Zaloguj się do konta

Koledzy - przestrzegajcie regulaminu

W dniu 13.04.2010 r. odbyło się szkolenie Przewodniczących Sądów Koleżeńskich Kół PZW okręgu Piotrkowskiego. Przewodniczącym był dyrektor Robert Habryn i rzecznik dyscyplinarny okręgu. Omawiano zasady postępowania w sprawach przewinień członków Polskiego Związku Wędkarskiego. Z uwagi na nagminne wykroczenia członków nie zgodne z Regulaminem Amatorskiego Połowu Ryb i Statutu PZW proponowano zaostrzenie wymiaru kar. Kontrole wędkarskie w większości przypadków ujawniały zabieranie z łowiska niewymiarowe ryby. Rozumiemy że gdy brakuje milimetr, lub dwa można sprawę potraktować łagodnie, ale co powiedzieć gdy brakuje dwa lub więcej centymetrów.

Wtedy kara nagany wydaje się nie wystarczająca. W takim wypadku można nawet zawiesić wędkującego w prawach do łowienia na okres do dwóch lat. Proszę wszystkich kolegów
o przestrzeganie regulaminu. Bo można na jakiś czas rozstać się z ulubioną wędeczką, a i wstyd w kole i papierach zostaje. Proszę jeśli będziecie łowić w innych okręgach (na mocy porozumień) upewnić się czy każdą złowioną rybę trzeba natychmiast wpisywać do rejestru.

W naszym okręgu nie jest to wymagane, ale w niektórych tak. To może skutkować wnioskiem o ukaranie podczas kontroli. Przestrzeganie przepisów przyczyni się do mniejszej papierkowej roboty składów sędziowskich i rzecznika dyscyplinarnego, a większego przeznaczenia wolnego czasu na przebywanie z ukochaną (wędeczką?).
Pozdrawiam – „zegar”.

Opinie (13)

użytkownik

koledzy , są wykroczenia , których nie można pobłażać, ale są i te według mnie bardzo błache, ale niestety trzeba je przestrzegać;

ale złowienie sześciu sandaczy w okresie ochronnym i to w dodatku niemiarowych, to dla mnie zbrodnia,  (był taki przypadek )

łowienie szczupaka niewymiarowego prawie na oczach zawodników biorących udział w zawodach , bezczelność

tak rażące wykroczenia powinny być bardzo surowo karane, bez litości,

natomiast brak wpisu do rejestru, to śmieszna sprawa, ilu ludzi musi stracic czas aby takiego delikwenta ukarać , ale za co ? za to ze zapomniał wpisu, starszy człowiek , miał prawo się zapomnieć, strażnik powinien to odnotować w jego rejestrze czerwonym długopisem o tym fakcie, a jeśli to sie powtórzy to dopiero przesłac sprawę do ukarania takiego wędkarza, zaoszczędzi to wielu ludziom czas a podejście do tego tematu bedzie zupełnie inne.....

może ja inaczej myślę, ale sądzę że, za poważne wykroczenia i uchybienia, powinno się karac bezwzględnie i surowo, ale za drobne ............................

prosze sie wypowiedzieć w tym temacie bo to dotyczy nas wszystkich .....................

[2010-04-15 11:16]

Andrzej123

Całkowicie się zgadzam.Jestem za przestrzeganiem regulaminu od początku dfo końca.Sprawa wpisów do rejestru komplikuje wędkowanie.W różnych okręgach są różne przepisy dotyczące nie tylko sprawy odnotowania złowionych ryb,ale także wymiarów ochronnych i okresu ich ochrony.Osobiście jakoś sobie poradzę,ale z rozmów z kolegami wnioskuję,że mogą być problemy.Mam nadzieję,że z czasem sprawa rejestrów będzie bardziej prosta i jednolita w całym kraju.Mamy sporo porozumień między okręgami i w każdym inne przepisy,a to nie ułatwia wędkowania. [2010-04-15 11:37]

zegar

Co do braku wpisu w rejestrze , to można pouczyć , lub dać upomnienie- są to jedne z najłagodniejszych kar. Niektóre straże rybackie chciały by od razu powiesić delikwenta na drzewie, ale to chyba przesada.Pozdrawiam... [2010-04-15 14:05]

