Kołowrotek Team Dragon HS 200iL

/ 8 zdjęć


Wstęp oraz pierwsze wrażenia:
Z rokiem 2011 firma DRAGON wprowadza na Europejski rynek swój pierwszy multiplikator niskoprofilowy pod nazwą Team Dragon HS 200iL. Czy ten model okaże się hitem z segmentu multiplikatorów w swoim przedziale cenowym ? Czy będzie spełniał wymogi rozpoczynających swoja przygodę z castingiem i tych bardziej wymagających ? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć i przedstawić ten model od najmniejszej śrubki po właściwości rzutowe. Na pierwszy rzut oka multiplikator stwarza dobre wrażenie. Szary odcień z delikatnymi złotymi wstawkami komponuje się ciekawie i mógłby śmiało konkurować swym wyglądem z nie którymi modelami takich firm jak Shimano , ABU Garcia czy Daiwa. Spasowanie najważniejszych elementów jest wzorowe i na próżno szukać jakichkolwiek luzów. Płynność pracy przekładni zaskakuje bardzo pozytywnie. W konstrukcję wmontowano dziewięć łożysk kulkowych CRBB ( Corrosion Resistant Ball Bearings ) oraz dobrej jakości łożysko oporowe. W pudełku znajdziemy multiplikator , gwarancję pięcioletnią , schemat złożeniowy oraz miłą niespodziankę jaką jest etui na multiplikator.

Budowa oraz części:
Prawy panel jest wykonany z tworzywa sztucznego w którym zamontowano bardzo precyzyjny dziesięciostopniowy magnetyczny hamulec rzutowy. Otwieranie panelu nie sprawia problemów i w ciągu kilku sekund możemy dostać się do szpuli. Szpula w kształcie ( V ) ażurowana wykona z lotniczego duralu waży 23 g. jest podparta z lewej strony trzpieniem oraz łożyskiem. Biorąc pod uwagę dodatkowe obciążęnie szpuli jakim jest trzpień można powiedzieć że w przypadku systemu ( free spool ) szpula ważyłaby przypuszczam o jakieś 2 g. mniej czyli identycznie jak w Daiwa Zillion SH. Z tą różnicą oczywiście na korzyść multiplikatora TD HS 200iL , że pojemność szpuli jest mniejsza niż w Daiwa Zillion SH. Biorąc pod uwagę szpulę w TD HS 200iL i jej kształt możemy sądzić że zmniejszono kąt pod którym linka wchodzi do pierścienia wodzika. Zatem im kąt jest mniejszy tym tarcie mniejsze, co w rezultacie pozwoli nam uzyskać większe odległości rzutowe. Z prawej strony szpuli jest zamontowany krótki 4 mm stały rotor który ma za zadanie zwalniać obroty podczas rzutu w zależności od ustawienia hamulca magnetycznego.

Na uwagę zasługuje również wodzik który jest oddalony od krawędzi szpuli o ponad 10 mm, oraz pierścień wodzika który jest wykonany z tytanu. Wałek wodzika został podparty łożyskiem i małym kołem zębatym ze sztucznego tworzywa. Nakrętka wodzika kontrująca rysik jest wykonana z metalu , lekko odchylona od konstrukcji co umożliwia lepszy dostęp podczas czyszczenia. Zamontowano profilowaną korbę o długości 85mm oraz łapki z powłoką antypoślizgową, jednak bez możliwości wymiany na inne. Z identycznego materiału wykonano również klips sprzęgła rzutowego. Rama została wykonana ze stopu aluminium a lewy panel z tworzywa sztucznego. Gwiazda hamulca walki oraz docisk szpuli nie posiadają systemu klikającego. Nakrętkę docisku szpuli wyposażono w lewy mikro gwint podobnie jak w modelu Okuma V-200LX. Docisk szpuli jest bardzo precyzyjny ,a gwiazda hamulca jest lekko odchylona od korby co umożliwia swobodny oraz wygodny dostęp podczas holu. W następnej kolejności przyszedł czas na otwarcie lewego panelu multiplikatora, skrywającego jego wnętrze. Żeby jednak dostać się do wnętrza należy, uwaga, odkręcić aż 4 śruby mocujące- trzy na zewnątrz kołowrotka oraz jedną wewnętrzną, dostępną po wyjęciu szpuli. Koło zębate główne oraz wałek napędzający szpulę są wykonane z mocnego stopu metalu co daje dużą odporność na przeciążenia. W kole znajdziemy docisk oraz okładzinę cierną 3mm wykonaną z sprasowanego pod dużym ciśnieniem filcu. Producent nie podaje mocy hamulca walki jednak śmiało mogę potwierdzić płynność do około 4 Kg. Czyli standard w niskoprofilowcach światowych firm takich jak Daiwa czy Shimano.

