Kołowrotek na nowy sezon spinningowy

/ 4 komentarzy

Sezon spinningowy tuż tuż. Wszyscy wyczekujemy na upragnionego 1-go maja, czyli dzień uznawany za wielu za początek prawdziwego sezonu spinningowego. Warto się z tej okazji przygotować sprzętowo aby w decydującym momencie nic nas nie zawiodło.

Podstawową rzeczą, którą zdecydowanie warto zalecić każdemu spinningiście - przed nowym sezonem - jest wymiana żyłki lub plecionki. Zwłaszcza jeśli ostatni raz była nawijana przed startem poprzedniego sezonu a więc wczesną wiosną ubiegłego roku. Warto to robić na starcie każdego sezonu ponieważ żyła dość szybko traci swoje właściwości i odporność na rozciąganie co może skutkować dużo mniejszą wytrzymałością na zerwanie. Dodatkowo długo nawinięta żyłka z czasem zachowuje tzw. „pamięć kształtu” co później przy wyrzucie może prowadzić do splątań. Z kolei plecionka często podczas sezonu zostaje uszkodzona w różnych miejscach. A to od wali z rybą a to od ocierania się o kamienie i twarde fragmenty dna, konarów. Skutek może być taki sam jak przy żyłce – w kluczowym momencie zawiedzie nas ta część zestawu i nasza okazowa ryba odpłynie z naszą przynętą.

A jeśli już wymieniamy żyłkę / plecionkę warto przyjrzeć się temu w jakim stanie jest nasz kołowrotek. Kołowrotki spinningowe to precyzyjne urządzenia wrażliwe na czynniki zewnętrzne jak kurz, brud, woda – zwłaszcza słona. Dlatego należy się im szczególna troska aby nas nie zawiodły w najważniejszym momencie. Warto sprawdzić czy nas kołowrotek nie ma zbyt dużych luzów na korbce i szpuli, czy chodzi płynnie i nie wydaje zbędnych dźwięków, szczególnie odgłosu zbliżonego do pracującej betoniarki świadczącego o zużytej przekładni głównej. Warto również sprawdzić działanie hamulca bo od jego pracy zależy przecież później nasz sukces w walce z okazową rybą.

Jeśli po takim pobieżnym przeglądzie uznamy, że nasz kołowrotek może sprawiać kłopoty warto pomyśleć nad np. przełożeniem go na mniej wymagający zestaw – spławikowy i rozejrzeć się nad czymś nowym. W ofercie znajdziemy dziś wiele kołowrotków spinningowych dlatego nie będziemy rozwodzili się nad każdym z nich. Natomiast z czystym sumieniem możemy zarekomendować kołowrotki renomowanych światowych producentów.

Do tej grupy z pewnością możemy zaliczyć dwie czołowe marki – Shimano i Daiwa. Kołowrotek Daiwa będzie trwały i niezawodny. Jeśli wybierzemy wersję LT – Light and Tough to mamy gwarancję małej wagi – co przy obecnej wadze wędzisk ma znaczenie – oraz wyższej wytrzymałości niż w przypadku zastosowania metalowej konstrukcji. W kołowrotkach tych stop metalu zastąpiono specjalnym kompozytem grafitowym, który jest trwalszy, odporny na korozję i czynniki zewnętrzne a także zużycie (większa odporność na ścieranie) niż w przypadku tradycyjnego stopu metalowego. Na uwagę zasługuje również technologia Magsealed – specjalnych uszczelnień kołowrotka za pomocą łożysk sygnowanych tym symbolem lub samego oleju Magsealed, który zapobiega przedostawaniu się do wnętrza kołowrotka wody, kurzu i brudu.

W przypadku drugiej marki mamy analogiczne rozwiązania. Dla wielu wędkarzy kołowrotek Shimano to synonim niezawodności i trwałości. Marka od lat utrwaliła swoją renomę – producenta doskonałych przekładni – również z rynku rowerowego. W przypadku tej marki również stosowany jest szeroko kompozyt węglowy oznaczony logo – CI4 lub nowszy CI4+, który jest jeszcze wytrzymalszy od poprzednika


 


4.2
Oceń
(5 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Kołowrotek na nowy sezon spinningowy - opinie i komentarze

zbyszekrzepkazbyszekrzepka
0
A ja używam Penn Slammer 260 (2023-04-08 21:15)
Rutra65Rutra65
0
A ja 4 modele Ryobi (2023-04-09 00:03)
Jakub WośJakub Woś
+2
jak napisać tysiąc słów i nic nie napisać (2023-04-15 12:04)
amur tvamur tv
+4
Jedno jest pewne wybór nie jest łatwy (2023-04-15 22:54)

skomentuj ten artykuł