemy z dolnym segmentem blanku. Tu też "kręgosłup" będzie linią mocowania przelotki oraz uchwytu kołowrotka .Przymierzamy "na sucho" czy uchwyt i kształtki swobodnie dają się umieścić na blanku (mogą zsuwać się parę centymetrów za wydzielone miejsce ,ponieważ potrzeba jeszcze troszkę miejsca na klej. Do tej operacji wykorzystujemy papierową taśmę malarską tesa którą rozmieszczamy w miejscu mocowania kształtek z korka oraz uchwytu kołowrotka. Dolnik smarujemy specjalnym klejem dwuskładnikowym U40 o stałej konsystencji, a więc ogranicza to skutecznie powstanie wycieków i pobrudzeniu elementów wędki. Sklejony dolnik ściskamy dwoma deseczkami na śrubach lub też w moim wypadku całość obwiązałem sznurkiem i pozostawiłem do wyschnięcia. Następnym krokiem jest wymierzenie odstępów wg. szablonu i przymocowanie taśmą tesa przelotek. Mocujemy przelotkę szczytową. Do tego celu posłuży nam pistolet na klej. Wyciskamy cienki wałeczek kleju na twardą gładką powierzchnię (np szyba) zeskrobujemy go i wkładamy w tubę przelotki , przelotkę podgrzewamy i jak klej się roztopi to wkładamy szczytówkę pamiętając o zaznaczonym kręgosłupie. Wyznaczanie "kręgosłupa foto.
Jeżeli wkleiliśmy już przelotkę szczytową i zamocowaliśmy tesą przelotki ,blank mocujemy w nawijarce i wykonujemy omotki oraz zakończenie blanku dodatkową omotką. Przy cięższych kijach można wkleić ozdobną rurkę aluminiową i wykonać omotkę ale mój kijek jest jednak mniejszej numeracji i nie ma sensu dodatkowo go obciążać. Przy odrobinie treningu można się pokusić o wykonanie subtelnych pierścieni z innych kolorów nici (np złote , srebrne , czerwony metalik itp)foto. Jeżeli wykonaliśmy już wszystkie omotki to czas najwyższy na lakierowanie. Mocujemy blank w uchwycie silniczka oraz uchwycie podpórki gumkami foto , rozrabiamy lakier dwuskładnikowy w proporcji 1:1. Lakier dokładnie mieszamy (jakieś parę minut) ,można go trochę podgrzać tak aby jak największa ilość bąbli powietrznych się rozpłynęła i musimy uzyskać przezroczystą krystaliczną ciecz, a nie jakąś mętną zawiesinę pełną bąbelków powietrza. Lakier rozprowadzamy na folii aluminiowej używanej powszechnie w kuchni . Folia ma tą zaletę że rozprowadza lakier na dużej powierzchni uwalniając dość szybko bąbelki powietrza. Delikatnie lakierujemy obracającą się omotkę. Za pierwszym lakierowaniem smarujemy pędzelkiem zarówno w kierunku obrotu jak i wzdłuż blanku. Chodzi o to aby nić zassała jak najwięcej lakieru. Po skończonym lakierowaniu każdą omotkę lekko podgrzewamy zapalniczką lub specjalnym palnikiem na alkohol. To świetna rzecz taki palniczek bo po zapaleniu go naciskamy plastikową buteleczkę która przez specjalną dyszę kieruje ogrzane powietrze na mokry lakier. Ja używam palnika gazowego ale przy następnym kiju obowiązkowo zakupię taki palnik alkoholowy. Płomień palnika nie może dotykać lakieru , przelotki czy też blanku a jedynie znajdować się o 5-10 cm od kija ! Po odczekaniu godzinki rozrabiamy świeżą porcję lakieru i lakierujemy drugi raz. Ktoś powie że jeszcze pierwszy lakier nie wysechł , zapewniam że jest to działanie prawidłowe i celowe. Lakierujemy już tylko w kierunku obracającego się blanku z przelotkami .Leciutko podgrzewamy świeży lakier w celu lepszego rozprowadzenie i usunięcia bąbelków powietrza i zostawiamy całość w obracającym silniku