Zaloguj się do konta

Kłusol

Kłusol
Zimny, wilgotny dzień, do tego przenikliwy wschodni wiatr dały się nam porządnie we znaki. Na dodatek czterogodzinny spinning bez skubnięcia nie napawał wielkim optymizmem. Pomimo tych przeciwności klarując sprzęt już umawiamy się na kolejny wypad nad jesienne spinningowanie. W pewnym momencie Kolega odwraca głowę w kierunku jeziora i mówi „słuchaj, ktoś tam w zatoce wędkuje”. O tej porze, przed zmrokiem, nikogo już poza nami nie ma na stanicy, więc niemożliwe? Decyzja może być tylko jedna, tym bardziej, że woda jest krótko po zarybieniu. Dochodzimy na ostatni pomost. Już na początku widzimy, że gość nie ma podrywki i przechowuje rybki w dużym plastikowym wiadrze. Łamie więc przepisy dotyczące pozyskiwania żywca i wprowadzania ryby do wody z innego środowiska. Prosimy o okazanie dokumentów, odpowiada, że nie ma przy sobie. Złamanie kolejnych przepisów. Wykonujemy więc szybki telefon na policję, informujemy o sytuacji. Patrol przyjeżdża w przeciągu dwudziestu minut, spisuje dane zabiera sprzęt i delikwenta ze sobą. Kolejnego mniej nad naszą wodą.

Opinie (30)

troc

No to się lekko zdziwił....... [2012-11-17 22:29]

MASTINO

Brawo, no tylko gratulacje i BRAWO! Jeden płaci kilka stów za wędkowanie, a drugi za darmo KRADNIE jego i innych uczciwych ryby. [2012-11-18 14:53]

kamil11269

BRAWO!!!! ***** [2012-11-18 18:25]

Jacoslaw

Takiej reakcji życzyłbym sobie u każdego z nas. Brawo. ***** [2012-11-18 19:24]

użytkownik

Złamanie prawa było ewidentne bo papierów nie miał ale też nie miał sieci, wędki elektrycznej, granatów;) itp. więc aż takich spustoszeń nie dokonał. Już lepiej było by go nazwać drobnym złodziejem ryb niż kłusolem bo jest to określenie pasujące do ludzi pozyskujących ryby na skalę masową a nie tylko na dwie wędki. Ale gratulacje za uważną obserwację swego łowiska i szybką reakcję. Pozdrawiam. [2012-11-19 22:59]

użytkownik

Wow Jak byś zobaczył ze ten ktos jest z kolegami do by ci papieru toaletowego brakło [2012-11-21 15:26]

marek-debicki

Kolego kamilmat90! Ogarnij się, gdyż nie wiem o czym mówisz. Pamiętaj, że zawsze najważniejsze jest własne bezpieczeństwo. Technikę działania należy ponadto dobierać do sytuacji. Widzę, że nie znasz zapisów regulaminów np. SSR, które te sprawy precyzują. [2012-11-21 19:34]

Pitbul

Dobra robota. Jedno małe "ale"- Marku, żywca można pozyskać również wędką, więc brak podrywki nie stanowi dowodu na introdukcję. [2012-11-21 19:46]

marek-debicki

Niestety na naszej wodzie nie wolno. Taka jest Uchwała Walnego Zgromadzenia nasze go Koła! [2012-11-21 19:55]

użytkownik

Chodzi mi oto że to trochę przesada. Chłopak dostanie mandat 200zł według mnie nieadekwatny do wykroczenia. PSR to ładnie brzmi. U mnie nad Bzurą po nocach tłuką prądem. Kolega kiedyś wykonał telefon do straży rybackiej i co i nic. Dla mnie ty i twój kolega nie macie się czym szczycić. Zapewne ten człowiek to bezrobotny niegroźny dla rybostanu. DLA MNIE JESTEŚCIE BOCHATERAMI TYLKO MAŁYMI DONOŚICIELAMI. WALCZCIE Z DRGAWICAMI A NIE Z ZYŁKAMI [2012-11-21 19:57]

marek-debicki

Kolego, widzę, że masz problem. Uważam, że zrobiłem swoje, tym bardziej nie uważam się za bohatera. Takich bezrobotnych jest wielu! Nie rozumiem też, co ma oznaczać " walczcie z drygawicami...", a Kolega z czym będzie walczył. Ponarzekać i wybrzydzać każdy potrafi, gorzej z najmniejszym praktycznym działaniem. Pójdzie nad wodą fama, że policja interweniowała raz, czy drugi i to też jest ważne w ramach prewencji. [2012-11-21 22:37]

