Kołowrotek Jaxon Monolith Spin – przemyślane rozwiązanie

/ 21 komentarzy / 6 zdjęć



Sklep Wędkarstwo z Pasją wziął pod lupę kołowrotek firmy Jaxon Monolith Spin. Czemu akurat ten? Ponieważ w ostatnich trzech miesiącach pytaliście o niego najczęściej. Wcale mnie to nie dziwi, gdyż producent pisze o nim następująco:

MONOLITH SPIN MS Kołowrotki z najwyższej półki adresowane do spinningistów. Precyzyjny i wytrzymały mechanizm skonstruowany tak, by sprostać wymogom długotrwałego spinningowania. Aluminiowa szpulka główna, 10-łożyskowy mechanizm z wykorzystaniem łożyska oporowego OWC, metalowa korbka CNC oraz atrakcyjny design. Dodatkowy system optymalizujący ułożenie żyłki nawijanej na szpulę - w znaczący sposób poprawia to dystans i celność oddawanych rzutów. Precyzyjny, dobrze wyregulowany hamulec pozwala na stoczenie ekscytujących pojedynków z walecznymi drapieżnikami.”

Ponadto cena nie przekracza możliwości wielu z naszych portfeli.   Co z tego jest prawdą a co na wyrost badaliśmy na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów.

„Kołowrotki z najwyższej półki” – zanim wziąłem młynek do ręki, do tego stwierdzenia podchodziłem z wielkim dystansem. Jakim bowiem cudem można dostać kołowrotek z najwyższej półki za niespełna 200 zł? No ale cóż innego miał napisać producent? Przez ponad dwa sezony czynnego spinningowania w różnych warunkach i różnymi linkami, utwierdzałem się w przekonaniu, że naprawdę niczego mu nie brakuje. Oczywiście nie jest to najwyższa półka ale mając na względzie cenę, jest to przemyślane rozwiązanie i faktycznie może zadowolić nawet wybrednych spinningistów.

„Mechanizm skonstruowany tak, by sprostać wymogom długotrwałego spinningowania.” – zdecydowanie tak. Ponad dwa sezony intensywnych łowów, kontakt z piachem, wodą, mrozem i upałem w niczym nie przeszkadzał. Łowiłem żyłką i plecionkami bez przesadnego dbania. Kołowrotek wciąż kręci bez zgrzytania i widocznych oznak zmęczenia.

„Dodatkowy system optymalizujący ułożenie żyłki nawijanej na szpulę” – pełna zgoda. Jakość rzutów naprawdę na wysokim poziomie. Nawet paprochami można swobodnie łowić na względnie dużych odległościach i precyzyjnie. Przy łowieniu na plecionki nie występuje problem „brody”. Na pewno nie jeden z nas doświadczył tego rozczarowania jak plecionka
zeszła z kołowrotka całymi zwojami i trzeba było ciąć. Wiele zależy od samej plecionki jednak system optymalizujący się sprawdza.

„Precyzyjny, dobrze wyregulowany hamulec” – to chyba największa zaleta. Doskonale wiemy co to hamulec i jak ma działać. Często jednak borykamy się z problemem skokowej pracy hamulca. Wówczas jeden silniejszy odjazd może się skończyć zerwaniem linki i siarczystą wiązanką z ust łowiącego. Jaxon Monolith Spin ma hamulec wyregulowany nie tylko dobrze a bardzo dobrze. Nie zawiodłem się na nim nawet wówczas gdy nie sprawdziłem go na początku łowienia.   W tym przypadku producent również nie kłamie.

Niespełna miesiąc temu, dwa nowe egzemplarze trafiły w ręce testerów Sklepu  Wędkarstwo z Pasją. Postanowiliśmy przekonać się na sto procent o ich niezawodności. No i niestety jeden z dwóch nie poradził sobie z nawinięciem plecionki. Co chwilę plecionkę wcinało w rolkę kabłąka. No cóż, wada fabryczna zdarza się nawet wśród mercedesów ale podchodząc zupełnie obiektywnie do zagadnienia, nie mogłem o tym nie wspomnieć. Oczywiście uznano reklamację i już wymieniono na nowy zupełnie sprawny.
Drugi egzemplarz zgodnie z oczekiwaniami pracował na wysokim poziomie i poradził sobie z wieloma holami. Nie było problemów z nawinięciem nawet ultra cienkiej plecionki. Kołowrotek Jaxon Monolith Spin to przemyślane rozwiązanie na lata – łowi się niezwykle komfortowo a mój najstarszy egzemplarz po dwóch sezonach ma ochotę na kolejny.

Kołowrotek Monolith Spin MS 300
  • LICZBA ŁOŻYSK: 10-OWC
  • POJEMNOŚĆ SZPULKI:
    0,25mm.-175m.
  • PRZEŁOŻENIE: 5,1:1
  • SZPULA ZAPASOWA: x1
  • WAGA: 259g.

 


4.7
Oceń
(19 głosów)

 

