Kołowrotek Team Dragon FD930iZ - mały mocarz

/ 15 komentarzy / 3 zdjęć




Team Dragon hmmm o tym kołowrotku pisano już niejedno jedni chwalą drudzy nienawidzą postaram się opisać moje doświadczenia z tym kołowrotkiem.Zakupiłem go w roku w roku 2008 jak wynika z karty gwarancyjnej. Każdy zorientowany wie że Team Dragon to kołowrotek ze stajni Ryobi czyli to samo co Zauber, Spro Red Arc itp..  choć od Reda w środku różni się i jest bardziej prostej budowy. Nie powiem czym dokładnie bo nie pamiętam nazw tych części po prostu się tym nie interesuję.Szczerze mówiąc decydując się na zakup najbardziej przekonała mnie pięcioletnia gwarancja którą daje Dragon nie liczyłem na zbyt wiele jeśli chodzi o jego wytrzymałość. Co do jakości jest ona tak na cztery z minusem gdyż  napisy ze szpuli dość szybko się ścierają i ogólnie akurat model który ja posiadam do najpiękniejszych nie należy, obecnie modele po lifcie mają fajny ciemny lakier więc wizualnie są troszkę ładniejsze. Kołowrotek plecionkę układa przyzwoicie, jeśli chodzi o hamulec też nie mogę nic zarzucić nie zapieka się i działa płynnie.W pierwszym roku użytkowania Dragona nie pomyliłem się co do niego i po kilkunastu wypadach o ile dobrze pamiętam coś zaczęło w środku klekotać. Z racji tego iż miałem kończącą się już powoli Daiwe na zapas, oddałem od razu go na gwarancję. Niestety w tym samym roku pod koniec sezonu sytuacja się powtórzyła i znów musiałem go odesłać. Po drugim powrocie kołowrotka z serwisu pamiętam że zastanawiałem się nawet czy go po prostu nie sprzedać. I bardzo dobrze że tego nie zrobiłem gdyż w kolejnych latach użytkowania miło mnie zaskoczył – otóż przez ostatnie sześć lat po serwisie z kołowrotkiem nic się nie działo. jak chodził po serwisie tak do tej pory działa. Mimo iż Team Dragona po drugim serwisie spisałem na straty on nadal chodzi, nadal nim łowię a to do czego był w tych latach używany nie jeden kołowrotek by zabiło. Zacznijmy od łowienia w zarośniętych bagnistych zbiornikach i ilości ciężkiego zielska które musiał ściągnąć była na pewno ogromna. Kręcioł jeździ ze mną na sandacze na Wisłę przyznam się że bardzo często podbijam kołowrotkiem. Wędkując nad jeziorem łowiłem nim na Jerki 10cm, woblery, wahadła, i duże gumy. Co więcej? wyprawa na troć – nie ma problemu daje radę. Złowił nawet parę sumów które zawisły przypadkiem - ryby do 10kg.

Przez te lata naprawdę zaliczył mnóstwo wypadów i to nie lekkich wypadów. Teoretycznie powinien już być dawno na śmietniku. Smaru dokładam co dwa lata, zaś w tamtym roku całkowicie go wyczyściłem i włożyłem nowy smar. Nie wiem co oni mi do niego włożyli po drugiej reklamacji ale z kołowrotkiem się nawet nic złego nie dzieje, nie ząbkuje, luzy na korbce ma nieduże w normie, rolka przez te lata nawet nie zajęczała. Faktem jest, iż ma taką jakby to powiedzieć lekko szumiącą pracę ale one chyba tak mają, od początku mi tak szumiał i czytając różne fora inni użytkownicy również to potwierdzają. Team Dragon jest u mnie  najbardziej eksploatowanym kołowrotkiem gdyż używam go do najcięższych zadań. Po spisaniu go na straty i chęci „zajechania” ciężkim łowieniem zacząłem go używać do niektórych zadań do których nie jest stworzony. Kołowrotek zaskoczył  mnie pod każdym względem choć jest moim pierwszym i jak na chwilę obecną  jedynym kręciołem z pod znaku Dragona. Podejrzewam że jeszcze długo mi posłuży  gdyż dla mnie jest to w tej chwili maszynka nie do zdarcia.

