Kłusownicy z Brańszczyka

/ 10 komentarzy

5 maja 2017 roku strażnicy Państwowej Straży Rybackiej z Posterunku Terenowego w Małkini Górnej przy współpracy ze Społeczną Strażą Rybacką zorganizowali zasadzkę na kłusowników, którzy przy pomocy sieci rybackich odławiali ryby na tarlisku w miejscowości Brańszczyk (powiat wyszkowski). W wyniku podjętych działań zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, którzy dokonywali nieuprawnionego odłowu sieciowego ryb na starorzeczu Bugu.
Kłusowników oraz przedmioty zabezpieczone jako dowód w sprawie karnej (dwie sieci rybackie o łącznej długości 108 metrów) przekazano policjantom z Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie. Za popełnienie przestępstwa określonego w art. 27 c ust. 1 pkt 2 ustawy o rybactwie śródlądowym, grozi im kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Dziękujemy Kolegom ze Społecznej Straży Rybackiej za wspieranie naszej służby w działaniach.
Robert Kucyk, komendant wojewódzki PSR w Warszawie

 


5
Oceń
(6 głosów)

 

Wedkuje.pl poleca

 

Kłusownicy z Brańszczyka - opinie i komentarze

erykomerykom
0
Bydło jeba... (2017-05-12 15:12)
madorrrmadorrr
0
i co to są te dwa lata kary są za małe (2017-05-12 16:19)
barrakuda81barrakuda81
+2
Trochę się prawo zaostrzyło podobno a więc mam nadzieję że się im to wkrótce przestanie opłacać...Brawo. (2017-05-12 19:14)
rysiek38rysiek38
+1
wszystko fajnie tylko szkoda że takie akcje są raczej rzadkością na tyle wielką że az sa warte opisania a powinny być codziennością , naszczęście wędkarze coraz częsciej też sami siebie pilnują ale to nie rozwiązuje problemów takich o jakich tu mowa (2017-05-13 14:37)
limahllimahl
0
Na terenie Niemiec,Belgii,Holandii nikomu nie przyjdzie do głowy taki czyn.....kary od 1000 do 5000 euro .Społeczność tych krajów nie dopuszcza nawet myśli klusownictwa.Bywają tacy jak społeczność wschodnich krajów oraz typ wietnamczyka itp którzy starają się pozyskać ryby za wszelki sposób nie zważając na kary,ale to już inna bajka.Służby mundurowe bardzo są na tym punkcie uczulenie i karana wysokimi mandatami np śledź po niżej 25cm 500 ero kary,zabrany wegorze z łowiska od 1000 euro w zwysz. Na terenie Belgii nie ma limitu ilościowe sandacza lecz 50cm wymiar ryba ta jest ryba inwazyjne i szkodzi populacji szczupaka który jest prawnie chroniony.karp ryba swieta kochana przez wedkarzy .Teren Niemiec na pograniczu Luksemburga często jest odwiedzany prze funkcjunariuszy straży czy policji bardzo uczulenie są na polskie tablicę i wtedy bardzo skropulatnie sprawdzają sprzęt i ryby zlowione,nie obejdzie bez mandatu choć by za małe przewinienie.Teren Holandii zasada złap i wypaść ....kary przeokropne dla tych co nie potrafią się dostosować do zasad. (2017-05-24 11:46)
erykomerykom
+1
Możemy sobie pomarzyć że kiedys u nas tak będzie (2017-05-24 12:31)
rysiek38rysiek38
+1
Tak... tylko jak to wytłumaczyć że na niektórych tak zwanych "dzikich łowiskach" rybostan ma się całkiem dobrze ,niema kontroli ,obowiązuje zdrowy rozsadek (stali bywalcy sami o to dbają) i nikt nie zarybia - moim zdaniem jest tak dlatego że nikt sia nie wpie...a w nature i natura sama sobie radzi a gdzie indziej jest racja bytu tylko dla paru nie wiedzieć czemu(lepszych-szlachetnych)gatunków a reszta jest bee i przez takie podejście cały ekosystem jest zakłócony. po czasie okazuje się to błędem i zmiana polityki : dotychczas chronione odłowić lub odstrzelić (mam na myśli też ssaki,ptaki) a chwast (dotychczasowy} objąć ochroną)  i znów zjawia sie następny "specjalista" wszystko zmieni , zbierze kasę a za kilka lat ? następny uczony ma etat ... A dowody ??? proszę Starsi twierdza - kiedys były ryby bo były prawie zawsze a czym bardziej zaczęto przy tym kombinować tym jest gorzej . teraz naprawdę większość to wędkarze etyczni a ryby niet - ot ci paradoks. P.S. a co do haseł "a bo na zachodzie" odpowiedź - granice otwarte, paszportu nie trzeba - co za problem się wynieść - WIEM ŻE SIĘ NARAŻĘ (2017-05-24 23:49)
rysiek38rysiek38
+1
P.S. nie chciałbym być źle zrozumiany bo wsumie wplotłem tu wątek poboczny ale moim zdaniem tak samo istotny ,mi chodzi o całokształt, A LEŻY jedno i drugie czyli ochrona i gospodarka ...a co do kar ??? co to kilka stówek dla "zawodowego kłusola" co np.rocznie pozyskuje kilkadziesiąt (jak nie set} kilo ryby typu sandacz,węgorz,szczupak itd - ot to taki kilku procentowy podatek może czasem zapłacony (2017-05-25 01:00)
manhimanhi
0
a co z dzierzawcami jezior którzy którzy wytepia wszystko prądem? tak działają gospodarze pewnych jezior w Wielkopolsce (2017-06-11 10:48)
taymertaymer
0
witam  jestem ciekaw kiedy wezmą się za Zaubice Stare ( Radzymin )  - tam się dzieje.  walą jak się da, i kiedy się da.. (2017-10-08 20:36)

skomentuj ten artykuł

 




Aplikacja