Kołowrotek Jaxon Monolith Spin – przemyślane rozwiązanie - opinie i komentarze

luxxxisluxxxis
0
A coż to jest ten system optymalizujący ułożenie linki? precyzyjny dobrze wyregulowany hamulec-to mnie też ciekawi,każdy jest ustawiany "ręcznie" i na czym polega kalibracja? druga szpula jest jak widzę ale jaka? Mechanizm skonstruowany tak aby sprostać wymogom itd...-czyli jak? Jaxon posiada własne laboratoria jak Mepps dla przykładu? Bez urazy chłopaki ale coś drętwo jak dla mnie,mdle jak diabli,dwustu złotych bym nie postawił na tę maszynkę-ryzyko bo marka ongiś okryła sie niesławą a w tej cenie dostanę choćby dragonowską maximę z dwiema szpulami spin i match,podwójną korbą albo spro passion oba już uznane wśród pasjonatów. Jeśli chodzi o mnie to patrząc na ten kręcioł nie widzę w nim niczego szczególnego poza dystansem do marki,sylwetka popularna jak sto innych,na regale nie przykułby zbytnio uwagi. Opis testu sugeruje perełkę w której zastosowano sporo innowacyjnych rozwiązań w zaskakujaco niskiej cenie. Chcę też połowić paprochami na duzych odległościach a ON mi w tym pomoże ,druga szpula to long cast? (2015-11-09 11:39)
Wedkarstwo z PasjaWedkarstwo z Pasja
0
System optymalizujący ułożenie linki to nic innego jak system dbający o równomierne jej nawijanie. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego i ów system posiadają niektóre kołowrotki innych marek np Mistrall czy wspomniany przez Kolegę Dragon. Co do samego hamulca to jego precyzja polega na płynnym działaniu nawet po dwóch sezonach. Miałem w rękach wiele kołowrotków, które mimo ustawienia ręcznego tuż przed łowieniem działają skokowo bądź się całkiem zacinają. Tu miałem przypadek wspomnianego przez Ciebie Dragona gdzie w jednym modelu z pracy hamulca byłem niezadowolony, chociaż kołowrotki tej firmy uznaję za świetne. Co do opisu całego mechanizmu to sadzę, że to zbędne. Najważniejszy dla konsumenta jest fakt, że ów mechanizm pozwala na intensywne łowienie przez ponad dwa sezony czego mój egzemplarz dowodzi. Ponadto kołowrotki te są dostępne w sklepach internetowych już od ok160 zł. To moim zdaniem wyróżnia ten model spośród wielu innych. W mojej opinii jest to kołowrotek warty tych pieniędzy. (2015-11-09 12:11)
w6i6e6w6i6e6
0
Brakuje mi w tym tekście relanych zdjęć z nad wody. W tej chwili można odnieść wrażenie, że ktoś stowrzył sobie kawałek zgrabnego content marketingu na podstawie opisu z katalog - oczywiście nie mówię, że tak było. (2015-11-09 12:24)
Wedkarstwo z PasjaWedkarstwo z Pasja
0
Masz absolutnie rację Kolego w6i6e6. Jeszcze dziś zdjęcia znad wody trafią pod tekst. (2015-11-09 12:35)
SithSith
+2
Od lat używam kołowrotków JAXON-a i jeszcze się nie zawiodłem. Nie mam co prawda Monolitha, ale używając tańszych od niego Victus VDF 300M i Armand HTX M300 nie mam najmniejszych zastrzeżeń do ich pracy. (2015-11-09 12:36)
Wedkarstwo z PasjaWedkarstwo z Pasja
-1
Obiecane zdjęcia znad wody już są zamieszczone. (2015-11-09 20:02)
bayern munchenbayern munchen
-7
JAXON to masówka nie mająca nic wspólnego ze sprzętem wędkarskim...Jak dla mnie firma którą omijam szerokim łukiem,,Nieistotne czy to woblery wędki czy kołowrotki ..Może się narażam ale dziękuję..Wolę choćby shimano za 200 zł z mniejszą ilością łożysk...3 razy nie dla JAXON (2015-11-10 09:12)
Wedkarstwo z PasjaWedkarstwo z Pasja
-1
Skąd ta opinia Kolego bayern munchen? Jakieś konkretne modele rozczarowały? Taka opinia, że wszystko jest złe trochę mnie dziwi. Nie jestem fanem Jaxona ale przyznam, że miałem w ręce wiele wędek tej marki które zasługują na uznanie. (2015-11-10 10:17)