 


5
Oceń
(17 głosów)

 

Kołowrotek Team Dragon FD930iZ - mały mocarz - opinie i komentarze

tomek225tomek225
+1
Ale się tekst porozjeżdżał może dlatego z Worda wklejałem (2015-12-28 11:25)
luxxxisluxxxis
+1
Bo to Dragon...ja tak mam z ich kijami,przeginam pałę na kazdej mozliwej płaszczyznie a złamać nie mogę... ani na rybie,ani na zaczepie,kuzwa na niczym...Posyłałem nawet 60g savaga na blanku do 18g na 50 m i nic..:) Tego kręćka nie mam coprawda ale mam innego-maximę,robię mu to samo co kijom a on dalej kręci jak gdyby nigdy nic... +++++Pozdrawiam. (2015-12-28 18:00)
tomek225tomek225
+1
To nie kupuj z serii x-treme kumpel ma i strzelił jak zapałka a gdzie jeszcze do górnego cw miał. Po złamaniu okazało się że blank cienki jak kartka papieru. (2015-12-28 18:09)
luxxxisluxxxis
+1
Mam x trema,dziś przyciagałem nim ponton do zaczepu......Wyjątek nie zawsze potwierdza regułę:) felerne badziewie trafisz nawet u mercedesa,jednak statystycznie rzadziej niż u fiata ...Ja przykładowo przeklinam dragonowską Mantę,pół roku i kopyta wyciagła bitch...:) To jednak mnie nie zraziło. (2015-12-28 18:51)
kostekmarkostekmar
+1
Posiadam ten model i nie narzekam. A wytrzymał ekstremalne przeciążenia i nic się nie stało, i nic się złego z nim nie dzieje. Z mojej strony polecam !!! (2015-12-28 19:13)
tomek225tomek225
+1
Czyli na szczęście wyjątek (2015-12-28 19:29)
barrakuda81barrakuda81
+1
Mój biedaczek chyba już nie żyje bo wrócił z serwisu i zdaje się że wiele mu nie pomogli...Mimo to wart był każdej wydanej na niego złotówki. Może nie dorównuje kulturą pracy uznanym modelom Shimano ale daje radę. A ile mi on ryb wyjął...Fajny kołowrotek i kiedyś (swój też kupiłem w 2008) był chyba tańszy.*****. (2015-12-28 21:04)
czaro93czaro93
+1
Ja również mam największe zaufanie do sprzętu spod znaku smoka, a w szczególności jednak do wędek. Kołowrotek mam jeden, a mianowicie Fishmaker'a przy spinningu do 30 g i powiem szczerze, że przez 3 lata biczowania w wodach o przeróżnej charakterystyce daje radę i jeszcze mnie nie zawiódł. Pozdrawiam (2015-12-28 23:57)
luxxxisluxxxis
+1
Dragon rulez:) (2015-12-29 09:30)
ryukon1975ryukon1975
+2
5***** (2015-12-29 12:30)
SithSith
+2
***** nie ma więcej ;-) (2015-12-31 06:06)
barrakuda81barrakuda81
+2
Jednak mój TD będzie żył choć serwis poza wymianą części tym razem się nie przyłożył - musiałem go na nowo przesmarować i troche "dopieścić".Najważniejsze że chodzi po wymianie pociętego wodzikiem ślimaka i może jeszcze się przyczyni do jakiegos sukcesu:-) (2016-01-19 11:04)
wojcieszycwojcieszyc
+1
witam bardzo dobry kołowrotek DRAGONA - ja od 2008 roku mam TEAM DRAGON 935iZ (2016-01-29 22:09)
MATIGMATIG
+1
Również posiadam, od 3 sezonów, bez problemów. Polecam. (2016-01-31 22:06)
mariusz-sobczykmariusz-sobczyk
0
'' Każdy zorientowany wie że Team Dragon to kołowrotek ze stajni Ryobi czyli to samo co Zauber, Spro Red Arc '' Kto to kur*a wymyślił? Bzdura, bzdura, bzdura!!! Red i Zauber nie są klonami!!! kiedyś naliczyłem kilkanaście różnic. Zauber i Team Dragon 930 to też nie to samo, TD jest bardziej klonem innego kołowrotka Ryobi, który nie zrobił takiej furrory jak Zauber. Jeśli Zauber,Red iTD to klony... wtedy na rynku mamy kilkadziesiąt takich ''klonów'' (2016-11-04 16:26)

skomentuj ten artykuł

 





Sklep wedkuje.pl

Ryobi Zauber