CEJN58

Myślę ,że wymysł z wpisami to bzdura.Daję sobie głowę ściąć ,że 90% to ściema odnośnie zapisu złowionych ryb .Każdy powinien poczuć się do tego aby przestrzegać limitu i okresu ochronnego ryb.Ci co nie przestrzegają to po prostu kłusole i nie powinni się nazywać wędkarzami.Więcej kontroli !!!!!!! U naszych południowych sąsiadów nikt nie zagląda do siatek ale daję słowo tam wszyscy a przynajmniej duża większość przestrzega przepisów wędkarskich i dlatego mają to co mają czyli więcej jak my!! Dlatego kontrole nad wodami powinny skupić się na porządku na stanowisku gdzie wędkujemy jak i to co mamy w siatce a nie czy mamy wypełnioną "biurokrację" [2010-04-15 19:25]

karoltsu1

Dzięki za przypomnienie tematu-bardzo trafnie 5***** za artykuł.& SANDOKANWiele lat temu-kontrola 'przyłapała' Mnie,na braku wpisu w Rejestrze 1 szt. sandacza-podczas spiningu,w trakcie przemieszczania się z jednej miejscówki na drugą na tej samym odcinku rzeki (pomimo wcześniejszego wpisu 1 szt szczupaka)-wstyd do tej pory pozostał (adnotacja na czerwono w Rejestrze),bez konsekwencji.& ZEGAR.Po udanym holu (planowane zabranie sztuki-świadome),dając czas na 'uspokojenie' łowiska -dokonuję zawsze wpisu.Nie stanowi to dla Mnie problemu-choć można to wykonać przed zejściem z łowiska (regionalny przepis).& CEJN 58.Wszystkie kontrole w Moim przypadku zawsze zaczynały się od kontroli tz.siatki i przynęt-następnie dopiero dokumenty (jeden wędkarz przeciwko 5-8 Strażnikom-gdzie tu zagrożenie ucieczką w celu sprawdzenia uprawnień).Może Kol. mieć własne zdanie co do zasadności Rejestru,oraz prawdziwości wpisów w nim poczynionych.  [2010-04-15 21:39]

piotr 0206

kol.Zegar-temat na czasie i długo jeszcze będzie.Przestrzegam przed namawianiem do liberalizacji RAPR PZW. Właśnie te milimetry mają duże znaczenie. Regulamin określa jasno. Wymiar ochronny liczony jest od-do. Dopiero powyżej tego wymiaru można rybę zabrać , lub przedstawić komisji sędziowskiej.Wielokrotnie strażnicy popełniają błąd uznając ryby w przedziale wymiaru jako wymiarowe. Pozdrawiam. piotr 0206 [2010-04-16 12:45]

kckriss

drodzy koledzy właśnie po takich rzeczach rozpoznaje się prawdziwego wędkarza dla mnie osobiście jest złowić ładną "sztuke" i ja wypościć zachowując się w ten sposób dajemy dobre geny do wody ta rybka wyda dużo zdrowego i dobrego pokolenia którym będziemy się kiedyś cieszyć wyciągając sztuki nawet po parę-dziesiąta kilo które dostarcza nam dużo emocji i adrenaliny a branie ze sobą sztuk poniżej wymiaru jest tępotą i debilizmem pożywki z takiej ryby zero to taka mała porada dla takich ludzi zamiast wydawać spore pieniążki na sprzęt i przynętę to niech za te pieniądze jada na jakieś stawy komercyjne i kupią gotowa rybkę albo do sklepu rybnego pieniędzy zaoszczędzą a i my będziemy się cieszyć bo nie będzie takiego problemu z braniem nie wymiaru a jeśli już chcesz wziąć rybę złapaną prze siebie to przestrzegaj tego wymiaru wiele to nie wymaga a ryba się zostanie na łowisku i możne się kiedyś "powiesi" znów na kiju i dostarczy nie małych wrażeń [2010-04-16 22:46]

