
Szpula widziana od środka, po trzech latach użytkowania, bez smarowania i reperowania. - zdjęcia, foto - 6 zdjęć
Typ kołowrotka, nazwa: ze stałą szpulą, Dragon Destiny 930i.
Wielkość: w czasach, kiedy go nabyłem, oferowany był w wielkościach 920, 930, 1130, 1140. Obecnie, jak zorientowałem się w Internecie, oferowany jest w 5 wielkościach od 620 do 830. Te wielkości obsłużą picker, lżejszy feeder, mocną spławikówkę, spinning lajt, ultralajt i ciut cięższy.
Przełożenie: 1:5,0
Przeznaczenie: kołowrotek 930i przede wszystkim używam do spinningowania, choć okresowo używałem go do pickera na silnego karasia, lina i karpika. Obecnie mam więcej kołowrotków i ten model używam go do łowienia spinningiem bolenia, klenia, pstrąga potokowego, brzany.
Konstrukcja, materiały: w praktyce jestem zadowolony z konstrukcji, jest dość mocna, korpus i rotor zrobiono z superduralu. Również obie szpule wykonano z superduralu, co dla mnie ma duże znaczenie.
Główna przekładnia klasy HEG frezowana w mosiądzu i superduralu. Korbka jest metalowa w jednym kawałku, wycinana z pręta duralowego, całkiem dobrze się sprawuje do dzisiaj. Kabłąk – tak pisze w Katalogu – pokryto supertwardą powierzchnią, coś w tym musi być – do dzisiaj nic mu nie dolega. Rolka wykonana z tytanu (myślę, że pokryto ją warstwą tytanu), nie nastręcza problemów ani przy żyłce, ani przy plecionce.
Mój model wyposażono w 9 łożysk.
Wyważenie jest całkiem dobre, kołowrotek nie wpada w wibracje podczas szybkiego kręcenia, gdy trzymam go za stopkę.
Pojemność szpuli głównej i zapasowej: szpule są równej wielkości, żyłki 0,25 mm wchodzi 200 m.
Jestem użytkownikiem: od 3 lat z haczykiem.
Typ łowiska, najczęściej łowione ryby z udziałem tego kołowrotka: łowiska rzeczne i żwirownia, jeziorko. Łowione ryby z udziałem tego kołowrotka to klenie, bolenie, karasie, liny, okonie, pstrągi potokowe, sporadycznie brzany na spin.
Dobrze go oceniam za: nigdy nie miałem z nim problemów i chyba uważam go za niezawodny koło-wrotek. Uchwyt przy korbce wykonano z materiału dobrze trzymającego palce – skóra nie ślizga się ani w chłodne dni (gdy uchwyt twardnieje), ani podczas deszczu. Super się trzyma uchwyt.
Źle go oceniam za: na razie nie.
Krytykuję go za: pierścień nastawiania hamulca obraca się z nieco większym oporem, niż przyzwyczajony jestem przez inne kołowrotki będące na moim wyposażeniu. Mechanizm jest precyzyjny i działa dobrze, podobnie jak hamulec.
Mam zastrzeżenia do pracy?: nie.
Po jakim przebiegu wymaga konserwacji, przeglądu: przyznam się szczerze, że jeszcze nie zaglądałem do niego. Tej zimy chyba powinien to zrobić.
Czy polecasz kołowrotek innym wędkarzom?: tak.
Czy kupiłbyś ponownie ten kołowrotek?: tak.
Zapłaciłem za kołowrotek: nie pamiętam kwoty. Teraz kosztuje w Internecie do ok. 214 zł (model 830i).
Podsumowanie, uwagi: z uwagi na własne pozytywne doświadczenia z tym kołowrotkiem, polecam go innym wędkarzom. Żyłkę i plecionkę nawija w przyzwoity sposób, nad wodą ani razu mi nie nawalił, korbka jest dobrze wyprofilowana i całkiem nieźle się prowadzi przynętę. Po tylu latach składania i rozkładania korbka nie złapała luzów, co należy pochwalić.
Pochwalić też należy i to, że korpus i rotor wykonano z metalu, bardzo twardego duralu, a nie grafitu czy plastiku. Dzięki temu kołowrotek ma swoją sztywność i masę – czuć ją w rękach i dzięki temu nabiera się zaufania do kołowrotka. Mój egzemplarz waży 323 gramy i dobrze wyważa lekki spinning.
Przez 3 lata z haczykiem nie smarowałem kołowrotka, a mimo tego nie słychać w nim rzężenia czy podejrzanych stuków.