użytkownik97760użytkownik97760
-1
Bayern Munchen to nie prawda że najgorszy jest Jaxon. Najgorszą firmą jest Xson. Ci to dopiero robią szajs. Wszystko mają złe. Wędki do kitu, kołowrotki do dupy, plecionki z waty, haczyki tępe i brzydkie, żyłki krzywe a spławiki tonące. Jak oni istnieją na rynku to nie wiem. Sam chłam i badziewie. Co nie kupisz to bubel. Omijam tą firmę szerokim łukiem. Raz jak jechałem nad może z Łodzi to sklep przy ul Xsonowej w Warszawie mijałem przez Wrocław. Bliżej nie podchodzę bo przypadkiem bym coś kupił a to z pewnością chłam. Jak my potrzebujemy takich opinii prawda koledzy? Nie ma to jak merytoryczna wypowiedź poparta przykładami:):):) (2015-11-10 10:44)
użytkownik97760użytkownik97760
-1
*morze :) (2015-11-10 10:57)
luxxxisluxxxis
0
Wracając do kręćka i systemu-grzebię w necie od dwóch dni i nijak nie mogę znależć wspomianego wspomagacza układania plećki,dokopałem się do systemu Aero w shimano w połączeniu ze szpulą AR-C,ten jax tego nie posiada. Pytałem też o szpulę,o konstrukcję innowacyjnego mechanizmu itp...odpowiedzi nie otrzymałem-co jest więc w nim szczególnego,innowacyjnego,przemyślanego aby wydać 160zł i ponownie zaufać firmie jaxon? Ta ramka cenowa daje mi do ręki kilka innych marek,nigdy niesprofanowanych,z zaufaniem klientów,ja osobiście recenzję tego kręćka odbieram jako przesłodzony marketing a nie obiektywny osąd pasjonata dla pasjonatów.Takie jest niestety moje zdanie bo mam do niego prawo ,25 letnie zaś doświadczenie w spinningu z wymiernymi efektami zresztą mówi mi że jaxon jest dobry dla niedzielnych wędkarzy i jeśli nadejdzie czas jego próby to zawiedzie.Dostałem kiedyś dwa Perseusy-spiny jaxonowskie,pierwszy umarł na drugim wypadzie,pękł pod zwykłym jigiem poniżej cw,drugi zaś na trzecim -esox ok 70cm zrobił pędzel z drugiego segmentu,miałem też torbę ichniej firmy-prezent od żony z zeszłego roku,150 zł dała za nią.Nawet roku nie wytrzymała. Takich przykładów z Jaxonem pamietam mnóstwo. (2015-11-10 19:39)
Wedkarstwo z PasjaWedkarstwo z Pasja
-1
Wyjaśnij tylko mi czemu miałbym słodzić temu młynkowi a nie innemu? Wszak co nam za różnica jaki wystawimy w ofercie sklepu? (2015-11-10 20:07)
WagoWago
+1
A ja najchętniej sam bym go przetestował. Nie posiadam żadnego sprzętu spinningowego tej firmy. No może oprócz ciężarków do drop shota, a te są bez zarzutu. Za to wśród kolegów zdania są podzielone. Jeden posiada kijek do jiga i mówi, że nie chce innego. Zaś następny ma wklejankę z wymiennymi szczytówkami i sam widziałem co jest wart. Te wyjątkowo delikatne wymienne "kiwoczki" łamią się co drugi dzień na wodzie, a bez nich jest sztywny jak kij od miotły. Trzy sztuki kosztują ok 15 zł i coraz trudniej je dostać. Z kołowrotkami podejrzewam, że też jest różnie. Jestem posiadaczem czterech młynków tej firmy: dwa z wolnym biegiem i dwa różne z tylnym hamulcem. Wolne biegi się zacinają, co dla mnie jest wyjątkowo sporym problemem. Pozostałe działają dobrze, ale przy spławiku do połowu raczej niewielkich to poprzeczka nie jest wysoka. Spinning jest zabójczy dla sprzętu jak sam czegoś nie sprawdzę to nie mam zaufania. Posiadam Maximę w rozmiarze 2500 od ok. czterech sezonów i pracuje poczciwie. Za to shimano nexave zakatowałem dwa w ciągu dwóch sezonów i do tego exage też padł. Wszystkie zaczęły zacinać się podczas całodniowego łowienia w mżawce. Używałem ich na zawodach więc to były ostatnie moje shimano. Mi potrzeba niezawodnych maszyn. (2015-11-10 22:21)
bayern munchenbayern munchen
0
