Konger Paladin River Raid 2.74m 2-14g.

/ 3 komentarzy / 8 zdjęć


 Korzystając z wolnego popołudnia , niestety wolnego , ponieważ wolałbym je spędzić nad moją rzeką Uszwicą przy polowaniu na klenie , ale jest to dzisiaj niemożliwe z powodu stanu wody w rzece. Opiszę kij , który od połowy marca służy mi do ich połowu. Jest to wędzisko firmy Konger z serii Paladin z ciężarem wyrzutowym od 2 do 14g. i długości 274 cm. Zatem zapraszam do mojej krótkiej opinii na temat tej wędki.

Potrzebowałem szybkiego kija , którym obsłużę woblery od 2 do maksymalnie 4,5 cm oraz obrotówki w rozmiarze 0,1. Łowisko to najczęściej ,a praktycznie w 99% mała nizinna rzeka o szerokości od 4 do 10 metrów ze spokojnym nurtem.. szukałem wędki , która nie będzie typową kluchą , ale też nie okaże się mocarnym kleniowym kijem , bo takiego na moje łowisko nie potrzebuję.. chciałem żeby mój nowy kleniowy kij był finezyjny i lekki , lecz w sytuacji gdy zatnę grubego klenia lub trafi się przyłów szczupaka nie "uklęknął" pod tą rybą tylko pokazał , że mimo delikatności potrafi utrzymać sporą sztukę.. mętlik na początku roku miałem spory i długo zastanawiałem się przed ostateczną decyzją.. miałem na oku kij Savage Gear , który został odsunięty na bok na rzecz kleniowych wędzisk firmy Dragon , ale każdej z nich coś brakowało.. albo dolnik zbyt długi albo mimo opisanego niskiego wyrzutu kij był pałowaty albo akcja nie ta.. od samego początku najbardziej po głowie chodził mi River Raid tylko odpędzała trochę cena.. ale zgadzało się wszystko.. długość wędziska , akcja , bardzo krótki dolnik , lekkość i to jednak on finalnie został jak już teraz mogę szczerze przyznać , moim idealnym kleniowym kijem na małą rzekę.

Po zakupie dostałem go zapakowanego w czarną tubę na której jest duży , wyraźny opis kija , który znajduję się w środku.. tuba posiada szelkę na której możemy wygodnie ją nieść , jest zrobiona z twardego materiału więc w trakcie transportu możemy być spokojni ,że kij nie ulegnie uszkodzeniom mechanicznym.
Po otwarciu zostało tylko wyjąć Paladina z również czarnego futerału i obejrzeć kij..
Dla mnie osobiście jedna z piękniejszych wędek.. spodobała mi się z każdej strony.. bardzo dobrej jakośći portugalski korek klasy AAA.. koniec dolnika jest zrobiony z mielonego korka.. słyszałem opinię ,że po kilku wypadach się kruszy.. mnie narazie po około 40 intensywnych godzinach łowienia nic się nie stało i przypuszczam ,że nic takiego nie będzie miało miejsca.. wędka posiada bardzo ciekawy uchwyt do kołowrotka Fuji , jest on w elemencie korka , który mocujemy wraz z kołowrotkiem , dobrze spasowany , gładko przykęcamy młynek  , przelotki Fuji SiC Titanium.. naprawdę bardzo dobre komponenty.. przelotki bardzo solidne , takie są również montowane w kijach z pracowni , osadzone równo , bez zacieków , bardzo estetycznie , ale w kiju tej klasy takie muszą być. Musimy jedynie uważać podczas transportu kija , ponieważ z tego co wiem ten rodzaj przelotek jest kruchy i by ich nie uszkodzić nie powinniśmy wygniać przelotek ani prowokować sytuacji gdzie mogą być narażone na uszkodzenie. Na blanku widnieje nazwa firmy , modelu kija wraz z ciężarem wyrzutowym oraz uwagi w jakich warunkach pogodowych nie powinniśmy go używać. River Raid posiada dzielony , bardzo krótki dolnik.. jest to dla mnie ogromny plus ,bo lubię wędki z krótkimi dolnikami.. jak wspomniałem jest dzielony.. miało to na celu podobno osiągnięcie wysokiej czułości odbierania brań , coś na zasadzie rezonansu , którym był stosowany między innymi w kijach firmy Dragon z serii Guide Select. Paladin jest bardzo lekki , waży zaledwie 124g. Patrzać na długość tego modelu jest to świetny wynik. Tak to wygląda ze strony wizualnej , kij jest piękny , świetnie wykończony i nie różni się niczym od tych z pracowni. Złożony został z markowych komponentów wysokiej jakośći i pierwsze wrażenia są rewelacyjne.