do wyschnięcia. Jeżeli efekt jest zadowalający trzeba czekać minimum 12 godzin , lepiej całą dobę. Wyjmujemy kijek i dopiero teraz wklejamy dolne zakończenie po wcześniejszym wyważeniu wędziska. W moim kijku wystarczyło 14 gramowe specjalnie toczone zakończenie wykonane ze stali szlachetnej. Cały kijek waży 98 gram i efekt jest naprawdę więcej niż zadowalający .Dokładnie wyważony nie będzie powodował zmęczenia nadgarstka nawet po parogodzinnym wykonywaniu delikatnych dropshotowych drgań . Znakomicie powinien sprawdzić się także do coraz modniejszego wertykalnego spiningowania gumowymi przynętami z łodzi lub pontonu Oceńcie sami chociaż fotografię nie okazują tego dokładnie. To jest mój pierwszy własnoręcznie wykonany kijek , chociaż mam już przemyślenia dotyczące budowy następnego , który na pewno będzie bardziej "odjazdowy" zapewne z krzyżowym oplotem i innymi "bajerami", ale bez hologramów i krzykliwych "neonków" Mój kijek wykonany jest raczej jako klasyczna wersja nowoczesnej konstrukcji. Zamówiłem profesjonalne DVD o budowie wędzisk ...ale jeszcze nie przyszło. W razie pytań chętnie odpowiem .POŁAMANIA ...!!!

 


4.9
Oceń
(58 głosów)

 

Dokumenty (1)



Kijek do Dropshota, czyli zbuduj swoją wędkę - opinie i komentarze

naruto1919naruto1919
0
No brawo naprawdę ale jedno pytanie ile cię te wszystkie części kija kosztowały, ile dałeś za narzędzia i ile dodatkowo zapłaciłeś np. za straty podaj proszę koszt ogólny bo naprawdę nie wiem czy będę miał odwagę kupić dobry Blank, niezłe przelotki, w miarę dobry korek i mocowanie kołowrotka plus kleje, lakiery i nić do oplotu i co tam jeszcze i złożyć wszystko źle napisz ile mnie to będzie kosztowało bo w profesjonalnej pracowni zrobią mi kij cacy cacy już za 400 zł choć słowo już przy tej kwocie mi jakoś nie pasuje :) a ***** za wytrwałość i pracowitość (2012-04-04 09:56)
DaniecDaniec
0
No Atrurze, już myślałem, że na tym portalu nie ma wędkorobów. A tu proszę. Kijek wygląda świetnie. Lakier położony profeska! Przyznasz, że jest to wciągające i jetem przekonany, że na tym nie skończysz:) 100 lat temu miałem jedynie naprawić złamany kijek, a tej zimy ukręcił się już chyba setny, a na następnych już schnie lakier na omotkach. (2012-04-04 10:06)
mrWhite7mrWhite7
0
Dzięki za dobre opinie . Sprawa kosztów to przede wszystkim sprawa kosztu blanku . Jest dość spory 99 euro ale to jeden z ekskluzywniejszych blanków o gęstości 57 milionów a nie masowa chińska produkcja gdzie kij nie jest tak szybki ,sprężysty i lekki i wprowadzony w drgania szybko z nich nie wychodzi. Moc dobrego blanku poznaje się przy sporych obciążeniach i to decyduje o porażce jak i sukcesie, a więc warto sprawę przemyśleć. Widziałem chińskie blanki po 15-25 euro , ale nie o to tu chodzi. Dalsze koszty to przelotki .Top model Fuji sic to komplet około 35-40 euro , tańsze fuji np.Fuji Alconite już o połowę tańsze . Korek to już koszt 12-15 euro (wszystkie) klej ,nici ,lakier też do 20 euro ,uchwyt do kołowrotka 9 euro, ale opłaca się samodzsielna budowa wędki .Tak jak kolega Daniec pisze to wciąga i człowiek wie co ma. Koszty można sobie drastycznie obniżyć kupując kształtki korkowe , sklejając je i toczyć samemu rękojeści .Można też samemu toczyć ozdobne pierścionki , zakończenia wędzisk itp.Blank , przelotki ,nici i lakier muszą być z najwyższej półki i dlatego ekskluzywne kije są horrendalnie drogie. Znalazłem jednak nowe hobby związane z moją pasją jaką jest wędkarstwo i cieszę się z tego. (2012-04-04 10:47)
