Konserwacja kołowrotka cz.2

/ 4 komentarzy / 8 zdjęć


Kilkanaście dni temu obiecałem, że dokończę materiał nt. 'konserwacja kołowrotka' co niniejszym czynię. Znalazłem w końcu trochę czasu, nowy smar do kołowrotków i olej maszynowy
(do maszyn do szycia) został kupiony. żona w pracy, syn na feriach, więc można spokojnie oddać się swojej pasji, nie tylko wędkowania, ale także majsterkowania. Jak Koledzy zobaczycie, nawet do sprzętu można podchodzić z „miłością”. Sama data zakupu kołowrotka przedstawiona na jednym ze zdjęć mówi za siebie, ROK 1991. Zauważcie proszę jak fantastyczna była i jest do dzisiaj jakość naklejek i farby na kołowrotku, że nawet po 20 (dwudziestu) latach intensywnej eksploatacji ślady użytkowania są znikome. Co jest ważne to precyzja wykonania elementów i jakość materiałów, które na ówczesne czasy dawała wieloletnią gwarancję, aczkolwiek ta jakość materiałów nie była aż tak może ogromna.
Żal „wyrzucić” Cormorana 3000, służy mi do dzisiaj jako typowy już kołowrotek gruntowy. Prosty, niezawodny, niezwykle mocny, na nocny połów węgorza wręcz niezastąpiony.
Jeżeli chodzi o sprawy eksploatacyjne, to problem pojawił się na plastikowym pierścieniu obok rolki prowadzącej żyłkę. W związku z brakiem części zamiennych zmieniłem poosiowo kąt położenia pierścienia o 180° i mam nadzieję, że przy odpowiedniej kontroli żyłki jeszcze sezon sprzęt wytrzyma.
Szczegóły konserwacji Cormorana 3000 przedstawiłem na załączonych zdjęciach. Na koniec pozwolę sobie na jedną dygresję. Dbajmy o sprzęt bez względu na to, czy jest obsługowy, czy też bezobsługowy, a on odpłaci się nad wodą swoją skutecznością i niezawodnością.

 


4
Oceń
(20 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Konserwacja kołowrotka cz.2 - opinie i komentarze

broz4broz4
0
Bradzo ciekawe materiały zarówno ten pierwszy part jak i drugi ja dzięki nim pokusiłem się o wyczyszczeniu swojego sprzętu została tylko 1 śróbka ale znalazłem na nią otwór po kilku minutach główkowania...
(2011-02-02 07:06)
micbmicb
0
Hej!. W tym samym sklepie HOBBY na Dąbrowskiego też kupiłem swojego pierwszego Abu, i też było to dawno. Sprzęt zimą trzymałem w piwnicy i niestety pewnej nocy piwnicę mi okradli:/ Poszły trzy wędki i dwa kołowrotki w tym mój Abu:(. Teraz sprzęt trzymam już tylko w domu.
Co do artykułu tego jak i poprzedniego to *****, choć moim zdaniem nie każdy powinien zabierać się za konserwacje kołowrotków. Uważam, że trzeba mieć trochę wrodzonych zdolności manualnych, a ten kto ich nie posiada niech lepiej korzysta z serwisów.
(2011-02-03 09:17)
krzychu64krzychu64
0
Dla mnie *****
 
Nie wiem jaki serwis zajmie się naszym sprzętem z taką pieczołowitością jak my sami.
Może moje kołowrotki nie wyglądają tak jak pańskie Panie Marku, ale co roku przed rozpoczęciem sezonu poddaję je konserwacji. kilka z nich ma już 15 lat i więcej i nic mi w nich nie nawaliło.
A, że lubię sobie radzić z techniką to przydało mi się to na wczasach w Grecji. Otóż dzięki żonie która zauważyła w małej zatoczce przy plaży pozostałość po wędce - dolnik z kołowrotkiem, od tego czasu w swym sprzęcie mam kołowrotek firmy JAXON  PENAX PXL MATCH 300. Zaraz po wyjęciu z morskiej wody w hotelu dałem go do kąpieli pod kran.
Nie mając dostępu do narzędzi, anie też żadnych środków czyszcząco  w postaci WD-40 nic więcej nie mogłem zrobić. Dopiero po powrocie do domu poddałem go czyszczeniu i konserwacji rozbierając do jednej śrubeczki.
(2011-02-03 23:24)
yaca84yaca84
0
Sprzęt może być (stary) ale jaką mamy satysfakcej przy jego konserwacji. Przypominaja się wszystkie wyprawy , jak dzielnie pomagał nam w walce z nie jednym okazem .
(2011-02-05 22:17)

skomentuj ten artykuł