marek-debicki

Widzę Kolego kamilmat90, że sobie ulżyłeś w ramach dyskusji. No cóż, jeżeli inaczej nie potrafisz musimy się z tym pogodzić. Powodzenia. [2012-11-22 17:59]

użytkownik

Zajmujecie się pierdołami a nie poważnymi zagrożeniami typu połów prądem sieciami, zanieczyszczeniami wody. Ja codziennie widuje nad rzeka młodych po 14-15 lat i wiem że nie maja karty wędkarskiej. Według Ciebie, co mam dzwonić po Policje żeby ich zgarnęła? . Prawda jest taka że to rybacy najbardziej trzebią populacje ryb a nie wędkarze. Poza tym Ty i Twój kolega mogliście mu wytłumaczyć że nie będziecie tolerowali takiego zachowania na swojej wodzie i już. Sadząc po zdjęciu to jakiś małolat Więc można mu było to wytłumaczyć w mniej bolesny sposób. Powodzenia to ja wam życze Jak się okaże że to typ bardzo młody i gniewny [2012-11-22 19:08]

marek-debicki

Kamilmat90, nie znasz sytuacji, a wydajesz wyroki. osobnik jest dobrze znany i policji i straży leśnej. Ponadto jak myślisz, kto z takich małolatów, wędkujących bez uprawnień wyrasta? Czy jak dorosną, to się nagle zmienią.Kto ich takiego postępowania nauczył.Postaraj się odrobinę zweryfikować swoje poglądy i szerzej spojrzyj na problem. Nie oceniaj, jeżeli nie znasz sprawy. [2012-11-22 19:27]

użytkownik

A no to trzeba było napisać, że nie miał uprawnień, że jest już znany czyli niereformowalny. To zmienia postać rzeczy Ja długi czas wędkowałem bez uprawnień i co? Jakoś sam doszedłem do tego że trzeba to zalegalizować. Od 6 lat opłacam składki . Rybę jadam tylko w wigilie. Jak widać kiedyś łowiłem bez uprawnień i co na kłusowa jakoś nie wyrosłem. Poza tym widząc takiego gnoja lat 14 nad wodą nie wzywam policji . Dałem znać dyrektorce miejscowej szkoły że jest spora grupa „wędkarzy” bez papierów. Załatwiła wójtem pieniądze no i za darmo mogli wyrobić uprawnienia. [2012-11-22 19:52]

marek-debicki

Jak najbardziej jestem zdania, że ludziom trzeba pomagać. [2012-11-22 22:22]

camelot

Ja skomentuje to tak: - Wiele lat temu, wybraliśmy się z kolegą do Niemiec ( dawny NRF ) by zarobić trochę marek na samochód. Był to mój pierwszy wyjazd do tego kraju i to co uderzało oczy - to wzorowy porządek i czystość na każdym kroku ! Zastanawiałem się , jak oni to robią ? .......Pracowaliśmy przy remoncie jakiegoś Urzędu telekomunikacji. Pamiętam jak bardzo tam dbano o to aby podczas tego całego bałaganu przy remoncie, był zawsze porządek i czysto, - przede wszystkim na zewnątrz ! Gdy przyjechał kontener by zabrać nasz urobek, kierownik natychmiast mobilizował całą załogę, aby przypadkiem po załadunku żadne śmieci nie zostały na chodniku i tłumaczył nam, że mieszkający w sąsiednich budynkach, gdy tylko zobaczą że zostawiliśmy bałagan - natychmiast zadzwonią do magistratu albo na policję ! Wtedy zrozumiałem dlaczego u nich może być czysto i porządnie , a u nas w Polsce jakoś nie bardzo ! Teraz gdy mieszkam w Anglii, też mam do czynienia z podobnym zjawiskiem, gdzie nikt nie się nie certoli, aby zadzwonić (donieść ) na kogoś kto łamie zasady współżycia w społeczeństwie. Donos nie jest widziany jako coś negatywnego lub wstydliwego . - Nie anonimowy ! - Oczywiście ! A to, w jakim stopniu ktoś zawinił lub zasłużył na mandat lub nie, jest już sprawą odpowiednich organów. Osobiście nie jestem zwolennikiem wzywania policji, jeśli nie jest to rzeczywiście konieczne. Czasem warto niektóre sprawy mądrzej załatwić samemu na miejscu , o ile jest taka możliwość ? Pozdrawiam serdecznie ! [2012-11-22 22:46]

stan56

W kraju naszym zaginęła odpowiedzialność rodziców. Za grzechy dzieci winni odpowiadać rodzice. Prawda jest taka, że wychowanie dzieciaków zostawiają pseudoszkołom i ulicy. [2012-11-23 12:22]