pusiek99pusiek99
0
Gratulację. Planuję rozpoczęcie swojej przygody z rod buildingiem. I szukam wszelkich pomocnych informacji. Z góry dziękuję jeśli odezwie się Pan do mnie prywatnie. Nic tak nie cieszy jak złapać rybę na sprzęt zrobiony przez siebie. Pozdrawiam i oczywiście 5. (2012-04-04 10:51)
naruto1919naruto1919
0
czyli kijek z górnej półeczki no zazdrość bieże na razie moge sobie tylko otaki poczytać no ale może kiedyś ( jak w totka wygram) napisz jak na sandacza sprawdzisz jego pracę ciekaw jestem twoich osobistych wrażeń :) ( dzięki za podanie kosztów). (2012-04-04 11:17)
z@melaz@mela
0
Kij pierwsza klasa jak dla mnie klopotliwe jest ulozenie przelotek równo zawsze ktora jest lekko przekrzywiona albo c os czy jest na to jakis sposob ?? czy tylko " na oko" ? Skąd wziac schemat rozmieszczenia przelotek skąd mam wiedziec gdzie i ile przelotek zamocować ? (2012-04-04 11:37)
lukasz-lbnlukasz-lbn
0
Cóż można powiedzieć, zaimponował mi Pan, Panie Arturze. A co więcej, doskonała inspiracja dla innych, np dla mnie ;-). Bardzo dobra robota uważam i bardzo poważnie się zastanawiam nad próbą wykonania własnych kijków idealnych jak dla mnie a nie jak dla producenta. (2012-04-04 12:08)
mrWhite7mrWhite7
0
Przelotki w pierwszej fazie przyklejone są taśmą Tesa (oczywiście dopasowuję szerokość skalpelem i z korygowaniem położenia nie ma żadnych problemów) po wykonaniu omotki położenie przelotek można jeszcze zmodyfikować . Punktem odniesienia jest przelotka szczytowa bo ta już jest wklejona . Położenie przelotki na drugim segmencie ustawiamy zawsze do grzbietu uchwytu kołowrotka , bo ten też jest już wklejony. Na górnej części uchwytu jest wyżłobione nacięcie i do niego korygujemy ustawienie przelotki . Na prawdę bardzo prosta sprawa z tymi przelotkami (2012-04-04 12:43)
mrWhite7mrWhite7
0
Schemat rozmieszczenia przelotek dołączony jest w artykule w dokumencie , kliknij a otworzy się dokument.pdf co do sposobu na ułożenie przelotek, to oko jest niezawodne ale można przecież zbudować jakiś szablon , lub przyrząd który ułatwi życie , ale to już chyba w masowej produkcji wędzisk może być interesujące (2012-04-04 13:13)
ArcymisiekArcymisiek
0
Bardzo ciekawy wpis,świetna robota. (2012-04-04 13:28)
DaniecDaniec
0
Dla zainteresowanych polecam portal JERKBAIT.pl, tam na forum jest dział RODBUILDING - ogromna kopalnia wiedzy płynącej z doświadczenia ludzi, którzy zęby pozjadali na nie jednym, ale pewnie tysięcznym kiju samodzielnie budowanym. Co do kosztów, to nie wygląda to tak strasznie. Można zbudować świetny kijek na podstawowych komponentach, który będzie bił na głowę całą masówkę z napisami "NANOGRAPHITE" czy IM12, albo inne takie brednie. Poza tym koszty można rozłożyć w czasie i wtedy nie jest to już takie bolesne. Np. najpierw kupić balnk, za miesiąc przelotki itd. Niekoniecznie też trzeba zbroić w przelotki sic, bo do plecionki wystarczają zwykłe hardloye - no dla niedowiarków można na szczyt dać sic i wystarczy, a koszty przelotek spadną wtedy nawet o 75%. (2012-04-04 13:42)
kargulkargul
0