Łowię od wielu lat,Kołowrotki miałem już nie pamietam nazw dokładnie..Ciężkię ze źlę pracującymi hamulcami,żyłki spinningowe z pamięcią ..Po wyprawię nad odrę po jednym dniu spiningowania spirala,,Niepodoklejane przelotki szczytowe w pickerach które po niedługim chyba półrocznym łowieniu miały nacięcia od żyłki,Farba z woblerów po ataku zębatego schodziła w mig,Baty ciężkie trzaskające Obrotówki te same modele, jedna kręci druga słabo,,Sruciny krzywo nacięte z twardego ołowiu,,,Cóż jeszce,, Kolego WAGO shimano robi dobre modele lecz drogie,,, Niestety już nie te piękne lata 90 kiedy aero był produkowany w japoni,,Na zawody to proponuję ciut wyższą półke choćby stradic,,,Nie są takie drogie,,Reasumując i to jest moja subiektywna ocena,,W każdym produkcie tej firmy miałem jakiś feler,, Wiem iż nie stać mnie na kupowanie co rok Młynków czy Traktorków :) Jaxona Ryobi zauber coś z peena czy spro w to idę ...Wolę 100 zl dorzucić i mieć pewnośc..Kilka razy przejechałem się na JAXONIE i już nie zaryzykuje.. (2015-11-11 00:08)
bayern munchenbayern munchen
0
Sprzęt klepany na statkach za miskę ryżu przez chinskich graczy w PING PONGA:) (2015-11-11 00:09)
WagoWago
+2
Wiedziałem, że moja wypowiedź zabrzmi zbyt przewrotnie, więc drobne sprostowanie i wyjaśnienie. Nie krytykuje shimano, tylko mając cztery identyczne, podzieliłem je na dwa zastosowania. Dwa do spina i dwa do drgającej szczytówki. Pierwsze mnie zawiodły a drugie żyją. Kolego bayern munchen dziękuję ci za radę i szanuję twoje poglądy. Strandica też chętnie potestuję jak ktoś go udostępni do tych celów. Masz słuszną rację że to nie są japońskie cacka. Te robione teraz mają odkształcający się kabłąk i zbyt słabą sprężynę zamykania. Winą za to nie obarczam tej firmy tylko naszych pracodawców, ale to materiał na artykuł. Napiszę tylko tyle za jednego Strandica mam trzy Jaxony, więc zestawienie to przypomina walkę Dawida z Goliatem. Tylko podejrzewam, że wynik nie będzie zaskakujący. Pozdrawiam (2015-11-11 05:37)
luxxxisluxxxis
0
Wędkarstwo z Pasją- Czemu miałbyś mu słodzić? tego nie wiem,może dla większego rabatu dla sklepu bo jax chce zaatakować inną niszę cenową? czort wie...Zamieściłeś test sprzętu na portalu publicznym a ja jako konsument i fanatyk tego sportu ustosunkowuję sie poprostu do jego treści.Nadal nie mam odpowiedzi odnośnie sławnego systemu,szpul,itd..uznaję więc że coś jest na rzeczy-to ludzkie,za cholerę nie poleciłbym tego kręćka koledze w tej cenie-realna dla mnie to 120zł max i tylko pod warunkiem że druga szpula jest alu long cast. Ja ten gadżet widzę tak-napewno nie jest złym kołowrotkiem,bo jest nowy,posłuży jakiś czas jak sto innych-powiedzmy sezon a potem zaczną się schody.Nie ma w sobie nic szczególnego,ani jednego innowacyjnego rozwiązania,cud systemu etc...nic,zupełnie nic,jest najzwyklejszym kręćkiem jakie zalegają na półkach w marketach i czasem w wędkarskich sklepach,jedyna rzeczą jaka go wyróżnia spośród tłumu innych to rezerwa wobec marki Jaxon która ongiś mocno na nia zapracowała. Jeśli łowisz czasami,sporadycznie tj raz w tygodniu,na spokojnie,unikasz ekstremalności jak ognia,robisz to na lighcie ot tak dla rozrywki to zakup jego nie będzie strzałem w kolano.Jeśli natomiast wędkarstwo jest twoją pasją,nie możesz dospać do kolejnego wypadu,wracajac z niego masz juz w głowie plan na następny , jeśli nie straszne ci zimowe zawieruchy czy grudniowa fala na jeziorze to ten kręcioł wywołać może u ciebie tylko ironiczny uśmieszek i to wcale nie bezpodstawnie. Każda firma ma w swojej histori jakieś buble,każda,nawet mój Dragon-(Manta-tfuj),jednak wydając powiedzmy 300zł na zestaw wspomnianego dragona mam pewnośc że choć taniocha to w razie spotkania z rybą życia dam jej radę,i następnej,i następnej...Jaxon w tej ramce mi tego nie zagwarantuje a ja nie chcę ryzykować aby JEJ nie stracić. Pozdrawiam Panowie i bez urazy. (2015-11-11 10:57)