Pitbul

Camelot ! W naszym kraju kiedyś wmówiono "szarej masie", że domaganie się porządku i egzekwowanie własnych praw to donosicielstwo. Złodzieje, brudasy i reszta badziewia do dziś jadą na tym klimacie o czym świadczy chociażby spam Kolegi @kamilmat90 (jakże trudno zrozumieć niektórym, że złodziej to złodziej - bez względu na skalę procederu..... - pogląd stosowany do momentu w którym kradzież dotknie wygłaszającego taki bełkot : czyli "prawo Kalego") [2012-11-23 18:06]

użytkownik

hau hau [2012-11-23 20:20]

camelot

Pitbul ! Masz rację ! - Problem jest jeszcze taki ,że ta choroba dotyka również władzę na wszystkich szczeblach i tak samo służby strzegące prawa i porządku. Często wiec się zdarza, że tel. na policję lub do SSR pozostaje głuchym telefonem. A dzwoniący robi z siebie idiotę ! Nie ma się też czemu dziwić, że niektóre osoby mając już takie doświadczenie, drugi raz po telefon nie sięgną. [2012-11-23 22:02]

pstrag222

Dobra robota gratuluje [2012-11-24 20:24]

Edel

Kłusol w tym przypadku to bardzo mocne określenie.Czasem trzeba pomyśleć nad swoimi czynami zwłaszcza jak jesteśmy podenerwowani niepowodzeniem w wędkowaniu. Ze zdjęcia nie wynika, że " kłusol" się stawiał, a wręcz przeciwnie spuszczona głowa o czymś świadczy. Plastikowe wiaderko, kilka rybek i to ma być kłusol. Może młodzieniec miał problem, chciał się odstresować nad wodą, nie był świadomy łamania przepisów bo poprostu ich nie znał. Dla kontrolujących stał się łatwym łupem i okazją do " wykazania się". Moim zdaniem warto było porozmawiać z młodzieńcem. Czytając tą relację przypomniało mi się zdarzenie którego byłem przypadkowym świadkiem. Wędkował obok mnie nieznajomy, który zwierzył się, że był w tym dniu u lekarza. Lekarz zalecił mu odreagowanie najlepiej w ciszy i spokoju. Nieznajomy pomyślał o wędkowaniu, które kiedyś bardzo lubił. W piwnicy odnalazł wędki i oto jest na rybach. Zapomniał o najważniejszym, że nie ma uprawnień. Traf chciał, że nadjechała PSR. Nieznajomy zapomniał języka w gębie, ale miał [przy sobie zwolnienie lekarskie. Strażnicy uwierzyli w to co usłyszeli choć nie musieli. Nieznajomy zobowiązał się do wykupienia stosownych uprawnień, a strażnicy ostrzegli, że to sprawdzą i od tego uzależnili dalsze postępowanie. Można? Oczywiście, że można tylko trzeba trochę ludzkiego podejścia. Jestem ogromnym przeciwnikiem kłusownictwa ale wiem, że nie każda sytuacja świadczy, że mamy do czynienia z kłusownikiem i warto to rozróżniać. Pozdrawiam. [2012-11-26 12:50]

marek-debicki

Kolego Edel. Wyjaśnienia co to za osobnik były przedstawione pod artykułem. Przeczytaj jeszcze raz wpis Pitbula. Jako Prezes Koła i Redaktor jego strony, czyli osoba mająca wpływ na kształtowanie opinii w swoim środowisku nie powinieneś stosować różnych miarek za określony rodzaj przewinienia. Zazwyczaj prowadzi to do sytuacji, że swojego ocenia się łagodniej, albo jeszcze gorzej przewinienia się nie widzi. Takie postępowanie i tłumaczenie potrzeba odreagowania stressu nie mieści w żadnych przepisach i kanonach. Dlaczego w innych krajach, nawet sąsiednich sprawy uregulowane są jednoznacznie i nie ma większych problemów w interpretacji przepisów. Może dlatego, że przepisy tworzą specjaliści, a ludzie są nauczeni porządku i ich przestrzegania, albo kary są tak dotkliwe, że nikomu się nie opłaca ich naruszanie. [2012-11-26 17:38]

troc

Kol. @Edel- z całym szacunkiem ale przy takim podejściu do zagadnienia nie dziwmy się że kłusownictwo na niektórych łowiskach jest plagą- oby było więcej wędkarzy jak kol. Marek- widzi, reaguje a nie udaje, że nic się nie stało. Pozdrawiam. [2012-11-26 19:37]

marek-debicki

Kolego "dacdog"! Bardzo dziękuję za zabranie głosu i pouczającą wypowiedź. [2012-11-27 21:48]