Autor tekstu: Andrzej Barski
Ocena użytkowników:
Jakość: | (3.5) | |
Cena: | (2.5) | |
Użytkowanie: | (2.5) |
Średnia ocena:
![]() | bednar14 |
---|---|
Naprawdę ciekawy model kołowrotka, i jest również wersja FD. (2013-02-09 11:33) | |
![]() | ekciak |
ciekawy kołowrotek 5***** (2013-02-09 19:02) | |
![]() | JacekMroz |
W minionym roku na wakacjach miałem w rękach ten kołowrotek, korpus zrobiono z metalu przez co jest trwalszy. Nawet mnie to zdziwiło, że za taki pieniądz dano metal. (2013-02-10 04:49) | |
![]() | roman55 |
Recenzyjka b. dobra choć nie lubuję się w kołowrotkach tej firmy-miałem przykre doświadczenia. Pozdrawiam (2013-02-10 08:45) | |
![]() | kolor01 |
Posiadałem ten sam model kołowrotka i zgadzam się z kolegą co do walorów użytkowych.Przyzwoita maszynka za niewielkie pieniądze.Niestety podczas przeprowadzki wsiąkł,została tylko płytka szpula. (2013-02-10 09:53) | |
![]() | Lin1992 |
Fajny sprzęcik. (2013-02-10 16:10) | |
![]() | DarthSlon |
mam Dragon Destiny FD1140i i dramat... Mam nadzieję, że ten sprzęt z artykułu powstał nie powielając błędów. Jak do tej pory mój "młynek" był 2 x w naprawie gwarancyjnej (każda rok po roku we wrześniu i październiku, każda trwała ponad miesiąc od dostarczenia do punktu gdzie nabyłem sprzęt) - wpis zawsze tyczy się naprawy łożyska oporowego. Nie polecam! W tym momencie liczę już na trzecią naprawę i będę żądał zwrotu pieniędzy lub wymiany sprzętu. (2013-02-11 13:33) | |
![]() | tripod |
DarthSlon - współczuję felernego egzemplarza. Wygląda na to, że załapałeś się na rzut produkcyjny kołowrotka z kiepskim łożyskiem. Coś podobnego spotkało woblery Salmo - dostali nowy lakier od producenta, miał być lepszy, a okazało się, że po pierwszym szczupaku lakier odpadał z woblera, no i szybko wrócili do starego lakieru, ale klienci masowo reklamowali. Poczytaj w przepisach chroniących konsumenta, aby znaleźć odpowiedni przepis i powołując się na niego uzyskać nowy sprzęt lub zwrot gotówki. pozdrawiam (2013-02-11 18:40) | |
![]() | DarthSlon |
Właśnie dlatego czekam na trzecia naprawę... straszne... W sumie dwa lata z rzędu straciłem po 1,5 miesiąca w szczycie sezony spiningowego... 4 dni temu kupiłem Penn Slammera 360 :D radykalna decyzja (2013-02-12 13:54) | |
![]() | marecki27-1979 |
Wpadki zdarzają się najlepszym.Szkoda że w ogóle się zdarzają.Za wpis 5***** (2013-03-01 00:02) | |
![]() | u?ytkownik64165 |
Domyslam sie ze sie nie domyslacie z czego sa zrobione te chromowane elementy. No to wam napisze z...... plastiku :) plastik + metal = Dragon ? (2013-03-27 21:50) | |
![]() | tripod |
Locutus - Ameryki to ty nie odkryłeś, bo takie ozdobniki robi się z tworzywa, a następnie chromuje, metalizuje itp. Jak dla mnie, to tych ozdobników może nie być. Najważniejsze, że to co trzeba jest metalowe. Pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale robienie ozdobników z blachy podnosi koszty kołowrotka, a ja akurat nie mam ochoty płacić za ozdobniki. Więc jak dla mnie, to jest w porządku. Pokaże ci kilka kołowrotków Dragona, w których jest połączone metal, plastik i grafit, jednak gdybyś powiedział, że to szajs to ludzie cię śmiechem obezwładnią - weź sobie kołowrotek karpiowy metal carp Mega Baits, to połączenie metalu i plastiku. Tym kołowrotkiem można łowić nie tylko karpie 40 kg, ale i sumy dwa razy cięższe. Jako ciekawostkę powiem ci, że Dragon w tm roku ma w ofercie kołowrotek z "plastiku", jednak jest to "plastik" z którego robi się broń sportową. I co ty na to? Musisz trochę ostrożniej ferować wyroki. pozdrawiam (2013-03-28 19:54) | |
![]() | xmark |
Ocena sprzętu: Jakość:Cena:Użytkowanie: Słaby sprzęt. Używałem na grunt potem spin. Strasznie krótkie rzuty, wolne nawijanie. Poza wykonaniem, wyglądem nic pozytywnego. (2015-02-18 13:56) | |