Ergonomia oraz rzuty :
Team Dragon HS200iL rewelacyjnie leży w dłoni i konstrukcyjnie spełnia wszystkie warunki multiplikatora stworzonego do obsługi średnich i średnio cięższych przynęt. Nisko osadzona stopka modelu pozwala na swobodne i wygodne operowanie zestawem. Do rzutów postanowiłem dobrać dłuższe wędzisko 2,30 m z serii Team Dragon z cw 5-18g. Taki zestaw w pełni sprawdził się w czasie łowienia okoni z brzegu lub brodząc w wodzie. Na multiplikator nawinąłem 0,12mm plecionkę również firmy Dragon która w zupełności spełnia parametry wędziska. Z przynęt do testów rzutowych wybrałem 2 woblery jeden o masie 12 g. a drugi o masie 7g. dodatkowo zabrałem główkę jig z gumką o masie 10g. na haku nr 1. Moim celem było sprawdzenie, jaka jest minimalna masa przynęt, którymi można rzucać z wykorzystaniem szpulki o stosunkowo dużej masie. Test zacząłem od Salmo Stinga 12g. który rewelacyjnie ładował wędzisko. Po dłuższych ustawieniach multiplikatora maksymalne odległości jakie udało mi się uzyskać to około 30 m. Zatem moje przypuszczenia się sprawdziły o których pisałem powyżej. Kolejną przynętą była główka jigowa o masie 10 g. Tak ... pewnie już wiecie co chcę napisać , że się trochę nachodziłem licząc kroki jako metry. A więc Team Dragon HS200iL miota 10g. jiga na około 50 m. Faktem jest że dobrałem do zestawu dłuższe wędzisko jednak w przypadku krótszego te odległości mogą być podobne z niewielką różnicą. Ostatnią przynętą która nie dawała mi spokoju był Salmo Minnow 7g. W tym przypadku zauważyłem lekkie trudności w ustawieniach docisku szpuli. Doszedłem do wniosku że to dobry czas na regulację i sprawdzenie hamulca magnetycznego który rewelacyjnie reaguje na ustawienia. Po ustawieniu docisku szpuli wykonywałem następne rzuty z tą różnicą że przestawiałem hamulec magnetyczny pomiędzy pozycją 2 na 8. Najdalej udało mi się rzucić 7 g. Salmo minnow na dokładnie 20 m. przy ustawieniu hamulca magnetycznego na pozycji 4. Podsumowując moje testy rzutowe przyznam że jestem pod wrażeniem Team Dragon HS200iL obsługuje swobodnie dolny zakres przynęt od 10 g. górny zakres myślę że nie ma co przesadzać jednak na lajcie poradzi sobie ze sliderem 10S o masie 46g. podczas jerkowania.

Podsumowanie:
Team Dragon HS200iL to ergonomiczny multiplikator za niewielkie pieniądze z dużą dostępnością na rynku oraz z gwarancją na pięć lat. Płynna praca , szerokie zastosowanie oraz wykonanie wywierają pozytywne wrażenie. Jest kilka drobnych rzeczy które producent powinien podrasować jak lepsze okładziny cierne hamulca walki , czy odchudzić na wadze szpulę oraz całą konstrukcję. Jednak za takie pieniądze uważam że mamy naprawdę godną polecenia maszynkę. Uważam że ten model zostanie przez Was docenionym i długo pozostanie na rynku liderem wśród propozycji Polskich producentów sprzętu wędkarskiego. Łowienie tym modelem przyniesie Wam wiele przyjemności i na pewno zaspokoi Wasze potrzeby na wiele sezonów, czego Wam i sobie życzę.

Do zobaczenia nad wodą : @spigot 2012r.

 


2
Oceń
(29 głosów)

 

Kołowrotek Team Dragon HS 200iL - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł