Zaloguj się do konta

Kłusol czy nie kłusol, oto jest pytanie?

Opinia, a zarazem filozofia podejścia jednego z naszych Kolegów zawarta w postach pod artykułem „Kłusol” zamieszczonym w pokoju „Kłusownictwo-Straż rybacka” Kłusol wzbudziła we mnie nieodpartą wolę podjęcia dyskusji i rozważenia pewnego, drażliwego tematu. Widząc pewne zagrożenie w takim stanowisku reprezentowanym przez Kolegę, postanowiłem wyrazić swój niepokój poprzez ten tekst, zapraszając jednocześnie Kolegów do szerszej dyskusji. Kłusol, czy nie kłusol, oto jest pytanie?

Kolega ów wręcz stanął w obronie opisywanego w przedmiotowym artykule osobnika, argumentując zbyt ostre postępowanie ze strony osoby, która podjęła konkretne działanie, stwierdzając łamanie przepisów. Próba wytłumaczenia łamiącego przepisy przejawiła się m.in. w stwierdzeniu „Może młodzieniec miał problem, chciał się odstresować nad wodą, nie był świadomy łamania przepisów bo po prostu ich nie znał”. "Dla kontrolujących stał się łatwym łupem i okazją do " wykazania się". Pozwoliłem sobie przeprowadzić małą analizę materiałów i mój niepokój, a zarazem wielkie zdziwienie budzi także to, że pomimo faktu, iż w artykule i później w postach sprawa została jednoznacznie sprecyzowana odnośnie zatrzymanego osobnika, to takie opinie z premedytacją kreuje osoba zajmująca wysokie stanowisko w kole PZW.
Uważam, że osoba piastująca stanowisko w zarządzie koła, tak jak Kolega wyrażający ten pogląd, mająca jak by nie było wpływ na kształtowanie opinii w swoim środowisku, niejednokrotnie odpowiedzialna bezpośrednio za organizację ochrony wód, nie powinna stosować różnych miarek za określony rodzaj przewinienia. Zazwyczaj prowadzi to do sytuacji, że swojego ocenia się łagodniej, albo jeszcze gorzej, często przewinienia się nie widzi. Głupio przecież zwrócić uwagę Koledze, a nóż się obrazi. Kto jest bardziej winny, a kto mniej? Takie postępowanie i tłumaczenie chociażby potrzebą odreagowania stressu przez młodego osobnika nie mieści w żadnych przepisach i kanonach. Może się przecież okazać, że starszy wiekiem osobnik będzie miał większy stres i większą potrzebę odreagowania i co wtedy będzie?
Dlaczego w innych krajach, nawet sąsiednich, sprawy uregulowane są jednoznacznie i nie ma większych problemów w interpretacji przepisów? Może dlatego, że przepisy tworzą specjaliści, a ludzie są nauczeni porządku i ich przestrzegania, albo kary są tak dotkliwe, że nikomu się nie opłaca ich naruszanie.
Można dyskutować i wymieniać poglądy, ale w pewnych kwestiach nie można robić nadinterpretacji przepisów lub stosować własnych wykładni. Jaki jest wymiar danego przewinienia ocenią to powołane do tego organy. Ja postąpiłem jak zwykły, szeregowy wędkarz, któremu na sercu leży dobro wody na której gospodaruje moje koło.

Opinie (26)

marek-debicki

Kolego "dacdog"! Bardzo dziękuję za zabranie głosu w dyskusji i pouczającą wypowiedź. [2012-11-27 21:46]

comtrol

sama prawda.bk!***** [2012-11-27 21:56]

marek-debicki

Gmina Lutomiersk – gmina wiejska w województwie łódzkim, w powiecie pabianickim. Och, jestem niezmiernie ciekawy, kto z naszych blogerów mieszka w tej okolicy, kto zna te rejony i takie formy dyskusji, które zostały załączone do materiału. Czyżby Kolega "B.... .......", niemożliwe, że trafiłem! [2012-11-27 21:58]

kamil11269

***** za wpis [2012-11-28 14:16]

Profesor

Łamiesz przepisy to nie jesteś OK! Bez względu na to w jakim stanie emocjonalnym jesteś. A obrona takiego gościa to ględzenie. Niech sobie w końcu wszyscy uświadomią że kłusownicy to ZŁODZIEJE i okradają NAS wszystkich !!! [2012-11-28 17:30]

troc

    Kol. Wiesławie, dobrze prawisz- tylko zdecydowanym i stanowczym działaniem można wytępić tą anomalię jaką jest bez wątpienia "wędkowanie inaczej". [2012-11-28 17:47]

Edel

Kolega Marek oczekuje jedynie pochwał dlatego źle znosi nawet najmniejszą krytykę. Ponadto chyba nieco lepiej pisze niż wczytuje się i rozumie tekst niektórych komentarzy. Dlatego spróbuję jeszcze raz i postaraj się zrozumieć o co mi chodzi. To naprawdę nie jest trudne więc się wysil zrozumieć intencję, a nie wciskaj, że ktoś kto ma trochę inne zdanie niż Ty popiera kłusownictwo. Zagalopowałeś się. Jeżeli jeden ukradnie ziemniaka z pola bo był głodny, a drugi ukradnie miliony bo chce się wzbogacić to w świetle prawa obaj są złodziejami. Ale społeczna szkodliwość ich czynu, motywy działania i skutki są krańcowo różne i dlatego nie powinni być tak samo ukarani. Prawo wszędzie przewiduje m.in. wysłuchanie stron i gradację kary . Tak więc są różni złodzieje jak i różni kłusownicy. Myślę, że to rozumiesz bo przykład jest najprostszy z możliwych. Nie jest bohaterstwem tak uderzyć „groźnego przestępcę” , że mu kredki wypadną z tornistra. Gorzej jest później te kredki pozbierać i poukładać. Wracając do „ Kłusola” wnioskuję, że skoro kontrolowałeś uprawnienia do wędkowania tego chłopca to jesteś strażnikiem rybackim. Powinieneś więc wiedzieć, że miałeś prawo, a może i obowiązek odebrania przedmiotów służących do połowu. Dlaczego nie odebrałeś wędek co byłoby skuteczniejszą karą niż wezwanie policji i koszty z tym związane, a poniesione przez nas wszystkich? Czyżby dlatego, że wymagało to trochę pracy w postaci zabezpieczenia przedmiotów i sporządzenia stosownych wniosków. Było was dwóch więc zagrożenia ze strony przestraszonego dzieciaka nie było. Reasumując kłusownik jest kłusownikiem ale z wychowawczego punktu widzenia szczególnie w stosunku do dzieci i młodzieży kara powinna być adekwatna do czynu i postawy sprawcy wykroczenia. Nie można wkładać wszystkich do jednego wora myśląc, że sami jesteśmy idealni. Znacznie groźniejsze jest nagminne kłusownictwo na większą skalę, przypadki kłusownictwa wśród osób uprawnionych do kontroli w tym strażników rybackich, co wymaga większej uwagi i stanowczej reakcji. W związku z tym nie dziwię się takim wpisom jak kol.Kamilmat90, że w pewnych sytuacjach zabrakłoby papieru toaletowego i chyba coś w tym jest. Jak się okazuje tani populizm na szczęście dla wielu jest dość czytelny. Nie jestem zbieraczem punktów więc nie zamierzam prowadzić dalszej polemiki z autorem tekstu „ Kłusola” . Spodziewam się wielu komentarzy kol. Marka do jego własnych komentarzy i prowokowanie w stylu „koledzy mający wpływ na opinie …..itd”, ale jest mi to naprawdę obojętne. A tak na marginesie prawdopodobnie okazało się, że „Kłusol” miał uprawnienia tylko w domu ( czego oczywiście nie pochwalam) ale w swoim środowisku zyskał bardzo złą opinię. Życzę kol. Markowi dalszych sukcesów szczególnie we współpracy z młodzieżą. Ja w przeciwieństwie do niego wierzę w możliwość reformowania młodzieży w mniej drastyczny sposób niż użycie policji. Proszę nie odbierać mojego wpisu jako kategoryczną krytyką kol. Marka. Ot, postąpił jak umiał, zgodnie z prawem. Chcę jedynie zaznaczyć, że czasem warto mieć odrobinę ludzkich odruchów i zastanowić się nad skutkami swoich działań. Może to się kiedyś przyda. Oczekuję na opis poważniejszych działań. Pozdrawiam [2012-11-29 14:16]

marek-debicki

Kolego Prezesie! To czego ja oczekuję, prosze pozostawić mojej osobie. Zaznaczamjeszcze raz, że nie mówimy o żadnym dzieciaku, a osobie dorosłej. Jednocześnie zdecydowanie uważam, że Pana insynuacje i podteksty przedstawione w powyższej opinii, tym bardziej jako Prezesa Koła, są zdecydowanie nie na miejscu. Ponadto proszę sobie przypomnieć swoje stanowisko zaprezentowane przez Pana, w stosunku do działalności strażników SSR, zawarte w artykule "Nasze codzienne sprawy"dodany: 2012-01-30, godz. 20:00. Niestety nie widzę podstaw, aby Pana pozdrawiać. [2012-11-29 14:40]

marek-debicki

Pragnę jeszcze poinformować, że z pełną premedytacją nie korzystam z przysługującego mi uprawnienia wyłączenia komentarzy i specjalnie pozostawiam komentarz Kolegi Edel. Proszę zrozumieć, że po raz kolejny ocenia Pan ludzi na podstawie poszlak, domysłów, a co najgorsze, używa Pan przy tym niegrzecznych sformułowań. [2012-11-29 17:28]