Na pierwszy test wziąłem go nad mały potok , który przepływa w odległości 5 km od mojego domu.. w mojej rzece , na której Paladin miał być docelowym kijem  do połowu kleni , była jeszcze podwyższona woda , a zależało mi przede wszystkim na odczuciach z holu pierwszej ryby.. podczas pierwszych rzutów najbardziej byłem zaskoczony celnością kija.. naprawdę bez problemu przynęta lądowała tam gdzie chciałem , nawet jeżeli musiałem trafić z większej odległości w punkt. Czułem coś takiego ,że rzucam nim kilka minut , aa mam wrażenie gdybym przełowił River Raidem kilka dobrych sezonów.. nie dość ,że celnie , to lekkie przynęty o masie 2g. na żyłce 0,14mm latały daleko , bardzo daleko. po kilkunastu minutach w końcu miałem przytrzymanie woblera i po zacięciu zameldował się pierwszy kleń.. nie do końca zwracałem uwagę na rozmiar ryby , tylko bacznie obserwowałem jak wędka zachowuje się pod rybą.. po krótkim holu wyjął z wody klenia , który po zmierzeniu miał 41 cm i z bananem na twarzy pojechałem do domu ,bo wygnał mnie deszcz. po dosłownie 15 minutach już wiedziałem ,że takiego kija właśnie szukałem. Kolejne wyprawy już na docelowe łowisko , czyli rzekę Uszwicę tylko to potwierdzały.

Akcję kija określam jako szybką , pod większym obciążeniem przechodzi w głębsze ugięcie. Przy użyciu odpowiedniej średnicy żyłki , lekkie kleniowe woblery latają na bardzo przyzwoite odległośći , kijem rzuca się wygodnie i bardzo celnie tak jak wspomniałem wcześniej. Ma odpowiedni zapas mocy by z powodzeniem podjąć walkę z dużymi kleniami.. póki co wyholowałem jakieś 40 sztuk z czego największe miały ciut powyżej 40stu , ale jestem pewien , że z rybami 45+ też sobie spokojnie poradzi ,bo przy moich kleniach , River Raid pokazał spory zapas mocy.. miałem przyłowy w postaci szczupaków.. pierwsza ryba miała ponad 65 cm i po dłuższym holu wypieła się przy próbie podebrania , a druga 55+ i takie przyłowy podczas łowienia kleni też Paladin wytrzyma , lecz nie ma co ukrywać ,że do szczupaków absolutnie się nie nadaje. Przetestowałem go jeszcze na ładnym okoniu 38cm i kij zrobił swoje , mocno walczącego garbusa zaciętego za samą skórkę trzymał pewnie do samego podebrania. Odsetek ryb , które spadły z Paladina jest mimalny , bo na ok. 50 ryb spadł chyba jeden niewielki klenik. Bardzo pewnie trzyma nawet delikatnie zacięte ryby i nie notuje spadów. Jest bardzo czuły , delikatne branie klenia odczuwa się wyraźnie.. nie wiem czy nawiązanie do dzielonego dolnika i rezonansu jest prawdą , że to działa na tej zasadzie ale szczerze przyznam , że nie miałem wcześniej tak czułej wędki w ręce.

W mojej ocenie jest to bardzo dobra propozycja na małą oraz średnią nizinną rzekę. Obsłuży z powodzeniem przynęty takie jak , kleniowe woblery do maksymalnie 4-5cm ( np. Krakusek Zp 4,5cm , Dorado Ivader 4 cm ) ale najbardziej komfortowo łowi się na 2/3cm małe woblerki oraz blaszki obrotowe 00,0,1. Na dużych rzekach takich jak Wisła , Dunajec , Odra nie miałem jeszcze możliwości nim połowić ale na niewielkie przynęty sądzę ,że dałby sobie radę , ale już przy troszkę większych woblerach byłby problem.

Podsumowując przynaję ,że to naprawdę dobry kij.. lekki , złożony z bardzo dobrych komponentów , z blankiem o bardzo fajnej , sprężystej akcji. Jedyny minus to cena , ale coś za coś.. gdy chcemy dostać coś dobrego musimy za to zapłacić. Waha się ona od 750 do nawet 1000 zł. Mnie udało się go trafić za 744 zł. Ode mnie dostaję wysoką ocenę i sądzę ,że dzięki niemu nie będą mi już głowy zaprzątać kije z pracowni ,bo poprostu mam to co chciałem na klenia.. Jeden z najlepszych seryjnie produkowanych patyków na ten gatunek, tak uważam.

Pozdrawiam , Krawcu7.

 


4.1
Oceń
(11 głosów)

 

Konger Paladin River Raid 2.74m 2-14g. - opinie i komentarze

Jakub WośJakub Woś
-2
Piątka za wpis, brakuje tu tego. (2017-04-11 09:51)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Fajny wpisik, ponoć to dobre kije są :-) (2017-04-11 20:14)
oldboyoldboy
+2
Ja po długich namysłach i "przymiarkach" też kupiłem Konger'a, tylko nieco tańszego, za to dłuższego. Głównymi zaletami są dla mnie (jak i dla autora): krótki dolnik, maly ciężar wyrzutowy (2-10 g) i długość (3 m). Jest to World Champion Tango. Jeszcze go nie zdążyłem przetestować (nie lubię za bardzo łowić o tej porze i przy wysokim stanie wód), ale myślę też w przyszłości poeksperymentować nim przy łowieniu innymi metodami, niż sam tylko spinning. (2017-04-11 22:31)

skomentuj ten artykuł