polikaz

            Regulamin powinien być i trzeba go obowiązkowo przestrzegać. Natomiast straż często zachowuje się jak horda tatarska na stepach .Wędkarz to potencjalny mandat i trzeba mu za wszelka cene udowodnić  że coś jest nie tak. Nie może być żeby "fachowiec strażnik " nic nie stwierdził.Zapominają tylko że ich uposażenie pochodzi również z naszych składek i podatków. Nie generalizuje problemu ale bardzo często spotykam się z takim podejściem strażników, a nie lepiej widzieć w wędkarzu partnera. Wszak tam gdzie wędkarz to raczej kłusownika nie ma. Natomiast tam gdzie chętnie bym widział patrol straży to ich nie ma. Ale wędkarz jest łatwiejszą "zdobyczą".             Biurokracja nad wodą, rejestry, to totalna bzdura.Wędkarstwo , przynajmniej dla mnie, jest świetnym wypoczynkiem, anty stresorem,  a nie wypełnianiem bzdurnych rejestrów. Wymaganie aby wędkarz wpisywał co złowi w tych jałowych wodach zakrawa na kpinę. Może lepiej przeznaczyć te pieniądze ( rejestry, dystrybucja, urzędasy do liczenia itp. ) na zarybienia?            Jeszcze do straży, Panowie , prawie w każdym sklepie, stoisku z rybami znajdziemy niewymiarowe ryby, sprzedawane okresie ochronnym. Teraz można kupić szczupaki, przecież ryby te ktoś łowi, prowadza do obiegu. To jest pole do popisu dla Was, przepisy są przecież jednoznaczne. Wiem, czasami trzeba by uderzyć w szefa spólki, gospodarstwa rybackiego, może kogoś z PZW. Poco  robić sobie problemy, wędkarz z niewypełnionym  rejestrem to taka łatwa zdobycz. Pozdrawiam. [2010-04-18 12:19]

Rool

o tak zgadzam się ja tak że przestrzegam regulaminu.Mam pytanie do kogoś kto zna się dobrze na regulaminie  czy w kwietniu wolno łapać na spinning  na gumy sandaczowe/szczupakowe i złowione okazy wypuszczać? Byłem światkiem jak pan który łapał obok mnie na spinning i złapał szczupaka którego wypuścil a inny pan mu zwrócił uwage ze nie wolno łapac na spinning. prosze o odpowiedz [2010-04-18 16:02]

Jack14

Wolno łowić na spining i nie ma takiego zakazu w regulaminie.

Pytanie może być tylko takie?

Na jakie przynęty (sztuczne) "łowić" by unikać brań ryb obiętych w tym czasie ochroną.

Odpowiedz jest chyba zbędna i każdy powinien to wiedzieć.

 

[2010-04-26 16:50]

jaazz7

jak to wszystko ma się do metody złap i wypuść? nie zabieram ŻADNYCH ryb które złapię jak to rejestrować? waga miara te czynności wydłużają tylko moment wypuszczenia ryby a przecież wędkarstwo i ryby to nasza pasja! czy to musi być stresem waga miarka długopis to jest ten relaks i odpoczynek nad wodą?ten kto to wymyślił nie jest wędkarzem jest tylko urzędnikiem który realizuje jakieś dziwne zarządzenia o które nas wędkarzy nikt nie pytał jesteśmy tylko bezsilnymi wykonawcami prac biurowych pozdrawiam [2010-04-26 17:09]

Iwona709

A MNIE SIE TE REJESTRY PODOBAJĄ I BĘDE ZA TYM ABY ISTNIAŁY WALCZYLISMY JAKO KOŁO O ZABRANIE WODY,, SIATKARZOM ''-TRUDNA SPRAWA- PRAWDA-PISALIŚMY PISMA WNIOSKI ITD ITP STAŁO W MIEJSCU SPRÓBOWALIŚMY Z DRUGIEJ STRONY -REJESTRY , LICZENIE .........RYBY ODŁAWIANE SĄ....WODĘ DOSTALIŚMY ŁADNY ODCINEK WISŁY TYLKO DLA WĘDKARZY   W CZYM PROBLEM .......CHYBA W TYM ŻE NIE DO KOŃCA OPRACOWANO TEN TEMAT ............ [2010-06-16 22:34]

BlueFisherman

5 [2013-05-19 18:51]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Łowisko Jutrosin

Zgodnie z pytaniami dotyczącymi łowiska w Jutrosinie informuję, że zasa…