Podziwiam takich ludzi SZACUN!!! ******+ (2012-04-04 14:56)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Budowanie wędek to sztuka więc za samo podjęcie się tej trudnej pracy ocena powinna być co najmniej 6;) Ale jeśli chodzi o koszty to Kolega pisze o cenach w ojro. Natomiast tu mamy Polskę i ciut inaczej się to kształtuje np. za zestaw 9 przelotek Fuji YSG Sic trzeba wybulić ok 400 zeta!!! bo za sztukę w zależności od rozmiaru cena wynosi 25 do 90 PLN. Więc Kolega pisząc o 25 ojrosach zaoszczędza polskiej 75% ceny! Poza tym blank. Za blanki na zachodzie płaci się psie grosze w porównaniu do tego co u nas. Inne komponenty jak korek czy uchwyt do młynka lub omotki to pikuś bo największa kasa to blank i przelotki a te mamy drożej grubo ponad 2 razy. Wychodzi na to iż robiąc u nas kijki okazuje się że ich ceny też są horrendalne. Oczywiście można wędkę zrobić dużo tańszą ale nie liczmy na cuda. Za fajny kijek np. do ww drop-shota trzeba i tak wydać ze 6 stów. A nie jest to mało dla przeciętnego Polaka:( (2012-04-04 15:28)
RandalRandal
0
Dobra robota, *****. (2012-04-04 15:39)
kostekmarkostekmar
0
Wielce podziwiam tak zakręconych ludzi i bardzo szanuję. Kolego ten artykuł oraz zdjęcia zamieszczonego do niego i wielką pracą to poprostu majstersztyk. Gratuluję takiego zakręcenia. Świetna robota. Połamania. (2012-04-04 16:39)
mrWhite7mrWhite7
0
Jeszcze co nieco o możliwości zakupu w ojro jak już kolega napisał. W końcu jesteśmy w Europie i zakup czegokolwiek w sklepie internetowym w Niemczech z Polski to nie problem . Koszty wysyłki są nieco większe ale to można rozłożyć na kilku zainteresowanych kolegów kolegów i zakupić blanki , przelotki , uchwyty do młynka (Fuji) bo są chyba tańsze , resztę można dokupić w Polsce (korek ,lakier kleje itp)Jeżeli będzie konkretna sprawa chętnie pomogę zamówić towar a zamawiający zrobi przedpłatę w Polsce . Chyba będzie jeszcze taniej o 17 % bo odpadnie WAT niemiecki ale trzeba to sprawdzić . (2012-04-04 17:36)
kabankaban
0
Drobne naprawy to i owszem jestem wstanie się tego podjąć ,ale zbudować kij od podstaw- wymiękam. Podziwiam, gratuluję efektu końcowego i pozdrawiam z 5* oczywiście.
(2012-04-04 18:49)
Klosu31Klosu31
0
Gratuluję, świetna robota. Ja właśnie planuję mój pierwszy kijek z pracowni, ale ten artykuł dał mi do myślenia na tyle, że waham się, czy nie zakupić sprzętu do samodzielnego montażu... Mam trochę zdolności manualnych i czasu - chyba spróbuję. Mam tylko pytanie dotyczące tego co napisałeś: "Uchwyt celowo zamontowałem 'odwrotnie' aby otrzymać wygodną rękojeść" - nie do końca rozumiem w jakim celu? Jak możesz, to proszę o kilka słów na ten temat. No i oczywiście napisz jak kijaszek się sprawuje nad wodą, jak z wyczuciem brań itd. Pozdrawiam ***** zostawiam. (2012-04-04 21:44)
mrWhite7mrWhite7
0
Sprawa uchwytu jest banalna i prosta .Uchwyty te mocuje się korkiem do przodu a drugą część korka mocujesz poniżej gwintu uchwytu kołowrotka. Takie mocowanie jest prostsze i wygodniejsze w montażu , ale wcale nie jest wygodniejsze gdy łowisz ,bo dłonią obejmujesz część korka i gwint uchwytu co nie jest już takie wygodne . Można uchwyt zamontować na dwa sposoby , gwintem do przodu lub gwintem do tyłu i ja wybrałem sposób w którym gwint mocujący kołowrotek "patrzy na szczytówkę". Nakrętkę śruby mocującej kołowrotek wkleiłem w korek , którym teraz przykręcam kołowrotek , aby do minimum "skrócić" uchwyt bo kijek jest cieniutki i niezbyt długi , więc zastosować korek nad śrubą i gwintem niepotrzebnie przedłuży uchwyt kołowrotka. Myślę że wyjaśniłem kwestię montażu i zachęcam do własnoręcznego montażu a sprawi ci to dużą radość . Pozdrowienia (2012-04-04 22:01)