Edel

Z treści artykułu i zdjęcia przedstawiającego chłopca z opuszczoną głową nie wynika, że jest to kłusownik porównywalny z tymi, którzy demolują rybostan naszych wód. Twoje zachowanie oczywiście było zgodne z ogólnymi wymogami i nie podlega mojej krytyce, ale moim zdaniem nie było jedyne możliwe w tym przypadku. Postąpiłeś jak uważałeś za stosowne i jak widać oczekujesz z tego tytułu tylko pozytywnych opinii. Daleki jestem od tłumaczenia kłusowniczych zapędów kogokolwiek choć próbujesz mi to przypiąć i co gorsze powiązać z funkcją i kształtowaniem opinii. Są zwolennicy bezwzględnych kar i zwolennicy działań wychowawczych, profilaktycznych. W stosunku do dzieci i młodzieży jestem zwolennikiem tych drugich. Nie będę rozwijał tematu bo nie sposób omówić tego typu problemu w kilku zdaniach. Oprócz sztywnych przepisów jest jeszcze empatia, logika i zdrowy rozsądek i warto o tym pamiętać. Nie wspomnę, że w niektórych przypadkach koszty interwencji policji lub innych służb są większe od strat spowodowanych przez tego typu „ kłusola” . Zaznaczam, że odnoszę się tylko i wyłącznie do tego konkretnego artykułu. Nie wiem z czego wnioskujesz, że stosuję różne miarki za określony rodzaj przewinienia. Na szczęście nie miałem powodu kogoś karać i oby tak zostało. Z Kolegi artykułu nie wynika jaka była reakcja obwinionego, czym się tłumaczył, czy znał obowiązujące na tym akwenie przepisy, czy był spokojny, agresywny i czy w ogóle rozmawialiście. Powoływanie się na wpis Pitbula rozumiem, ale są również inne wpisy, które akurat na mój pogląd w tej konkretnej sprawie nie mają większego znaczenia. Szkoda, że autor stosuje zasadę komentarza na komentarz jako ripostę bo choć istnieją w nich pewne wyjaśnienia( znany policji, straży leśnej) to są niestety mniej wiarygodne niż byłyby w tekście wyjściowym. I jeszcze jedno w znanych Koledze przepisach i kanonach może nie mieści się odreagowanie stresu, ale na pewno w każdym prawie obwiniony ma możliwość być wysłuchanym i wytłumaczyć swoje postępowanie, co w konsekwencji ma wpływ na kwalifikację czynu i na karę. [2012-11-27 22:49]

marek-debicki

Kolego Prezesie. Proszę sobie przypomnieć swoje stanowisko zaprezentowane przez Pana, w stosunku do działalności strażników SSR, zawarte w artykule "Nasze codzienne sprawy"dodany: 2012-01-30, godz. 20:00. Czyż nie zostało ono wydane na podstawie zwykłych pomówień osób postronnych. Czy dalej ma Pan moralne prawo wyrażania opinii w stosunku do ludzi przeciwdziałającym wypaczeniom i naruszeniom przepisów? [2012-11-27 23:25]

lukasz-lbn

A ja uważam iż kolega Edel jak i Marek mają po części rację. Co do interwencji to również uważam, że trochę za ostro, bo przynajmniej w artykule nie ma info, że były jakiekolwiek rozmowy z osobnikiem na temat wykroczeń. Od samego początku dość agresywny atak i z góry nastawienie na sankcje. Z drugiej strony innego sposobu na skuteczną walkę ze zjawiskiem kłusownictwa nie ma. Nikogo z nas przy tej konkretnej sytuacji nie było i bazujemy na tym co napisał kolega Marek. Może i zamiast mandatu zmuszenie opłacenia zezwoleń byłoby lepsze? Też nie do końca dobre bo każdy by mógł opłacać dopiero przy kontroli. W brew pozorom temat wcale nie jest oczywisty. Większość z nas kiedyś chociaż raz zrobiła coś nie zgodnie z przepisami i jakby wtedy ktoś na nas doniósł to też mogły by być niemiłe konsekwencje. Co innego jednorazowy wybryk a co innego nagminne łamanie prawa. Podsumowując jak najbardziej jestem za reagowaniem ale i również za pouczaniem. [2014-04-03 13:14]

lukasz-lbn

Dodam jeszcze, że co do ostatniej wypowiedzi kolegi Edela popieram w 100% [2014-04-03 13:21]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia