Komosiaki i korniki na przynęte

/ 8 komentarzy

W uschniętych łodygach dziko rosnących roślin, takich jak łopian, lebioda czy oset, znaleźć można larwy chrząszczy, które potocznie określa się "komosiakami". Choć nazwa jest jedna, to kryje się wiele różnych gatunków owadów, których cykl rozmnażania przebiega w zbliżony sposób. Stąd w łodygach znaleźć możemy larwy różniące się zarówno wielkością, jak i barwą. Pozyskiwane larw jest dość proste. Wybieramy najgrubsze łodygi i przyglądamy się im dokładnie. Gdy znajdziemy w łodydze niewielki otwór, delikatnie rozcinamy ją w tym miejscu scyzorykiem. Często w jednej łodydze znajdziemy kilka lub nawet kilkanaście larw. Larwy te można przechowywać dość długo, nawet 2-3 miesiące, wystarczy je przesypać suchymi trocinami i umieścić w chłodnym miejscy. Komosiaki dobrze trzymają się haczyka, który musi być dość delikatny.
O kornikach słyszał pewnie każdy z nas, ale niewielu widziało tą przynętę na haczyku. Moim zdaniem jest jedną z najbardziej nie docenianych przynęt. W tym przypadku określenie "korniki" też jest tylko umowne. W rzeczywistości pod korą drzewa obok larw kotnika znaleźć można larwy bardzo wielu innych szkodników. Niemal wszystkie znakomicie sprawdzają się jako przynęta. Korniki pozyskiwać można przez cały rok, bo cykle rozwojowe tak wielu rozmaitych chrząszczy są na tyle odmienne, że zawsze któreś rozwija się i żeruje pod korą. Korniki można zaleźć przede wszystkim w starych i uschniętych drzewach. Larwy przechowuje się w pudełku z dostępem powietrza, przysypujemy je wilgotnymi trocinami lub próchnem. Komosiaki jak i korniki mogą okazać się nawet lepsze od białych robaków. Udanych łowów.

 


5
Oceń
(26 głosów)

 

Komosiaki i korniki na przynęte - opinie i komentarze

halski021halski021
0
U nas komosiaki są nazywane badylakami.A na korniki łapałem swoje największe płotki pod lodem.Dawniej , to były bardzo popularne przynęty podlodowe.Teraz większość idzie na łatwiznę , bo prościej jest kupić ochotkę czy białe robaki w sklepie niż pozyskiwać te robale:) (2013-03-04 12:19)
szutomaszszutomasz
0
Na ryby bierz kornika no a ryba do podbieraka sama wskika :D 5***** (2013-03-04 14:57)
Lin1992Lin1992
0
Przynęty stare i zapomniane ale mega skuteczne. Za ciekawy wpis oczywiście *****. (2013-03-04 19:29)
michuwromichuwro
0
Święta prawda z tym pozyskiwaniem naturalnych przynęt. Łatwiej kupić niż trochę się wysilić. Pamietam jak na poczatku mojej przygody z wędką ojciec pokazał mi te robaczki w łodygach :) później już kombinowałem i szukałem robactwa w różnych próchnach i łodygach. Fakt, skuteczność ich naprawdę była wyjątkowa :) Dziękuję za przypomnienie tych zapomnianych sposobów :) oczywiście 5* z wielkim + :) (2013-03-06 13:21)
LABORMUCLABORMUC
0
Równie dobra przynęta, jak chruścik. Pozdraw (2013-03-06 13:34)
ryukon1975ryukon1975
0
Uważam że używanie naturalnych przynęt jest o niebo lepsze od zasypywania wody sklepową chemia.Tylko ilu wędkarzy potrafi iść nad wodę z samymi wędkami i tam na miejscu zdobyć szybko i bezproblemowo przynęty ? Jest ich tam naprawdę wiele. (2013-03-12 08:46)
pstrag222pstrag222
0
Uważam że używanie naturalnych przynęt jest o niebo lepsze od zasypywania wody sklepową chemia.Tylko ilu wędkarzy potrafi iść nad wodę z samymi wędkami i tam na miejscu zdobyć szybko i bezproblemowo przynęty ? Jest ich tam naprawdę wiele. [2013-03-12 08:46] Tylko nie liczni tak potrafią...... (2013-03-12 14:36)
jarek-matusjarek-matus
0
Fajna opcja do zdobycia kilku robaczków gdy idzie się łowić na żywca nad jezioro - po drodze można przejrzeć kilka "badylków" i jest przynęta na złowienie żywczyka - do tego ich używam - do dłuższego łowienia "białej ryby" ich nie zbierałem (2013-08-12 11:33)

skomentuj ten artykuł