camelotcamelot
0
Jestem pod wrażeniem. Powiem więcej : - Zatkało mnie ! - Ale nie dziwię się, zważając na to co można dostać w sklepach, że kolega podjął się takiego wyzwania ! - Gratuluję ! Pozostawiam 5***** za ten inspirujący artykuł ! Wydaje mi się, że kolega ma rację ! - Lepiej zainwestować w dobry towar i mieć kij jaki się chce, niż wydawać kasę na ciągle nowe kije i nigdy nie mieć tego czego się od kija oczekuje. Pozdrawiam serdecznie ! (2012-04-04 22:05)
ChomikusChomikus
0
Wielki szacun dla Ciebie kolego za tak świetną robotę :) Jak dla mnie mistrzostwo świata . Pozostawiam 5 ***** bo lepszej oceny niestety nie ma . Pozdrawiam (2012-04-04 23:05)
DaniecDaniec
0
Panowie, w kwestii kosztu przelotek podam przykład podstawowej przelotki spinningowej LV Fuji nr 30 - czyli największej. W zależności od rodzaju pierścienia, koszt wygląda następująco: hardloy - 12 zł, alconite - 24 zł, sic - 87 zł. W opcji hardloy, komplet przelotek wyniesie 50 - 60 zł, zaś w sic'ach rzeczywiście będzie to ok 400 zł. Inna sprawa, że wielu wędkarzy dąży do tego by mieć na kijach przelotki ze spiekiem sic, tylko nie bardzo wiedzą po co im takie przelotki. Tak jak napisałem, do plecionki wystarczają hardloye. Owszem producenci, szczególnie tańsze marki reklamują swoje kije, że są uzbrojone w przelotki TYPU SIC - ale to słowo typu jest bardzo istotne. Pierścień taki rzeczywiście wykonany jest z węglika krzemu (sic), ale wypolerowany niewiele lepiej od zwykłego szmergla. Dlatego, jeśli mnie nie stać, wolę uzbroić kij w hardloye od Fuji, PacyficBay, czy innej znanej firmy niż kupić kij z niby sicami. (2012-04-05 08:31)
ajoszajosz
0
5 ***** za wpis http://ajosz.wedkuje.pl/blog/index.php?ID=89770 (2012-04-05 12:13)
StawarzStawarz
0
Kijek własnoręcznie zrobiony-moje marzenie-ale kto wie może w niedalekiej przyszłości!mam parę pytań ale bende pisał na priv.Oczywiście gratulacje i naprawdę wielki szacun!Pozdrawiam Stawarz (2012-04-05 14:23)
mrWhite7mrWhite7
0
Liczyłem dzisiaj cenę przelotek do planowanego nowego kija sandaczowego .Uzbroję blank 2,70 , Wg 5-45 gr dwuczęściowy w przelotki Fuji sic nr 30,20.16,12,10,3x8 + 8 szczytówka i wychodzi 61 Euro a więc 240-250 zeta . Różnicę widać . Na razie ćwiczę ozdobny splot krzyżowy, o efektach poinformuje , ale już teraz widzę że to banalnie proste aczkolwiek pracochłonne (2012-04-05 22:21)
kamil11269kamil11269
0
***** (2012-04-06 09:19)
zloty206zloty206
0
Z zapartym tchem przeczytałem art. i szczerze podziwiam umiejętności i zapewne cierpliwość.Porady są cenne ale przerażają mnie koszty wykonania takiego kijaszka.Niemniej jednak piąteczka się należy i szczerze życzę powodzenia***** (2012-04-06 22:02)
użytkownik99254użytkownik99254
0
Świetna robota - moje najszczersze uznanie. (2012-06-12 05:47)
robbanrobban
0
Przystało mnie troszkę. Domowym sposobem złożyć wedke ? Wielkie gratki i życzę wielu udanych wedek. Pozdrawiam (2012-09-11 17:17)
Lin1992Lin1992
0
Piękna robota. ***** (2012-10-31 19:26)
Lin1992Lin1992
0
Piękna robota. ***** (2012-10-31 19:32)

skomentuj ten artykuł