Jakub WośJakub Woś
+1
luxxxis a powiedz szczerze ilu tu jest wędkarzy którzy łowią częściej niż w weekendy? Tych tzw"weekendowych" jest nieporównywalnie więcej. (2015-11-11 21:16)
luxxxisluxxxis
0
Nie wiem,jednak opis sugeruje że za 160 zł mamy do czynienia z profesjonalną katuszką,naszpikowaną bajerami,taką co to możesz podpiąc do kija i ruszyc na skandynawię za zębatymi oraz taką z której zadowolony będzie zarówno wedkarz niedzielny jak i taki co poświęca pasji wiecej czasu niż inni,ot tyle.Nie wiem jaki jest okres gwarancyjny na tego typu sprzęt ale nie chciałbym aby inni,młodzi adepci wędkarstwa mieli mniej szczęścia niż ja w jego doborze,popełniłem w życiu juz zbyt wiele błędów kupując sprzęt pod wpływem chwili czy usmieszku sprzedawcy i teraz poprostu przestrzegam przed tym innych.Gdy minie ci gwarancja to trzeba kupić nowy zestaw? nonsens,kup raz a dobrze,coś z historią,coś sprawdzonego w boju. (2015-11-12 10:13)
SithSith
0
Luxxxis, szczerze? Jak już pisałem od lat używam wędzisk i kołowrotków JAXON-a i jak pisałem jeszcze mnie nie zawiodły. Podobnie jak ich agrafki z krętlikami. Od niedawna przekonałem się do oferowanych przez tę firmę obrotówek. Natomiast nie dotykam ich plecionek, żyłek, woblerów. Uważam za niestosowne potępianie w czambuł wszystkiego co oferuje jakakolwiek firma, każda ma swoje wpadki, każda ma wzloty i upadki. Zgadzam się, że nie jest to sprzęt "mistrzowski", ale dla niezasobnych w "kasę" weekendowych wędkarzy, jest to alternatywa łowienia na przyzwoitym poziomie. Co do kołowrotka Monolith, ostatnio miałem go na kiju (pożyczyłem dla porównania) i twierdzę, że nie jest to "to co tygrysy lubią najbardziej". Nadmiar łożysk niepotrzebnie go przeciąża. Linka nie układa się wcale lepiej niż na innych kołowrotkach tej klasy, nie mówiąc o wyższej półce. Aktualnie używam znacznie tańszych kołowrotków Victus i Armand - twierdzę, że wcale nie są gorsze od Monolith, a na pewno im dorównują. Monolith ma jedną zaletę - design, ale tym nie osiąga się dobrych notowań. Moja ocena - przeciętny kołowrotek za nieco zawyżoną cenę, pewnie wynikającą z nadmiaru "upchanych" łożysk i nadmiaru zdobnictwa. (2015-11-14 16:31)
luxxxisluxxxis
0
Sith szczerze? właśnie o tym piszę...za drogo jak na niesprawdzonego przeciętniaka uposażonego jedynie w magiczne systemy,nienamacalne ale zwyżkujące na cenę.Ot wsio...Natomiast niezasobnym w kasę.weekendowym wędkarzom zaproponowałbym w tej cenie szereg innych sprawdzonych konstrukcji choćby spro passion....Sumienie by mnie zeżarło gdybym polecił jakiemuś młodszemu stażem coś co by mu się sypło wraz z końcem sezonu.Też nie uważam za stosowne i honorowe potepianie wszystkiego co prezentuje dane logo ale jakoś do tej pory wszystko co przewineło mi się przez ręce i miało napis Jaxon-poprostu zbyt wcześnie wyciągło kopyta.Mam torbę na pstragowe łowy ABU garcia -12 lat mi służy,podobnie plecak Yorka,jaxonowski,zeszłoroczny prezent od żony roku nie przetrwał... Teraz sledząc systemy tego kręćka naczytałem się multum opini o Jaxonie-i o dziwo nie są złe,kije podobno nawet na dobrym poziomie od karpiowych poprzez spławikówki a kończąc na całej reszcie.Widać tendencję do tego ze jax podnosi jakość swych wyrobów i że coraz więcej wędkarzy sięga po tę markę,zrobili kawał dobrej roboty,odzyskują zaufanie klientów.Jednak z tym siepowatym kręćkiem to lekka przeginka,to nie po bożemu nawet:) (2015-11-14 17:58)

skomentuj ten artykuł