Kołowrotek Mistrall Maximus GT 7000

/ 8 komentarzy / 4 zdjęć


Od jakiegoś czasu szukałem kołowrotka z wolnym biegiem, jednak długo wstrzymywałem się z jego zakupem. Nie jestem bowiem fanem łowienia gruntowego, zdecydowanie wolę spinning. Moment zakupu przyszedł jednak, gdy kolega zaproponował wyprawę na karpie na pobliskie stawy. Mój wybór padł na kołowrotek  Mistrall Maximus GT 7000. 

To mój pierwszy kołowrotek z funkcją pomagającą w łowieniu ostrożnych ryb, więc w temacie wolnego biegu byłem dosyć zielony. Co prawda czytałem sporo wątków na wedkuje.pl, dotyczących tegoż tematu, ale nie miałem okazji używać wolnego biegu w praktyce.

Podczas pierwszych zasiadek szybko przyzwyczaiłem się i przekonałem do wolnego biegu. Funkcja ta naprawdę pomaga w łowieniu karpi. Dla mnie kluczowy był czas jaki daje, pozwalając rybie na powolne odpływanie z przynętą w pysku. Na zdjęciach dwie ładniejsze sztuki, złowione podczas pierwszej wyprawy (fot. 3 i 4).

W następnych dniach kołowrotek dalej radził sobie bardzo dobrze. Karpie do 3-4 kg nie były wyzwaniem, a sprzęt mimo swoich rozmiarów, zapewniał komfort łowienia. Kołowrotek, posiadając szpulę o zwiększonej średnicy, ułatwiał szybkie ściąganie zestawu z dużej odległości, umożliwiając  poza tym  sprawny i szybki hol.

Kołowrotek jest pokaźnych rozmiarów, ale spodziewałem się tego, gdyż   potrzebowałem szpuli o sporej pojemności. Posiada też zapasową szpulę, niestety z tworzywa. Cechuje się za to niezłą jakością wykonania i ma zgrabną aluminiową rączkę. Co do mechanizmu czy hamulca, też nie mogę się przyczepić. Oczywiście mam go od niedawna i nie mogę powiedzieć jak będzie działał po upływie dłuższego czasu. Na razie po kilku wypadach jego praca jest poprawna.

Podsumowując, funkcja wolnego biegu w moim przekonaniu jest bardzo przydatna i pozwala na częstsze zacięcie ryby. Daje możliwość pewniejszego i bardziej przemyślanego wyboru momentu zacięcia. Kołowrotek Mistrall Maximus GT 7000 okazał się dobrym zakupem i mam nadzieję, że długo mi posłuży. Nie mam jeszcze wiele obycia z takim podejściem do łowienia, ale na pewno będę z niego w przyszłości korzystał. Postaram się opisać moje przyszłe doświadczenia zarówno z łowieniem gruntowym, jak i z przedstawionym przeze mnie kołowrotkiem. Z pewnością spróbuję też łowienia sandaczy używając wolnego biegu, ponieważ słyszałem o skuteczności takiego sposobu.

Opis producenta:

Nowa seria kołowrotków Mistrala z wolnym biegiem szpuli.

Doskonale dopracowany mechanizm wolnego biegu z regulacją nacisku na szpulę.

Przekładnia hipoidalna z wzmocnionymi trybami wykonanymi z mosiądzu.

Wydłużona szpula aluminiowa, wyważenie dynamiczne.

Kołowrotek przeznaczony do połowów gruntowych....


Specyfikacja producenta:

- Nazwa: Maximus

- Wielkość: GT 7000

- Liczba łożysk: 5-owc (4+1)

- Przełożenie: 4,9:1

- Komputerowo wyważony rotor

- Szpula alu typu long cast

- Pojemność szpulki (mm/m): 0,40-340m , 0,48-230m.

- 1 zapasowa szpulka w komplecie

- Gwarancja 12 miesięcy

line-height:115%;font-family:" times="" new="" roman","serif""="">

 


3.9
Oceń
(21 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Kołowrotek Mistrall Maximus GT 7000 - opinie i komentarze

kwas1981kwas1981
0
MAXIUMS a nie MAXIMUS. (2015-09-29 17:24)
Wedkarstwo z PasjaWedkarstwo z Pasja
0
skądże? (2015-09-29 19:48)
wdwdrwdwdr
0
"W następnych dniach kołowrotek dalej radził sobie bardzo dobrze. Karpie do 3-4 kg nie były wyzwaniem [...] Kołowrotek jest pokaźnych rozmiarów, ale spodziewałem się tego, gdyż potrzebowałem szpuli o sporej pojemności. Posiada też zapasową szpulę, niestety z tworzywa. Cechuje się za to niezłą jakością wykonania i ma zgrabną aluminiową rączkę. Co do mechanizmu czy hamulca, też nie mogę się przyczepić [...] Na razie po kilku wypadach jego praca jest poprawna" - to cała twoja recenzja. Tyle! Byłeś chociaż z nim na 5 wypadach? Zapewne nie. Więc masz zerowe pojęcie na temat tego kołowrotka. (2015-09-29 21:31)
michal69michal69
0
wdwdr - skąd tyle negatywnych emocji? Widzę, że wystawiłeś mi najniższą ocenę. Skoro napisałem, że kołowrotek mam od niedawna, to znaczy, że nie testowałem go zbyt często. To subiektywna "recenzja" jaką napisałem po pierwszej styczności. (2015-09-29 21:41)
wdwdrwdwdr
+1
Coś co nazwałeś recenzją, w rzeczywistości nie ma nic z nią wspólnego. Dostałeś niską ocenę, bo twój tekst nie niesie ze sobą żadnej wartości - nic, nothing! To wygląda tak jakbym poszedł do sklepu obejrzał kołowrotek przez szybkę, wrócił do domu i go zrecenzował. Nie da się! To nie YT gdzie nagrywa się unboxingi. Myślisz, że twój wpis pomoże komuś niezdecydowanemu w wyborze sprzętu? Napisz recenzję za rok, wtedy jak się postarasz, to dam ci 5*. (2015-10-01 20:36)
wdwdrwdwdr
-2
Ludzie mają w dupie twoje odczucia. Liczą się fakty - czy sprzęt jest dobry, czy nie. Sad but true. (2015-10-01 20:37)
wdwdrwdwdr
-2
Witamy w XXI wieku. (2015-10-01 20:37)
mikolaj37mikolaj37
-1
Typowy szmelc.Zajechałem dwie sztuki w pół sezonu.Pewnie chodziły dłużej przy uklejówce ale rozmiar tych młynków wskazuje że można by ich użyć do ciężkich zadań.Jeden miałem przy sumowej wędce.Chodził cacy tzn.chodził gdy byłużywany do zarzucania i zwijania ołowiu .Gdy go potrzebowałem tzn. gdy zaciąłem sumka który miał może z 8 kg.młynek sięzwyczajnie rozsypał.Drugi był lepszy wytrzymał nawet jeden wypad na dorsza .Jak go rozebrałem to przestałem się dziwić.Materiały z jakich jest zrobiony bałbym się zastosować do wykonania resoraka dla synka. (2015-10-04 20:54)

skomentuj ten artykuł