k-671967

Nie znam sytuacji ale ludzi wędkujących bez karty jest masa, i jak dla mnie powinna być kara typu zdania na kartę i jej wykupienie . Na pewno dało by to do myślenia wędkującemu no i kasa dla koła by była. [2012-11-29 18:32]

teo

Moim zdaniem jeżeli jest przepis ,choć nawet się z nim nie zgadzamy musimy go przestrzegać,jeżeli tego nie robimy musimy się liczyc z karą.I z taką karą musi liczyć się ten wędkujący.W naszym kraju jest jeszcze przyzwolenie na popełnianie wykroczeń, a nawet taki gość byc może w gronie swoich kolegów chwaląc się że gów...o płaci na pzw, a lodówe ma już pełną ryb jest bohaterem. Przykład polityka jadącego do domu swoim autem ,drastycznie łamiąc przepis o ograniczeniu prędkości ,zastawia sie przed policją imunitetem i jest bezkarnny,a moim zdaniem powinien świecic przykładem . Powinien w takim przypadku dostać mandat 100% wyższy niż zwykły obywatel. [2012-11-30 12:40]

maras74

Marku masz rację, trzeba reagować i nie pozwolić na takie zachowania. Brak reakcji ze strony wędkarzy daje przyzwolenie na kłusownictwo. Dzisiaj łowił na wędkę bez karty, a przy okazji złamał kilka innych punktów RAPR, a jutro weźmie sieć albo "elektryka" - bo przecież nikt nie zwraca na to uwagi. Prawidłowa postawa uczciwego człowieka. [2012-11-30 15:18]

owczarki

szkoda tylko że łapiemy tych małych" przestępców " a grube ryby śmieją sie z nas jak niszczą srodowisko na masową skalę poprzez złe decyzje . a drugie moje spostrzeżenie to dobrych uczciwych ludzi życie niszczy żaden społecznik sam w pojedynkę nie zwróci uwagi nikomu bo sam boi się że póżniej będą go nękać \ [2012-12-02 21:42]

marek-debicki

Dlatego kolego owczarki główny wysiłek działania związany z ochroną wód powinien być położony na wyspecjalizowane służby państwowe. [2012-12-02 22:12]

owczarki

właśnie powinien .... kary po 70zł grzywny to nie jest żadna kara http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,klusownik-ukarany,53198 [2012-12-03 18:18]

owczarki

a przy okazji człowiek który ma skończone 18 lat powinien być już w zupełności świadom i odpowiedzialny za swoje postępowanie inaczej nigdy z tego dołka "nie wyjdziemy" [2012-12-03 18:24]

amur2

Kilka lat temu, trzeciego lub czwartego stycznia wybrałem się na lód nie posiadając aktualnej karty . Nie miałem czasu pojechać do skarbnika i zapłacić składki . Pech chciał,przyjechała straż rybacka i złapali mnie. Strażnik był zdziwiony że nie próbuję się tłumaczyć. Odpowiedziałem mu, że byłem świadomy grożących mi konsekwencji za brak aktualnych uprawnień. Moim zdaniem,każdy kto wybiera się na ryby bez ważnej karty powinien wiedzieć co mu za to grozi. Nie może być wyjątków. [2012-12-04 16:17]

użytkownik

właśnie powinien .... kary po 70zł grzywny to nie jest żadna kara http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,klusownik-ukarany,53198 [2012-12-03 18:18] Oj u kolegi bardzo kiepsko z czytaniem ze zrozumieniem. Facet dostał nie głupie 70 PLN a 700!!! PLN grzywny ( 70 stawek dziennych po 10 PLN=700 ) plus pewnie ok stówki opłat sądowych. I to jest mało? Moim zdaniem jest to już kara adekwatna do tego przestępstwa. [2012-12-04 20:34]

użytkownik

Markowi gratuluję jeszcze raz czujności ale dalej podtrzymuję zdanie żeby wszytkich nie pakować do jednego wora. Sorki ale jest ogromna różnica pomiędzy "elektrykiem" a kolesiem łowiącym na wędkę ale nie mającym karty. Oczywiście obie osoby popełniają czyn zabroniony lecz sądźmy ich po czynach a nie mierzmy jedną miarą i nie nazywajmy ich jednakowo. Uczmy sie stopniować, nawet zło bo niestety świat nie jest tylko czarno-biały a składa się z odcieni szarości. Pozdrawiam kumatych;) [2012-12-04 20:43]

użytkownik

Bardzo ciekawe naprawdę...a może ja też widząc wędkarza bez karty powinienem dzwonić na policje, w sumie znam wielu wędkarzy bez uprawnień...eee lepiej nie [2012-12-04 20:52]

marek-debicki

Dla Kolegi Alsenos23 przytoczę kilka słów z mojego poprzedniego artykułu "Kłusol", który raczej jednoznacznie opisuje sytuację jaką zastaliśmy w dniu zdarzenia, "Już na początku widzimy, że gość nie ma podrywki i przechowuje rybki w dużym plastikowym wiadrze. Łamie więc przepisy dotyczące pozyskiwania żywca i wprowadzania ryby do wody z innego środowiska. Prosimy o okazanie dokumentów, odpowiada, że nie ma przy sobie. Złamanie kolejnych przepisów". Ponadto myślę, że takie sarkastyczne podejście do zagadnienia jak reprezentuje Kolega Olsenos23 nic nam nie wnosi do sprawy. Gdyby chociaż wskazać ten właściwy wg autora sposób postępowania? Zawsze by było inaczej. Tak mi się bynajmniej wydaje, chyba, że się mylę. [2012-12-04 22:29]

Jerzy50

W pełni popieram Cię kolego Edel. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Czasami wystarczy zdrowy rozsądek i sprawę można załatwić bez policji, nie pomyślał że ślad zostanie w kartotekach do końca życia tego młodego człowieka? i jeszcze jedno sam nigdy nic nie zrobił? widać ten "niby" strażnik nie powinien nim być jeżeli jest. Proszę wszystkich kolegów o poparcie i pomoc dla tego wielkiego "Kłusownika" a może trzeba mu było tylko wyjaśnić kilka spraw. Dziękuje.pragnę dodać że jestem wrogiem kłusownictwa. [2012-12-05 07:38]

marek-debicki

Kolego Jurku. ".....Nie pomyślał, że ślad zostanie w kartotekach do końca życia młodego człowieka?" No właśnie. A może należałoby zadać pytanie innej osobie, dlaczego o tym nie pomyślała? Szanuję zdanie Kolegi, ale nie bawmy się w kółko różańcowe. Gdzie tu zdrowy rozsądek? Jakie przyjąć, więc formy walki z kłusownictwem przejawiającym się z różnym nasileniem i w różnych formach? Czy nie powinien być świadomy konsekwencji delikwent łamiący przepisy? Ocenia się zawsze łatwo. Ponadto zastanówmy się nad tym, czy prowadzimy ocenę adekwatną do obowiązujących przepisów, czy też do naszego mniemania? Zwroty typu, ten niby strażnik itp. czy powinien nim być, czy nie, raczej nie są argumentami, które powinniśmy używać w dyskusji. Ze słowami każdy powinien się liczyć, mając na uwadze, aby nie obrażać innych! Dyskusja bez wzajemnego obnażania się, merytoryczna, zakończona rzeczowymi wnioskami jest trudną sprawą, ale warto spróbować. Pozdrawiam. [2012-12-05 15:22] [2012-12-05 18:21]

maras74

Ciekawe jakby zareagowali Ci, którzy piszą, że przesada, że po co policja?! Gdyby na ich prywatnym zadbanym, ba wypieszczonym jeziorze, gdzie włożyli mase pracy i jeszcze więcej pieniędzy, łowiłby jakiś wędkarz ryby, bez ich wiedzy, zezwolenia a po drodze złamałby kilka przepisów??? NIC SIĘ NIE STAŁO BO TO NIE DOTYCZY WAS BEZPOŚREDNIO BO PAŃSTWOWE TO ZNACZY NICZYJE!!! [2012-12-05 20:00]

zbych51

I tu kol.Maras dotknął sedna problemu NIC SIĘ NIE STAŁO BO TO NIE DOTYCZY WAS BEZPOŚREDNIO BO PAŃSTWOWE TO ZNACZY NICZYJE!!! Kłusoli trzeba po prostu tępić wszelkimi możliwymi sposobami i obojętne czy kłusuje na wodzie czy w lesie - przepisy są jednakowe dla wszystkich i nie ma zmiłuj, trzeba ich przestrzegać , nie mniej jednak jestem również za gradacją kar w zależności od wysokości wykroczenia, bo jednak co innego złowić płotkę bez karty wędkarskiej a co innego stawiać sznury czy siatki. Pozdrawiam [2012-12-06 20:30]

użytkownik

W Kamieniu Pomorskim na moście czasami łowi dwudziestu wędkarzy a nawet więcej, wielu wędkarzy posiada 10-15 l wiadro do przechowywania ryb i jeśli jest spokój niema śmieci i nikt nie spożywa alkoholu to absolutnie nikt sie nie czepia, bardzo mnie to cieszy że kamieńska policja i ludzie z pzw uprawnieni do kontroli nie zachowują sie jak gestapo, ot takie zwykłe ludzkie zachowania, tolerancja [2012-12-08 10:35]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej